Teraz jest 29 lip 2026, o 06:30


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 222 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 22:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
W temacie "sampradaya acharyi", "zalozyciela acharyi" itp, podoba mi sie jak rozwinal ta kwestie Tripurari Maharaja:

P. Śrila Prabhupada jest założycielem aczaryą Iskconu i ponieważ pozycja założyciela aczaryi jest niepowtarzalna, wszyscy Gaudiya Vaisnavowie powinni za nim podążać. Czy zanim Śrila Prabhupada stał się założycielem aczaryą Iskconu, istniała w Gaudiya Vaisnavizmie instytucjonalizacja? Czy lekceważysz ważność instytucjonalizacji nauk Pana Czejtanii?

O. Ważne jest, żebyśmy zwrócili uwagę, że Śrila Prabhupada jest założycielem aczaryą instytucji, a nie religii, czy nawet sukcesji. Założycielem religii Śrila Prabhupada jest Śri Czejtania. Wyjaśnia to Sarva-samvadini tika Śri Jivy Goswamiego (komentarz do Sat-sandarbhy). W religii Śri Czejtanii istnieje wiele sukcesji. Śrila Prabhupada jest członkiem i wybitnym guru jednej z nich; tej która w czasach współczesnych podąża za wizją Bhaktivinoda Thakura. Tak naprawdę Śrila Prabhupada utożsamia swoją organizację z ruchem Thakura Bhaktivinoda.
Jest to po prostu stwierdzenie faktu. Nie minimalizuje ono pozycji Śrila Prabhupada i nie trzeba by było nawet o tym wspominać, gdyby nie ci, którzy próbują utożsamić tytuł "założyciel aczarya" z założycielami sampradayi, takimi jak Madhava, Ramanuja i Śri Czejtania. Niestety ta tak zwana gloryfikacja Śrila Prabhupada jest często używana do minimalizowania pozycji innych aczaryów Gaudiya Vaisnavizmu i niechcący okrywa filozoficzne dyskusje chmurami emocji i łez, rozmazując atrament, którym zapisano stronice śastr.

Jeśli chodzi o instytucjonalizację Gaudiya Vaisnavizmu, inną niż łagodna wersja instytucjonalizacji w formie literatury, przed Śrila Bhaktisiddhantą Saraswatim Thakurem niezbyt wiele zostało zrobione w tym kierunku. Był on prawdopodobnie pierwszym, który przeprowadził ten wielki eksperyment instytucjonalizacji Gaudiya Vaisnavizmu, ale wiele razy ostrzegał, przed problemami jakie mogą z tego powstać. Zważywszy na to, co wydarzyło się w ostatnich dekadach w Iskconie, może korzystniejsze dla rozprzestrzeniania nauk Śri Czejtanii Mahaprabhu byłoby, gdybyśmy zaczęli kłaść większy nacisk na esencję Jego nauk, a nie na instytucjonalizację.

Śrila Bhaktisiddhanta Saraswati Thakura pisze: " Idea zorganizowanego kościoła, w zrozumiałej dla wszystkich formie, oznacza koniec żywego, duchowego ruchu. Wielkie kościelne establishmenty są groblami i tamami, chcącymi zatrzymać strumień, który nie może zostać powstrzymany przez żaden sztuczny twor. Co więcej wskazują one na to, że masy pragną eksploatować duchowy ruch dla swoich własnych celów. Powstanie zorganizowanych kościołów wyraźnie oznacza koniec absolutnego i niekonwencjonalnego przewodnictwa bona fide duchowego nauczyciela"
( Harmonist, styczeń 1929)

P. Czytałem, że adi-guru to wielbiciel, który zakłada sukcesję uczniów i ustanawia jej oryginalne nauki, natomiast "założyciel aczarya" odnosi się do wielbiciela, który skierowuje parampara na właściwą drogę i kiedy oryginalne nauki zostają zmienione, albo utracone naprawia je. W związku z tym niektórzy uważają , ze wkład Śrila Prabhupada jest w kategorii tego czego dokonali Madhva i Ramanuja, będący założycielami aczaryami. Niektórzy uważają ich rownież za adi-guru, więc Śrila Prabhupada chyba również mógł być zarówno adi-guru jak i założycielem aczaryą. Książka, którą czytałem mówi jeszcze, że Bhaktivinoda Thakura wyjaśnia, że następcy założyciela aczaryi mają obowiązek widzieć nauki parampara poprzez jego instrukcje. Niestety w książce tej nie było odniesień z pism Bhaktivinoda Thakura, które wspierałyby te stwierdzenia. Czy Bhaktivinoda Thakura naprawdę to powiedział?


O. Sposób w jaki zdefiniowano tutaj terminy adi-guru i założyciel aczarya jest bardzo niestandartowy. Za wyjątkiem jednego przykładu, nigdy nie słyszałem, żeby jakikolwiek aczarya użył terminu adi-guru w odniesieniu do kogoś innego niż Kryszna, oryginalny guru. Podobnie termin "założyciel aczarya" nie pochodzi z pism. Jeśli by tak było, musiałby być tłumaczeniem słowa sanskryckiego. Założyciel aczarya odnosi się do założyciela instytucji. Śrila Bhaktisiddhanta był założycielem aczaryą Gaudiya Math, Śrila Prabhupada był założycielem aczaryą Iskconu, Śrila Śridhara Maharaja był założycielem aczaryą Śri Caitanya Saraswat Math itd.

Sam Śrila Prabhupada nigdy nie wyjaśnił terminów adi-guru i założyciel aczarya w sposób w jaki ty to robisz. Więc od samego początku jesteśmy zmuszani przyjąć wyjaśnienie tych terminów bez popierających je dowodów. Co więcej istnieją dowody, które świadczą o czymś przeciwnym.

Śrila Prabhupada pisze: "Jeśli mamy przyjąć guru, oryginalnym guru jest Kryszna, ponieważ to On poinstruował Pana Brahmę, pierwszą żywą istotę wewnątrz tego wszechświata. Tene brahma hrda ya adi-kavaye [SB 1.1.1]. Przekazał instrukcje adi-kavi (Brahmie, pierwszemu poecie, z którego emanują pisma wedyjskie). To On jest guru; Kryszna. W Bhagavad-gicie mówi: imam vivasvate yogam proktavan aham avyayam [Bg. 4.1]. Więc jest On adi guru. W Bhagavad-gicie instruuje również Arjunę. Jest On adi-guru."

Bhaktivinoda Thakura pisze: "Adi-guru wszystkich mistrzów duchowych w sukcesji uczniów jest Bhagavan, Najwyższa Osoba Boga. Ukazując Swoją wielką łaskę, poinstruował Brahmę, adi-kavi. Następnie prawdy te zostały przekazane przez Brahmę Śri Naradzie, przez Naradę Śri Vyasie, i przez Vyasę Śri Madhavacaryi. Takie otrzymane dzięki sukcesji uczniów instrukcje znane są jako guru-parampara-upadesa"

Jedyny przykład używania terminu adi-guru w odniesieniu do kogoś innego, niż Kryszna znalazłem w "Harinama Cintamani" Bhaktivinoda Thakura, gdzie nazywa on tak Madhvę, Ramanuję i Nimbarka. W Gaudiya Vaisnavizmie termin "założyciel aczarya" wszedł do użycia za czasów Bhaktisiddhanty Saraswati Thakura. Nie można go znaleźć, ani w "Harinama Cintamani", ani z tego co wiem, w żadnym innym dziele Bhaktivinoda Thakura. Dlatego nie rozumiem jak ktokolwiek może pisać, że Bhaktivinoda Thakura zinterpretował termin "założyciel aczarya" w jakiś określony sposób. W tym wypadku wydaje mi się, że ten fragment z "Harinama Cintamani" został rażąco zniekształcony, po to, żeby zrównać termin "założyciel aczarya" z założycielem sampradayi. Wyjaśnilem już, że terminy "adi-guru" i "założyciel aczarya" nie są synonimami. To nie Śrila Prabhupada, ale Śri Czejtania Mahaprabhu jest założycielem Gaudiya sampradayi.

*******************************


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 22:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
W temacie robi sie goraco, ale ja widze ta sprawe w ten sposob: skoro bhaktowie decyduja sie na poruszenie tak powaznego tematu jak zachowanie NM, to powinni zdawac sobie sprawe, ze pojawi sie reakcja. To nie jest jakis abstrakcyjny, oderwany od zycia temat, ale wchodza tutaj w gre emocje osob, ktore sa silne zwiazane z NM, jako jego uczniowie i ich przyjaciele. Dlatego tez dziwie sie np. kiedy Gauranga po wypowiedzeniu tylu zdan ostrej krytyki wobec NM pisze, ze mdli go juz ta dyskusja i umywa rece. To co moze mdlic to wlasnie nieprzemyslana, zlosliwa krytyka, a nie wysilki uczniow, ktorzy probuja bronic swojego ukochanego mistrza duchowego. Kazdy z uczniow, czy to od Indradyumny Maharaja, czy od Kryszna Kszetry Prabhu itd zrobilby (miejmy nadzieje) to samo.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 22:52 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Maha Bala napisał(a):
gndd napisał(a):
madhukari napisał(a):
doskonały pomysł xswoja drogą=moze zaprosic NM do Polski na festiwal Nama Hatta?

Jeżeli ktoś miałby takie zamiary to proponuję skonsultować to najpierw z lokalnym GBC (który się pewnie nie zgodzi). W przeciwnym razie mogą być później problemy.


No i widzisz moja droga, jestesmy w domu! :lol: :lol: :lol:

Nie znam Cię i nie wiedziałam, że jestem Ci droga. ;)

Ale prawdę mówiąc to zupełnie nie rozumiem co w tym wesołego. Festiwal NH jest imprezą ISKCONową i odbywa się w ośrodku/ośrodkach ISKCONowych. Nie jest to tajemnicą. Nie jest też tajemnicą, że sytuacja między zarządem ISKCONu a NM jest lekko napięta i że GBC ma problemy z tym, by NM odwiedzał świątynie ISKCONu. I w tej sytuacji tutaj, na forum bhaktów ISKCONu (chyba się nie mylę? czy się mylę?), pojawia się grupa zwolenników i sympatyków NM i pada propozycja, by "szeregowi" z ISKCONu zaprosili NM na swoją - ISKCONową - imprezę. Pytanie: jakie w tym układzie są motywacje osoby wychodzącej z tą propozycją? Jakich spodziewa się efektów? Chce wbić klin między bhaktów ISKCONu a GBC? Czy też uważa, że grupa na tyle ma w poważaniu GBC, że ich stanowisko w tej sprawie guzik ich obchodzi?

A potem co poniektórzy są zdziwieni i protestują, gdy pojawiają się zarzuty, że zwolennicy NM prowadzą intensywną działalność poniekąd "nawracającą" wśród bhaktów ISKCONu.

Dla mnie nie ma w tym nic wesołego. Niech NM czy zarząd jego grupy dogada się najpierw z GBC, to wtedy pewnie propozycja takich zaprosin nie będzie dwuznaczna.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 23:02 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Srivani Dasi napisał(a):
Wiesz, ja mimo tego, ze jestem zwiazany z ISKCONem od 1982r. to mam juz tego serdecznie dosyc, widzac jak ponizacie bhakte takiej klasy. Mimo wyksztalcenia i erudycji nie macie za grosz klasy.

Z powazaniem
Maha Bala


Wiesz ja tego nie zauważyłem żeby GNDD gdzieś poniżała , jak to ująłeś , Narayana Maharaja. Może nie jest jego zwolenniczką i ma do tego prawo ale - czytając jej posty - widzę ,ze odnosi się z szacunkiem należnym swamiemu .


tak ogólnie odnośnie dyskusji ...
No i w sumie tak jak spotykam ludzi z ISCKON-u to wielu z nich odnosi się z szacunkiem do waisznawów spoza ISCKON-u ...duża większość , przynajmniej ja takie osoby spotykam . Oczywiście czasami zdarza się różnie szczególnie jeśli zaczniemy przeglądać netowe strony . Ale też można to odnieść odwrotnie -bhaktowie z ISCKON-u tez często -gęsto są atakowani niewybrednymi słowami i ironią, również starsi waisznawowie z tej organizacji-członkowie GBC etc. . Jeśli chce się zbudować sensowną platformę sensownego współistnienia trzeba zacząć od wzajemnego szacunku , dostrzegając ,ze ci inni to są waisznawowie , też intonują Hare Kryszna . Mi się wydaje ,ze to jedyna szansa ...zacząć szanować innych-nie tylko domagać się szacunku - ale i szanować , wtedy druga strona może też zacznie też szanować . Bo inaczej to będzie -ci są ponurzy fanatycy-neofici , ci są sahjiya ...i będą takie głupawe stereotypy krążyć od jednej do drugie strony
Jedne osoby są zainspirowane osobami z ISCKON-u , inne Narayanem Maharajem , jeszcze inne gdzie indziej czerpią inspirację no i dobrze . Mi się wydaje ,ze warto to uszanować ...niekoniecznie trzeba ze swoją wiarą przepychać się do innej grupy ...mimo wszystko , choć to Gaudija Waisznawa to są pewne odrębności i warto uszanować te odrębność . Po prostu starać się też zrozumieć drugą stronę - nie wyśmiewać , nie deptać ale docenić to co dobre .Niekoniecznie mówiąc im ,ze są be i mają być tacy i tacy . Bo takie siłowe rozwiązania nikomu nic dobrego nie przyniosą .Warto spojrzeć ,że wszystkie te osoby starają się służyć Krysznie , na swoje możliwości .Nie da się na siłę zbudować jedności , warto uszanowac różnorodność
Żyć i dac żyć innym , bez nachalności i bez pogardy
Jedni pojadą na festiwal Nama-Hatta ...drudzy na spotkanie z Damodarem Maharajem , być może niektórzy tu i tu i ok łączy ich to ,ze będą intonować Hare Kryszna co jest lekarstwem w tym wieku hipokryzji i kłótni


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 23:10 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
Szanowna Govindanandini
Moja motywacja jest prosta-w związku z propozycją zaproszenia do Polski NM:fantastyczna okazja aby posłuchac krsna katha od wielbiciela takiego kalibru,naładowac duchowe baterie itp...i nie ma mowy o wbijaniu zadnego klina
Co do GBC wszelakiej masci-faktycznie nie wnoszą oni do mojego zycia czegos istotnego i nie zmieniają jego jakosci-jakkolwiek szanuję ich tak jak szanuję swoich sąsiadów i znajomych...staram się zyczliwie odnosic do wszystkich...taka opinia szeregowego członka ISKCONU


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 23:22 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
gndd napisał(a):
Anuradha napisał(a):
To jest poważny błąd, szczególnie dla nas, kobiet. Wiele kobiet przez to czuło się pokrzewdzonych, a na tym błędzie budowali co niektórzy jakąs filozofię dotyczącą roli i traktowania kobiet.

Zgadzam się, że to może być błąd - ze względu na kontekst, no a poza tym ze względu na własne fałszywe ego. ;) Natomiast nie jestem pewna czy to jest błąd. O ile rozumiem to nie jest to błąd w sensie gramatycznym - co można by uznać za poważny błąd. Poza tym Prabhupada niejednokrotnie w swych wypowiedziach zaliczał kobiety, waiszjów i śudrów do kategorii tych, którzy narodzili się z papa-yoni.

Więc chociaż sama obstawałabym za wersją z przecinkami, to nie sądzę, żeby wykorzystywanie tego wersetu, by pokazać jak to Narajana Maharadża musi poprawiać błędy w książkach SP - co tutaj uczyniono - było uzasadnione. Nie ma sensu kruszyć o to kopii twierdząc, że to poważny błąd. Jest jak jest nie przez niedopatrzenie, tylko dlatego, że redaktor miał - i chyba nadal ma - mocne przekonanie co do tego jak Prabhupada chciał przetłumaczyć ten werset. W BBT i w ISKCONie były dosyć zażarte dyskusje na ten temat. Nie wiem co przyszłość przyniesie w tym względzie, ale tutaj wykorzystano to - moim skromnym zdaniem - bez głębszej wiedzy i w wątpliwym celu. A co do "budowania jakiejś filozofii dotyczącej roli i traktowania kobiet", to akurat ten werset nie bardzo daje do tego podstawy. Jest dużo innych wypowiedzi Prabhupady, które dużo lepiej się do tego nadają i mówią o kobietach odrębnie, a nie w jednej grupie z waiszjami i śudrami.


Niestety Gndd nie zrozumiałaś moich intencji, a ...może i nie szkoda. Nie powiedziałem, że Śrila Narayana Maharaja poprawia błędy w książkach SP, ale tłumaczy nam te książki - ma tytuł Bhaktivedanty. Ksiązki SP tłumaczą także nam uczniowie Prabhupada, ponieważ ich nie rozumiemy.
Podałem jako przykład tłumaczenie wersetu z BG 9.32, które dla mnie było bardzo ciekawe, gdyż nawet nie zwróciłem na to uwagi wcześniej i dzięki Maharajowi zrozumiałem, że "niższy ród" odnosi się do osób spoza warnaśramy - dla mnie to cenne. Twoje wyjaśnienie Govinda-nandini Mataji także było ciekawe. Oczywiście ostatecznie każdy problem lub poruszaną przez kogoś kwestię można sprowadzić do fałszywego ego, albo wydrwić, gasząc tym samym w kimś pragnienie poznawcze jakiejś ciekawej dla kogoś kwestii, a kwestie moga być różne, bo osoby są różne. Co byś czuła, gdyby ktoś wyśmiał twoją chęć dowiedzenia się czegoś na temat, który dla kogoś jest śmieszny, ale dla ciebie nie ?

Osobiście nie chcę kontynuować już tej dyskusji. Ciekawie podsumował ją Maha Bala

Maha Bala napisał(a):
No i widzisz moja droga, jestesmy w domu! :lol: :lol: :lol:


I od tego domu wszystko się niestety czasami zaczyna, nawet nasz stosunek do innych wajsznawów.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 23:41 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Maha Bala napisał(a):
"Zauwazyles", to maha bala pisze nie Srivani. Ja tylko korzystalem z konta mojej zony, poniewaz moje nie dzialalo.

Przepraszam. Wydawało mi się najpierw, że tekst pochodził od mężczyzny i miałam "zauważyłeś", ale potem dojrzałam "Srivani Dasi" w czołówce przytaczanego fragmentu, no i zmieniłam na rodzaj żeński.
Maha Bala napisał(a):
Govindanandini, czy Ty jestes ekspertem w sanskrycie? :?

Nie, nie jestem. Mam natomiast dostęp do książek (różnych tłumaczeń BG) i słownika sanskryckiego. Jak może zauważyłeś, w tekstach moich zawsze powołuję się na innych, na różne książki i komentarze, ewentualnie je analizując.

Maha Bala napisał(a):
Widzisz, ja mialem okazje jakis czas temu( to dluga historia) spotkac p.profesor, ktora od 25 lat wyklada sanskryt na uniwersytecie w Chicago. Rozmawialismy na temat wersetu 66 z 18 roz.B.G. Chodzi mi dokladnie o slowo saranam. W polskim przekladzie BG jest ono tlumaczone jako <dla podporzadkowania sie>, w angielskim przekladzie jako <for surrender>. Ona mi tlumaczyla slowo saranam jako wielbienie (worship). I teraz pytanko do Ciebie?
Czy widzisz zasadnicza roznice?

Czy to ma być jakiś test? Jak już napisałam, ekspertem nie jestem, ale mogę Ci napisać jak to słowo jest tłumaczone przez różnych tłumaczy i jak wyjaśnione jest w słowniku sanskryckim. Z tego co teraz szybko przejżałam, to nie zauważyłam, by ktoś tłumaczył śaranam jako "wielbienie". Chodzi tutaj o przyjęcie schronienia, schronienie się, osłonę. Teraz jest za późno, ale jeżeli faktycznie Cię to interesuje, to daj znać i spróbuję jutro napisać o tym więcej.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 29 sty 2009, o 23:53 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Divya-kiśori dasi napisał(a):

Dzięki Albercie za tego posta. Czy to, co napisałeś powyżej, opiera się na wymienionej przez Ciebie książce, czy też w większej części są to Twoje osobiste przemyślenia? Chętnie przeczytałabym tę książkę. Gdzie ją można nabyć?


Książkę "Hare Krishna Transformed" po angielsku możesz zamówić z wydawnictwa lub księgarń zagranicznych. Nie zdradzę tajemnicy, że jej polska wersja ukaże się w tym roku, więc będziesz mógł ją przeczytać po polsku. Burke Rochford bada ISKCON od ponad 35 lat. Książka jest mocna i rzetelna. Zostanie wydana dzięki wysiłkowi krysznaitów z Towarzystwa. Rochford zadedykował ją zwolennikom Prabhupady

Moimi przemyśleniami jest porównanie pomiędzy Towarzystwem, a innymi grupami wisznuickimi. Uważam, że wzrost popularności ruchów takich jak ruch Narajana, Zakon Tripurariego Swamiego, Misji Ćajtanji, różnych Matha, itd jest wprost proporcjonalny do słabości i błędów Towarzystwa w przeszłości i obecnie.Nie jest to kwestia po prostu charyzmy, tez filozoficznych itp. Punktem odniesienia staje się ISKCON. Rochford to potwierdza poprzez swoje badania. Pisze:

