Teraz jest 29 lip 2026, o 06:00


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 18 lip 2010, o 19:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 lut 2007, o 13:20
Posty: 60
Ostatni darsan Aiandry Prabhu! http://www.youtube.com/watch?v=umjnoFMKyUA

_________________
GAURANGA !!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 18 lip 2010, o 21:03 

Dołączył(a): 18 lip 2010, o 20:27
Posty: 1
Wielka strata odejście Aindry Prabhu. :(

Aindra Prabhu był nie zwykłym wielbicielem,oprócz swoich niesamowitych bhajanow które również i mnie zauroczyły kiedy je po raz pierwszy usłyszałem to również w każdy weekend wchodził na ołtarz Sri Radha Syamasundar i pełnił służbę u lotosowych stop Srimati Radharani.
Ja zapamiętam Aindre Prabhu przede wszystkim od strony pujarich kiedy razem pełniliśmy służbę oddania,ile wkładał serca i oddania w służeniu Sri Radha Syamasundar,wszystko co wykonywał było nastawione na zadowolenie lotosowych stop Srimari Radharani.

W dzisiejszej rozmowie z Mukanda Datta Prabhu i innymi pujarimi wspominaliśmy jego chwały i zasługi.
Tak naprawdę to nie wiemy jaki był plan Krsny i Srimati Radharani.Mukunda Datta Prabhu powiedział mi w dzisiejszej rozmowie telefonicznej ze może Pan Caitanya potrzebował Aindre Prabhu gdzieś indziej w innym wszechświecie do rozprzestrzeniania świadomości Krsny lub może Srimati Radharani zabrała go do siebie do świata duchowego aby tam pełnił służbę oddania :D .


Wszelka chwała tak wielkiemu wielbicielowi.
Zawsze był uśmiechnięty i szczęśliwy kiedy śpiewał przed Krsna Balarama. :D
Wielka szkoda ze tak wielki wielbiciel nas opuścił.

Jay Sri Radhe Syam
Hare Krrsna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 18 lip 2010, o 23:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
O odejściu Aindry Prabhu powiedział mi nad ranem jeden z wielbicieli z Vrindavan biorących udział w naszym tourze. Dzwonił by dowiedzieć się o szczegóły.

Tak się złożyło, że gościliśmy tu HH Bhaktivaibhavę Swamiego, który poprowadził słodki kirtan śpiewając melodie, które wszyscy znamy z nagrań Aindry Prabhu. Nastrój był tak intensywny, że większość bhaktów wzruszyła się.

Wszyscy jesteśmy poruszeni tak nagłym odejściem wspaniałego wielbiciela, który całe życie oddał świętemu imieniu i służbie w świętym dham. Jego kirtany inspirowały, inspirują i będą inspirować kolejne pokolenia wielbicieli. Modliliśmy się wszyscy by Pan Govinda przyjął go do grona swoich bliskich sług.

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 19 lip 2010, o 12:26 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Wspanialy, ponad godzinny, bhajan w wykonaniu HG Aindra Prabhu:

http://www.youtube.com/watch?v=SbAyOsPI ... FAD4xvLiR8

Hare Krsna!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 19 lip 2010, o 13:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2009, o 19:42
Posty: 103
Lokalizacja: Śri Vrindavan Dhama
Hare Kryszna Wam Wszystkim!

