Kula-pavana napisał(a):
Divya napisał(a):
czy pomoglo czy nie - czy czasem zbyt szybko nie oceniamy tu swietej osoby - czy z drugiej strony mozemy powiedziec iz maharaj nie osiagnal celu zycia?
Nie wiem jaki cel osiagnal Suhotra Prabhu, ale tego typu "nauczanie" i myslenie nie pomoglo jemu osobiscie pozbyc sie atrakcji do kobiet - to jest ewidentne, poniewaz z tego powodu (atrakcji do kobiet) musial oficjalnie zrezygnowac z bycia sannyasinem. Znam jego sytuacje dosyc dobrze.
Nie oceniam jego jako osoby, tylko skutecznosc tego akurat typu "nauczania" w obecnych warunkach. Po latach czesto okazywalo sie, ze sannyasini, ktorzy lubowali sie w tego typu nauczaniu, sami mieli ogromne problemy z kontrolowaniem zmyslow, prowadzace zwykle do ich upadku. Prabhupada dal sannyase ponad 50 uczniom i co najmniej 90% z nich nie bylo w stanie przestrzegac zasad tego asramu na dluzsza mete, ostatecznie upadajac, lub calkowicie przucajac proces swiadomosci Kryszny.
Nalezy nauczac na poziomie swojej prawdziwej realizacji, a nie udawac transcendentaliste kiedy pala nas bardzo bolesnie materialne pragnienia. Hipokryzja i obluda nie moga nikomu pomoc w rozwiazaniu wlasnych problemow, i przedzej lub pozniej wyplywaja na powierzchnie, ku konsternacji i niesmakowi ludzi ktorzy dali sie nabrac na takie pokazowki.
Wiesz szanuje cie jakowaisznawe,ale ta wypowiedz kompletnie nie jest na Twoim poziomie.
Po pierwsze skąd wiesz ze nie byl wolny od atrakcji do kobiet. Mialem Te łaske ze bylem bardzo blisko niego kiedy praktycznie drugą nogą spacerowal w duchowych wymiarach. Jednak pozostal dla niektorych egocentrycznym Czlowiekiem ,jednak wierzcie mi ze takim nie byl ,Jesli ktos chce sie dowiedziec jaki jest nastroj avadhuty To wlasnie O jeggo łaske powinien sie modlic.A nie (sorry ) w beznadziejny sposob mowic ze nie wyzbyl sie owej atrakcji. Powody jego rezygnacji z saniasy byly zupelnie inne,a to o czym piszesz to jedynie wyssane z palca bzdury,Bhagavad Gita radzi by dalej uwazac wielbiciela za wielkiego nawet gdy sie potknie ,jesli nadal jest usytuowany własciwie w swej determinacji. A On taki Byl do ostatniego oddechu.
Po drugie
Skutecznosc jego nauczania byla ogromna,do tego stopnia ze G B C Poradzilo mu by wyprowadzil sie z Mayapur

Jak mowi Canakya Pandit ....Proste drzewa wycina sie w pierwszej kolejnosci,Nie potrafil Tolerowac wielu błedow i potrafil je wskazac ,ale to nie kazdemu siepodobało. Wiec dlatego polecono mu by siedzial cicho i nie przyjmowal uczniow,Uwierz mi ze Kryszna zabral mu całą dume i wszystkich tkzw przyjaciol,nawet w srod Bhaktow,jedynie BhakiVidyapurna Swami pozostal lojalny (z tego tytulu rowniez) dlatego nie moze prowadzic Gurukuli na terenie iskconu,oraz inicjowac,Oczywiscie jemu tez przypieto niezly bagaz przewinien.,Mimo to w listach jakie wymienial ze swoimi Uczniami ,(bardzo wąskiego grona) do ostatniej chwili nauczł by nie opuszczac Iskconu,bo tego pragnoł Srila Prabhupada.
Zgodze sie ze nalezy nauczac na poziomie wlasnego zrozumienia i doswiadczenia,
Bede uparcie bronil pozycji Suhotry Maharaja,dzieki jego łasce i zaufaniu moge smialo powiedziec ze yl diamentem wsrod uczniow Prabhupada,a moj diksha Guru sam powiedzial ze Kryszna nam go zabral bo zbyt malo osob go docenialo.
Dzieki Niemu dowiedzialem sie czemu ciągle biegal,z jakiego rodzaju jego słuzby Srila Prabhupada byl osobiscie zadowolony i wiele innych poufnych informacji Od niego mamy,Tak wiec pokornie prosze nie oceniajcie ,bo sami bedziecie oceniani.Jak pisze divya,Cos zewnetrznie moze wyglądac na epresje,ale dla Kryszny,to jeden ze sposobow jego bhakta mogl polegac tylko na jego łasce.
Sam Pan gaurasundara gdy wpadal w ekstaze i gdy Muzeumanscy zołnierze zobaczyli To ,jego Towarzysze poprostu wyjasnili ze ten sanyasin ma epilepsye

Kryszna jest najwiekszym Cwaniaczkiem i spryciarzem i dostarcza kazdemu argumentow ,nawet materialistycznym umysłom by wierzyly ze ten to shozol,tamten egocentryk,a wogole to Boga niema.
Jesli On dal pokazowke ,to masz racje dal,ale jak napisal po jego smierci jeden z jego bliskich przyjacioł,Jego odejscie bylo jak jego zycie , bradzo mistyczne
Nie kazdego nalezy mierzyc tą samą mairą,Kazdy waisznawa jest inny,czy jest Swami ,czy adhikari,czy Brahmacari. On napisal......Kazdy z Nas stanie kiedys przed Panem nie jako saniasin,Grihasta ,czuy kto kolwiek inny,ale jako sługa,Kim On Był ,jest i bedzie

Wlasnie Nim - Sługą.Srila Prabhupada i Kryszny w czystej postaci.
Lepiej zapytajmy kim my jestesmy,jak my nauczamy,do kogo to Trafia,bo od tego zaczyna sie zycie duchowe i samo realizacja. Hare Kryszna!