Teraz jest 29 lip 2026, o 06:36


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 8 mar 2008, o 23:44 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Divya napisał(a):
usmiecham sie zawsze jak starsi wajsznawowie mowia ze nia maja doswiadczenia w raga bhakti :)
wyjasnie jak sam rozmumiem ten temat w oparciu o bhakti rasamrita sindhu
na sadana bhakti skladja sie vajdhi sadhan bhakti i raga sadhan bhakti - celem sadhany jest swiadomosc kryszny (czyli ciagle pamietanie o krysznie i nigdy nie zapominanie o nim)...pomimo dwustopniowego rozdzielenia...te dwa rodzaje bhakti przenikaja sie...ktos moze wykonywac wajdhi sadhan bhakti, ale w jakims momencie jego praktyki moze sie zdazyc, ze poczuje spontaniczna atrakcje np. do gotowania uczt dla wielbicieli, czy organizowania festiwali, czy grania na mrydandze w sluzbie dla kryszny i wielbiclieli...czym są te przebłyski spontanicznej atrakcji? otoz sa one raga bhakti ktora przenika wajdhi bhakti...

A mógłbyć Prabhu wskazać fragmenty BRS, w oparciu o które rozwinąłeś takie zrozumienie? Sądzę, że coś może być w tym, że raganuga bhakta nadal podąża zewnętrznym procesem vaidhi. Być może można to określić jako "przenikanie się" vaidhi i raga. Ale żeby spontaniczne pragnienie zrobienia słodkiego ryżu było symptomem raganugi, to nie jestem przekonana. Entuzjazmu pewnie tak, ale to chyba nie to samo. Spróbuj mnie przekonać. Sastrycznie.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 9 mar 2008, o 05:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
zacytuje teraz wedlug zyczenia :)
iha jasja harer dasje karmana manasa gira... (BRS 1.2.187)
mowilem juz ze celem sadhany jest swiadomosc kryszny, ktora z kolei angazuje wszystkie nasze zmysly w sluzbe oddania i co sie dzieje kiedy angazujemy nasze zmysly, nasz umysl i slowa w procesie swiadomosci kryszny? srila wiswanatha cakrawarti w swym komentarzu do tego wersetu wyjasnia ze praktykujac sadhane bardzo szybko mozemy osiagnac najwyzszy rezultat, nawet bez super sublimowanego zrozumienia...warunkiem jest pelne podpozadkowanie krysznie...powyzszy werset wyjasnia ze takie osoby osiagaja juz tu i teraz w tym swiecie pozycje odmienna do tej uwarunkowanej, czyli pozycje w ktorej nie jestesmy juz wstrzymywani przez materialna nature i w ktorej z latwoscia mozemy wykonywac bhakti (znamy historie jak sarwabhauma bhattacarja slowo mukti zastapil slowem bhakti :-) ja rozumiem to tak, ze oddajac sie krysznie osiagamy zwyczajna pozycje slugi, ktora jest nasza wieczna doskonaloscia - njtja sidha krsna prem...) ...jesli wkladamy cale serce w proces swiadomosci kryszny i oddajemy sie krysznie...sarwa dharma paritjadźa...kryszna pomga nam w rozwijaniu spontanicznej atrakcji, chroni nas przed upadkiem w grzeszne zycie...nie musimy byc tacy zachowawczy i lekac sie o to ze bedzie inaczej :)
dziwa goswami w komentarzu do SB mowi ze osoba spozywajaca jedzenie nie tylko nie bedzie w danej chwili zainteresowana niczym innym, ale jej satysfakcja bedzie stale wzrastac..innymi slowy osoba zaangazowana w bhakti nie bedzie widziala niczego poza kryszna, a jej przywiazanie do kryszny bedzie wzrastac z kazda chwila...bhakti paresanu bhawo wirakti...SB 11.2.42

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 9 mar 2008, o 10:13 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Divya napisał(a):
zacytuje teraz wedlug zyczenia :)
iha jasja harer dasje karmana manasa gira... (BRS 1.2.187)

Pominiemy tutaj Twój wykład i spójrzmy na ten werset. Rupa Goswami przytacza ten werset, aby zobrazować jedną z praktyk VAIDHI-bhakti, a mianowicie nastawienie służenia Panu - dasya. Nie chodzi tutaj o dasya jako jedną z podstawowych ras, tylko raczej o jedną z dziewięciu metod służby oddania wspomnianych przez Prahladę Maharadżę w Bhagawatam.