Bardzo Wam dziekuje za Wasze nekatarianskie slowa gloryfikacji osoby, ktora byla i jest tak droga mi.
Widzialem go codziennie od prawie trzech lat, pomagalem mu kiedy spiewal bo z czasem jego glos coraz bardziej szwankowal.
Byl dla mnie jak czatnej: slodki i ostry.
Wiele razy chcialem opuscic 24 godz. kirtan, ale on zawsze mnie nauczal i mowil, ze "Najgorszy dzien we Vrindavan jest o wiele lepszy niz najlepszy dzien gdziekolwiek indziej".
Moim ukojeniem jest, ze moge teraz pamietac moja osobista sluzbe oddania dla niego.
Pralem jego rzeczy, zalatwialem lekarstwa z zachodu, kupowalem lekarstwa dla niego z apteki naprzeciwko i wiele innych spraw.
Nie wiecie co bylo dla niego zrobic nawet polgodzinny kirtan w swiatyni.
Czesto musial brac kilka srodkow przeciwbolowych, wyplukac gardlo jakims lekarstwem, napic sie jeszcze innego lekarstwa i juz byl gotowy, aby zejsc do swiatyni i zaspiewac.
Pewnego wieczoru nie pojawil sie w swiatyni. Jego stan fizyczny i jego gardlo, ktore przepelnione bylo bolem nie pozwolilo mu przyjsc.
Kirtan zrobil ktos inny. Po kirtanie poszedlem na gore. Zobaczylem go jak cos robi przy dekoracji na werandzie. Wtedy powiedzialem mu: " Ktoregos dnia to miejsce w swiatyni bedzie puste". Skinal glowa i moglem zauwazyc na jego twarzy cierpienie przez jakie przechodzil nie bedac w stanie przyjsc i intonowac Hare Kryszna.
Mowil mi osobiscie, ze kilka lat temu kompletnie stracil glos na kilka miesiecy, mogl swoje rundy intonowac w umysle, nie mogl z nikim rozmawiac poniewaz nawet najmniejsze uzycie strun glosowych powodowalo bol.
Raz przyszlem do niego sia zalic. Mowie mu: "Prabhu jestem bezuzyteczny jak odchody", a on " Jestes czym gorszym niz odchody, bo odchody moze zjesc swinia".
Innym razem przyszlem do niego, a on aby mnie pocieszyc czytal mi przez poltorej godziny swoja ksiazke, wyjasniajac mi niektore angielskie slowa.
Niedlugo jego ksiazka ukaze sie (200 stron) i wtedy zobaczycie kim on jest, co soba reprezentuje i jak prezentuje filozofie swiadomosci Kryszny.
Powiedzial mi to osobiscie, ze ta ksiazka nie jest przeznaczona dla osob pokroju kanistha-adhikari albo vaisznawa-abhasa czyli inaczej mowiac neofitow, zainteresowanych wyciskaniu materialnych korzysci z ruchu Hare Kryszna, albo osob ktore zainteresowane sa powiekszaniu
swojego konta w tymczasowej hierarchi, albo osob ktore przepelnione sa pratisztha lub innymi anarthami.
Podsumowujac jego ksiazke moga zrozumiec osoby, ktore sa dojrzale w swiadomosci Kryszny i nieprzywiazane do materialnych desygnatow zwiazanych z cialem, varna lub czymkolwiek.
Glowne motto jego ksiazki to: " Authority does not constitute truth. Truth constitutes authority."

Napisze cos wiecej pozniej. Zamieszcze troche zdjec.

Jeszcze raz wszystkim wam bardzo dziekuje za wasze mile wspomnienia i realizacje.

Pozdrawiam serdecznie z Sri Vrindavana Dhama.
Martanda Dasa.

_________________
Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.

http://iskconvrindavan.com/krishnalive/
http://www.sripadaindradasa.com/index.htm
http://www.24hourkirtan.com/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 19 lip 2010, o 13:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2009, o 19:42
Posty: 103
Lokalizacja: Śri Vrindavan Dhama
Hare Kryszna Wam Wszystkim!

Bardzo Wam dziekuje za Wasze nekatarianskie slowa gloryfikacji osoby, ktora byla i jest tak droga mi.
Widzialem go codziennie od prawie trzech lat, pomagalem mu kiedy spiewal bo z czasem jego glos coraz bardziej szwankowal.
Byl dla mnie jak czatnej: slodki i ostry.
Wiele razy chcialem opuscic 24 godz. kirtan, ale on zawsze mnie nauczal i mowil, ze "Najgorszy dzien we Vrindavan jest o wiele lepszy niz najlepszy dzien gdziekolwiek indziej".
Moim ukojeniem jest, ze moge teraz pamietac moja osobista sluzbe oddania dla niego.
Pralem jego rzeczy, zalatwialem lekarstwa z zachodu, kupowalem lekarstwa dla niego z apteki naprzeciwko i wiele innych spraw.
Nie wiecie co bylo dla niego zrobic nawet polgodzinny kirtan w swiatyni.
Czesto musial brac kilka srodkow przeciwbolowych, wyplukac gardlo jakims lekarstwem, napic sie jeszcze innego lekarstwa i juz byl gotowy, aby zejsc do swiatyni i zaspiewac.
Pewnego wieczoru nie pojawil sie w swiatyni. Jego stan fizyczny i jego gardlo, ktore przepelnione bylo bolem nie pozwolilo mu przyjsc.
Kirtan zrobil ktos inny. Po kirtanie poszedlem na gore. Zobaczylem go jak cos robi przy dekoracji na werandzie. Wtedy powiedzialem mu: " Ktoregos dnia to miejsce w swiatyni bedzie puste". Skinal glowa i moglem zauwazyc na jego twarzy cierpienie przez jakie przechodzil nie bedac w stanie przyjsc i intonowac Hare Kryszna.
Nie wiedzialem wtedy, ze tak szybko jego miejsce zostanie puste. Dla mnie nikt nie bedzie w stanie wypelnic tej pustki i tego pustego miejsca, gdzie zwykl robic kirtan.
Mowil mi osobiscie, ze kilka lat temu kompletnie stracil glos na kilka miesiecy, mogl swoje rundy intonowac w umysle, nie mogl z nikim rozmawiac poniewaz nawet najmniejsze uzycie strun glosowych powodowalo bol.
Raz przyszlem do niego sia zalic. Mowie mu: "Prabhu jestem bezuzyteczny jak odchody", a on " Jestes czym gorszym niz odchody, bo odchody moze zjesc swinia".
Innym razem przyszlem do niego, a on aby mnie pocieszyc czytal mi przez poltorej godziny swoja ksiazke, wyjasniajac mi niektore angielskie slowa.
Niedlugo jego ksiazka ukaze sie (200 stron) i wtedy zobaczycie kim on jest, co soba reprezentuje i jak prezentuje filozofie swiadomosci Kryszny.
Powiedzial mi to osobiscie, ze ta ksiazka nie jest przeznaczona dla osob pokroju kanistha-adhikari albo vaisznawa-abhasa czyli inaczej mowiac neofitow, zainteresowanych wyciskaniu materialnych korzysci z ruchu Hare Kryszna, albo osob ktore zainteresowane sa powiekszaniu
swojego konta w tymczasowej hierarchi, albo osob ktore przepelnione sa pratisztha lub innymi anarthami.
Podsumowujac jego ksiazke moga zrozumiec osoby, ktore sa dojrzale w swiadomosci Kryszny i nieprzywiazane do materialnych desygnatow zwiazanych z cialem, varna lub czymkolwiek.
Glowne motto jego ksiazki to: " Authority does not constitute truth. Truth constitutes authority."

Napisze cos wiecej pozniej. Zamieszcze troche zdjec.

Jeszcze raz wszystkim wam bardzo dziekuje za wasze mile wspomnienia i realizacje.

Pozdrawiam serdecznie z Sri Vrindavana Dhama.
Martanda Dasa.

Droga Redakcjo poprzedni post mozna wykasowac, bardzo prosze.

_________________
Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.

http://iskconvrindavan.com/krishnalive/
http://www.sripadaindradasa.com/index.htm
http://www.24hourkirtan.com/


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 19 lip 2010, o 13:35 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Martanda Prabhu, spedziles tyle czasu sluzac HG AINDRA PRABHU...
Moze warto bys napisal ksiazke np: pt. "Wspomnienia o HG ANIDRA PRABHU."
Co Ty na to?
Napewno bylaby to wartosciowa pozycja dla wielu wielbicieli.

A na ksiazke HG AINDRA PRABHU czekam juz od jakiegos czasu.

Hare Krsna!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 19 lip 2010, o 22:00 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Dzis, dn. 19.07.2010 na Laksmi Nrsimha Tour byl dniem wolnym.

HH Indradyumna Swami zwolal istagosthi, na ktorym omowil kilka spraw organizacyjnych
po czym przeszedl do gloszenia chwal HG AINDRA PRABHU.
Maharaj napisal specjalny list do Krsna Balarama Mandir we Vrndavan dham, gdzie HG AINDRA PRABHU od wielu, wielu lat mieszkal i pelnil sluzbe dla Srimati Radharani. List zawiera
gloryfikacje Jego osoby.

Maharaj poprosil, by kazdy z wielbcieli bioracych udzial w Laksmi Nrsimha Tour podpisal sie
pod listem na osobnych kilku kartach formatu A4. W trakcie, gdy wielbiciele skladali podpisy,
Maharaja gral niezwyly bhajan.

Po zakonczeniu zbierania podpisow, kazdy usiadl tak blisko vyasasanu jak bylo to mozliwe.
Bylo na nim zdjecie HG AINDRA PRABHU, na ktorym byly girlandy, a przez glosnik poplynal
bhajan w Jego wydaniu; slynny bhajan, zaczynajacy sie od wolania mieszkanca Vrndavan:

"Vrndavan! Vrndavan!
Vrndavan Vrndavan!"

Nikomu nie trzeba przypominac o ktory bhajan chodzi. Kazdy z nas go bardzo dobrze zna.
Po wysluchaniu bhajanu, nastapila uroczysta guru puja do HG AINDRA PRABHU, prowadzona
przez Tribhuvanesa Prabhu.
Tribi zaczal spokojnie slodko, bez cienia pasji, a wielbiciele poczawszy od HH Indradyumna
Swami podchodzili do vyasasanu, na ktorym bylo zdjecia HG AINDRA PRABHU ofiarowujac
kwiaty oraz skladajac poklony.
W dalszej czesci kirtanu Tribi przeszedl do spiewania melodii, ktore czesto bylo slychac
z ust HG AINDRA PRABHU podczas bhajanow ktore gral...

Na koniec, Maharaja wraz z wielbicielami usiadl przy obrazku HG AINDRA PRABHU (przy
vyasasanie) by intonowac swiete imie na koralach.
Panowala tam niezwykla, duchowej atmosfera...

HG AINDRA PRABHU KI - JAAAAYY!!!

Hare Krsna!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 21 lip 2010, o 17:35 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Martanda Dasa napisał(a):
Hare Kryszna Wam Wszystkim!

Bardzo Wam dziekuje za Wasze nekatarianskie slowa gloryfikacji osoby, ktora byla i jest tak droga mi.
Widzialem go codziennie od prawie trzech lat, pomagalem mu kiedy spiewal bo z czasem jego glos coraz bardziej szwankowal.
Byl dla mnie jak czatnej: slodki i ostry.
Wiele razy chcialem opuscic 24 godz. kirtan, ale on zawsze mnie nauczal i mowil, ze "Najgorszy dzien we Vrindavan jest o wiele lepszy niz najlepszy dzien gdziekolwiek indziej".
Moim ukojeniem jest, ze moge teraz pamietac moja osobista sluzbe oddania dla niego.
Pralem jego rzeczy, zalatwialem lekarstwa z zachodu, kupowalem lekarstwa dla niego z apteki naprzeciwko i wiele innych spraw.
Nie wiecie co bylo dla niego zrobic nawet polgodzinny kirtan w swiatyni.
Czesto musial brac kilka srodkow przeciwbolowych, wyplukac gardlo jakims lekarstwem, napic sie jeszcze innego lekarstwa i juz byl gotowy, aby zejsc do swiatyni i zaspiewac.
Pewnego wieczoru nie pojawil sie w swiatyni. Jego stan fizyczny i jego gardlo, ktore przepelnione bylo bolem nie pozwolilo mu przyjsc.
Kirtan zrobil ktos inny. Po kirtanie poszedlem na gore. Zobaczylem go jak cos robi przy dekoracji na werandzie. Wtedy powiedzialem mu: " Ktoregos dnia to miejsce w swiatyni bedzie puste". Skinal glowa i moglem zauwazyc na jego twarzy cierpienie przez jakie przechodzil nie bedac w stanie przyjsc i intonowac Hare Kryszna.
Nie wiedzialem wtedy, ze tak szybko jego miejsce zostanie puste. Dla mnie nikt nie bedzie w stanie wypelnic tej pustki i tego pustego miejsca, gdzie zwykl robic kirtan.
Mowil mi osobiscie, ze kilka lat temu kompletnie stracil glos na kilka miesiecy, mogl swoje rundy intonowac w umysle, nie mogl z nikim rozmawiac poniewaz nawet najmniejsze uzycie strun glosowych powodowalo bol.
Raz przyszlem do niego sia zalic. Mowie mu: "Prabhu jestem bezuzyteczny jak odchody", a on " Jestes czym gorszym niz odchody, bo odchody moze zjesc swinia".
Innym razem przyszlem do niego, a on aby mnie pocieszyc czytal mi przez poltorej godziny swoja ksiazke, wyjasniajac mi niektore angielskie slowa.
Niedlugo jego ksiazka ukaze sie (200 stron) i wtedy zobaczycie kim on jest, co soba reprezentuje i jak prezentuje filozofie swiadomosci Kryszny.
Powiedzial mi to osobiscie, ze ta ksiazka nie jest przeznaczona dla osob pokroju kanistha-adhikari albo vaisznawa-abhasa czyli inaczej mowiac neofitow, zainteresowanych wyciskaniu materialnych korzysci z ruchu Hare Kryszna, albo osob ktore zainteresowane sa powiekszaniu
swojego konta w tymczasowej hierarchi, albo osob ktore przepelnione sa pratisztha lub innymi anarthami.
Podsumowujac jego ksiazke moga zrozumiec osoby, ktore sa dojrzale w swiadomosci Kryszny i nieprzywiazane do materialnych desygnatow zwiazanych z cialem, varna lub czymkolwiek.
Glowne motto jego ksiazki to: " Authority does not constitute truth. Truth constitutes authority."

Napisze cos wiecej pozniej. Zamieszcze troche zdjec.

Jeszcze raz wszystkim wam bardzo dziekuje za wasze mile wspomnienia i realizacje.

Pozdrawiam serdecznie z Sri Vrindavana Dhama.
Martanda Dasa.

Droga Redakcjo poprzedni post mozna wykasowac, bardzo prosze.

Ciekawe czy książka Jego Miłości Sripada Aindry Prabhu wyjdzie, i czy zostanie odczytana przez autorytety tak jak tego pragnął ten niezwykle skromny, ale i niezwykle uczony, i zrealizowany wielbiciel. Dziękuję Martandzie za te chwały Aindry prabhu. W rzeczywistości jedynym sposobem prawdziwej pochwały, oraz dowodem zrozumienia chwał każdego wielkiego Vaisznawy jest kontynuowanie jego misji. Aindra Prabu żył dla Świętego Imienia, może też i za nie umarł? Drodzy prabhus! Ilu nas jest w tym smutnym, skorumpowanym i nieszczęśliwym kraju? Kilka tysięcy? Ile zaś sprzedajemy tu książek rocznie, a ile jest w nich książek Srila PRabhupada? Ile godzin harinamów spełniamy na ulicach? Jeśli mamy odwagę to stwierdzić, to zobaczymy, że nie jest dobrze. Nie jest dobrze i dobrze nie będzie, jeśli nie wrócimy na ulice z tym do czego zostaliśmy powołani, i co pokazał nam Aindra Prabhu. Niech Harinam Kirtan rozbrzmiewa na naszych ulicach, wtedy On i Wszyscy inni Acaryowie będą tu z nami. Czy przy tylu bhaktach nie moglibyśmy zorganizować np. codziennie przynajmniej jednej ulicznej harinama sankirtana yajni gdzieś w Polsce? To dałoby 365 harinamów w roku. To byłby początek. A może jeśli to za dużo jak na początek, to chociaż jeden raz w tygodniu, i tak przez cały rok. Może stworzymy taki oddolny program i podejmiemy w ten sposób próbę uczczenia pamięci Aindry prabhu, i podziękujemy Krysznie za takiego bhaktę? W końcu to właśnie był program Prabhupada, program Pana Caitanyi, Bhaktivinoda Thakura. Wyjdźmy na ulice, i dajmy światu to co najlepsze. Hare Kryszna!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 21 lip 2010, o 18:35 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Drodzy wielbiciele.
To wielka strata. Drogi Martanda Prabhu. Bardzo teraz mysle o Tobie.
Kryszna zabiera Ci wszystkie Twoje ukochane osoby. Kiedy odszedl nasz wielki autorytet w tematach i filozofii Vaisznawa, Twoj Diksha Guru, HH Suhotra Maharaja.Cieszylem sie ze przyjeles schronienie Aindry Prabhu i jego grupy wielbicieli.
TWoja ,czy w ogole nasza sytuacja w związku z tym ,swego rodzaju osierocenie. Powoduje gleboką zadume i przypomina poczatkowe dni swiadomosci Kryszny Narady Muniego,ktory udal sie do lasu na wyrzeczenia i uslyszal glos kryszny i biegl za nim .I robi to nadal,ale teraz jako dusza samozrealizowana.
Spotkalem Aindre Prabhu wiele razy.we vrajy,kiedys bhaktowie poprosili mnie bym poszedł po mleko ,a ja z MVT chcialem skrocic swoją droge i przebiec przez swiątynie ,akurat swoj bhajan w asyscie wielbicieli zaczol HG Aindra Pr. usiadlem i zamarlem w bezruchu,niewiem nawet kiedy zaczołem tanczyc w kirtanie z odwiedzającymi swiatynie pielgrzymami.
To bylo mistyczne przezycie ,wydawalo mi sie ze kamienie miekną i płaczą z milosci do Boga podczas jego harinama sankirtanu.
Innym Razem po jednym z bhajanow podszedlem z Rati manjari Mataji ,do Aindry Prabhu i podziekowalem za jego bhajany. On mnie zapytal.....Kiedy byłes tu ostatni raz(jakby mnie pamietal,ja zawsze siadałęm jak najblizej niego-zrodla :D ) ,ja Odp... no ze 3 lata temu.no wlasnie,odp A.P. powinienes odwiedzac nas czesciej,co roku i intonowac z nami,Bo jeden wspolny kirtan tu we Vrajy,to 1000 w polsce i 1 runda tu w swietym dham ma moc 1000 rund dzapa . Swiete miejsce ma wlasnie taką moc.dodal. potem usmiechnol sie i odszedł,zapytałem ,pozniej jego towarzysza,(nie pamietam teraz imienia owego Vaisznawy) co zrobic by czesciej miec mozliwosc odwiedzania swietego Vraja Dham??? Ow Bhakta Odp.
....Aindra pr kiedys powiedzial,ze jesli pochodzisz z Polski,powinienes wychodzic na ulice i spełniac sankirtana Yajne na ulicach waszych miast mowiąc ludziom o chwalach Vraja dham ,o Krysznie i Radhice ,wtedy i tylko wtedy Radharani pozwoli ci tutaj przybywac.i doswiadczac całego duchowego bogactwa Vrajy.
Idac za tą jedyna instrukcją dana mi przez HG Aindre Prabhu staramy sie kontymuowac ,wlasnie te sluzbe.
Ciekwe i za razem radosne jest to ze Kryszna zabiera wielbicieli tak nagle i ze nie musza cierpiec,podczas opuszczania ciała,tak samo zresztą było z naszym Bh Jankiem,ktory tez byl kryszny muzykantem,takich przykladow jest wiecej. Nie ma co zwalac na swiątynie,ze nie dbają o to czy o tamto. wiadomo, zawsze moze byc lepiej,ale skoro jest jak jest ,tzn ,ze jest najlepiej jak moze byc.
Z pewnoscią to wydarzenie to kolejny katalizator by stac sie powaznym w kontynuowaniu tego procesu,tej misji.
Dziekuje Aindrze Pr za jego przyklad w jaki sposob spiewac"sercem" i tym samym uchylac innym nieba poprzez doznawanie szczescia w wspolnym intonowaniu.
Pozdrawiam wszystkich ,a szczegolnie Martande Pr ,ktorego serce po raz kolejny trawi Bol rozłąki z niezwyklym wielbicielem.
Jednak jak mawiał S.Bhaktivinoda Thakur....wielbiciel umiera by nauczac,z gdy naucza to zyje(jakos tak to lecialo :oops: )......
Dziekuje za te bolesne wiesci.Wiem ze nad radha Kund jest wielu babajih ,ktozy ostatecznie nie mają laski oposcic ciala w okregu wrindaban dham,a HG Aindra Pr mial ten przywilej,a to pewniak ze uczestniczy teraz w Nitya lila Sri Sri Radha i Krysznia.Tym bardziej ze oposcił ciało przy tak wielu salagramma sila.
Hare Kryszna!
p.s.
dopiero dzisiaj sie dowiedziałem o odejsciu Aindry Pr,akurat probowałem spiewac cos dla Kryszny(Govardhana sila i salagramow) chcialem zagrac jedną z melodii Aindry Pr,ale szybko w umysle pojawil sie głos inteligencji...Nie kalecz tego. zagraj cos od siebie.
zadedykowalem wiec melodie ktora pojawila sie w mym sercu poprzez laske tegorocznego narasimha Cathurdasi i było naprawde fajnie
Wszelka chwala Aindrze Pr Wszelka chwala srila Prabhupadzie. Wszelka chwala Bhaktom ktorzy zadedykowali swoje zycia propagowaniu chwal swietego imienia.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 21 lip 2010, o 18:55 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
mala napisał(a):
Ostatni darsan Aiandry Prabhu! http://www.youtube.com/watch?v=umjnoFMKyUA



Wzruszajaca ceremonia i za razem druzgocząca moje serce . :x Sri Aindra babaji ki Jay!

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 21 lip 2010, o 23:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwi 2008, o 09:02
Posty: 53
Lokalizacja: Miasto Zielonego Dębu
"Vrindavan Mellows" Ajendry to niezwykłe dzwięki, absolutnie mistyczna muzyka, przełom w mojej przygodzie z bhakti..

Obrazek

_________________
żołnierz wolności


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 22 lip 2010, o 19:19 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Gatida das napisał(a):
Dzis, dn. 19.07.2010 na Laksmi Nrsimha Tour byl dniem wolnym.

HH Indradyumna Swami zwolal istagosthi, na ktorym omowil kilka spraw organizacyjnych
po czym przeszedl do gloszenia chwal HG AINDRA PRABHU.
Maharaj napisal specjalny list do Krsna Balarama Mandir we Vrndavan dham, gdzie HG AINDRA PRABHU od wielu, wielu lat mieszkal i pelnil sluzbe dla Srimati Radharani. List zawiera
gloryfikacje Jego osoby.

Maharaj poprosil, by kazdy z wielbcieli bioracych udzial w Laksmi Nrsimha Tour podpisal sie
pod listem na osobnych kilku kartach formatu A4. W trakcie, gdy wielbiciele skladali podpisy,
Maharaja gral niezwyly bhajan.

Po zakonczeniu zbierania podpisow, kazdy usiadl tak blisko vyasasanu jak bylo to mozliwe.
Bylo na nim zdjecie HG AINDRA PRABHU, na ktorym byly girlandy, a przez glosnik poplynal
bhajan w Jego wydaniu; slynny bhajan, zaczynajacy sie od wolania mieszkanca Vrndavan:

"Vrndavan! Vrndavan!
Vrndavan Vrndavan!"

Nikomu nie trzeba przypominac o ktory bhajan chodzi. Kazdy z nas go bardzo dobrze zna.
Po wysluchaniu bhajanu, nastapila uroczysta guru puja do HG AINDRA PRABHU, prowadzona
przez Tribhuvanesa Prabhu.
Tribi zaczal spokojnie slodko, bez cienia pasji, a wielbiciele poczawszy od HH Indradyumna
Swami podchodzili do vyasasanu, na ktorym bylo zdjecia HG AINDRA PRABHU ofiarowujac
kwiaty oraz skladajac poklony.
W dalszej czesci kirtanu Tribi przeszedl do spiewania melodii, ktore czesto bylo slychac
z ust HG AINDRA PRABHU podczas bhajanow ktore gral...

Na koniec, Maharaja wraz z wielbicielami usiadl przy obrazku HG AINDRA PRABHU (przy
vyasasanie) by intonowac swiete imie na koralach.
Panowala tam niezwykla, duchowej atmosfera...

HG AINDRA PRABHU KI - JAAAAYY!!!

Hare Krsna!


MOge tylko napisac ze wyobrazam sobie te niezwykła atmosfere ,jakabhaktowiestworzyli .
dziekiza relacje.Prabhu! :)

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 22 lip 2010, o 22:26 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Drogi Gauranga Avatara Prabhu, atmosfera byla duchowa....

HG AINDRA PRABHU - KI - JAAAAAAAAAAYY!!

Jay Jay Sri Radheeeeeeeeeeee.... SYAM!!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: ODEJSCIE AINDRA PRABHU!
PostNapisane: 23 lip 2010, o 06:34 

Dołączył(a): 5 paź 2007, o 06:42
Posty: 44
aindra-van

http://www.dandavats.com/wp-content/upl ... .38.00.jpg

_________________
hare kryszna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 47 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL