Drodzy wielbiciele.
To wielka strata. Drogi Martanda Prabhu. Bardzo teraz mysle o Tobie.
Kryszna zabiera Ci wszystkie Twoje ukochane osoby. Kiedy odszedl nasz wielki autorytet w tematach i filozofii Vaisznawa, Twoj Diksha Guru, HH Suhotra Maharaja.Cieszylem sie ze przyjeles schronienie Aindry Prabhu i jego grupy wielbicieli.
TWoja ,czy w ogole nasza sytuacja w związku z tym ,swego rodzaju osierocenie. Powoduje gleboką zadume i przypomina poczatkowe dni swiadomosci Kryszny Narady Muniego,ktory udal sie do lasu na wyrzeczenia i uslyszal glos kryszny i biegl za nim .I robi to nadal,ale teraz jako dusza samozrealizowana.
Spotkalem Aindre Prabhu wiele razy.we vrajy,kiedys bhaktowie poprosili mnie bym poszedł po mleko ,a ja z MVT chcialem skrocic swoją droge i przebiec przez swiątynie ,akurat swoj bhajan w asyscie wielbicieli zaczol HG Aindra Pr. usiadlem i zamarlem w bezruchu,niewiem nawet kiedy zaczołem tanczyc w kirtanie z odwiedzającymi swiatynie pielgrzymami.
To bylo mistyczne przezycie ,wydawalo mi sie ze kamienie miekną i płaczą z milosci do Boga podczas jego harinama sankirtanu.
Innym Razem po jednym z bhajanow podszedlem z Rati manjari Mataji ,do Aindry Prabhu i podziekowalem za jego bhajany. On mnie zapytal.....Kiedy byłes tu ostatni raz(jakby mnie pamietal,ja zawsze siadałęm jak najblizej niego-zrodla

) ,ja Odp... no ze 3 lata temu.no wlasnie,odp A.P. powinienes odwiedzac nas czesciej,co roku i intonowac z nami,Bo jeden wspolny kirtan tu we Vrajy,to 1000 w polsce i 1 runda tu w swietym dham ma moc 1000 rund dzapa . Swiete miejsce ma wlasnie taką moc.dodal. potem usmiechnol sie i odszedł,zapytałem ,pozniej jego towarzysza,(nie pamietam teraz imienia owego Vaisznawy) co zrobic by czesciej miec mozliwosc odwiedzania swietego Vraja Dham??? Ow Bhakta Odp.
....Aindra pr kiedys powiedzial,ze jesli pochodzisz z Polski,powinienes wychodzic na ulice i spełniac sankirtana Yajne na ulicach waszych miast mowiąc ludziom o chwalach Vraja dham ,o Krysznie i Radhice ,wtedy i tylko wtedy Radharani pozwoli ci tutaj przybywac.i doswiadczac całego duchowego bogactwa Vrajy.
Idac za tą jedyna instrukcją dana mi przez HG Aindre Prabhu staramy sie kontymuowac ,wlasnie te sluzbe.
Ciekwe i za razem radosne jest to ze Kryszna zabiera wielbicieli tak nagle i ze nie musza cierpiec,podczas opuszczania ciała,tak samo zresztą było z naszym Bh Jankiem,ktory tez byl kryszny muzykantem,takich przykladow jest wiecej. Nie ma co zwalac na swiątynie,ze nie dbają o to czy o tamto. wiadomo, zawsze moze byc lepiej,ale skoro jest jak jest ,tzn ,ze jest najlepiej jak moze byc.
Z pewnoscią to wydarzenie to kolejny katalizator by stac sie powaznym w kontynuowaniu tego procesu,tej misji.
Dziekuje Aindrze Pr za jego przyklad w jaki sposob spiewac"sercem" i tym samym uchylac innym nieba poprzez doznawanie szczescia w wspolnym intonowaniu.
Pozdrawiam wszystkich ,a szczegolnie Martande Pr ,ktorego serce po raz kolejny trawi Bol rozłąki z niezwyklym wielbicielem.
Jednak jak mawiał S.Bhaktivinoda Thakur....wielbiciel umiera by nauczac,z gdy naucza to zyje(jakos tak to lecialo

)......
Dziekuje za te bolesne wiesci.Wiem ze nad radha Kund jest wielu babajih ,ktozy ostatecznie nie mają laski oposcic ciala w okregu wrindaban dham,a HG Aindra Pr mial ten przywilej,a to pewniak ze uczestniczy teraz w Nitya lila Sri Sri Radha i Krysznia.Tym bardziej ze oposcił ciało przy tak wielu salagramma sila.
Hare Kryszna!
p.s.
dopiero dzisiaj sie dowiedziałem o odejsciu Aindry Pr,akurat probowałem spiewac cos dla Kryszny(Govardhana sila i salagramow) chcialem zagrac jedną z melodii Aindry Pr,ale szybko w umysle pojawil sie głos inteligencji...Nie kalecz tego. zagraj cos od siebie.
zadedykowalem wiec melodie ktora pojawila sie w mym sercu poprzez laske tegorocznego narasimha Cathurdasi i było naprawde fajnie
Wszelka chwala Aindrze Pr Wszelka chwala srila Prabhupadzie. Wszelka chwala Bhaktom ktorzy zadedykowali swoje zycia propagowaniu chwal swietego imienia.