Jeśli chodzi o nastawienie służenia (47 praktyka vaidhi-bhakti) to Rupa Goswami pisze, że składa się na nie ofiarowanie Panu wszystkich swych działań i działanie jako sługa Pana na wszystkie możliwe sposoby. Przytoczony przez Ciebie werset pochodzący z Naradija purany jest ilustracją tego drugiego elementu: działania jako sługa Pana na wszelkie możliwe sposoby, czyli (ak mówi sam werset) ciałem, umysłem i mową. I taka osoba jest jest jivan-mukta, czyli wyzwolona już teraz, mimo że żyje jeszcze w tym materialnym ciele. Nie ma tu nic o raganudze.

Nie bardzo więc rozumiem jak na podstawie tego wersetu wyciągnąłeś wnioski co do tego, że chęć ugotowania słodkiego ryżu na dla bhaktów jest symptomem raganuga-bhakti. Ten werset mówi o czymś zupełnie innym.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 9 mar 2008, o 23:16 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
gndd napisał(a):
Rameśvar das napisał(a):
Należy pamiętać, że raghanuga bhakti jest ponad zasadami (ale to przyszłość - zgodnie z powiedzeniem Śrila Prabhupada: najpierw praca, później samadhi").

W kwestii formalnej: raganuga nie jest ponad zasadami. Jest to druga część sadhana bhakti, na którą składają się vaidhi-bhakti i raganuga bhakti. Raganuga, czyli podążanie śladami mieszkańców Vrindavany, również ma swoje zasady, zwane raganuga-bhakti sadhaną. Myślałam, że napiszę coś więcej, ale jakoś nie mam czasu zagłębić się teraz w opisy Bhakti-rasamrta-sindhu. No a własnego doświadczenia w tym względzie nie mam. ;)


Hare Kryszna Mataji, dziękuję za Twoje wyjaśnienia. Wiele się można z nich nauczyć. Próbuję usystematyzować tą wiedzę o vaidhi, raganuga. Proszę dalej o pomoc. Rozumiem że:

Vaidhi sadhana bhakti - to służba oddania zgodna z zasadami pańcaratriki (wielbienia Bóstw) i 64 angami sadhana bhakti (również w głównej mierze dotyczącymi wielbienia Bóstw) opisanymi w Hari bhakti vilas i dalej w Bhakti-rasamrita sindhu. Jest to służba, którą przyjmujemy na wiarę, czyli czasami bez smaku, ale wierzymy, że ten smak przyjdzie i w sposób naturalny (spontaniczny) zaczniemy wykonywać te czynności dla zadowolenia Kryszny.

Raganuga sadahana bhakti - to służba zgodna z zasadami, ale jednak jest w niej spontaniczna atrakcja. Sadhana ta staje się częścią naszej natury, emanuje z nas i z 26 duchowych cech waisznawy - czystej duszy.

Brahma nirvana, czy brahma-nirvana - to stan, w którym ktoś czerpie szczęście z jaźni, jest na poziomie brahmajioti i nie dotyczą go materialne desygnaty i konwenanse społeczne, dlatego działa wbrew zasadom. Przykład nagości Śukadevy Gosvamiego, czy np jogi pytona ....

Postawa Avathuty - np Pana Nityanandy...czym jest i do czego można ją zaliczyć?

Rozumiem też, że w realizacji duchowej na początku realizujemy stan brahma-bhuta, stan wyzwolenia i usytuowania świadomości w brahmanie, co może prowadzić do nieprzestrzegania zasad, a następnie, jeśli chcemy iść dalej - czyli w kierunku personalnej wymiany z Kryszną, to powinniśmy poznać co Kryszna lubi, jakie zachowanie, zasady, które Go zadawalają.....?

Inne pytania, które mi się pojawiły:
1. Jak traktować przykład Gopi, które złamały zasadę szacunku do Kryszny i ofiarowały Mu pył ze swoich stóp na uśmierzenie bólu głowy Kryszny?

