Teraz jest 29 lip 2026, o 07:55


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Kula-pavana napisał(a):
tego typu "nauczanie" nie pomoglo nawet samemu nauczajacemu, czyli Suhotrze...
Caturmukha dasa napisał(a):

bhava napisał(a):
Trzeba uwzglednic fakt, że nieżyjacy juz Maharaj uzywał takich przykładów, ponieważ przez wiele lat cierpiał na depresję. Wspaniale znał filozofię i dawał cudowne wyklady, tylko żeby z nich dobrze skorzystać, nalezy odcedzić to co było powodowane chorobą.


To ciekawe i trafne spostrzeżenie.


z ktorym ja sie nie zgadzam :)
1. czy pomoglo czy nie - czy czasem zbyt szybko nie oceniamy tu swietej osoby - czy z drugiej strony mozemy powiedziec iz maharaj nie osiagnal celu zycia?
2. maharaj zyje - gdyz wajsznawa (wielbiciel pana kryszny) nigdy nie ginie.
3. czy byla to depresja? czy moze nie zrozumienie ze strony wiekszosci?
4. czy byla to choroba? czy my wszyscy nie chorujemy tu w tym swiecie na chorobe ahankara? i czy wlasnie z powodu tej choroby nie znajdujemy sie w tym swiecie materialnym?

wiele pytan bez odpowiedzi by wydawac jednoznaczne oceny, o ktore was drodzy wajsznawowie nie posadzam :), gdyz cala debata pokazuje, ze bardzo wnikliwie badacie podany tu temat...zostawmy ocene osoby maharaja panu gaurandze...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:18 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Divya napisał(a):
1. czy pomoglo czy nie - czy czasem zbyt szybko nie oceniamy tu swietej osoby - czy z drugiej strony mozemy powiedziec iz maharaj nie osiagnal celu zycia?
2. maharaj zyje - gdyz wajsznawa (wielbiciel pana kryszny) nigdy nie ginie.
3. czy byla to depresja? czy moze nie zrozumienie ze strony wiekszosci?
4. czy byla to choroba? czy my wszyscy nie chorujemy tu w tym swiecie na chorobe ahankara? i czy wlasnie z powodu tej choroby nie znajdujemy sie w tym swiecie materialnym?

wiele pytan bez odpowiedzi by wydawac jednoznaczne oceny, o ktore was drodzy wajsznawowie nie posadzam :), gdyz cala debata pokazuje, ze bardzo wnikliwie badacie podany tu temat...zostawmy ocene osoby maharaja panu gaurandze...



Ad 1 Nie oceniamy osoby, a nauczanie
Ad 2 To mozesz mi powiedzieć kim jest? Czy nadal ma tozsamość Maharaja?
Ad 3 Na to pytanie odpowiedzieli psychiatrzy, z których pomocy korzystał
Ad 4 patrz punkt 3. nikt nie neguje ani nie negował choroby Maharaja, z nim samym na czele. Czy to nie "ahankara" każe Ci polemizować, ponieważ czujesz, ze nie podzielamyu Twojego punktu widzenia? :wink:

Nikt tutaj nie podejmował zadnej oceny Maharaja, to Ty Prabhu przywołałeś ta dyskusje, wyciagajac pewien cytat


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:21 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
sam przyklad jest prezentacja faktu - zobczcie ze ocena sytuacji to juz nasza robota :)
procesy aksjologiczne sa bardzo zlozone :)
zywa istota w tym swiecie materialnym ma tendencje do widzena wszystkiego w krzywym odzwierciedleniu :)
przedmowcy stwierdzaja ze by poakazac rzeczywistosc potrzebna jest czystosc...
kryszna rowniez o tym mowi
moghasa mogha karmana mogha gjana...prakritim moha asrita
jesli przyjmujemy schronienie materii, chocby i tej najbardziej subtelnej jestesmy asrurami, ktorych pragnienia, wiedza i dzialanie jest nieczyste...bardzo dziekuje wam drodzy wielbiciele za tak wiele wspanialych mysli, ktorymi sie tu podzieliliscie...
przykald maharaja poruszyl tym forum :) czyli maharaj wiedzial co robi :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Divya napisał(a):
przykald maharaja poruszyl tym forum :) czyli maharaj wiedzial co robi :)


Ja stanowczo nie lubie byc prowokowana.

_________________
zapraszam na swojego bloga http://www.vaisnavi.bloog.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 17:53 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Divya napisał(a):
czy pomoglo czy nie - czy czasem zbyt szybko nie oceniamy tu swietej osoby - czy z drugiej strony mozemy powiedziec iz maharaj nie osiagnal celu zycia?


Nie wiem jaki cel osiagnal Suhotra Prabhu, ale tego typu "nauczanie" i myslenie nie pomoglo jemu osobiscie pozbyc sie atrakcji do kobiet - to jest ewidentne, poniewaz z tego powodu (atrakcji do kobiet) musial oficjalnie zrezygnowac z bycia sannyasinem. Znam jego sytuacje dosyc dobrze.

Nie oceniam jego jako osoby, tylko skutecznosc tego akurat typu "nauczania" w obecnych warunkach. Po latach czesto okazywalo sie, ze sannyasini, ktorzy lubowali sie w tego typu nauczaniu, sami mieli ogromne problemy z kontrolowaniem zmyslow, prowadzace zwykle do ich upadku. Prabhupada dal sannyase ponad 50 uczniom i co najmniej 90% z nich nie bylo w stanie przestrzegac zasad tego asramu na dluzsza mete, ostatecznie upadajac, lub calkowicie przucajac proces swiadomosci Kryszny.

Nalezy nauczac na poziomie swojej prawdziwej realizacji, a nie udawac transcendentaliste kiedy pala nas bardzo bolesnie materialne pragnienia. Hipokryzja i obluda nie moga nikomu pomoc w rozwiazaniu wlasnych problemow, i przedzej lub pozniej wyplywaja na powierzchnie, ku konsternacji i niesmakowi ludzi ktorzy dali sie nabrac na takie pokazowki.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 18:03 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
Divya napisał(a):
sam przyklad jest prezentacja faktu - zobczcie ze ocena sytuacji to juz nasza robota :)

Jakiego faktu? Jedynym "faktem" był prymitywny facet obserwujacy wypadek samochodowy.

Gita mówi: "Kto kontempluje przedmioty zmysłów, rozwija przywiazanie do nich..." Kontemplować mozna w różnych nastrojach. Awersja jest jednym z nich. Zamiast negować to co było dobrego i miłego, jako fałsz, spójrz na to z innej strony. To było prawdziwe, ale skończyło się. I tylko z tego punktu widzenia było iluzją. Bo juz tego nie ma...
Przykład, który podałeś mozna przerobic inaczej. Czy podobał by Ci się tak samo gdyby zamiast dziewczyny i chłopaka bohaterami byli ojciec i synek? "I już nie czuł atrakcji do pogłaskania go po głowce, z której wypłynął mózg". :roll:

Przestań słuchac wykładów, które zwodzą Cie na manowce. Czytaj Kryszna Book i słuchaj Aindry. To pomoże.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 18:25 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Divya napisał(a):
przykald maharaja poruszyl tym forum :) czyli maharaj wiedzial co robi :)

Hehehe... Pamiętam, jak mój guru oszedł. Zrobił to na tyle spektakularnie, że poruszył nie tylko forum, świątynię czy nawet swoich uczniów, ale dużą część ISKCONu. Widać wiedział, co robił. ;)

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 22:26 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Kula-pavana napisał(a):
Rameśvar das napisał(a):
[
To jest niesamowite, że te duchowe uczucia i emocje mogą "prześwietlać" materialną egzystencję już teraz. To sprawia, że ten proces jest żywy, a duchowość jest słyszalna, tak jakby za cienką membraną naszych uwarunkowań Sztuką jest je dostrzegać. Jak je dostrzegacie bhaktowie?


Kiedy widze ze ktos chce mi naprawde pomoc na drodze do Kryszny - nie dlatego ze jestem mu do czegos przydatny, ale dlatego ze widzi we mnie zagubiona zywa istote - to dla mnie jest to podejscie duchowe, i duchowe dzialanie. Milosc duchowa do innych to oczywiscie bardzo glebokie uczucie, ktore manifestuje sie zewnetrznie np. dawaniem bez oczekiwania odwzajemnienia, oraz radoscia z samego faktu ze mozemy komus cos z siebie dac. Taka milosc nie jest zaborcza, bo nie towarzyszy jej materialna chec posiadania kogos na wlasnosc (wlasny uzytek).


Dziękuję Prabhu, zatem wytężam słuch, wzrok, serce na poszukiwania....cieszę się, że już tu :)

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 5 mar 2008, o 23:53 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Kula-pavana napisał(a):
Divya napisał(a):
czy pomoglo czy nie - czy czasem zbyt szybko nie oceniamy tu swietej osoby - czy z drugiej strony mozemy powiedziec iz maharaj nie osiagnal celu zycia?


Nie wiem jaki cel osiagnal Suhotra Prabhu, ale tego typu "nauczanie" i myslenie nie pomoglo jemu osobiscie pozbyc sie atrakcji do kobiet - to jest ewidentne, poniewaz z tego powodu (atrakcji do kobiet) musial oficjalnie zrezygnowac z bycia sannyasinem. Znam jego sytuacje dosyc dobrze.

Nie oceniam jego jako osoby, tylko skutecznosc tego akurat typu "nauczania" w obecnych warunkach. Po latach czesto okazywalo sie, ze sannyasini, ktorzy lubowali sie w tego typu nauczaniu, sami mieli ogromne problemy z kontrolowaniem zmyslow, prowadzace zwykle do ich upadku. Prabhupada dal sannyase ponad 50 uczniom i co najmniej 90% z nich nie bylo w stanie przestrzegac zasad tego asramu na dluzsza mete, ostatecznie upadajac, lub calkowicie przucajac proces swiadomosci Kryszny.

Nalezy nauczac na poziomie swojej prawdziwej realizacji, a nie udawac transcendentaliste kiedy pala nas bardzo bolesnie materialne pragnienia. Hipokryzja i obluda nie moga nikomu pomoc w rozwiazaniu wlasnych problemow, i przedzej lub pozniej wyplywaja na powierzchnie, ku konsternacji i niesmakowi ludzi ktorzy dali sie nabrac na takie pokazowki.


Wiesz szanuje cie jakowaisznawe,ale ta wypowiedz kompletnie nie jest na Twoim poziomie.
Po pierwsze skąd wiesz ze nie byl wolny od atrakcji do kobiet. Mialem Te łaske ze bylem bardzo blisko niego kiedy praktycznie drugą nogą spacerowal w duchowych wymiarach. Jednak pozostal dla niektorych egocentrycznym Czlowiekiem ,jednak wierzcie mi ze takim nie byl ,Jesli ktos chce sie dowiedziec jaki jest nastroj avadhuty To wlasnie O jeggo łaske powinien sie modlic.A nie (sorry ) w beznadziejny sposob mowic ze nie wyzbyl sie owej atrakcji. Powody jego rezygnacji z saniasy byly zupelnie inne,a to o czym piszesz to jedynie wyssane z palca bzdury,Bhagavad Gita radzi by dalej uwazac wielbiciela za wielkiego nawet gdy sie potknie ,jesli nadal jest usytuowany własciwie w swej determinacji. A On taki Byl do ostatniego oddechu.
Po drugie
Skutecznosc jego nauczania byla ogromna,do tego stopnia ze G B C Poradzilo mu by wyprowadzil sie z Mayapur :wink: Jak mowi Canakya Pandit ....Proste drzewa wycina sie w pierwszej kolejnosci,Nie potrafil Tolerowac wielu błedow i potrafil je wskazac ,ale to nie kazdemu siepodobało. Wiec dlatego polecono mu by siedzial cicho i nie przyjmowal uczniow,Uwierz mi ze Kryszna zabral mu całą dume i wszystkich tkzw przyjaciol,nawet w srod Bhaktow,jedynie BhakiVidyapurna Swami pozostal lojalny (z tego tytulu rowniez) dlatego nie moze prowadzic Gurukuli na terenie iskconu,oraz inicjowac,Oczywiscie jemu tez przypieto niezly bagaz przewinien.,Mimo to w listach jakie wymienial ze swoimi Uczniami ,(bardzo wąskiego grona) do ostatniej chwili nauczł by nie opuszczac Iskconu,bo tego pragnoł Srila Prabhupada.
Zgodze sie ze nalezy nauczac na poziomie wlasnego zrozumienia i doswiadczenia,
Bede uparcie bronil pozycji Suhotry Maharaja,dzieki jego łasce i zaufaniu moge smialo powiedziec ze yl diamentem wsrod uczniow Prabhupada,a moj diksha Guru sam powiedzial ze Kryszna nam go zabral bo zbyt malo osob go docenialo.
Dzieki Niemu dowiedzialem sie czemu ciągle biegal,z jakiego rodzaju jego słuzby Srila Prabhupada byl osobiscie zadowolony i wiele innych poufnych informacji Od niego mamy,Tak wiec pokornie prosze nie oceniajcie ,bo sami bedziecie oceniani.Jak pisze divya,Cos zewnetrznie moze wyglądac na epresje,ale dla Kryszny,to jeden ze sposobow jego bhakta mogl polegac tylko na jego łasce.
Sam Pan gaurasundara gdy wpadal w ekstaze i gdy Muzeumanscy zołnierze zobaczyli To ,jego Towarzysze poprostu wyjasnili ze ten sanyasin ma epilepsye :lol: Kryszna jest najwiekszym Cwaniaczkiem i spryciarzem i dostarcza kazdemu argumentow ,nawet materialistycznym umysłom by wierzyly ze ten to shozol,tamten egocentryk,a wogole to Boga niema.
Jesli On dal pokazowke ,to masz racje dal,ale jak napisal po jego smierci jeden z jego bliskich przyjacioł,Jego odejscie bylo jak jego zycie , bradzo mistyczne :wink:
Nie kazdego nalezy mierzyc tą samą mairą,Kazdy waisznawa jest inny,czy jest Swami ,czy adhikari,czy Brahmacari. On napisal......Kazdy z Nas stanie kiedys przed Panem nie jako saniasin,Grihasta ,czuy kto kolwiek inny,ale jako sługa,Kim On Był ,jest i bedzie :?: :?: :?: Wlasnie Nim - Sługą.Srila Prabhupada i Kryszny w czystej postaci.
Lepiej zapytajmy kim my jestesmy,jak my nauczamy,do kogo to Trafia,bo od tego zaczyna sie zycie duchowe i samo realizacja. Hare Kryszna!

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 00:01 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
bhava napisał(a):
Divya napisał(a):
sam przyklad jest prezentacja faktu - zobczcie ze ocena sytuacji to juz nasza robota :)

Jakiego faktu? Jedynym "faktem" był prymitywny facet obserwujacy wypadek samochodowy.

Gita mówi: "Kto kontempluje przedmioty zmysłów, rozwija przywiazanie do nich..." Kontemplować mozna w różnych nastrojach. Awersja jest jednym z nich. Zamiast negować to co było dobrego i miłego, jako fałsz, spójrz na to z innej strony. To było prawdziwe, ale skończyło się. I tylko z tego punktu widzenia było iluzją. Bo juz tego nie ma...
Przykład, który podałeś mozna przerobic inaczej. Czy podobał by Ci się tak samo gdyby zamiast dziewczyny i chłopaka bohaterami byli ojciec i synek? "I już nie czuł atrakcji do pogłaskania go po głowce, z której wypłynął mózg". :roll:

Przestań słuchac wykładów, które zwodzą Cie na manowce. Czytaj Kryszna Book i słuchaj Aindry. To pomoże.

Czy mozesz wytlumaczyc kogo nazywasz prymitywnym facetem????????

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 00:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 cze 2007, o 15:44
Posty: 196
Lokalizacja: Oxford - UK/ Starkville- USA
Gauranga Avatar das napisał(a):
Czy mozesz wytlumaczyc kogo nazywasz prymitywnym facetem????????


Rozumiem, ze Braja mowila o facecie z przypowiesci, nie o Maharaju.

Faktycznie jak sobie przypomnialam ze Maharaja umarl, to jakos nieswojo sie poczulam - masz racje, ze nie powinnismy tutaj krytykowac jego prywatnego zycia.

_________________
zapraszam na swojego bloga http://www.vaisnavi.bloog.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 05:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
dziekuje ci gaurango prabhu za twe slowa...
wielu bhaktow dokonalo tu oceny bez dostatecznej ilosci informacji...to pokazuje jak jeszcze slaba spolecznoscia jestesmy, iz ulegamy OGOLNEJ OPINII i wydajemy osądy, ktore nijak sie maja do rzeczywistości...słyszalem (rowniez i widzialem) o wielu wielbicielach "opuszczających" organizacje, ktorzy byli proszeni o wyprowadzenie sie z budynkow tej organizacji, ale ktorzy w poufnych rozmowach wyrazali swoj smutek, iz nikt ich nie zrozumial, gdyz te osoby byly nadal oddane prabhupadzie...niektorzy warunkowo moga mieszkac w budynkach organizacji, ale wykladow im nie wolno robic...jeden wielbiciel, ktorego zaabsorbowanie kryszna "przeraza" innych dostal oficjalny zakaz robienia wykladow, po tym jak w czasie jednego wykladow plakal do kryszny...my sami tu w tej organizacji uwazamy sie za sentymentalistow, jak to gaurango zauwazyles...a ktos na tym forum powiedzial cos o uczuciach, ze powinnismy nie ranic ich, jesli ktos ukazuje je w stosunku do kryszny...to sa powazne przewinienia, ktore zamykaja nam dostep do wizji kim tak naprawde jest dany wielbicel kryszny...
jestesmy grupa osob, ktora stara sie byc prema bhaktami...zachowajmy pokore i szacunek, nie ranmy sie i innych...jesli nie rozumiemy spontanicznego oddania rupa goswami kieruje nas do pelnej szacunku i uregulowanej sluzby oddania...jesli nie ma w nas spontanicznej atrakcji nie zrozumiemy osob, ktore ja maja i moga ja sprytnie ukrywac..co kryszna robi jak widzi drani krytykujacych go...umacnia jeszcze ich, ze niby jest zwykla osoba (placze na polu bitwy, leci mu krew itd itd)...
dziekuje ci gaurango drogi iz sprowadziles ta dyskusje na wlasciwy tor

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 07:44 

Dołączył(a): 7 sie 2007, o 20:07
Posty: 199
bhava napisał(a):
... i słuchaj Aindry. To pomoże.

:D :D :D :D :D :D :D

_________________
"IN PRABHUPADA I TRUST"
http://24hourkirtan.fm/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 09:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
jednym z wielbicieli ktoremu zabroniono robic wyklady w kryszna balaram byl aindra prabhu :)
kiedy jego "karencja" sie skonczyla aindra prabhu cytujac tylko i wylacznie slowa srila prabhupada ukazal informacje dotyczace chwal raganuga bhakti :)
nie musimy odchodzic z organizacji mowil z wiasasanu...srila prabhupad dal nam wszystko...cala wiedza sluzaca doskonalosci zawarta jest na stronicach ksiazek srila prabhupada
to dotyczy sie nie tylko tych co odchodza :)
ale rowniez tych ktorzy pod presja spoleczna lub z inncyh pobudek usuwaja wielbicieli z organizacji :)
czy to jednak nie organizacjia sluzy bhakti?

czasami mowimy ten wielbiciel nie zachowal sie zgodnie z zasadami :) albo nie odniosl sie do etykiety :)
czy jednak bhakti nie wykracza poza etykiete?
czy to czasem etykieta nie sluzy bhakti?
by gloryfikowac prama bhakte kryszna das kawiraj przytacza historie w ktorej dowiadujemy sie jak zostal potraktowany madhawendra puri, przez jedengo ze swych uczniow :) ktory mowil mu by nie rozpaczal, gdyz swiadomosc kryszny jest radosna :)
co to znaczy zrozumiec nastroj innego wielbiciela?
wiedza teoretyczna zawodzi w ocenie bhakty...tu ptrzebna jest dojzalosc :)
czy mozemy powiedziec ze nasza organizacja osiagnela taka dojzalosc?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 6 mar 2008, o 09:49 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Divya napisał(a):
czy jednak bhakti nie wykracza poza etykiete?
czy to czasem etykieta nie sluzy bhakti?


Zgadzam się z Tobą Divyasimha Prabhu. Śri Prabhlad tłumaczył to w odniesieniu do rasy i tattvy. Tattva jest przestrzenią do zaistnienia rasy. Przykład: Zapraszasz gości na spotkanie, starasz się jak możesz w przygotowaniach. Goście przychodzą, zjadają posiłek, po czym wychodzą. Zostajesz ze smutkiem, bo nie tak miało być. Wszystkie zabiegi miały służyć temu, by zaistniała relacja, a w związku z tym rasa.

Mam jednak pytanie. Co jeśli bhaktowie neofici zachęceni nastrojem raghanuga starszych wielbicieli będą próbowali za wcześnie wyjść po za etykietę vaisznawa? Jakie będą tego konsekwencje? Kto to weryfikuje?

Wiem, że Pan Caitania, gdy wracał ze stanu ekstazy do "zewnętrznej świadomości" bardzo szybko angażował się w czynności sadhana bhakti i związanej z nią etykietą. Pewnie po to, by nas czegoś nauczyć. Widocznie było to dla Niego ważne, byśmy to pojęli. Tylko czego chciał nas nauczyć?

_________________
Gauranga!!!


Ostatnio edytowano 6 mar 2008, o 09:55 przez Rameśvar das, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL