Tak to wszystko czytam i mam kilka refleksji
po pierwsze ... polityka to obrzucanie się błotem ... i jak się wchodzi w taka błotną awanturę to musi się człowiek liczyć ze się czystym nie będzie ....ktoś kogoś obraził, ktoś poczuł się obrażony, a jeszcze do tego ktoś źle usłyszał bo za daleko stał

, albo dodał to co uważał za słuszne i do tego emocje, dużo emocji.... i poszło w świat
..a obrazy to kwestia miedzy obrażającymi i obrażanymi ... myślę że dobrze jest to wyjaśniać personalnie a nie uogólniać bo po co siać ferment , chyba ze ktoś to lubi ferment wtedy to ma sens.
Charu Krishna das napisał(a):
... Ci, którzy do tej pory wydawali się być przyjaciółmi, stali się po prostu wrogami lub nie chcieli z nami rozmawiać, jak kiedyś. Stało się to niemalże w mgnieniu oka.
Problem to nie zmiana Sangi problem to brak autentycznych relacji ... tak, 90% problemów komunikacyjnych wynika właśnie z tego.
Jeśli ktoś jest Ci bliski naprawdę to jeśli jest w miarę rozsądny to próbuje się dowiedzieć o co chodzi i stara się zrozumieć z czego wynika taka a nie inna postawa. Problem jest wtedy gdy spłaszcza się znaczenie słowa przyjaciel czy bliska osoba i myli się te pojęcia z pojęciem współwyznawca ... i w związku z tym zupełnie bezpodstawnie czegoś się oczekuje ...
Przyjacielem czyimś się jest nie dlatego ze jest się w tym samym związku wyznaniowym czy jakolwiek to zwał. Przyjacielem się jest bo widzi się w kimś, pomimo jego uwarunkowań, człowieka i jego potencjał oraz cechy, które dla tej czy innej osoby są wartościowe...a nie dlatego, że mamy tego samego Guru
Charu Krishna das napisał(a):
Do tej pory osobiście dostaję smsy, w których jedna osoba "modli się", bym przejrzał na oczy. Jest to po prostu zadziwiające
Powinieneś być wdzięczny że ktoś się za Ciebie modli, nawet jeśli te modlitwy są w kategorii: "Kryszno spraw by moja koncepcja przeszła, pomóż sprawić mi by ten czy ten był szczęśliwy tak jak ja chce" być może świadczy to o dużych ograniczeniach modlących się i o ich ogromnej checi kontrolowania, ale jak to mówią: "... coś jest lepsze niż nic" znaczy ze temu komuś najzwyczajniej na świecie zależny na Tobie, oczywiście na swój sposób:)
Pozdrawiam obie strony