2. I ostatnie: jak rozumieć przykład:

Śrila Madhavendra Puri, mistrz duchowy mistrza duchowego Pana Caitanyi, pożegnał się z wszelkimi obowiązkami karma-kandiya następującymi słowami:

"O moje wieczorne modlitwy – wszystkiego najlepszego! O moja poranna kąpielo – żegnajcie! O półbogowie i przodkowie – proszę wybaczcie mi! Nie jestem w stanie już spełnić żadnej ofiary dla waszej przyjemności. Zdecydowałem, że będę wyzwalał się z wszelkich reakcji moich grzechów przez samo pamiętanie – zawsze i wszędzie – o wielkim potomku Yadu i wielkim wrogu Kamsy (Panu Krysznie). Myślę, że jest to dla mnie rzeczą wystarczającą. Jakiż jest więc pożytek z wszelkich innych wysiłków?"

Śrila Madhavendra Puri powiedział dalej:

"Niech surowi moraliści zarzucają mi pogrążenie się w złudzeniach – nie mam nic przeciwko temu. Znawcy wedyjskiego działania mogą mnie oczerniać, mówiąc, że zostałem zwiedziony; krewni i przyjaciele mogą uznać, że jestem sfrustrowany; moi bracia mogą nazwać mnie głupcem; bogate groszoroby mogą mówić, że jestem szaleńcem; a uczeni filozofowie mogą stwierdzić, że jestem niezwykle zarozumiały-mimo to, umysł mój nawet nie drgnie w determinacji służenia lotosowym stopom Govindy, chociaż służyć im wcale nie jestem w stanie."

Więcej na ten temat http://www.vrinda.net.pl/vedanta/text.php?a=&tyt=2&tom=2&b=k%B1piel&id=1543

Przepraszam, że tak wiele pytań w jednym poście, ale warto jest poznać to i usystematyzować by nie plątać pojęć.

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 06:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
gndd napisał(a):
Divya napisał(a):
zacytuje teraz wedlug zyczenia :)
iha jasja harer dasje karmana manasa gira... (BRS 1.2.187)

Pominiemy tutaj Twój wykład

matdzi sprostuje to nie był moj wyklad tylko wypowiedzi acarjow :))) pochodzace z komentarza do SB 11.2.42...jak jak to jest jest, ze raga bhakti przenika wajdhi - ze mozemy doswiadczyc ragi i zejsc z niej na nizszy etap sluzenia...(chyba wszyscy zgodzimy sie ztym, ze nie ma czegos takiego jak jednoznaczna scisla wytyczona granica, sztucznie ustanowiona na potrzeby naszych teoretycznych rozwazan)...co do przenikania ... mowi o tym srila kryszna kszetra prabhu w swojej ksiazce dotyczacej - obarazów kryszny (bedzie wkrotce po polsku, jak znajde fragment podesle ci) ... jak ja to rozumiem wynika to z prostego faktu...odwzajemnienia sie kryszny...jesli ktos sluzy krysznie nawet ofiarowujac slowa, czyny i mysli ale bez serca, bez swiadomosci kryszny co moze miec miejsce na poczatku procesu bhakti...to niestety z przykroscia trzeba stwierdzic ze krysznie takie sluzenie jest obojetne...jednak jesli ktos sluzy krysznie z raga - z silnym przywiazaniem - to juz inny poziom wielbienia...nie podejdziemy do tego tematu rozwazaniami teoretycznymi...jak to jest z ta raga :) ma mnie ona czasami czy mnie nie ma? :) ale z pewnoscia odpowiedz na to pytanie pojawi sie podczas wykonywania naszej sluzby oddania...jesli nie bedziemy mieli zadnych watpliwosci...tzn osiagnelismy dojzaly stan i jestesmy gotowi by przywiazac sie do kryszny na maxa...jesli nie jestesmy stali w sluzbie tzn. moglo nam sie nawet nieswiadomie kiedys przytrafic ze wykonalismy sluzbe w wielikm afekcie i przywiazaniu, ale potem zapomnielismy o tym...przynajmniej tak nam sie wydaje - bo jak przychodzi co do czego to kazdy wspomina to ze lzami w oczach :)
co do slodkiego ryzu...dobrze wiemy ze mozna go przygotowac z roznorodnym oddaniem i to juz jest pytanie do kucharza, czy tez nas samych :)
choc wydaje sie, ze wielbicel nigdy nam nie powie ze ma bhakti, ale moze, jesli zechce, powiedziec nam ze ma silna wiare w to co robi dla kryszny ... czy z drugiej strony ta silna wiara to nie efekt silnego przywiazania do kryszny? :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 07:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
gndd napisał(a):
Nie bardzo więc rozumiem jak na podstawie tego wersetu wyciągnąłeś wnioski co do tego, że chęć ugotowania słodkiego ryżu na dla bhaktów jest symptomem raganuga-bhakti. Ten werset mówi o czymś zupełnie innym.

matadzi to proste prosilas bym na podstawie BRS ci odpowiedzial na twoje pytanie...a przytoczony werset jest jednym z dwoch jakie znam na pamiec z BRS, a ze znalazl sie jeszcze dodatkowo w komentarzu do SB utwierdzilo mnie to ze warto o nim powiedziec w kontekscie toku myslowego, ktory moze ci nie podpasowal? jestem tego swiadom :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 10:46 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Divya napisał(a):
matdzi sprostuje to nie był moj wyklad tylko wypowiedzi acarjow :))) pochodzace z komentarza do SB 11.2.42...jak jak to jest jest, ze raga bhakti przenika wajdhi - ze mozemy doswiadczyc ragi i zejsc z niej na nizszy etap sluzenia...


Wersetów i komentarzy nie należy wyciagać z ich kontekstu. Siegnij do prostszej ksiązki, która nazywa się Nektar
Oddania i jest napisana po polsku. Mylisz chaya-abhasa i pratibimba- abhasa ze wzniosłym poziomem ragi. Neofita, może przejawić pewne symptomy zarezerwowane dla bardziej zaawansowanych etapów. To wcale nie robi z niego raga-nuga bhakty.

Cytuj:
...jednak jesli ktos sluzy krysznie z raga - z silnym przywiazaniem - to juz inny poziom wielbienia...nie podejdziemy do tego tematu rozwazaniami teoretycznymi...jak to jest z ta raga :) ma mnie ona czasami czy mnie nie ma? :) ale z pewnoscia odpowiedz na to pytanie pojawi sie podczas wykonywania naszej sluzby oddania...jesli nie bedziemy mieli zadnych watpliwosci...tzn osiagnelismy dojzaly stan i jestesmy gotowi by przywiazac sie do kryszny na maxa...jesli nie jestesmy stali w sluzbie tzn. moglo nam sie nawet nieswiadomie kiedys przytrafic ze wykonalismy sluzbe w wielikm afekcie i przywiazaniu, ale potem zapomnielismy o tym...przynajmniej tak nam sie wydaje - bo jak przychodzi co do czego to kazdy wspomina to ze lzami w oczach :)


Ty nie decydujesz o tym, że własnie masz czas i ochotę przywiązać się do Kryszny na maxa, tylko Kryszna może Ci to przywiazanie przyznać, bez Jego łaski- nic z tego, choćbyś się zapłakał na smierć przez całą wieczność. Bardzo ważne jest zrozumienie poziomu na którym się znajdujemy. Bez tego nie mozna się wznosić. Nieswiadomie nie wykonuje się służby. Cos takiego to można powiedzie ludziom co przyszli pierwszy raz na spotkanie. Nieświadomie możesz gromadzić bhakti-sukriti- ale to jeszcze nie jest słuzba oddania.

Cytuj:
choc wydaje sie, ze wielbicel nigdy nam nie powie ze ma bhakti, ale moze, jesli zechce, powiedziec nam ze ma silna wiare w to co robi dla kryszny ... czy z drugiej strony ta silna wiara to nie efekt silnego przywiazania do kryszny? :)


Wielbiciel który naucza i jest guru, może powiedzieć swoim uczniom o swoim poziomie duchowym. Oczywiscie, nie głosi tego na każdym wykładzie, ale... jest to wiadome. Tak zrobił i Bhaktivinod Thakur i Bhaktisiddhanta Saraswati i Śrila Prabhupada. Niektórzy współcześni acaryowie również to robią.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 12:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
bhava napisał(a):
....
Ty nie decydujesz o tym, że własnie masz czas i ochotę przywiązać się do Kryszny na maxa, tylko Kryszna może Ci to przywiazanie przyznać....


:) ciekawe jest to co piszesz i zdaje sobie sprawe z utrudnienia jakim jest internet - trudno w nim wrazcic mysli...
wydaje sie ze decyduje wspolenie i wielbiciel i kryszna...inaczej nie bylo by relacji personalnej, czyli wzajemnej...
kryszna - tak - wymaga podpozadkowania...
pan gauranga nie wymaga podpozadkowania....
...jest bardziej laskawy od kryszny...
wyklad na powitnie SP z atlanty z 75 roku
pan gauranga daje prema bhakti kazdemu bez rozrozniania...
to trudne do zrozuminia, ale tak sie dzieje i to za sprawa laski SP, ktory jest jeszcze bardziej laskawy...nawet bardziej niz gauranga mahaprabhu

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 13:17 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Divya napisał(a):

kryszna - tak - wymaga podpozadkowania...
pan gauranga nie wymaga podpozadkowania....
...jest bardziej laskawy od kryszny...
wyklad na powitnie SP z atlanty z 75 roku
pan gauranga daje prema bhakti kazdemu bez rozrozniania...
to trudne do zrozuminia, ale tak sie dzieje i to za sprawa laski SP, ktory jest jeszcze bardziej laskawy...nawet bardziej niz gauranga mahaprabhu


Warto zastanowic się nad tym co oznaczaja te słowa... Tak, Pan Gauranga obejmował drzewa i one od razu osiągały swiat duchowy. Mozesz podać jakis współczesny przykład osiagniecia bhakti w ten sposób? Czy Prabhupada zrobił cos takiego? Dlaczego z 5 tysięcy uczniów inicjowanych przez niego tylko garsta do dzisiaj praktykuje?
Nie traktujmy bhakti tanio i sentyumentalnie. To jest łaska i mahabhagavata, gdy jest obecny osobiście może obdarzyć nia kazdego MOŻE ale nie MUSI.
Dla ludzi takich jak my Srila Prabhupada zostawił zasady i reguły. I nie ma co liczyć na spontaniczne oddanie, dopóki nie będziemy się do nich szczerze starali stosować. Może nam cos nie wychodzić, wtedy z pomocą przychodzi łaska


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 14:03 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Rameśvar das napisał(a):
Próbuję usystematyzować tą wiedzę o vaidhi, raganuga. Proszę dalej o pomoc.

No to próbujemy robić to samo. Zaczęłam się teraz w to wgłębiać tylko ze względu na toczącą się tutaj dyskusję.

Rameśvar das napisał(a):
Vaidhi sadhana bhakti - to służba oddania zgodna z zasadami pańcaratriki (wielbienia Bóstw) i 64 angami sadhana bhakti (również w głównej mierze dotyczącymi wielbienia Bóstw) opisanymi w Hari bhakti vilas i dalej w Bhakti-rasamrita sindhu. Jest to służba, którą przyjmujemy na wiarę, czyli czasami bez smaku, ale wierzymy, że ten smak przyjdzie i w sposób naturalny (spontaniczny) zaczniemy wykonywać te czynności dla zadowolenia Kryszny.

Nigdy nie łączyłam vaidhi-bhakti z pańcaratriką. Nigdy się na to nie natknęłam, a przynajmniej nie utkwiło mi to w pamięci. Ja po prostu nie robię tego połączenia. Jak się przyjrzeć 64 praktykom vaidhi-bhakti to z tego co widzę wiele z nich niekoniecznie związane jest z pańcaratriką.

Rameśvar das napisał(a):
Raganuga sadahana bhakti - to służba zgodna z zasadami, ale jednak jest w niej spontaniczna atrakcja. Sadhana ta staje się częścią naszej natury, emanuje z nas i z 26 duchowych cech waisznawy - czystej duszy.

Znowu, te 26 duchowych cech i raganuga - nigdy tego ze sobą nie łączyłam. Sądzę, że i na poziomie vidhi można przejawiać 26 cech bhakty. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Prabhupada często mówi o raganuga w powiązaniu ze spontanicznością. Ale to chyba nie wszystko, przynajmniej jeśli używamy tego słowa w konwencjonalnym znaczeniu. Bhakta na poziomie raganuga ma swoją sadhanę, która częściowo może pokrywać się z sadhaną vaidha-bhakty, ale są zasady wyższe albo spontaniczne zachowania mogące łamać niektóre z zasad, których będzie przestrzegał vaidhi-bhakta. Prabhupada podaje gdzieś przykład, że np. raganuga bhakta rozwijający związek przyjaźni z Kryszną może w ramach tego związku położyć się na podłodze w świątyni - coś, czego vaidhi-bhakta nie zrobi, jako że jest to wbrew przestrzeganym przez niego zasadom. Wydaje mi się, że np. przykład Andal też mógłby tu pasować. Normalnie nie ofiarowuje się Bóstwom girland, które ktoś miał na sobie. Powinny to być świeże, nieużywane girlandy. Jednak Andal najpierw sama przymierzała wszystkie girlandy, które miały być ofiarowane Ranganathowi. Gdy jej ojciec to zobaczył, rozgniewał się i nie ofiarował Panu zrobionej przez Andal girlandy., i wówczas Ranganatha pojawił mu się we śnie i powiedział, że chce, aby Andal mogła najpierw przymierzać te girlandy. Ona po prostu chciała, by były jak najpiękniejsze i sprawdzała, jak je zrobić, żeby wyglądały jak najpiękniej na Panu.

W tej historii ojciec miał całkowitą rację, bo nie można ofiarować Bóstwu używanej girlandy. Ale Andal nie zrobiła nic złego - działała na platformie spontanicznego oddania i to oddanie było drogie Panu.

To jest przykład spontanicznego oddania, a nie raganugi. Andal nie podążała śladami bhaktów z Vrindavany, ona spontacznie kochała Pana. A świadome podążanie śladami wybranego bhakty z Vrindavany, w sensie swego rodzaju imitacji jego/jej zachowania, to inny aspekt bhakty podążającego ścieżką raganuga-bhakti.

Rameśvar das napisał(a):
Brahma nirvana, czy brahma-nirvana - to stan, w którym ktoś czerpie szczęście z jaźni, jest na poziomie brahmajioti i nie dotyczą go materialne desygnaty i konwenanse społeczne, dlatego działa wbrew zasadom. Przykład nagości Śukadevy Gosvamiego, czy np jogi pytona ....

No dobry przykład z Sukadevą. Odrzucił konwenanse społeczne, w ogóle nie chciał wchodzić w jakikolwiek konktakt z materialnym światem czy społeczeństwem. Z tym że jego nieprzestrzeganie zasad/konwenansów nie oznacza łamania zasad typu angażowanie się w niedozwolone związki seksualne czy coś w tym stylu.

Jeżeli chodzi o pozycję avadhuty, to Srila Prabhupada tłumaczy to słowo na różne sposoby, np. jako wędrujący żebrak, osoba samozrealizowana. W znaczeniu do CC. Madhya 3.85 pisze:
Cytuj:
Osoba znajdująca się na platformie avadhuty, czyli paramahamsy – która jest najwyższą fazą życia – może się wydawać visayi, czyli zadowalaczem zmysłów, podczas gdy nie ma ona nic wspólnego z zadowalaniem zmysłów. Osoba na tej platformie przyjmuje czasem symptomy i strój sannyasina, a czasem ubiera się jak grhastha.

Nie wiem za dużo o avadhutach, ale wydaje się, że jest to określina grupa w społeczeństwie, na ogół nie żyjąca zgodnie z zasadami tego społeczeństwa. Są 4 różne kategorie avadhutów, ale za dużo o nich nie wiem. A jeśli chodzi o Pana Nitjanandę, to poza tym, że działał jak avadhuta, to jest on też Najwyższym Panem.

Rameśvar das napisał(a):
Rozumiem też, że w realizacji duchowej na początku realizujemy stan brahma-bhuta, stan wyzwolenia i usytuowania świadomości w brahmanie, co może prowadzić do nieprzestrzegania zasad, a następnie, jeśli chcemy iść dalej - czyli w kierunku personalnej wymiany z Kryszną, to powinniśmy poznać co Kryszna lubi, jakie zachowanie, zasady, które Go zadawalają.....?
...

2. I ostatnie: jak rozumieć przykład:

Śrila Madhavendra Puri, mistrz duchowy mistrza duchowego Pana Caitanyi, pożegnał się z wszelkimi obowiązkami karma-kandiya następującymi słowami:

"O moje wieczorne modlitwy – wszystkiego najlepszego! O moja poranna kąpielo – żegnajcie! O półbogowie i przodkowie – proszę wybaczcie mi! Nie jestem w stanie już spełnić żadnej ofiary dla waszej przyjemności. Zdecydowałem, że będę wyzwalał się z wszelkich reakcji moich grzechów przez samo pamiętanie – zawsze i wszędzie – o wielkim potomku Yadu i wielkim wrogu Kamsy (Panu Krysznie). Myślę, że jest to dla mnie rzeczą wystarczającą. Jakiż jest więc pożytek z wszelkich innych wysiłków?"

Śrila Madhavendra Puri powiedział dalej:

"Niech surowi moraliści zarzucają mi pogrążenie się w złudzeniach – nie mam nic przeciwko temu. Znawcy wedyjskiego działania mogą mnie oczerniać, mówiąc, że zostałem zwiedziony; krewni i przyjaciele mogą uznać, że jestem sfrustrowany; moi bracia mogą nazwać mnie głupcem; bogate groszoroby mogą mówić, że jestem szaleńcem; a uczeni filozofowie mogą stwierdzić, że jestem niezwykle zarozumiały-mimo to, umysł mój nawet nie drgnie w determinacji służenia lotosowym stopom Govindy, chociaż służyć im wcale nie jestem w stanie."

Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o Madhavendrę Puriego, to sam sobie odpowiedziałeś, na samym początku. Jak mowa jest o porzuceniu zasad, to powinno się pojawić pytanie jakich zasad? I dlaczego się je porzuca? Madhavendra Puri, jak napisałeś, porzucił zasady karma-kandy, żeby zaangażować się w służbę oddania. Czyli jest to porzucenie niższych zasad dla przyjęcia wyższych. Np. porzucenie zasad karma-kandy, żeby przyjąć zasady vaidhi-bhakti, odrzucenie tych, żeby przyjąć zasady raganuga-bhakti, w końcu porzucenie zasad raganugi, żeby w pełni oddać się służeniu Krysznie na etapie bhava i potem prema. Nie chodzi chyba jednak o to, żeby odrzucać zasady bez dyskryminacji. Po prostu jeśli któraś z zasad niższego etapu stoi w sprzeczności z działaniem na wyższym etapie, wówczas działa się zgodnie z wyższą zasadą. Można by powiedzieć, duch prawa ponad jego literą. ;) Przykłady są powyżej.

To tyczy się równieś Twojego stwierdzenia o nieprzestrzeganiu zasad, bo jest się zrealizowanym na platformie brahma-bhuta. To nie jest tak, że jak jest się na platformie brahma-bhuta to można zacząć się angażować w zdegradowane życie materialne bez przestrzegania jakichkolwiek zasad. Coś takiego może być symptomem tego, że brahma-bhuta jest daleeeeko. Osoba na tym poziomie niczego w tym świecie nie pragnie, za niczym nie tęskni, nad niczym nie rozpacza i jest zawsze radosna. Jak ktoś rozpacza, bo nie może znaleźć następnego skręta ganji to chyba nie jest to brahma-bhuta. ;)

Przyznam, że staje się to dla mnie trochę problematyczne, bo większość z tych pytać dotyczy Bhakti-rasamrta-sindhu, a ja zaczęłam i chciałabym kontynuować z Brhad-bhagavatamrtą. A nie jestem ponad czasem. ;) Jeśli więc na jakieś pytanie nie odpowiem, to nie znaczy, że lekceważę, tylko zwyczajnie mam ograniczenia czasowe. Uprasza się też innych bhaktów, żeby odpowiadali, jak wiedzą. Jakieś podstawy mam może w pamięci, ale w dużym stopniu jest to dla mnie kopanie w książkach, zwłaszcza, że próbuję upewnić się i w stosunku do tego, co wydaje mi się, że pamiętam.

Divya Prabhu, na Twoje posty odpowiem później. Napisałam do Kryszna-ksetry Prabhu i chcę trochę zaczekać, żeby zobaczyć, czy dostanę odpowiedź. Może to coś ułatwi.

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 17:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
bhava napisał(a):
Mozesz podać jakis współczesny przykład osiagniecia bhakti w ten sposób? Czy Prabhupada zrobił cos takiego? Dlaczego z 5 tysięcy uczniów inicjowanych przez niego tylko garsta do dzisiaj praktykuje?

droga bhawa bhakti matadzi
na drugie pytanie odpowiada kryszna
manuszjanam sahasreszu...BG 7.3
z posrod wielu 1000 ludzi 1 dazy do doskonalosci z posrod tych co doskonalosc osiagneli jeden poznaje kryszne (zostaje bhakta)
na pierwsze pytanie
odpowiem pytaniem
czy jesli podam ci te przyklady...czy czujesz ze jestes na etapie prema bhakti by zweryfikowac czyjas preme? ;) jesli tak? - podam ci te przyklady...mimo ze sam nie jestem prema bhakta :) jesli nie? - jakich instrumentow uzyjesz by zweryfikowac czyjas preme? i jaka masz pewnosc ze twoje badanie nie bedzie uwarunkowane 4 wadami zywej istoty? czy w takim wypadku uwiezysz mi ze te przyklady rozwieja twoje watpliwosci? :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Ostatnio edytowano 10 mar 2008, o 17:58 przez Divya, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 17:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
gndd napisał(a):
Divya Prabhu, na Twoje posty odpowiem później. Napisałam do Kryszna-ksetry Prabhu i chcę trochę zaczekać, żeby zobaczyć, czy dostanę odpowiedź. Może to coś ułatwi.

droga gowinda nandini matadzi
szkoda ze nie zdazylem ci podeslac tego frag. jak sama wiesz tez to wymaga szukania (kiedy robilismy pierwsza korekte do tej ksiazki natknalem sie na ten fragment...potem jeszcze potwierdzil ta interpretacje pancatattwa prabhu jak byl w warszawie i robil seminarium z BRS)...ja tu odpisuje tez w biegu...na ile sam wiem i na ile rozumiem I ZAWSZE PODKRESLAM korygujcie mnie na maxa jesli cos jest nie zgodne z sidhanta...
drodzy wielbiciele
bardzo wam dziekuje za ta arcyciekawa dyskusje, ktora porusza tu tyle watkow szczescia w gryhasta asramie :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 20:54 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Gauranga Avatar das napisał(a):
Nie ktorzy zyją tym co bylo nieliczni mielii łaske byc w jego ostatniej fazie duchowej metamorfozy i wlasnie to bylo jego prawdziwe oblicze.Jak Mowi stare bengalskie przysłowie ,kazdy grzesznik ma swoją przyszłosc ,a karzdy swiety przeszlosc.


Bardzo ladnie to ujales :) Ciesze sie bardzo, ze w tej ostatniej fazie pobytu tutaj na ziemi Suhotra Prabhu wyszedl "na prosta" i mial szczescie przejsc duchowa metamorfoze. Napewno sobie na to zasluzyl, bo zrobil bardzo wiele dobrej sluzby oddania i zyskal zyczliwosc wielu, wielu bhaktow podczas ponad 30 lat sluzby oddania w Iskconie. Moje uwagi dotyczyly jednego tylko elementu wczesniejszego okresu jego zycia, ale masz racje, trzeba ludzi pamietac za ich najbardziej chlubne osiagniecia. Do tej pory pamietalem Suhotre jako starszego bhakte ktorego wyklady polubilem jeszcze zanim przyjal sannyase, ale teraz chyba bede pamietac go takim jak tutaj go opisales. Dziekuje!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 10 mar 2008, o 23:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Cytuj:
mowi o tym srila kryszna kszetra prabhu w swojej ksiazce dotyczacej - obarazów kryszny (bedzie wkrotce po polsku, jak znajde fragment podesle ci)


O jakiej ksiazce mowisz? Attending Krishna's Image ? (tzn Jego pracy doktorskiej?) czy tez cos innego ma sie ukazac?

_________________
zapraszam na swojego bloga http://www.vaisnavi.bloog.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 11 mar 2008, o 05:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
tak o tej ksiazce mowielem...jeszce nie wiemy dokladnie jaki bedzie tyt. po polsku :)
karanam prabhu odpowiada za projekt...bedziemy ja wydawac juz wkrotce

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL