sambi108 napisał(a):
Tak więc zacytowany przeze mnie frahment listu Srila Prabhupada nie mniał w jakikolwiek sposób negować ważności wielbienia Bóstw w domu a jedynie wykazać to jak Śrila Prabhupada bardzo poważnie podchodził do rodziny i dzieci.
Hare Kryszna Prabhu
Klaniamy sie rowniez calej Waszej rodzince.
Milo poczytac o tym, jak wspaniale wychowujecie swoje dzieci. Brakuje mi takiego dzielenia sie doswiadczeniami wychowawczymi miedzy rodzicami w swiadomosci Kryszny. O wspanialych Bostwach w Waszym domu wiemy, i nawet kiedys Gauranga Avatar Prabhu zabral nas do Was, zebysmy mieli Ich darsan, niestety sie spoznilismy i Bostwa juz spaly (to bylo w 2005 roku, gdy przez chwile mieszkalismy we Wroclawiu). Takze nie mielismy wtedy tego szczescia. Ale przynajmniej poznalismy Twoja niezwykla zone oraz dwie coreczki. Zastanawialam sie wtedy, jak ona radzi sobie z wielbieniem Bostw i opieka nad maluszkami. Przekaz Prabhu prosze jej nasze poklony. W naszym domu jest troche podobnie, kiedy tata (moj maz) robi puje, wtedy Damek i Naro mu asystuja (uczy to niebianskiej cierpliwosci

), a pozniej Damo robi swoja puje do Gaura Nitai, ktore tata przywiozl mu, kiedy byl ostatnio w Indiach. Wiadomo, ze nie sa to jakies wysokie standardy (jesli w ogole mozna mowic o standardach

), ale on sie w to bardzo angazuje, a potem nie chce sie dzielic caranamrta i sam chce ja wypic cala (nad tym musimy jeszcze popracowac

). Pytalismy kiedys naszego Guru Maharaja (Krsna Ksetra Prabhu) o to, co on mysli na temat wielbienia Bostw przez dzieci. wtedy on odpowiedzial, ze jest to indywidualna sprawa, kazdy przypadek moze byc inny. Opowiedzial przy tym historie, ze kiedys poznal jakies malzenstwo (ze Wschodnich rejonow Azji), gdzie tata robil puje, a jego kilkuletni synek siadal obok niego i robil puje do swoich Jagganathow, zachowujac sie przy tym rownie powaznie jak jego tata

.
Pozdrawiamy serdecznie!