"Kontrowersje wokół guru doprowadziły do zerwania związków niektórych krysznaitów z ISKCON-em na rzecz innych organizacji wisznuickich powiązanych z duchowymi braćmi Prabhupady w Indiach (Gaudija Math). Najbardziej znani są S.R. Śridara Maharadźa i Narajana Maharadźa; ten drugi jest uczniem brata duchowego Prabhupady, B.P. Keśawy Maharadźa. Każdy z nich był towarzyszem Prabhupady przed jak i po jego wyjeździe z Indii do Stanów Zjednoczonych w 1965 r.
Po śmierci Prabhupady, członkowie GBC szukali rady u Śridary Maharadźy, aby pomógł w wyjaśnieniu władzy nowomianowanych guru. Przez ponad dwa lata, przywódcy ISKCON-u korzystali z przedwodnictwa i wskazówek Śridary w kwestiach filozoficznych (Rochford 1985:245-53). Jednakże gdy wyłonił się spór o system strefowy aćarjów (guru), niektórzy przywódcy ISKCON-u i starsi uczniowie Prabhupady obwinili za to Śridarę. W 1982 r., przywódcy ISKCON-u zerwali związek z Śridarem i „ogłosili go wrogiem,” ponieważ jego „prezentacja Świadomości Kryszny często różni się od prezentacji Śrila Prabhupady” (Vishnu, Swami B.B. 2004:182). Jeden z byłych członków ISKCON-u i zwolennik Śridara Maharadźa jednak stwierdził, że „najlepszym wyjaśnieniem ostracyzmu Śridary Goswamiego...jest prawdopodobnie fakt, że wielu członków Towarzystwa zaczęło podążać za nim zamiast słuchać rozkazów nowych guru” (Vishnu, Swami B.B. 2004:183). Zmiana polityki ISKCON-u wobec Śridary doprowadziła do pierwszej istotnej schizmy w 1982 r., kiedy guru ISKCON-u Dźajatirtha oderwał się od ISKCON-u wraz z setką swoich uczniów, by połączyć swoje siły z Śridarem Maharadźem w Indiach (Rochford 1985:251). "

"Ruchy religijne wymagają skutecznego i uprawomocnionego przywództwa jeśli mają rozwijać się i prosperować (Stark 1996:138). Poza tym, szeregowi członkowie muszą postrzegać , że są czynnymi graczami w tym systemie władzy (Stark 1996:139). Jak argumentuje Chaves (1993, 1994) organizacyjna i wewnętrzna sekularyzacja skutkuje zanikiem religijnego autorytetu, a sekularyzacja wyrasta z kurczących się społecznych struktur, których legitymizacja opiera się na świecie nadnaturalnym (Chaves 1994:756). Jak ten i poprzednie rozdziały pokazały, GBC ISKCON-u i struktury władzy guru utraciły swoją legitymizację w oczach dużej części członków ISKCON-u pierwszego i drugiego pokolenia. Skutki kryzysu władzy posiadały dalekosiężne konsekwencje dla rozwoju ISKCON-u jako organizacji religijnej. Wewnętrznie słabnące przywództwo miało znaczący wpływ na oddanie członków i poziom ich uczestnictwa. Dało to także kobietom polityczną szansę na postępy w ich programie na rzecz zmian. Na dodatek, kryzys władzy ISKCON-u doprowadził do indywidualnego i grupowego odejścia, przejścia do innych organizacji, buntu, schizm, i wzrostu społeczności niezależnych gospodarstw domowych. Od połowy lat 80-tych ten masowy odpływ krysznaitów pozostawił północnoamerykańskie społeczności ISKCON-u walczące o przetrwanie."

W reakcji na zaniedbania i nadużycia w Towarzystwie w Ameryce, wielbiciele zareagowali na różne sposoby: jedni pozostali usiłując przeprowadzić reformy, inni odeszli wtapiając się w kulturę amerykańską, kolejni stworzyli niezależne społeczności gryhasthów (np Prabhupada Village, Three Rivers itd), jeszcze inni założyli własne organizacje lub przystąpili do ugrupowań o podobnej orientacji. Nie jest do końca tak jak pisze Maha bala:

Cytuj:
Otoz Narayana Maharaj inspiruje do zycia duchowego osoby, ktore z roznych wzgledow odeszly ze swoich obozow i czesto w takich przypadkach zaliczyly upadek z zycia duchowego. Nauczanie osoby, ktora nie miala nigdy nic wspolnego ze Swiadomoscia Kryszny jest latwiejsze niz nauczanie osoby, ktora praktykowala przez iles lub nascie lat bhakti yoge a nastepnie na skutek roznych sytuacji odeszla od zycia duchowego. Jest to proces o wiele trudniejszy i trzeba miec naprawde sile duchowa oraz autorytet, aby przekonac taka osobe do powrotu do zycia duchowego.


Przyłączający się niekoniecznie "zaliczyli upadek", tak samo nie jest prawdą, że Narajana Goswami inicjuje tylko tych, których guru upadli jak sugeruje Anuradha. W proteście wobec zdystansowania się ISKCON-u do Narajana Goswamiego po 1994 i rezolucji z 1995 r., on i jego zwolennicy dokonali objazdu po społecznościach ISKCON-u. Rochford pisze:

"W otwartym nieposłuszeństwie wobec GBC, Narajana i podążający za nim byli członkowie ISKCON-u rozpoczęli w 1996 coroczne objazdy mające na celu głoszenie ukierunkowane na społeczności ISKCON-u w Ameryce Północnej i innych krajach zachodnich. Jeden z tych, którzy przyłączyli się do Narajana podał,

Przez następne kilka lat setki, setki byłych, rozczarowanych członków ISKCON-u gromadziło się na tych zgromadzeniach, aby słuchać Narajana Maharadźa przyciągnięci przez jego charyzmę. Wielu wielbicieli nawet odeszło od „podobnych do księży” guru ISKCON-u... i ponownie zostali inicjowani przez Narajana Maharadźa... Narajana zatem jest poważnym, aktualnym zagrożeniem dla ISKCON-u (Collins 2004:225)."

Dlatego dochodzi do wniosku, że:

"Dla zarówno byłych jak i rozczarowanych członków ISKCON-u związanie się z Śridarem i Narajanem okazało się łatwym przejściem zważywszy na to, że ich nauki opierają się na tradycji Gaudija Wajsznawa. Dlatego opuszczenie ISKCON-u nie wymagało od nich fundamentalnego przepracowania indywidualnej tożsamości religijnej. Tak naprawdę, przejście do innej organizacji jest bardziej prawdopodobne, kiedy jednostki nie są zobowiązane do odłożenia istniejącego „ kapitału kulturowego” (Stark 1996:135; Stark i Finke 2000:123). Innymi słowy, zmiana organizacji jest dużo bardziej pociągająca, gdy nie wymaga rozległej resocjalizacji i kształcenia religijnego."

Purnaprajna napisał:
Cytuj:
Czy mógłbyś też drogi Albercie pokrótce powiedzieć nam jakie kompromisy masz na myśli mówiąc: "Nie chciał też, aby iść na zasadnicze kompromisy z kulturą amerykańską. Tak się nie stało, cóż zrobić..."? Z góry dziękuję.



Lata pomiędzy 1977 - 1986 niektórzy nazywają "szafranowym reżimem". Władzę w Towarzystwie, w GBC, posiadali sannjasini i brahmaczarini, którzy utrzymywali negatywną postawę wobec rodziny, dzieci i kobiet. Rochford upatruje właśnie w tej antyrodzinnej i antykobiecej postawie źródło kryzysu i skandali w Towarzystwie. Wraz z poszerzaniem się aśramu gryhastha w późnych latach 70-tych i wczesnych 80-tych konflikt na linii "szafranowi" kontra "biali", co Prabhupada juź dużo wcześniej nazwał "wojną bratobójczą", pogłębił się. W tamtym czasie w Towarzystwie panował model wspólnotowy. Środkiem utrzymania był sankirtan. Torpedowano w zasadzie wszelkie pomysły na inne sposoby zarabiania pieniędzy jako zbyt materialistyczne. Wraz z zapaścią ekonomiczną, tzn. niedostatecznymi wpływami ze sprzedaży książek i rosnącymi potrzebami swoich rodzin, małżonkowie musieli opuścić świątynie i szukać utrzymania na rynku zewnętrznym. Narodził się ruch reformatorski i obrony praw kobiet, zwłaszcza po ujawnieniu nadużyć wobec dzieci w gurukulach i kobiet. Dla szafranowych gurukule nie były bowiem miejscami edukacji, lecz pełniły funkcję czegoś na podobieństwo sierocińca. Przechowalni dzieci po to, aby rodzice mogli udać się na sankirtan. W Nowym Wryndaban był nawet żłobek na ten cel. Po "szafranowym reżimie" nastąpiło "białe rozwodnienie". :) Mówiąc w mniej wyrafinowany sposób , po "pomarańczowym zatwardzeniu" nastąpiło "białe rozwolnienie."
Nie znajdując sposobności do utrzymania się, edukacji i samorealizacji w ramach Towarzystwa nastąpił znaczny odpływ członków w różnych kierunkach. Coraz bardziej miało miejsce, na różne sposoby, dostosowywanie się do społeczeństwa dominującego kosztem ideałów i celów Towarzystwa. Właśnie ten moment był sprzyjający dla rozwoju alternatywnych grup wobec ISKCON-u. Co więcej, niektórzy tworzący ten system represji w latach 70-tych i wczesnych 80-tych również odeszli tworząc własne grupy, jednocześnie krytykując Towarzystwo. Jednym z ostatnich znanych krytyków ISKCON-u :), był Harikesia, jeden z jedenastu "apostołów". Ci, którzy zostali, zarówno uczestnicy tych wydarzeń, jak i nowi członkowie po prostu teraz po nich sprzątają.

Towarzystwo nie zdołało stworzyć, w przeciwieństwie np. do Amiszy, kultury, która objęła by również rodziny oraz rozwój ekonomiczny. Prabhupada był tego świadomy. Wydaje się, że nie dążył do tworzenia organizacji opartej na jednym guru, ale do społeczeństwa. Dla ISKCON-u takim modelem społecznym jest warnaśrama. Rochford zauważa:

"Założyciel ISKCON-u, Śrila Prabhupada, przewidział zmiany, które tutaj opisaliśmy w istotnym względzie. W latach tuż przed śmiercią w 1977 r., Prabhupada poświęcił więcej czasu sprawom kulturowego rozwoju Ruchu. Martwił się, że ISKCON nie zdołał rozwinąć społecznego i kulturowego systemu, który pozwoliłby jego uczniom żyć w pokoju pielęgnując życie duchowe. Na poważne obawy Prabhupady wskazuje komentarz jaki, jak się twierdzi, przekazał swojemu uczniowi, że 50 procent jego misji nie zostało zakończone, ponieważ ISKCON nie zdołał ustanowić kultury warnaśrama (Dasa, Murali Vadaka 1992). Podany fragment wykładu porannego w 1992, w świątyni w Dallas jest echem tego przesłania:

Pod koniec swojego pobytu [przed swoją śmiercią], zwrócił się pewnego razu do wielbicieli będących wraz z nim i powiedział, „ Umrę, nie boleję nad niczym.” Zapadła cisza, w końcu Prabhupada powiedział głośniej, „ Tak naprawdę boleję nad jednym.” Brahmananda zapytał, „ Nad czym Prabhupada ? Że nie skończyłeś Bhagawatam ?” Prabhupada odpowiedział, „Nie, że nie ustanowiłem warnaśramy.” (Dasa, Murali Vadaka 1992)

Na początku 1974 r. podczas porannych spacerów z najbliższymi uczniami we Wryndawan, w Indiach, Prabhupada uszczegółowił swoją wizję rozwoju kulturowego ISKCON-u pochodzącą z wedyjskiego modelu warnaśramy, który opisał w 1975 r.:

Idea jaką wam daję, a jaką możecie zacząć gdziekolwiek, w jakiejkolwiek części świata. Nie jest to istotne gdzie. Produkujcie lokalnie własną żywność, własne ubrania. Dostateczną ilość mleka, warzyw. Co więcej możecie chcieć ? I intonujcie Hare Kryszna. Na tym polega wedyjska cywilizacja: proste życie, wzniosłe myślenie. (Mauritius, 5 październik 1975)

Wyjaśnił podczas jednego spaceru we Wryndawan w 1974, że klęska ustanowienia kultury warnaśramy przybliża możliwość chaosu społecznego.

Przede wszystkim warna [zawodowe i społeczne podziały], a następnie aśrama. Kiedy warna jest w doskonałym porządku, zatem nastąpi aśrama [układ życiowy]. Aśrama jest szczególnie przeznaczone do duchowego postępu, a warna to ogólny podział [ w społeczeństwie]. Muszą być w społeczeństwie ludzkim, inaczej ludzie znajdują się na poziomie zwierząt. Jeśli nie ma warny, wtedy mamy do czynienia ze społeczeństwem zwierząt. 13 (Prabhupada 1974)

Pomiędzy 1974 a 1977 Prabhupada często powracał do kwestii warnaśramy. Pokazuje to badanie przeprowadzone przez jednego z najważniejszych znawców warnaśramy w Towarzystwie. Prabhupada wspomniał słowo warnaśrama w swoich nagranych wypowiedziach 167 razy, z czego 17 procent przed dobrze znanymi „Rozmowami o Warnaśramie” w 1974 r., a przez następne trzy i pół roku do chwili śmierci, Prabhupada wspominał w nagraniach o koncepcji warnaśramy w pozostałych 83 procentach (Dasa, Murali Vadaka 1992).
Istnieją mocne powody, aby zakładać, że głębokie zainteresowanie Prabhupady warnaśramą wyrosło z trwających trudności, które wielu, jeśli nie większość, jego uczniów doświadczała w życiu duchowym."

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 00:06 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Caturmukha dasa napisał(a):
Niestety Gndd nie zrozumiałaś moich intencji, a ...może i nie szkoda. Nie powiedziałem, że Śrila Narayana Maharaja poprawia błędy w książkach SP, ale tłumaczy nam te książki - ma tytuł Bhaktivedanty. Ksiązki SP tłumaczą także nam uczniowie Prabhupada, ponieważ ich nie rozumiemy.

Może nie zrozumiałam Twoich intencji, natomiast użyłeś słowa błąd co najmniej dwukrotnie. Ja rozumiem, że błąd przypisywany jest tutaj uczniom SP i edytorom jego książek, ale w swoich tekstach próbowałam wykazać, że wersja obecna może być, ale nie musi być poważnym błędem (to Twoje określenie). Po prostu z Twoimi stwierdzeniami polemizowałam.

Caturmukha dasa napisał(a):
Oczywiście ostatecznie każdy problem lub poruszaną przez kogś kwestię można sprowadzić do fałszywego ego, albo wydrwić, gasząc tym samym w kimś pragnienie poznawcze jakiejś ciekawej dla kogoś kwestii, a kwestie moga być różne, bo osoby są różne. Co byś czuła, gdyby ktoś wyśmiał twoją chęć dowiedzenia się czegoś na temat, który dla kogoś jest śmieszny, ale dla ciebie nie ?

Przykro mi, że tak odebrałeś moje intencje, ale przyznam, że zupełnie nie rozumiem, które z moich wypowiedzi spowodowały, że tak je odebrałeś. Wydawało mi się, że wszystko co napisałam na temat tego wersetu było rzeczowe i zupełnie na poważnie. Nie było moją intencją drwienie czy wyśmiewanie Twojej chęci dowiedzenia się czegoś. Musiałbyś dokładnie mi pokazać gdzie coś takiego zrobiłam, żebym to zrozumiała.

Caturmukha dasa napisał(a):
Osobiście nie chcę kontynuować już tej dyskusji. Ciekawie podsumował ją Maha Bala
Maha Bala napisał(a):
No i widzisz moja droga, jestesmy w domu! :lol: :lol: :lol:

I od tego domu wszystko się niestety czasami zaczyna, nawet nasz stosunek do innych wajsznawów.

Przyznam natomiast, że ja uwagę Maha Bali odebrałam jako ironię, jeżeli nie sarkazm, pod moim adresem.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 12:54 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
madhukari napisał(a):
jarku-ale nie masz na mysli chyba tego,że SP to JEDYNY I OSTATNI ACARYA Brahma-Madhva-Gaudiya Sampradayi...bo i z taką teza miałem okazję się spotkac-cos w stylu tzw.teologii katolickiej,która mówi,że przed Jezusem nie było nic i na Jezusie sie konczy(oczywiscie upraszczam)...jestem tez ciekaw co masz na mysli pisząc o obecnosci Prabhupada w Twoim zyciu?nie to,żebym był ironiczny,ale nie bardzo rozumiem stwierdzania typu "odczuwania obecnosci Prabhupada"-czyli tak samo jakby siedział ktos obok Ciebie i gadał z Tobą?albo co to znaczy"albo co to znaczy-"odczuwam obecnosc Prabhupada poprzez mojego mistrza duchowego"itp..pozdro


oto jeszcze raz lista z Bg.As It Is wyd. Macmillan 1972
THE DISCIPLIC SUCCESSION
Evaṁ paramparā-prāptam imaṁ rājarṣayo viduḥ. (Bhagavad-gīta, 4.2) This Bhagavad-gītā As It Is is received through this disciplic succession:
1) Kṛṣṇa, 2) Brahmā, 3) Nārada; 4) Vyāsa, 5) Madhva, 6) Padmanābha, 7) Nṛhari,8)Madhva 9) Akṣobhya, 10) Jayatīrtha, 11) Jñānasindhu, 12) Dayānidhi, 13) Vidyānidhi, 14) Rājendra, 15) Jayadharma, 16) Puruṣottama, 17) Brahmaṇyatīrtha, 18) Vyāsatīrtha, 19) Lakṣmīpati, 20) Mādhavendra Purī, 21) Īśvara Purī, (Nityānanda, Advaita), 22) Lord Caitanya, 23) Rūpa (Svarūpa, Sanātana), 24) Raghunātha, Jīva, 25) Kṛṣṇadāsa, 26) Narottama, 27) Viśvanātha, 28) (Baladeva) Jagannātha, 29) Bhaktivinode, 30) Gaurakiśora, 31) Bhaktisiddhānta Sarasvatī, 32) His Divine Grace A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupāda.
Jest tu ostatni na liście His Divine Grace A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupāda ? Ja widzę, że tak. Jeśli ty umiesz wiarygodnie wyrokować na temat, kto będzie następny itd., albo KTO JUŻ JEST to proszę bardzo, ale ja wiem tyle ile tu czytam. Co do "odczuwania obecnosci Prabhupada" to chyba nie moje słowa, ale ja czuję takową i się tego nie wstydzę, a to w ten sposób, że poprzez przestrzeganie, ew. nie przestrzeganie instrukcji (VANI)da się taką "obecność wyczuć"nie w kategoriach okultystycznych, ale poprzez aparat postrzegania zmysłowego, jak w relacji przyczyny do efektu. Prabhupad jednak niejednokrotnie wspomina, że nigdy nie czuje separacji od Swojego Guru, Bhaktisidhanty Maharaja. Ale to jest PRABHUPAD! Co do mnie to wolę tysiąc razy bardziej takich bhaktów z takim resentymentem jak tych prakrita sahajiya z sentymentem do ezoterycznych tematów Rasa lila. Wszystkie jednak emocje tego typu powinny być natychmiast weryfikowane i ustąpić miejsca standardowym procesom w regulowanej służbie oddania, bo w obu przypadkach mogą się skończyć dokładnie tym samym(Nektar Instrukcji)
Najlepsze jest mantrowanie ze słuchaniem koniecznie, a mówi ci to wytrawny mantrowicz.


Jak zwykle, kiedy braknie autoryzowanych argumentów Madhavendra Prabhu straszy wszystkich reakcjami.Równo jak leci.
Uważam, że w takiej jak ty to robisz formie, to nie fair, bo kilka osób wykazało ci już, choć poza mną chyba nikt wprost, że Ich obchodzą, i to mocno właśnie reakcje za obrażanie J.B.M A.C Bhaktivedanta Swamiego przez akceptowanie nauk NM, które są sprzeczne z naukami Acaryów( np.sprawa pierwszorzędna!origin of jiva tattva, pochodzenie żywej istoty, nauki NM w totalnej sprzeczności albo poglądy na tematy ezoteryczne, miskoncepcje odnośnie mahajanów jak np. Prahlad Maharaja).
Reakcje za wielorakie próby umniejszania roli Srila Prabhupada przez "ściąganie " Go do poziomu tych spośród których nikt nie został wskazany na Acaryę ani przez Pana Caitanya (tak jak Srila Prabhupada, dzięki któremu cały Świat ujrzał i doznał chwał BHAKTI ŚAKTI i posmakował nektaru czystego Imienia Pana Śri Kryszny) , ani przez J.B.M Bhaktisidhanta Saraswati Maharaja( nie wskazał ON żadnego następcy, kazał sformować GBC, i kontynuować Jego dzieło, aż do momentu, kiedy wyłoni się za sprawą transcendentalnej aranżacji następny Acarya. I wyłonił się, spontanicznie. Senapati bhakta-Wojownik Pana Gaurangi i Jagat Guru A.C Bhaktivedanta Swami Prabhupada )
W Śri Caitanya Mangala, biografii Pana Caitanyi z roku1573 napisanej przez Śrila Locana Dasa Thakura czytamy słowa Pana Gaurangi:" Chcę zalać cały świat powtarzaniem świętego imienia. Osobiście będę nauczał i zaleję Indie harinam sankirtanem, śpiewaniem świetych imion. A Mój senapati-bhakta(wielki bhakta dowódca) przyjdzie, będzie nauczał i zaleje cały świat mantrowaniem Hare Kryszna." JAY PARABHUPADA JAY!
Te reakcje Madhavendry nie interesują, natomiast ciągle straszy nas innymi reakcjami, a to nie jest prawdomówność. Jeśli już, to jasno o obu aspektach tej sprawy !TAK BĘDĄ REAKCJE< NO DOUBT! BEZ WĄTPIENIA> Kto myśli, że to zabawa to niech lepiej wraca do mamy, a reszta z nas musi się zawsze liczyć z reakcjami. ZAWSZE MADHAVENDRA> ZAWSZE BH>JAREK! Jak wiesz Prabhu, a to twoje słowa, bhaktowie nie są baranami.


Ostatnio edytowano 30 sty 2009, o 13:52 przez bhaktajarek, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 13:02 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Madhavendra napisał(a):
W temacie robi sie goraco, ale ja widze ta sprawe w ten sposob: skoro bhaktowie decyduja sie na poruszenie tak powaznego tematu jak zachowanie NM, to powinni zdawac sobie sprawe, ze pojawi sie reakcja. To nie jest jakis abstrakcyjny, oderwany od zycia temat, ale wchodza tutaj w gre emocje osob, ktore sa silne zwiazane z NM, jako jego uczniowie i ich przyjaciele. Dlatego tez dziwie sie np. kiedy Gauranga po wypowiedzeniu tylu zdan ostrej krytyki wobec NM pisze, ze mdli go juz ta dyskusja i umywa rece. To co moze mdlic to wlasnie nieprzemyslana, zlosliwa krytyka, a nie wysilki uczniow, ktorzy probuja bronic swojego ukochanego mistrza duchowego. Kazdy z uczniow, czy to od Indradyumny Maharaja, czy od Kryszna Kszetry Prabhu itd zrobilby (miejmy nadzieje) to samo.


PO pierwsze kochanienki,nigdy w zyciu nie uzyłem tutaj złosliwej krytyki.A jedynie fakty ktore mialy miejsce w przeszłosci.
po drugie nie wiem czy Pamietasz ale temat dotyczył akcji jaką mozna zobaczyc na załaczonuym filmie w pierwszym poscie tego tematu i takie zachowanie nazwał bym jesli juz zosliwoscią wobec członkow iskconu,albo dziwnym zbiegiem okolicznosci.
po3) Niema sensu by kto kolwiek kogokolwiek bronił,a juz napewno przekonywał. Bo Bhaktowie z Iskconu nie wchodzą na fora internetowe NM,w celu usprawiedliwiania czy obrony kogokolwiek .
PO czwarte Srila Prabhupada jest uwazany za sampradaya aczarye-wg tegon co pisze w 10 Canto Bhagavatam Aczarya to osoba ktorej ustanowione regoły, sadhany sankcjonuje kryszna i autoryzuje Na mocy jego miłosierdzia (tym jest chocby standard 16 rund)
Zgodze sie ze takie osoby jak nasi mistrzowie duchowi ,z narayanem swamim rowniez ,moga byc uznawane Przez nas uczniow,za aczaryow.Chociaz o ile wiem np,Trivikram Swami mowi ze Srila Prabhupada jest Aczarya-Osobą ustanawiajaca konkretny standard i organizacje. Narayan Swami Mowi ze On (Prabhupada niczego nie załozył) :D Otoz to nie prawda,powtarzam ustanowił Iskcon,swiadomie rezygnując z nazwy Gaudya Math. Jasne ze kontynuuje on tradycje ale Uwazam ,ze zarowno Aczarya ,jak i Bhaktivedanta nalezą sie jedynie Srila Prabhupadzie-kto chce niech drwi :mrgreen: .

Poza tym piszesz ze wchodzą tutaj w gre emocje.Niepotrzebnie.
a mdli mnie ciągle ,bo jak napisałem wczesniej ,ani ja Ciebie ,ani ty mnie nie przekonasz ,wiec poco tracic energie.

Madhavendra napisał(a):
madhumangal napisał(a):
Madhavendra napisał(a):
Prabhupada nie jest tez sampradaya-aczarya.

Skąd wiesz, że nie?


Wczesniej bylo juz dyskutowane, jaka jest definicja "sampradaya aczaryi".
Tak uzywa tego slowa Prabhupada:


Our Indian spiritual life is guided by the äcäryas, sampradäya äcärya, the Rämänujäcärya, Madhväcärya, Viñëu Svämé and Nimbärka.


W veda-base jest taka definicja aczaryi: Äcärya-realized spiritual teacher who imparts the precepts of the Vedic scriptures through word and deed, and who teaches his disciples how to conduct themselves according to those precepts. Äcärya may also refer to any sort of teacher. When the word is applied to a sampradäya, however, then the term sampradäya-äcarya takes on special significance. This refers to a fully self-realized person who has founded a sampradäya and whose teachings are most prominent in that line.

Prabhupada nie zalozyl zadnej sampradayi, ale jest czlonkiem brahma-madhva-gaudiya sampradaya, dlatego tez nie jest "sampradaya aczarya", a przynajmniej nie w tradycyjnym znaczeniu.

A tak na marginesie Madhumangal, to moglbys to pytanie jakos rozwinac, bo takie zdawkowe "A skad wiesz" troche niegrzeczne 8)



Tu nie chodzi ze grzecznie czy nie grzecznie,ale do zeczy.Pytanie bardzo dobre. Oszczedzmy sobie spekulacje na ten temat

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 13:06 

Dołączył(a): 24 sty 2009, o 19:50
Posty: 21
Jarku, mam nadzieję, że przeczytałeś jakiś oryginalny (a nie przetworzony, skrócocny, czy skompilowany przez kogoś) wykład Srila Narayana Maharaja i na jego podstawie wyciągasz wnioski. Wątpię w to, gdyż przeczytałam dużo wykładów mojego Gurudeva oraz słyszałam Go "na żywo" i NIGDY, NIGDY Gurudev nie mówi źle o Srila Prabhupadzie. Wręcz przeciwnie zawsze go wychwala. Nie potrafisz zupełnie zrozumieć relacji między waisznawami.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 13:23 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
madhukari napisał(a):
Szanowna Govindanandini
Moja motywacja jest prosta-w związku z propozycją zaproszenia do Polski NM:fantastyczna okazja aby posłuchac krsna katha od wielbiciela takiego kalibru,naładowac duchowe baterie itp...i nie ma mowy o wbijaniu zadnego klina
Co do GBC wszelakiej masci-faktycznie nie wnoszą oni do mojego zycia czegos istotnego i nie zmieniają jego jakosci-jakkolwiek szanuję ich tak jak szanuję swoich sąsiadów i znajomych...staram się zyczliwie odnosic do wszystkich...taka opinia szeregowego członka ISKCONU


Madhukari najpierw zapytaj Innych czy ktos chce jeszcze oprocz Ciebie i Cathurmukhy Pr słuchac tego Krsna katha? potem idz za radhą Govindanandini Mataji i gdy juz bedziesz pewien ze G B C i bhaktowie zyczą sobie Takiego formatu Bhakty na farmie zaprosisz Go.OK?
Ale wydaje mi sie ze jestesmy tak nie kwalifikowani i w raczkującym stadium swiadomosci Kryszny ze zadowolimy sie swoimi wspolnymi pomysłami na zaaranzowanie tego festivalu.
Puki co modlcie sie bhaktowie NM i igur's z poza ISKCONU za tych biedakow z polskiego iskconu by zrozumieli swoj grzech i obrazy oraz zapragneli robic tak wspaniały postep w swiadomosci Kryszny jaki wy czynicie.
Dzieki! :wink:
p.s.
Madhukari dobrze by było zebys skonsultował takie pomysły ze swoim GURU- POznał jego punkt widzenia na te tematy.chyba ze jego opinie tez nie wnoszą niczego szczegolnego do twego zycia ,podobnie jak G B C :?: :?: :?:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 13:28 
Sponsorzy

Dołączył(a): 12 mar 2007, o 12:17
Posty: 54
Lokalizacja: Stargard
Proponuję na jakiś czas zbojkotować pewne wypowiedzi. Zapominacie że w Szczecinie jest Darek. Pewnie siedzi przy komputerze i ma niezły ubaw… Pozdrowienia !


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Cos na temat Narayana Maharaja
PostNapisane: 30 sty 2009, o 13:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Gauranga Avatar das napisał(a):

PO pierwsze kochanienki,nigdy w zyciu nie uzyłem tutaj złosliwej krytyki.A jedynie fakty ktore mialy miejsce w przeszłosci.


Ok Gauranga- tutaj garstka twoich wypowiedzi na temat NM:

Cytuj:
Ale to czemu ktos kontynuuje i naucza wwie tylko Kryszna ,chec bycia kims waznym jest bardzo subtelnym zanieczyszczeniem,


Cytuj:
jak mowił Prabhupada leprzy jest szczery zamiatacz ulicy niz ..........
Dla tego bądzmy poprostu szczerzy,niech sie kłucą,niech sie atakują,a my wspolnie wychodzmy na ulice i intonujmy.


Cytuj:
Ja osobiscie nie wierze w diobrą wole narayana maharaja,jakoby chcial byc czescią iskconu,raczej jest zainterowany bysmy to my byli czescią jego math


Cytuj:
Mozecie mnie ukrzyzowac ,czy spalic na stosie ale osobiscie nie mialem laski by przekonac sie o zaawansowaniu Maharaja,wiec nie bede tutaj słodzil i wynosil go na ołtarze


Cytuj:
ale zastanawia mnie jeszcze cos
patrząc na cechy o ktorych wspomniales w wersecie z sbhagavatam,Drogi Madhavendro.
Skoro ktos ma takie cechy jako vaishnawa,to czy naprawde bedzie mu zalezalo na posiadaniu duuuuuuzej ilosci zwolennikow.


Cytuj:
To Super ze komus imponuje waishnawa z innej sangi ,leprze jest to niz fascynacja Britey Spears ,czy Metallicą.


Cytuj:
a tak miedzy nami chłopakami top tez mi sie wydaje ze Maharaj w roznych momentach rozne ma podejscie do relacji z Prabhupadem. Ja odpuszczam nie moj cyrk nie moje małpy


**********************************************************************

Gauranga Avatar das napisał(a):
Bo Bhaktowie z Iskconu nie wchodzą na fora internetowe NM,w celu usprawiedliwiania czy obrony kogokolwiek .


Pokaz mi gdzies na forum NM, temat zaytulowany np: "Cos na temat Indradyumny Maharaja", albo "Cos na temat Trivikrama Maharaja". Jesli znalazlbys tam taki temat, nie czulbys sie zobowiazany, zeby stanac w obronie swojego guru?

Gauranga Avatar das napisał(a):
PO czwarte Srila Prabhupada jest uwazany za sampradaya aczarye-wg tegon co pisze w 10 Canto Bhagavatam Aczarya to osoba ktorej ustanowione regoły, sadhany sankcjonuje kryszna i autoryzuje Na mocy jego miłosierdzia (tym jest chocby standard 16 rund)


Podalem juz definicje "sampradaya-acarya" na podstawie tego co pisal sam Prabhupada. Wedlug jego definicji nie jest on sampradaya acarya.
************************************

Jak do tej pory wydawalo mi sie, ze wypowiadam sie bez osobistych wycieczek, opierajac sie jak moge na sastrach i wlasnym zrozumieniu siddhanty. Twoj post to czysta zlosliwosc, bez zadnej tresci. Podobnie jak wiele innych twoich postow, w ktorych co i rusz mowisz jaki jestes upadly i ze nie chcesz krytykowac, a na kazdym kroku drwiaco, albo zlosliwie odnosisz sie do osob, ktore sie nie zgadzaja z toba i w przeciwienstwie do ciebie sa w stanie poprzec swoje slowa sastrami i zwykla logika. Az w koncu dochodzisz do momentu, ze zarzucasz uczniom NM, ze w ogole sie tutaj wypowiadaja, skoro to forum iskconowe.

Cytuj:
Poza tym piszesz ze wchodzą tutaj w gre emocje.Niepotrzebnie.


Twoje posty sa czysto emocjonalne (zwykle bez konkretnej tresci), a po drugie to cos naturalnego, ze kiedy ktos obraza twojego mistrza duchowego, czujesz emocje. Tak jak ja teraz czuje emocje (bezsilnosc, frustracje, zalamanie i mam ochote walic glowa w sciane), czytajac twojego posta.

Cytuj:
Jasne ze kontynuuje on tradycje ale Uwazam ,ze zarowno Aczarya ,jak i Bhaktivedanta nalezą sie jedynie Srila Prabhupadzie-kto chce niech drwi


Nie chodzi o drwienie. Gauranga- ty po prostu sprawiasz wrazenie, ze nie wiesz nic o naszej tradycji i etykiecie. Bhaktivedanta to tytul jaki Prabhupada otrzymal od swoich braci duchowych, w docenieniu jego wiedzy o sastrach. To nie jest imie wlasne i NM ma rowniez prawo uzywac tego tytulu, skoro zostal mu nadany.
Jesli chodzi o acarye to slowo to ma rowniez rozne znaczenia. Moze oznaczac nauczyciela wiedzy duchowej i skoro NM naucza, jest acarya. Acarya moze tez oznaczac zalozyciela jakiegos math, i tak jak Prabhupada jest zalozycielem-acarya ISKCONu, NM jest zalozycielem-acarya Gaudiya Vedanta Samiti.

Cytuj:
Tu nie chodzi ze grzecznie czy nie grzecznie,ale do zeczy.Pytanie bardzo dobre. Oszczedzmy sobie spekulacje na ten temat


I odpowiedzialem na nie calkiem do rzeczy, czego nie mozna powiedziec o twoim poscie prabhu.

*****************

Tutaj sie wycofuje, bo dyskusja ma jeszcze sens, jesli uczestnicy probuja sie porozumiec i uzywaja do tego inteligencji i sastr, a czytajac posty twoje i Jarka jestem zalamany. Dziekuje innym osobom, z ktorymi rozmawialo sie do rzeczy i za slowa wsparcia w privach. Haribol.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 222 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 15  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL