Teraz jest 29 lip 2026, o 06:07


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 26 paź 2007, o 08:18 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Dziękuję Krsna Karsani Mataji, ale nektar wylałaś :)
Gauranga Prabhu, zgadzam się z tym co piszesz. Kiedyś Kulaśekhar Prabhu w swojej książce "Małżeństwo w starożytnych Indiach" (opartej na wykładach Bhakti Vidya Purny Svamiego) napisał, że kobieta może działać albo jak tygrys, albo jak matka.

Mentalność kobiety-tygrysa uaktywnia się na skutek braku poczucia bezpieczeństwa...

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 paź 2007, o 18:26 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
krsna karsani napisał(a):
Rameśvar das napisał(a):
Poruszacie tutaj coś wyjątkowego - punkt, który zawiera tezę "w małżeństwie można być szczęśliwym i świadomym Kryszny"....to napawa optymizmem :)
Oczywiscie,ze mozna ... Wiadomo ,ze nie mowimy tu o szczesciu rodem ze swiata duchowego,czyli nie ustannie zwiekszajacym sie.Jestesmy w materialnym swiecie i zawsze beda tu problemy ,co do tego mozemy byc pewni.Ale najwieksza sztuka to byc ze soba na dobre i na zle,czyli spierac sie w kazdych okolicznosciach.Mysle,ze zeby malzenstwo bylo szczesliwe waznym punktem jest to zeby maz i zona byli przyjaciolmi...Pamietam,ze kilka lat temu spytalam Gurudeva czy maz i zona moga razem wrocic do swiata duchowego i sluzyc tam Krysznie wspolnie,odpowiedzial,ze jak najbardziej tak.Na Vaikuntach moga byc w zwiazku malzenskim,na Goloce moga byc razem ale w innej relacji np. chlopcy pasterze czy przyjaciolki... Teraz jeszcze przypomnialo mi sie jak moj maz spytal naszego Guru czy konieczne jest przyjecie sannyasy,a Gurudev odpowiedzial ... nie ,wiec moj maz kontynuowal ,to dlaczego ty przyjales.Na co on odpowiedzial,ze to byly rewolucyjne czasy i dziwi sie ze nadal jeste sannyasinem.Powiedzial jeszcze,jak dla mnie wazna rzecz;nie ma potrzeby przyjmowania sannyasy przez mezczyzne w obecnych czasach jezeli oboje sa swiadomi Kryszny.Poprostu na starosc udaja sie do swietego miejsca i zyja razem wspierajac sie w swojej sluzbie oddania... Czyz to nie jest piekne.Odrazu przypomina mi sie film o Vrindavan na ktorym widac malzenstwo bardzi juz lleciwe ktore siedzi nad Radha Kund i maluje tilaki .Powiem szczerz,ze (jak dozyje) tak wlasnie wyobrazam sobie swoja starosc...
Ja tylko dodam ze jesli ktos zyje w bliskim kontakcie z Paranandą Premą Prabhu nie sposob byc w jego Towarzystwie nieszczesliwym,a coz tu mowic o Byciu jego zoną :lol: Ciekawe ile Mataji i jakie spelniala wyrzczenia w przeszloosci ze tetraz ma Takiego wspanialego meza :D :?: :?: :?: Paruś ki Jay! ! ! :lol:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 paź 2007, o 19:23 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Duzo ciekawych i glebokich wypowiedzi. Prawdziwa inspiracja! :)

Bedac ostatnio w Polsce zaskoczyla mnie ilosc rozwodow pomiedzy bhaktami. Jest to dla mnie znak ze bhaktowie chyba nie potrafia znalezc satysfakcji w tych zwiazkach, lub ze ich oczekiwania sa nierealne. Zycie materialne jest trudne (szczegolnie w Polsce) ale bez oparcia w kims bliskim (jak maz czy zona) wrecz staje sie trudnym do zniesienia.

Wydaje mi sie ze dopoki nie patrzymy na swoich bliskich jako na osoby ktore Pan Kryszna zlecil naszej opiece w tym zyciu, to pojawia sie tendencja do egoizmu i eksploatacji. Zycie rodzienne moze byc (i powinno byc) sluzba oddania, rownie wazna co czytanie ksiazek czy mantrowanie.

Wiem ze czasem zycie potrafi byc bardzo skomplikowane, ale najczesciej to my sami je komplikujemy :lol: Nie oczekujmy sielanki, tylko zawinmy rekawy do pracy (glownie nad soba). Nie oczekujmy od innych tego, czego sami nie dajemy z siebie. Nie oczekujmy nic za darmo, badzmy gotowi za wszystko zaplacic uczciwa cene, szczegolnie w sensie emocjonalnym.

Powodzenia dla wszystkich strapionych i poklony dla tych, co wytrzymali proby ogniowe tego asramu :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 27 paź 2007, o 09:32 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Kula-pavana napisał(a):

Wydaje mi sie ze dopoki nie patrzymy na swoich bliskich jako na osoby ktore Pan Kryszna zlecil naszej opiece w tym zyciu, to pojawia sie tendencja do egoizmu i eksploatacji. Zycie rodzienne moze byc (i powinno byc) sluzba oddania, rownie wazna co czytanie ksiazek czy mantrowanie.

Wiem ze czasem zycie potrafi byc bardzo skomplikowane, ale najczesciej to my sami je komplikujemy :lol: Nie oczekujmy sielanki, tylko zawinmy rekawy do pracy (glownie nad soba). Nie oczekujmy od innych tego, czego sami nie dajemy z siebie. Nie oczekujmy nic za darmo, badzmy gotowi za wszystko zaplacic uczciwa cene, szczegolnie w sensie emocjonalnym.


Piękne słowa Prabhu, dziękuję! :D

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 27 paź 2007, o 11:49 

Dołączył(a): 12 kwi 2007, o 19:40
Posty: 160
Lokalizacja: Bydgoszcz
Gauranga Avatar das napisał(a):
krsna karsani napisał(a):
Rameśvar das napisał(a):
Poruszacie tutaj coś wyjątkowego - punkt, który zawiera tezę "w małżeństwie można być szczęśliwym i świadomym Kryszny"....to napawa optymizmem :)
Oczywiscie,ze mozna ... Wiadomo ,ze nie mowimy tu o szczesciu rodem ze swiata duchowego,czyli nie ustannie zwiekszajacym sie.Jestesmy w materialnym swiecie i zawsze beda tu problemy ,co do tego mozemy byc pewni.Ale najwieksza sztuka to byc ze soba na dobre i na zle,czyli spierac sie w kazdych okolicznosciach.Mysle,ze zeby malzenstwo bylo szczesliwe waznym punktem jest to zeby maz i zona byli przyjaciolmi...Pamietam,ze kilka lat temu spytalam Gurudeva czy maz i zona moga razem wrocic do swiata duchowego i sluzyc tam Krysznie wspolnie,odpowiedzial,ze jak najbardziej tak.Na Vaikuntach moga byc w zwiazku malzenskim,na Goloce moga byc razem ale w innej relacji np. chlopcy pasterze czy przyjaciolki... Teraz jeszcze przypomnialo mi sie jak moj maz spytal naszego Guru czy konieczne jest przyjecie sannyasy,a Gurudev odpowiedzial ... nie ,wiec moj maz kontynuowal ,to dlaczego ty przyjales.Na co on odpowiedzial,ze to byly rewolucyjne czasy i dziwi sie ze nadal jeste sannyasinem.Powiedzial jeszcze,jak dla mnie wazna rzecz;nie ma potrzeby przyjmowania sannyasy przez mezczyzne w obecnych czasach jezeli oboje sa swiadomi Kryszny.Poprostu na starosc udaja sie do swietego miejsca i zyja razem wspierajac sie w swojej sluzbie oddania... Czyz to nie jest piekne.Odrazu przypomina mi sie film o Vrindavan na ktorym widac malzenstwo bardzi juz lleciwe ktore siedzi nad Radha Kund i maluje tilaki .Powiem szczerz,ze (jak dozyje) tak wlasnie wyobrazam sobie swoja starosc...
Ja tylko dodam ze jesli ktos zyje w bliskim kontakcie z Paranandą Premą Prabhu nie sposob byc w jego Towarzystwie nieszczesliwym,a coz tu mowic o Byciu jego zoną :lol: Ciekawe ile Mataji i jakie spelniala wyrzczenia w przeszloosci ze tetraz ma Takiego wspanialego meza :D :?: :?: :?: Paruś ki Jay! ! ! :lol:
To prawda Gaurango prabhu zastanawiam sie cozem uczynila w poprzednich zywotach ze mam takiego mezusia... Przeczytalam Twoja wypowiedz Parusiowi i stwierdzil ,ze to co napisale jest dla niego wyzwaniem zeby sie takim stac i jeszcze jedno moj maz stwierdzil,ze jest zawsze szczesliwy i ozywiony w towarzystwie . Gauranga prabhu ki jay :P


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 27 paź 2007, o 21:26 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 mar 2007, o 23:04
Posty: 97
Lokalizacja: Wałbrzych
Gauranga Drodzy wielbiciele!
Bardzo dziękuje za oświecającą dyskusje. Bardzo dziękuje Kuka Pavanie Prabhu za komentarz i refleksje dotyczącą bezinteresowności i zaniepokojenie wynikające dużą ilością rozwodów w polskiej społeczności wielbicieli. W swoim komentarzu Divya Kisiori Mataji wspomniała o dzieciach i zauważyłem że nikt jednak nie podjoł tego tematu. Ja myślę że jest to bardzo ważny temat. My mamy dawać społeczeństwu dobry przykład. Z punku widzenia nauk społecznych rodzina składa sie z żony, męża i dzieci( Dziecka). Myślę że właśnie to dziecko jest również bardzo istotnym ogniwem tego związku Mataji bardzo konkretnie ujmuje to w swojej wypowiedzi. Poniżej zamieszczam cytat który jakis czas temu znalazłem na tym forum i mam obecnie zamieszczony na tapecie w moim domowym komputerze. Polecam do przemyślenia.
Dziękuję za inspiracje. Sambi
Child-worship is more important than deity-worship. If you cannot spend time with your child, then stop the duties of pujari. These children are given to us by Krishna. They are Vaisnavas and we must be very careful to protect them. These are not ordinary children, they are Vaikuntha children, and we are very fortunate we can give them chance to advance further in Krishna Consciousness. That is very great responsibility, do not neglect it or be confused." (letter to Arundhati, July 30,1972)

I moje nieudolne tlumaczenie:

"Wielbienie dzieci jest wazniejsze od wielbienia bostw. Jesli nie mozesz spedzac czasu ze swoim dzieckiem, przestan wykonywac swoje obowiazki pujariego. Te dzieci sa nam dane przez Kryszne. One sa Vaisnavami i musimy byc bardzo uwazni, aby je chronic. To nie sa zwykle dzieci, to sa dzieci z Vaikunthy, a my jestesmy wielkimi szczesciarzami, ze mozemy im dac szanse rozwijac sie w swiadomosci Kryszny. To jest wielka odpowiedzialnosc, nie zaniedbuj tego ani nie czuj sie zdezorientowany."

_________________
Zawsze pamiętaj o Krysznie, nigdy o nim nie zapomnij


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2007, o 15:30 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
sambi108 napisał(a):
(letter to Arundhati, July 30,1972)
I moje nieudolne tlumaczenie:

"Wielbienie dzieci jest wazniejsze od wielbienia bostw. Jesli nie mozesz spedzac czasu ze swoim dzieckiem, przestan wykonywac swoje obowiazki pujariego. Te dzieci sa nam dane przez Kryszne. One sa Vaisnavami i musimy byc bardzo uwazni, aby je chronic. To nie sa zwykle dzieci, to sa dzieci z Vaikunthy, a my jestesmy wielkimi szczesciarzami, ze mozemy im dac szanse rozwijac sie w swiadomosci Kryszny. To jest wielka odpowiedzialnosc, nie zaniedbuj tego ani nie czuj sie zdezorientowany."


Tak, to bardzo wazny punkt i doskonaly cytat. Niestety w naszym ruchu wytworzylo sie troche inne podejscie... teraz sie to na szczescie zmienia, i widze duza poprawe i w Polsce i tu w USA.

Dzieci sa dla nas wielka radoscia i gleboka nauka. Nie wiem czy mozna sie bez nich nauczyc pewnych rzeczy...

wczoraj np. jadac samochodem z pracy przypomnial mi sie moj syn, kiedy byl bardzo maly, i doslownie stanely mi lzy w oczach na mysl o tym jaki byl on wtedy pocieszny... i przyszla mi nagle taka refleksja (realizacja), ze nie staja mi lzy w oczach kiedy pomysle o dzieciecych rozrywkach Pana Kryszny - no i od razu widze jak niewiele jest we mnie prawdziwej do Niego milosci... :oops:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2007, o 18:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
Hare Kryszna!
Pisalam, pisalam, a Naruś wcisnal reset i wszystko zniknelo :lol:
Teraz tak krotko napisze, a pozniej napisze wiecej, bo zaraz bedziemy spiewac Damodarastake.

sambi108 napisał(a):
My mamy dawać społeczeństwu dobry przykład. Z punku widzenia nauk społecznych rodzina składa sie z żony, męża i dzieci( Dziecka). Myślę że właśnie to dziecko jest również bardzo istotnym ogniwem tego związku


Prabhu, zgadzamy sie z Toba w stu osmiu procentach. Podzielamy tez zdanie Krsna Karsani Mataji o wielbieniu Bostw w rodzinie. Tez nie wyobrazamy sobie zycia bez naszych Panow. Obecnosc Bostw w domu jest wazna takze ze wzgledu na dzieci (i znowu przewija sie ten temat :lol: ). Kiedy widzimy, jak Damodar i Narottam ida ze wszystkimi prezentami itp przed oltarz i dziekuja za to Krysznie, serca sie nam raduja i jestesmy pewni, ze w ten sposob rozwijaja w sobie bhakti (Damodar robi to swiadomie, a Naro idzie w jego slady i tak smiesznie kiwa sie przed oltarzem z czyms tam w rekach i mruczac pod nosem swoje magiczne "mantry" :lol: - ale wiemy, ze to poczatek czegos waznego). Niewatpliwie w szczesliwym zyciu malzenskim dzieci moga byc inspiracja do tego, by starac sie byc dobrym bhakta i isc do przodu na tej duchowej sciezce.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 30 paź 2007, o 22:45 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 mar 2007, o 23:04
Posty: 97
Lokalizacja: Wałbrzych
Gauranga!
Mataji zgadzam sie z Toba 200 %. Ja równiez w swoim domu nie wyobrażam sobie zycia bez wielbienia Najwyższego Pana w jego Formie Arcza. Obecnie od wielu lat mam niezwykłą łaske wraz z rodzina na czas kiegy nie ma w Polsce Festiwalu Indi Mojego Guru Maharaja zajmować sie wiekszościa Panów uczestniczących w tym Festiwalu. Tak więc praktycznie każdego ranka wstaje chwile po 3 rano aby zdążyć rzed wyjsiem do pracy zrobić swoją puję do kilkuset Salagram Sila a w godzinach puźniejszych moja małżonka robi swoją część pujy.
Jesteśmy szcześliwymi rodzicami trzech wspaniałych córeczek i dwie z nich ( jako że trzecia ma dopiero 3 miesiace i jest jeszcze za mała)każdego dnia robią również swoją puje. Mallika do swoich Gaura Nitay a Lila do małego pana Govindy. Każdego dnia mam w domu przynajmniej 2-3 przedstawienia świadome Kryszny w wykonaniu moich córeczek. Tak więc zacytowany przeze mnie frahment listu Srila Prabhupada nie mniał w jakikolwiek sposób negować ważności wielbienia Bóstw w domu a jedynie wykazać to jak Śrila Prabhupada bardzo poważnie podchodził do rodziny i dzieci.
Kłaniam sie w pas całej waszej rodzince. Twoi synowie maja wspaniałe imiona. zawsze myslałem o tym że gdybym mial syna dał bym mu na imie Narottam. To imie jest mi bardzo bliskie.
Hari Boll.

_________________
Zawsze pamiętaj o Krysznie, nigdy o nim nie zapomnij


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 31 paź 2007, o 17:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 kwi 2007, o 09:03
Posty: 321
sambi108 napisał(a):
Tak więc zacytowany przeze mnie frahment listu Srila Prabhupada nie mniał w jakikolwiek sposób negować ważności wielbienia Bóstw w domu a jedynie wykazać to jak Śrila Prabhupada bardzo poważnie podchodził do rodziny i dzieci.


Hare Kryszna Prabhu
Klaniamy sie rowniez calej Waszej rodzince.
Milo poczytac o tym, jak wspaniale wychowujecie swoje dzieci. Brakuje mi takiego dzielenia sie doswiadczeniami wychowawczymi miedzy rodzicami w swiadomosci Kryszny. O wspanialych Bostwach w Waszym domu wiemy, i nawet kiedys Gauranga Avatar Prabhu zabral nas do Was, zebysmy mieli Ich darsan, niestety sie spoznilismy i Bostwa juz spaly (to bylo w 2005 roku, gdy przez chwile mieszkalismy we Wroclawiu). Takze nie mielismy wtedy tego szczescia. Ale przynajmniej poznalismy Twoja niezwykla zone oraz dwie coreczki. Zastanawialam sie wtedy, jak ona radzi sobie z wielbieniem Bostw i opieka nad maluszkami. Przekaz Prabhu prosze jej nasze poklony. W naszym domu jest troche podobnie, kiedy tata (moj maz) robi puje, wtedy Damek i Naro mu asystuja (uczy to niebianskiej cierpliwosci :lol: ), a pozniej Damo robi swoja puje do Gaura Nitai, ktore tata przywiozl mu, kiedy byl ostatnio w Indiach. Wiadomo, ze nie sa to jakies wysokie standardy (jesli w ogole mozna mowic o standardach :D ), ale on sie w to bardzo angazuje, a potem nie chce sie dzielic caranamrta i sam chce ja wypic cala (nad tym musimy jeszcze popracowac :lol: ). Pytalismy kiedys naszego Guru Maharaja (Krsna Ksetra Prabhu) o to, co on mysli na temat wielbienia Bostw przez dzieci. wtedy on odpowiedzial, ze jest to indywidualna sprawa, kazdy przypadek moze byc inny. Opowiedzial przy tym historie, ze kiedys poznal jakies malzenstwo (ze Wschodnich rejonow Azji), gdzie tata robil puje, a jego kilkuletni synek siadal obok niego i robil puje do swoich Jagganathow, zachowujac sie przy tym rownie powaznie jak jego tata :).
Pozdrawiamy serdecznie!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 27 sty 2008, o 04:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
drodzy wielbiciele
podziele sie jeszcze waznym doswiadczeniem dotyczacym grihasta aramu...pisalem to juz na innycm forum i napisze tu...chodzi oczywiscie o temat tabu :) sex...zalezy na jakim etapie samorealizacji jestesmy...jesli na etapie realizacji pierwszej sikszastaki lub drugiej (mowie to dla wiekszosci z nas i jest to moja opinia, nie sanjasinow, opinia wynikajaca z rozmow, czasami bardzo pufnych, z wielbicielami) sex trzeba wyregulowac...zobaczcie ze nawet zwierzeta sa wyregulowane w tej materii...jesli byscie mnie zapytali calkiem powaznie o sex w zyciu rodzinnym to polecilbym bez wyrzutow sumienia ( z calym zrozumieniem iz sex sluzy w kulturze wajsznawa - tylko i wylacznie prokreacji) sex czysty - czyli taki, ktory sprawia tylko i wylacznie przyjemnosc drugiej osobie nie nam, bez checi odwzajemnienia...szczegolnie polecilbym osobom przywiazanym do tej formy zadawalania zmyslow...czasami moze sie zdazyc, ze jeden partner przeszedl ten etap, a drugi nie...i moze sie wydawac iz jest to trudne ale ale jest mozliwe...wtedy nastepuje juz prosta droga do tego zrozumienia, ze sex on w zasadzie jest przereklamowany, gdyz dochodzimy do czystej wymiany uczuc w ktorej nie ma w nas checi explaatacji i sex przestaje byc atrakcyjny, gdyz co moze byc atrakcyjnego pod workiem z odchodami :)...to piekny stan pelen wzajemnej milosci, w ktorym nie wystepuja stresy...bo jak nie ma pozadania to nie ma zlosci...jak nie ma zlosci nie ma rozwodow...i kto to mowi :) zasmiejecie sie...ok mowie ku przestrodze...wczoraj robilem wyklad u mnie w szkole na ten temat i powiem wam ze reakcja byla bardzo pozytywna...no oczywiscie nie mowilem o worku z odchodami :) ale wiecie sami jak jest, was nie bede czarowal :) kazdemu mozna powiedziec tyle na ile jest gotowy by to uslyszec, dlatego nie ma co mowic z pozycji teoretycznej, lepiej z praktycznej i doswiadczenia. kazdy etap zycia jest bogaty w roznorodne doswiadcznia i z drugiej strony nie bojmy sie isc do przodu, nie ma co sie katowac z powodu ze teraz ja nie moge tego czegos kto inny moze, bo w kazdym z nas sa etapy doswiadczen, ktore my juz przerobilismy, a inni nie...tak wyobrazam sobie sange wielbicieli...otwarta na problemy i mowiaca glosem doswiadczen plynacych z podazania sladami Srila Prabhupada...prosze o korekte jakby co

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 27 sty 2008, o 08:17 

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 09:30
Posty: 47
Lokalizacja: Ufa, Rosja
Hare Kryszna!!!
Moje poklony wszystkim Vaisznawom!!!

Dziekuje wszystkim za wasze wypowiedzi sa one bardzo pouczajace. W grihastha asramie jestem od pol roku i to co tu czytam daje mi mozliwosc korygowania bledow i zdobywania wiedzy na przyszlosc.

Ze swojego malenkiego doswiadczenia widze jak wazna role odgrywa chec zozumienia drugiej osoby.
Po pierwsze jak powiedzial moj Guru w malzenstwie wazne jest aby kobieta i mezczyzna mieli swiadomosc, ze sa rozni od siebie pod wieloma wzgledami : fizycznym, mentalnym... Oboje postrzegaja w rozny sposob, interpretuja w rozny sposob, czuja innaczej, dzilaja odnosnie roznego wychowania....tak wiele roznic! Guru powiedzial, ze swiadomosc tych roznic sprawia iz maz i zona zaczynaja okazywac sobie wiecej szacunku.
Po drugie, w moim przypadku dochodzi tu jeszcze roznica jezyka i kultury narodowej. Ja jestem polka a moj maz rosjaninem.
Czesto bywa taka sytuacja, gdy rozmawiamy na jeden temat zupelnie innaczej pojmujemy to o czym mowimy, albo wogule nie znamy slow w zadnym z 3 jezykow (angielski, rosysjski,polski) jakimi sie poslugujemy aby wyrazic to co czujemy Dlatego wazne jest chec poznania czy ta druga osoba napewno dobrze mnie zrozumiala, czy ja dobrze zrozumialam o co mu chodzi i czego on oczekuje. To jest trudne, bo czesto myslimy: ja bym zrobil/a tak, wiec on/a napewno tez tak zrobi.
NIE! tak nie jest dlatego trzeba z calych sil starac sie zrozumiec i pytac druga osobe aby doszlo do porozumienia.
Jesli ja czegos nie moge zrozumiec to modle sie : "Moj drogi Kryszno, prosze daj inteligencje mi i mojemu mezowi"

Jeszcze przyszlo mi na mysl taka sprawa, odnosnie wzajemnych oczekiwan do siebie. O tym trzeba mowic od samego poczatku. My z mezem jeszcze przed malzenstwem przez 2 lata prowadzilismy korespondencje, i mowilismy sobie jak bysmy chcieli zeby nasze malzenstwo wygladalo. On mowil czego on oczekuje i tez.
BARDZO WAZNE
1to pomyslec: czy jestem w stania sprostac oczekiwaniam drugiej osoby???
2 miec swiadomosc, ze druga osoba moze nie byc w stanie sprostac naszym oczekiwaniom!!!
Dlatego nie wolno sie spieszyc i isc powoli i delikatnie aby nie zrazic i nie skrzywdzic siebie nawzajem, wszytko przyjdzie z czasem a najwspanialsze jest to, ze Kryszna zawsze pomaga.
gouranga:-))

_________________
Jay Radha Damodar!!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 27 sty 2008, o 13:32 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Dziękuję Bhaktowie, wspaniałe realizacje. Niesamowicie ważny punkt poruszyła Mataji Vraja Priya - chęć ZROZUMIENIA drugiej osoby i wspierająca to modlitwa do Kryszny.

Jest to jeden z korzystnych NAWYKóW: "Staraj się najpierw zrozumieć innych (2 x więcej słuchaj empatycznie) a później postaraj się być zrozumianym". Jest to nawyk prowadzący do synergicznej współpracy (współzależności) - czegoś, co oczekiwał od nas Śrila Prabhupad: "Współpracujcie ze sobą, w taki sposób mnie zadowolicie". Zadowolenie czystego waisznawy jest sukcesem życia duchowego.

Ciekawy jestem czy macie jakieś doświadczenia związane z tym nawykiem?

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Szczęśliwe małżeństwo
PostNapisane: 27 sty 2008, o 20:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
ja mam takie zeby natychmiast przerywac relacje bezwzajemnosci :) gdyz personalizm jest wzajemny i szkoda naszej energii na osoby ktore nie pasuja do nas psychofizycznie, co nie oznacza ze nie beda pasowac do innych zywych istot...mowie teraz ogolnie...nie tylko w relacji maz zona....mam teraz to doswiadczenie z pewnym wielbicielem bardzo wyraznie przed oczyma...sluzylem w sposob niemotywowany jednemu wielbicielowi...poczym dostalem emocjonalnego kopa w twarz...zostalem wypompowany z energii i stwierdzilem ze musze odciac sie, by moc miec energie dla tych ktorzy jej potrzebuja w sposob personalny... jesli jestesmy duchowo dojzali - hh prahladananda maharaj mi powiedzial to i powiem ze pomaga bardzo w zyciu - traktujemy kazdego jak czlonka rodziny, czy brata i siostre...wtedy pojawia sie spokoj i szczescie...to bardzo ciekawe...mozecie sami doswiadczyc i podzielic sie realizacjami

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 22:23 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 gru 2006, o 16:18
Posty: 94
Lokalizacja: Londyn SE6/Wrocław
krsna karsani napisał(a):
Ale najwieksza sztuka to byc ze soba na dobre i na zle,czyli spierac sie w kazdych okolicznosciach.


Karsani, mam nadzieje, ze to byla tylko literowka z Twojej strony, hehe:)

pozdrawiam Ciebie i szanownego Malzonka.

_________________
Ananda Tirtha dasa


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 189 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL