Rameśvar das napisał(a):
Próbuję usystematyzować tą wiedzę o vaidhi, raganuga. Proszę dalej o pomoc.
No to próbujemy robić to samo. Zaczęłam się teraz w to wgłębiać tylko ze względu na toczącą się tutaj dyskusję.
Rameśvar das napisał(a):
Vaidhi sadhana bhakti - to służba oddania zgodna z zasadami pańcaratriki (wielbienia Bóstw) i 64 angami sadhana bhakti (również w głównej mierze dotyczącymi wielbienia Bóstw) opisanymi w Hari bhakti vilas i dalej w Bhakti-rasamrita sindhu. Jest to służba, którą przyjmujemy na wiarę, czyli czasami bez smaku, ale wierzymy, że ten smak przyjdzie i w sposób naturalny (spontaniczny) zaczniemy wykonywać te czynności dla zadowolenia Kryszny.
Nigdy nie łączyłam vaidhi-bhakti z pańcaratriką. Nigdy się na to nie natknęłam, a przynajmniej nie utkwiło mi to w pamięci. Ja po prostu nie robię tego połączenia. Jak się przyjrzeć 64 praktykom vaidhi-bhakti to z tego co widzę wiele z nich niekoniecznie związane jest z pańcaratriką.
Rameśvar das napisał(a):
Raganuga sadahana bhakti - to służba zgodna z zasadami, ale jednak jest w niej spontaniczna atrakcja. Sadhana ta staje się częścią naszej natury, emanuje z nas i z 26 duchowych cech waisznawy - czystej duszy.
Znowu, te 26 duchowych cech i raganuga - nigdy tego ze sobą nie łączyłam. Sądzę, że i na poziomie vidhi można przejawiać 26 cech bhakty. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Prabhupada często mówi o raganuga w powiązaniu ze spontanicznością. Ale to chyba nie wszystko, przynajmniej jeśli używamy tego słowa w konwencjonalnym znaczeniu. Bhakta na poziomie raganuga ma swoją sadhanę, która częściowo może pokrywać się z sadhaną vaidha-bhakty, ale są zasady wyższe albo spontaniczne zachowania mogące łamać niektóre z zasad, których będzie przestrzegał vaidhi-bhakta. Prabhupada podaje gdzieś przykład, że np. raganuga bhakta rozwijający związek przyjaźni z Kryszną może w ramach tego związku położyć się na podłodze w świątyni - coś, czego vaidhi-bhakta nie zrobi, jako że jest to wbrew przestrzeganym przez niego zasadom. Wydaje mi się, że np. przykład Andal też mógłby tu pasować. Normalnie nie ofiarowuje się Bóstwom girland, które ktoś miał na sobie. Powinny to być świeże, nieużywane girlandy. Jednak Andal najpierw sama przymierzała wszystkie girlandy, które miały być ofiarowane Ranganathowi. Gdy jej ojciec to zobaczył, rozgniewał się i nie ofiarował Panu zrobionej przez Andal girlandy., i wówczas Ranganatha pojawił mu się we śnie i powiedział, że chce, aby Andal mogła najpierw przymierzać te girlandy. Ona po prostu chciała, by były jak najpiękniejsze i sprawdzała, jak je zrobić, żeby wyglądały jak najpiękniej na Panu.
W tej historii ojciec miał całkowitą rację, bo nie można ofiarować Bóstwu używanej girlandy. Ale Andal nie zrobiła nic złego - działała na platformie spontanicznego oddania i to oddanie było drogie Panu.
To jest przykład spontanicznego oddania, a nie raganugi. Andal nie podążała śladami bhaktów z Vrindavany, ona spontacznie kochała Pana. A świadome podążanie śladami wybranego bhakty z Vrindavany, w sensie swego rodzaju imitacji jego/jej zachowania, to inny aspekt bhakty podążającego ścieżką raganuga-bhakti.
Rameśvar das napisał(a):
Brahma nirvana, czy brahma-nirvana - to stan, w którym ktoś czerpie szczęście z jaźni, jest na poziomie brahmajioti i nie dotyczą go materialne desygnaty i konwenanse społeczne, dlatego działa wbrew zasadom. Przykład nagości Śukadevy Gosvamiego, czy np jogi pytona ....
No dobry przykład z Sukadevą. Odrzucił konwenanse społeczne, w ogóle nie chciał wchodzić w jakikolwiek konktakt z materialnym światem czy społeczeństwem. Z tym że jego nieprzestrzeganie zasad/konwenansów nie oznacza łamania zasad typu angażowanie się w niedozwolone związki seksualne czy coś w tym stylu.
Jeżeli chodzi o pozycję avadhuty, to Srila Prabhupada tłumaczy to słowo na różne sposoby, np. jako wędrujący żebrak, osoba samozrealizowana. W znaczeniu do CC. Madhya 3.85 pisze:
Cytuj:
Osoba znajdująca się na platformie avadhuty, czyli paramahamsy – która jest najwyższą fazą życia – może się wydawać visayi, czyli zadowalaczem zmysłów, podczas gdy nie ma ona nic wspólnego z zadowalaniem zmysłów. Osoba na tej platformie przyjmuje czasem symptomy i strój sannyasina, a czasem ubiera się jak grhastha.
Nie wiem za dużo o avadhutach, ale wydaje się, że jest to określina grupa w społeczeństwie, na ogół nie żyjąca zgodnie z zasadami tego społeczeństwa. Są 4 różne kategorie avadhutów, ale za dużo o nich nie wiem. A jeśli chodzi o Pana Nitjanandę, to poza tym, że działał jak avadhuta, to jest on też Najwyższym Panem.
Rameśvar das napisał(a):
Rozumiem też, że w realizacji duchowej na początku realizujemy stan brahma-bhuta, stan wyzwolenia i usytuowania świadomości w brahmanie, co może prowadzić do nieprzestrzegania zasad, a następnie, jeśli chcemy iść dalej - czyli w kierunku personalnej wymiany z Kryszną, to powinniśmy poznać co Kryszna lubi, jakie zachowanie, zasady, które Go zadawalają.....?
...
2. I ostatnie: jak rozumieć przykład:
Śrila Madhavendra Puri, mistrz duchowy mistrza duchowego Pana Caitanyi, pożegnał się z wszelkimi obowiązkami karma-kandiya następującymi słowami:
"O moje wieczorne modlitwy – wszystkiego najlepszego! O moja poranna kąpielo – żegnajcie! O półbogowie i przodkowie – proszę wybaczcie mi! Nie jestem w stanie już spełnić żadnej ofiary dla waszej przyjemności. Zdecydowałem, że będę wyzwalał się z wszelkich reakcji moich grzechów przez samo pamiętanie – zawsze i wszędzie – o wielkim potomku Yadu i wielkim wrogu Kamsy (Panu Krysznie). Myślę, że jest to dla mnie rzeczą wystarczającą. Jakiż jest więc pożytek z wszelkich innych wysiłków?"
Śrila Madhavendra Puri powiedział dalej:
"Niech surowi moraliści zarzucają mi pogrążenie się w złudzeniach – nie mam nic przeciwko temu. Znawcy wedyjskiego działania mogą mnie oczerniać, mówiąc, że zostałem zwiedziony; krewni i przyjaciele mogą uznać, że jestem sfrustrowany; moi bracia mogą nazwać mnie głupcem; bogate groszoroby mogą mówić, że jestem szaleńcem; a uczeni filozofowie mogą stwierdzić, że jestem niezwykle zarozumiały-mimo to, umysł mój nawet nie drgnie w determinacji służenia lotosowym stopom Govindy, chociaż służyć im wcale nie jestem w stanie."
Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o Madhavendrę Puriego, to sam sobie odpowiedziałeś, na samym początku. Jak mowa jest o porzuceniu zasad, to powinno się pojawić pytanie jakich zasad? I dlaczego się je porzuca? Madhavendra Puri, jak napisałeś, porzucił zasady karma-kandy, żeby zaangażować się w służbę oddania. Czyli jest to porzucenie niższych zasad dla przyjęcia wyższych. Np. porzucenie zasad karma-kandy, żeby przyjąć zasady vaidhi-bhakti, odrzucenie tych, żeby przyjąć zasady raganuga-bhakti, w końcu porzucenie zasad raganugi, żeby w pełni oddać się służeniu Krysznie na etapie bhava i potem prema. Nie chodzi chyba jednak o to, żeby odrzucać zasady bez dyskryminacji. Po prostu jeśli któraś z zasad niższego etapu stoi w sprzeczności z działaniem na wyższym etapie, wówczas działa się zgodnie z wyższą zasadą. Można by powiedzieć, duch prawa ponad jego literą.

Przykłady są powyżej.
To tyczy się równieś Twojego stwierdzenia o nieprzestrzeganiu zasad, bo jest się zrealizowanym na platformie brahma-bhuta. To nie jest tak, że jak jest się na platformie brahma-bhuta to można zacząć się angażować w zdegradowane życie materialne bez przestrzegania jakichkolwiek zasad. Coś takiego może być symptomem tego, że brahma-bhuta jest daleeeeko. Osoba na tym poziomie niczego w tym świecie nie pragnie, za niczym nie tęskni, nad niczym nie rozpacza i jest zawsze radosna. Jak ktoś rozpacza, bo nie może znaleźć następnego skręta ganji to chyba nie jest to brahma-bhuta.

Przyznam, że staje się to dla mnie trochę problematyczne, bo większość z tych pytać dotyczy Bhakti-rasamrta-sindhu, a ja zaczęłam i chciałabym kontynuować z Brhad-bhagavatamrtą. A nie jestem ponad czasem.

Jeśli więc na jakieś pytanie nie odpowiem, to nie znaczy, że lekceważę, tylko zwyczajnie mam ograniczenia czasowe. Uprasza się też innych bhaktów, żeby odpowiadali, jak wiedzą. Jakieś podstawy mam może w pamięci, ale w dużym stopniu jest to dla mnie kopanie w książkach, zwłaszcza, że próbuję upewnić się i w stosunku do tego, co wydaje mi się, że pamiętam.
Divya Prabhu, na Twoje posty odpowiem później. Napisałam do Kryszna-ksetry Prabhu i chcę trochę zaczekać, żeby zobaczyć, czy dostanę odpowiedź. Może to coś ułatwi.