Divya-kiśori dasi napisał(a):
Dzięki Albercie za tego posta. Czy to, co napisałeś powyżej, opiera się na wymienionej przez Ciebie książce, czy też w większej części są to Twoje osobiste przemyślenia? Chętnie przeczytałabym tę książkę. Gdzie ją można nabyć?
Książkę "Hare Krishna Transformed" po angielsku możesz zamówić z wydawnictwa lub księgarń zagranicznych. Nie zdradzę tajemnicy, że jej polska wersja ukaże się w tym roku, więc będziesz mógł ją przeczytać po polsku. Burke Rochford bada ISKCON od ponad 35 lat. Książka jest mocna i rzetelna. Zostanie wydana dzięki wysiłkowi krysznaitów z Towarzystwa. Rochford zadedykował ją zwolennikom Prabhupady
Moimi przemyśleniami jest porównanie pomiędzy Towarzystwem, a innymi grupami wisznuickimi. Uważam, że
wzrost popularności ruchów takich jak ruch Narajana, Zakon Tripurariego Swamiego, Misji Ćajtanji, różnych Matha, itd jest wprost proporcjonalny do słabości i błędów Towarzystwa w przeszłości i obecnie.Nie jest to kwestia po prostu charyzmy, tez filozoficznych itp. Punktem odniesienia staje się ISKCON. Rochford to potwierdza poprzez swoje badania. Pisze:
"Kontrowersje wokół guru doprowadziły do zerwania związków niektórych krysznaitów z ISKCON-em na rzecz innych organizacji wisznuickich powiązanych z duchowymi braćmi Prabhupady w Indiach (Gaudija Math). Najbardziej znani są S.R. Śridara Maharadźa i Narajana Maharadźa; ten drugi jest uczniem brata duchowego Prabhupady, B.P. Keśawy Maharadźa. Każdy z nich był towarzyszem Prabhupady przed jak i po jego wyjeździe z Indii do Stanów Zjednoczonych w 1965 r.
Po śmierci Prabhupady, członkowie GBC szukali rady u Śridary Maharadźy, aby pomógł w wyjaśnieniu władzy nowomianowanych guru. Przez ponad dwa lata, przywódcy ISKCON-u korzystali z przedwodnictwa i wskazówek Śridary w kwestiach filozoficznych (Rochford 1985:245-53). Jednakże gdy wyłonił się spór o system strefowy aćarjów (guru), niektórzy przywódcy ISKCON-u i starsi uczniowie Prabhupady obwinili za to Śridarę. W 1982 r., przywódcy ISKCON-u zerwali związek z Śridarem i „ogłosili go wrogiem,” ponieważ jego „prezentacja Świadomości Kryszny często różni się od prezentacji Śrila Prabhupady” (Vishnu, Swami B.B. 2004:182). Jeden z byłych członków ISKCON-u i zwolennik Śridara Maharadźa jednak stwierdził, że „najlepszym wyjaśnieniem ostracyzmu Śridary Goswamiego...jest prawdopodobnie fakt, że wielu członków Towarzystwa zaczęło podążać za nim zamiast słuchać rozkazów nowych guru” (Vishnu, Swami B.B. 2004:183). Zmiana polityki ISKCON-u wobec Śridary doprowadziła do pierwszej istotnej schizmy w 1982 r., kiedy guru ISKCON-u Dźajatirtha oderwał się od ISKCON-u wraz z setką swoich uczniów, by połączyć swoje siły z Śridarem Maharadźem w Indiach (Rochford 1985:251). "
"Ruchy religijne wymagają skutecznego i uprawomocnionego przywództwa jeśli mają rozwijać się i prosperować (Stark 1996:138). Poza tym, szeregowi członkowie muszą postrzegać , że są czynnymi graczami w tym systemie władzy (Stark 1996:139). Jak argumentuje Chaves (1993, 1994) organizacyjna i wewnętrzna sekularyzacja skutkuje zanikiem religijnego autorytetu, a sekularyzacja wyrasta z kurczących się społecznych struktur, których legitymizacja opiera się na świecie nadnaturalnym (Chaves 1994:756). Jak ten i poprzednie rozdziały pokazały, GBC ISKCON-u i struktury władzy guru utraciły swoją legitymizację w oczach dużej części członków ISKCON-u pierwszego i drugiego pokolenia. Skutki kryzysu władzy posiadały dalekosiężne konsekwencje dla rozwoju ISKCON-u jako organizacji religijnej. Wewnętrznie słabnące przywództwo miało znaczący wpływ na oddanie członków i poziom ich uczestnictwa. Dało to także kobietom polityczną szansę na postępy w ich programie na rzecz zmian. Na dodatek, kryzys władzy ISKCON-u doprowadził do indywidualnego i grupowego odejścia, przejścia do innych organizacji, buntu, schizm, i wzrostu społeczności niezależnych gospodarstw domowych. Od połowy lat 80-tych ten masowy odpływ krysznaitów pozostawił północnoamerykańskie społeczności ISKCON-u walczące o przetrwanie."
W reakcji na zaniedbania i nadużycia w Towarzystwie w Ameryce, wielbiciele zareagowali na różne sposoby: jedni pozostali usiłując przeprowadzić reformy, inni odeszli wtapiając się w kulturę amerykańską, kolejni stworzyli niezależne społeczności gryhasthów (np Prabhupada Village, Three Rivers itd), jeszcze inni założyli własne organizacje lub przystąpili do ugrupowań o podobnej orientacji. Nie jest do końca tak jak pisze Maha bala:
Cytuj:
Otoz Narayana Maharaj inspiruje do zycia duchowego osoby, ktore z roznych wzgledow odeszly ze swoich obozow i czesto w takich przypadkach zaliczyly upadek z zycia duchowego. Nauczanie osoby, ktora nie miala nigdy nic wspolnego ze Swiadomoscia Kryszny jest latwiejsze niz nauczanie osoby, ktora praktykowala przez iles lub nascie lat bhakti yoge a nastepnie na skutek roznych sytuacji odeszla od zycia duchowego. Jest to proces o wiele trudniejszy i trzeba miec naprawde sile duchowa oraz autorytet, aby przekonac taka osobe do powrotu do zycia duchowego.
Przyłączający się niekoniecznie "zaliczyli upadek", tak samo nie jest prawdą, że Narajana Goswami inicjuje tylko tych, których guru upadli jak sugeruje Anuradha. W proteście wobec zdystansowania się ISKCON-u do Narajana Goswamiego po 1994 i rezolucji z 1995 r., on i jego zwolennicy dokonali objazdu po społecznościach ISKCON-u. Rochford pisze:
"W otwartym nieposłuszeństwie wobec GBC, Narajana i podążający za nim byli członkowie ISKCON-u rozpoczęli w 1996 coroczne objazdy mające na celu głoszenie ukierunkowane na społeczności ISKCON-u w Ameryce Północnej i innych krajach zachodnich. Jeden z tych, którzy przyłączyli się do Narajana podał,
Przez następne kilka lat setki, setki byłych, rozczarowanych członków ISKCON-u gromadziło się na tych zgromadzeniach, aby słuchać Narajana Maharadźa przyciągnięci przez jego charyzmę. Wielu wielbicieli nawet odeszło od „podobnych do księży” guru ISKCON-u... i ponownie zostali inicjowani przez Narajana Maharadźa... Narajana zatem jest poważnym, aktualnym zagrożeniem dla ISKCON-u (Collins 2004:225)."
Dlatego dochodzi do wniosku, że:
"Dla zarówno byłych jak i rozczarowanych członków ISKCON-u związanie się z Śridarem i Narajanem okazało się łatwym przejściem zważywszy na to, że ich nauki opierają się na tradycji Gaudija Wajsznawa. Dlatego opuszczenie ISKCON-u nie wymagało od nich fundamentalnego przepracowania indywidualnej tożsamości religijnej. Tak naprawdę, przejście do innej organizacji jest bardziej prawdopodobne, kiedy jednostki nie są zobowiązane do odłożenia istniejącego „ kapitału kulturowego” (Stark 1996:135; Stark i Finke 2000:123). Innymi słowy, zmiana organizacji jest dużo bardziej pociągająca, gdy nie wymaga rozległej resocjalizacji i kształcenia religijnego."
Purnaprajna napisał:
Cytuj:
Czy mógłbyś też drogi Albercie pokrótce powiedzieć nam jakie kompromisy masz na myśli mówiąc: "Nie chciał też, aby iść na zasadnicze kompromisy z kulturą amerykańską. Tak się nie stało, cóż zrobić..."? Z góry dziękuję.
Lata pomiędzy 1977 - 1986 niektórzy nazywają "szafranowym reżimem". Władzę w Towarzystwie, w GBC, posiadali sannjasini i brahmaczarini, którzy utrzymywali negatywną postawę wobec rodziny, dzieci i kobiet. Rochford upatruje właśnie w tej antyrodzinnej i antykobiecej postawie źródło kryzysu i skandali w Towarzystwie. Wraz z poszerzaniem się aśramu gryhastha w późnych latach 70-tych i wczesnych 80-tych konflikt na linii "szafranowi" kontra "biali", co Prabhupada juź dużo wcześniej nazwał "wojną bratobójczą", pogłębił się. W tamtym czasie w Towarzystwie panował model wspólnotowy. Środkiem utrzymania był sankirtan. Torpedowano w zasadzie wszelkie pomysły na inne sposoby zarabiania pieniędzy jako zbyt materialistyczne. Wraz z zapaścią ekonomiczną, tzn. niedostatecznymi wpływami ze sprzedaży książek i rosnącymi potrzebami swoich rodzin, małżonkowie musieli opuścić świątynie i szukać utrzymania na rynku zewnętrznym. Narodził się ruch reformatorski i obrony praw kobiet, zwłaszcza po ujawnieniu nadużyć wobec dzieci w gurukulach i kobiet. Dla szafranowych gurukule nie były bowiem miejscami edukacji, lecz pełniły funkcję czegoś na podobieństwo sierocińca. Przechowalni dzieci po to, aby rodzice mogli udać się na sankirtan. W Nowym Wryndaban był nawet żłobek na ten cel. Po "szafranowym reżimie" nastąpiło "białe rozwodnienie".

Mówiąc w mniej wyrafinowany sposób , po "pomarańczowym zatwardzeniu" nastąpiło "białe rozwolnienie."
Nie znajdując sposobności do utrzymania się, edukacji i samorealizacji w ramach Towarzystwa nastąpił znaczny odpływ członków w różnych kierunkach. Coraz bardziej miało miejsce, na różne sposoby, dostosowywanie się do społeczeństwa dominującego kosztem ideałów i celów Towarzystwa. Właśnie ten moment był sprzyjający dla rozwoju alternatywnych grup wobec ISKCON-u. Co więcej, niektórzy tworzący ten system represji w latach 70-tych i wczesnych 80-tych również odeszli tworząc własne grupy, jednocześnie krytykując Towarzystwo. Jednym z ostatnich znanych krytyków ISKCON-u

, był Harikesia, jeden z jedenastu "apostołów". Ci, którzy zostali, zarówno uczestnicy tych wydarzeń, jak i nowi członkowie po prostu teraz po nich sprzątają.
Towarzystwo nie zdołało stworzyć, w przeciwieństwie np. do Amiszy, kultury, która objęła by również rodziny oraz rozwój ekonomiczny. Prabhupada był tego świadomy. Wydaje się, że nie dążył do tworzenia organizacji opartej na jednym guru, ale do społeczeństwa. Dla ISKCON-u takim modelem społecznym jest warnaśrama. Rochford zauważa:
"Założyciel ISKCON-u, Śrila Prabhupada, przewidział zmiany, które tutaj opisaliśmy w istotnym względzie. W latach tuż przed śmiercią w 1977 r., Prabhupada poświęcił więcej czasu sprawom kulturowego rozwoju Ruchu. Martwił się, że ISKCON nie zdołał rozwinąć społecznego i kulturowego systemu, który pozwoliłby jego uczniom żyć w pokoju pielęgnując życie duchowe. Na poważne obawy Prabhupady wskazuje komentarz jaki, jak się twierdzi, przekazał swojemu uczniowi, że 50 procent jego misji nie zostało zakończone, ponieważ ISKCON nie zdołał ustanowić kultury warnaśrama (Dasa, Murali Vadaka 1992). Podany fragment wykładu porannego w 1992, w świątyni w Dallas jest echem tego przesłania:
Pod koniec swojego pobytu [przed swoją śmiercią], zwrócił się pewnego razu do wielbicieli będących wraz z nim i powiedział, „ Umrę, nie boleję nad niczym.” Zapadła cisza, w końcu Prabhupada powiedział głośniej, „ Tak naprawdę boleję nad jednym.” Brahmananda zapytał, „ Nad czym Prabhupada ? Że nie skończyłeś Bhagawatam ?” Prabhupada odpowiedział, „Nie, że nie ustanowiłem warnaśramy.” (Dasa, Murali Vadaka 1992)
Na początku 1974 r. podczas porannych spacerów z najbliższymi uczniami we Wryndawan, w Indiach, Prabhupada uszczegółowił swoją wizję rozwoju kulturowego ISKCON-u pochodzącą z wedyjskiego modelu warnaśramy, który opisał w 1975 r.:
Idea jaką wam daję, a jaką możecie zacząć gdziekolwiek, w jakiejkolwiek części świata. Nie jest to istotne gdzie. Produkujcie lokalnie własną żywność, własne ubrania. Dostateczną ilość mleka, warzyw. Co więcej możecie chcieć ? I intonujcie Hare Kryszna. Na tym polega wedyjska cywilizacja: proste życie, wzniosłe myślenie. (Mauritius, 5 październik 1975)
Wyjaśnił podczas jednego spaceru we Wryndawan w 1974, że klęska ustanowienia kultury warnaśramy przybliża możliwość chaosu społecznego.
Przede wszystkim warna [zawodowe i społeczne podziały], a następnie aśrama. Kiedy warna jest w doskonałym porządku, zatem nastąpi aśrama [układ życiowy]. Aśrama jest szczególnie przeznaczone do duchowego postępu, a warna to ogólny podział [ w społeczeństwie]. Muszą być w społeczeństwie ludzkim, inaczej ludzie znajdują się na poziomie zwierząt. Jeśli nie ma warny, wtedy mamy do czynienia ze społeczeństwem zwierząt. 13 (Prabhupada 1974)
Pomiędzy 1974 a 1977 Prabhupada często powracał do kwestii warnaśramy. Pokazuje to badanie przeprowadzone przez jednego z najważniejszych znawców warnaśramy w Towarzystwie. Prabhupada wspomniał słowo warnaśrama w swoich nagranych wypowiedziach 167 razy, z czego 17 procent przed dobrze znanymi „Rozmowami o Warnaśramie” w 1974 r., a przez następne trzy i pół roku do chwili śmierci, Prabhupada wspominał w nagraniach o koncepcji warnaśramy w pozostałych 83 procentach (Dasa, Murali Vadaka 1992).
Istnieją mocne powody, aby zakładać, że głębokie zainteresowanie Prabhupady warnaśramą wyrosło z trwających trudności, które wielu, jeśli nie większość, jego uczniów doświadczała w życiu duchowym."