Kula-pavana napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Jesli chodzi o teorie związane z swamim,prostytucją itp. To wymyslil to sam Pan Gauranga Sundara,kiedy jeden z jego zwolennikow chcial go przekonac ze jego komentarz do Bhagavatam jest leprzy od komentarza Sridhara swamiego. Wowczas Pan Caitanya powiedzial ze osoba ktora pozuca schronienie swamiego i probuje sama przyjąc schgronienie w swoich spekulatywnych rozwarzaniach jest vesha-prostytutką. Przyczym komentarze acaryow wskazywaly ze swami wlasnie znaczy mąz.
Wers o ktorym mowisz: CC Antya 7.115
http://vedabase.net/cc/antya/7/115/en nie ma nic wspolnego z sytuacja powyzej, gdzie dowodzisz, ze kazdy kto slucha od osob innych niz Prabhupada kiedy juz wczesniej zaakceptowal Prabhupada za siksa guru, to 'duchowa prostytutka'. To byl twoj konkretny zarzut do mnie. Teraz zmieniasz to na "przyjmowanie schronienia w swoich spekulatywnych rozwazaniach". To co robisz jest dla mnie pzykladem celowego przekrecania sensu siastr.
Mahaprabhu nie nazywa nikogo prostytutka za to, ze slucha instrukcji od innych Waisznawow niz jego wlasny guru. W Jego wypowiedzi chodzi bardzo jasno i konkretnie o odrzucenie autorytetu Sridhara Swamiego jesli chodzi o komentarze do Bhagavatam, i zastapienie tego autorytetu wlasna spekulacja wynikajaca z falszywej dumy ze swego materialnego wyksztalcenia. Klamliwe i tendencyjne przekrecanie sensu siastr jest dla mnie gorsze niz prostytucja. Wiem ze to nie ty wymysliles te przekrety, ale przykro mi ze je bezkrytycznie powtarzasz.
Hola Hola,Drogi Prabhu nigdy w zyciu moja wypowiedz nie tyczyła sie bezposrednio Ciebie. Zbyt jestem przywiązany do pewnych konwenansow spolecznych,wynikających chocby ze starzu twojego bycia z Bhaktami. Wybacz jesli wzieles to osobiscie.
Wiem ze inteligentny z Ciebie Człowiek i w zyciu nie chcial bym Cie ani tak nazwac ,ani urazic. Moja wypowiedz badziej tyczyla sie ogolnej opinii na ten temat. Jak sam mi wczesniej napisales. ze nie zamierzasz wpływac na moją decyzje ,czy postawe odnosnie NM. Ja tak samo nie czuje ani potrzeby ,ani kwalifikacji by to samo narzuycac ,tobie. Uwazam jednak ze forum internetowe jest miejscem w ktorym kazdy oile przestrzega regulaminu forum ma prawo aby wyrazic co mysli na temat w nim zawarte,w tym przypadku N,M.
Dla mnie osobiscie jak pisalem jego postac i zachowanie, mnie nie przekonuje by rozwijac checi do tworzenia jakiegos rodzaju zwiazku,z nim.
Osobiscie uwazam z całym szacunkiem dla zwwolennikow misji Caitanyi,ze NM maharaj jest kims takim dla Gaudiamath.(moge sie mylic)
Ale na tym wielkim drzewie Gaudia waishnawizmu jest wiele mocnych i zdrowych gałezi,ktore wydają zdrowe pełne nektarianskiego smaku,sluzby oddania owoce,ale są i takie gałązki ktore na początku wydają sie byc mocne,ale potem atakują je jakies infekcje (anartha) wkoncu usychają. Nie mnie oczywiscie oceniac ktora galez jest cacy,a ktora Be!
Ale jak mowi nasz wielki moderator i przyjaciel Madhava,czas oceni i podsumuje wszystko.
Wyrzej wymieniona rozrywka,wlasnie pokazuje to iz nalezy byc wdziecznym aczariom za ich nauki i komentarze,tak samo jak dobry syn jest wdzieczny za to ze matka dala mu zycie. Ale są i tacy ktorzy nie zrozumieli do konca ani motywacji,matki-czy acaryi i jego nauk i tylko dlatego probują ,brac instrukcje od kogos innego (nie chodzi mi tutaj personalnie o Ciebie) Nie widze nic zlego w przyjmowaniu shiksha,jednak zarowno Srila Prabhupada ,jak i G B C polecają inspiracje wewnątrz naszego Towarzystwa. Jesli chodzi o mnie sam doswiadczylem zazdrosci nie jednokrotnie z ust waisznawow z Gaudia math o unikalną pozycje Srila Prabhupada,wiec ani niemam zaufania,ani przekonania,ze oni tak naprawde są dobrze zyczący wszystkim ,.tak jak Srila Prbhupada był.
Jesli wiec chodzi o moją postawe to uwarzam ze jeszcze zabardzo raczkuje w swiadommosci Kryszny ,by pozucac To towarzystwo,na rzecz innego,bo na moim osobistym poziomie wszystko jest dla mnie jasne, jesli chodzio instrukcje naszych mistrzow duchowych ,jak i Srila Prabhupada.a jesli niemoge "dotknąc" jakiegos wyzrzeego standardu zycia duchowego,to nie dlatego ze cos w tej sandze jest be,ale we mnie.
Byc moze za 10 lat poczuje potrzebe by zblizyc sie do NM i go przeprosic ,za to jakie kidys mialem o nim zdanie.
Ktoz to wie.
Osobviscie nie jestem przywiazany do naszego towarzystwa jako instytucji,ale bardziej do osoby Srila Prbhupada,a jego zyczeniem bez wzgledu na wszystko bylo by nieopuszczac iskcon-u i by nauczyc sie ze sobą wspolpracowac,rozmawiac i rozwijac ciezki dorobek jego pracy.Czego sobie i wam zycze
