Kula-pavana napisał(a):
Gauranga Avatar das napisał(a):
Po pierwsze skąd wiesz ze nie byl wolny od atrakcji do kobiet.
Z oficjalnych ustalen GBC w jego sprawie, oraz od jego bliskich uczniow, ktorzy przez wiele lat obserwowali jego problemy. Jesli chcesz, moge ci podac szczegoly w prywatnej wiadomosci. Nie jest to zadna wielka tajemnica. Znalem i szanowalem Suhotre Prabhu jeszcze zanim dostal sannyase. Mimo jego problemow mialem zawsze dla niego duzo sympatii, ale uwazam ze swietym to on raczej nie byl. Kazdy z nas ma prawo oceniac rzeczywistosc po swojemu. Przepraszam jesli moje uwagi ciebie urazily. Vanca kalpataru...
Drogi Vaisznawo Ja rowniez nigdy w zyciu nie chcial bym Cie obrazic i wybacz jesli przypadkiem to uczynilem. a wracając do twoje odp.
Ja rowniez akceptuje GBc jako autorytet dany nam przez Srila Prabhupada,ale dopuszczam mysl ze Oni rowniez mogą sie czasem mylic. Srila Trivikrama Swami dawno temu w krakowie powiedzial cos co wypalilo mi wtedy mozg

(Uwazam ze wowczas yla to odwazna mysl puszczona na wykladzie

) jako ze zrobil wyklad kiedy i w jakim okresie GBC bylo w mayi. tym samym otworzy mi oczy i sprawil bym głebiej zaczoł zastanawiac sie nad pewnymi rezolucjami,czy poltyką zarządzania w tym ruchu itp.
Jesli chodzi o obserwatorow i tkzw bliskich uczniow Suhotry Maharaja,no coz Ja to widze jako test od Guru.jak sam słusznie powiedziales kazdy ma prawo oceniac "rzeczywistosc"
wedlug swego upodobania,ja nie prubuje byc nawiedzencem i raczej staram sie byc racjonalista w zyciu, jak rowniez sam bylem naprawde sceptyczną osobą co do Maharaja,do momentu wlasnie kiedy zaczoł miec tkzw,problemy ze sobą,wlasnie wtedy sie do niego zblizylem dzieki łasce mojej zony i mojego szfagra ktorz są do dzis jego uczniami.Rowniez sam bylem niedlugo przed smiercią Maharaja w Mayapur,przyjechal wowczas jeden z jego zaufanych,niegdys uczniow,jednak maharaj wiedzial ze on zwątpil w niego (I pewnie jak niektorzy by powiedzieli i co sie dziwic

),sam osobiscie bylem w szoku kiedy uslyszalem ze ta osoba tak wysoce inteligentna i wyksztalcona mowila tak głupie opinie o Maharaju. z drugiej strony kiedy moj szfagier ,zwykl odwiedzac Maharaja w jego "pod iemnym" pokoju On mowil,kto u niego byl,i jak ta osoba reagowala ,gdy on (maharaj)udawal ze go nie widzi,na niektorych krzyczal,a jeszcze przy innych histerycznie sie smial,wszystko poto by utwierdzic kazdego komu nie ufal ze jest wariatem,albo zeby sie go bali.Ale juz wtedy nam mowil......To jest moj sposob na to by nie tracic czasu,oni chcą mi sluzyc,ale ja powinienem im sluzyc,wogole saniasini w tym ruchu nie powinni miec slug bo w znakomitej wiekszosci ich to poprostu psuje.Ja sam niemam zbyd duzo czasu ,wiec pozwol ze teraz bede pisal,ja musze ukonczyc te ksiązke.

Kiedy byl pytany,///Maharaj kiedy ostatnio jadles,On sie usmiechal i mowil spogladając na zegarek......chyba jakies 30 godzin temu

,a kidy go pytano czy przyniesc ci cos???? Ok Jesli chcesz przynies cos do picia i jedzenia,ale niemysl ze ja tego potrzebuje ,biore to tylko dla tego ze to ty mi to ofiarowujesz.
czy nie tak dziala swieta osoba
Nie ktorzy zyją tym co bylo nieliczni mielii łaske byc w jego ostatniej fazie duchowej metamorfozy i wlasnie to bylo jego prawdziwe oblicze.Jak Mowi stare bengalskie przysłowie ,kazdy grzesznik ma swoją przyszłosc ,a karzdy swiety przeszlosc.
Przepraszam za taki wywod z mej strony,ale naprawde nie wypada zle mowic o nie obecnych ,czy byly to fakty czy nie,a juz nawet w tkzw karmitowie(wybaczcie mi prosze to slowo) nie mowi sie zle o zmarlych.
Lepiej koncentrowac sie na tym co dobre i przydatne do dalszej samorealizacji,a jak mawia moj Mistrz Duchowy .....Guru jest jak ogien,kiedy jestes blisko musisz uwazac zeby sie nie sparzyc(i tu podal ,przyklad,mozesz np,zobaczyc ze on tez czasem dłubie w nosie i co wtedy

).a zdrugiej strony nie powinienes byc na tyle daleko by nie widziec jego swiatła i nie czuc jego ciepla.
Czego wszystkim zycze. Hare Kryszna
