Teraz jest 29 lip 2026, o 12:07


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 192 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 13  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 13:06 

Dołączył(a): 19 lip 2009, o 14:53
Posty: 57
Śrila Prabhupada prosił rówież tegoż wajsznawę, by pomagał jego uczniom, kiedy odejdzie.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 15:22 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
pomijając kwestię czy czysty,czy mniej czysty, to NM nie skompromitował się żadnym z ohydnych czynów jak również żadną defraudacją itp..Gaurango -avatarze Prabhu, Drogi Kolego-nie rozumiem Twoich nawet agresywnych wypowiedzi w moim kierunku. Domyslam się, ze razi Cię szalenie moje krytyczne spojrzenie na GBC. Ano powodem mojej postawy względem tego zgromadzenia jest fakt, ze przez szereg lat utrzymywali w tajemnicy i niereagowali na akty pedofilskie i inne ze strony swoich braci duchowych itp. W związku z tym pytanie:czy tak postępuje bramin-waisznawa, przewodnik duchowy?Otóż nie:) Czy można zaufac ludziom, którzy przez wiele lat tuszowali przerstepstwa-nawet te najgorszej maści. i jak wytłumaczyć fakt,że starsi wiekim i stażem wisznawowie z innych organizacji byli lekceważeni i traktowani jak coś gorszego-a w tym czasie osoby pokroju Kirtanandy itp. daja wykłady z Bhagawatam w naszych świątyniach?? Używając zdrowego rozsądku-pominę śastry, bo to jest fantastyczne pole do manipulacji-czy to nie jest oznaką czegoś niepokojącego? I czy nie jest niepokojące, że niektózy przywódcy naszego ruchu sieja niezgodę między nami nawołując do budowania płotów itp? Jednym wykładem ktoś potrafi zepsuc to, co sie buduje przez lata? I kto jest mąciwoda:) Może i jestem( taka moje psia natura)...ale malutkim..uwierz-są więksi. Przykre fakty sa takie równiez, ze ci przywódcy tzw. duchowi mistrzowie ( gdzie oni teraz są? jakie piwo piją? jakie kobiety lub mężczyzn obejmują?) źle odnoszący sie do i zwalczający NM lub Śridhara Maharaja-oni ostro blupneli....Przynajmniej na pewien czas, bo bhakti nie da się znisczyc, ale zachamowac tak..
Już niebawem do Polski zaczną dochodzic informacje jak kolejnym guru zajął się jakąs mataji ( nie zadroszczę jakby co , bo jestem w związku i mam tego nad to) i jak w dowód zasług dla misji GBC przyznało mu emeryturę w formie domu z basenem..
Co do członkostwa Iskconowego-tak, jestem lub chcę byc lub czuje sie członkiem MTŚK, ale tego, które opisane jest w punktach, celach jakie Prabhupada w początkach tego ruchu ustanowił...natomiast nie utożsamiam Iskconu z ludźmi, którzy za cenę korzyści i zaszczytów robią z pierwotnego założenia Śrila Prabhupada Watykan...sorka...
Co do kwestii guru..Od pewnego czasu, od kilku lat słyszę jak w naszym ruchu wykłady o guru-tattvie, że "nasi" guru maja za zadanie przyprowadzenie ucznia do lotosowych stóp Śrila Prabhupada itp..Znamy tę retorykę. Pytanie: za co zatem guru chce wziąć odpowiedzialność? Gdzie pismach jest powiedziane , że guru nie bierze odpowiedzialności za ucznia , ale inicjuje z ramienia swojego guru i prowadzi go do swojego guru? Skąd ten pomysł? Nie mam na mysli w tym momencie konkretnej osoby, ale zasade, która pojawiła sie w naszym ruchu prawdopodobnie po ujawinieniu wszelakiej maści skandali z udziałem NASZYCH UBERMENSCHEN..

Inna kwestią jest to, że kilkunastu młodych i spragnionych zaszczytów ludzi po odejściu Mistrza wzięło interes w swoje ręce i zaczęło się...poczytaj jak to budowano vysasany kilka razy większe od tych prabhupadowych itp..No -chyba że ktoś twierdzi, że tego nie było...I tacy ludzie ogłosili się acaryami , stworzyli podwaliny prawa Iskconu itp...
Tak,czy owak-domyslam się, ze w wielu kwestiach sie nie zgadzasz-ale napisałem to, że bys wiedział czym sie kieruję pisząc takie, a nie inne rzeczy-I NIE MAJA NIC WSPÓLNEGO ZE ZŁOSLIWOŚCIĄ.
..za niedługo zaczniecie-niektórzy z Was, pisac, jak to NM jest wspaniały-bo GBC sie pojedna...ale obawiaqm się, ze może byc to na tej samej zasadzie jak mówienie-po latach szykan i obelżywego stosunku do-o rodzinie i dziecviach, małżeństwie-bo taka jest koniunktura

..mimo wszystko pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 15:25 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
...i mam nadzieję, ze w tym co napisałem nie ma patosu-bo patos jakos mnie odrzuca :?


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 17:41 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Kulisy niedsławnej rezolucji GBC z 95 roku są znane i każdy kto zna angielski (a może to nawet jest juz po polsku) może sobie przeczytać. Nie wiem czy to jest stenogram, czy zostało przepisane z kasety...

W kazdym razie z owej dyskusji, którą wyslannik GBC przeprowadzał ze zwolennikami Narayana Maharaja (a były tam wielkie nazwiska, nie jacys "Guciowie") jasno wynika, że decyzja została podjeta z powodu bezradnosci... bo własnie wtedy przez dopiero raczkujacy internet poszły w świat alarmujace wieści jak to Narayana Maharaja obraża Srila Prabhupada i chce przejąć Iskcon. Zatem bhaktowie którzy wczesniej nie mieli najmniejszego pojecia kim jest NM, usłyszeli że jest on wrogiem Prabhupada i brak reakcji ze strony GBC zostałby przez tysiace bhaktów na swiecie odebrany jako zdrada.

Jak do tego doszło? Żródła podaja na tyle zblizone informacje, ze można przypuszczać, że rzeczywiście tak było... Otóż pewna Mataji wybrała się do Mathury do światyni Narayana Maharaja na wyklad. Byla to rocznica odejścia Śrila Prabhupada i wyklad był wlasnie o nim. Tym, którzy nie znaja Narayana Maharaja powiem, ze mówi on nienajlepiej po angielsku, mniej zrozumiale niz Srila Prabhupada. No i dziewcze słuchało i słuchało i zrozumiało z tego, że Narayan Maharaj obraża Prabhupada, zatem wróciła nieboga do Vrindavan i wszczęła larum

Z ciekawosci wysluchałam kiedys tego wykładu. I rzeczywiscie, jesli ktos nie uwzgledni, ze mowca nie jest "English native speaker" to może sobie co nieco pointerpretować

Wracając jednak do historii... Pewien, wówczas jeszcze Swami, którego imie miłosciwie pomine, rozeslał ta informację w dziesiatkach jesli nie setkach listów po całym swiecie. Wtedy jeszcze internet był dość ekskluzywna sprawą, wiekszość bhaktów nie miała do niego bezposredniego dostepu, ale ci którzy mieli, bylio najczęściej ważnymi osobami- guru, prezydentami swiatyn, GBC. zatem zaczął się ferment i oburzenie, ale strona "oskarżona" nie miała o tym najmniejszego pojecia i sprostować omyłki nie mogła.

I takim to sposobem wkrótce GBC staneło przed wyborem: byc albo nie być... Okazało sie, że nie dysponuja skutecznym aparatem propagandy, żeby cała historie naprostować. Jesli nie zareagują zostana oskarżeni, że sa zwolennikami Narayana Maharaja (tym bardziej ze była to prawda w odniesieniu do kilku członkow GBC) i moga zostać wyrzuceni z Iskconu, a jesli zareagują, obrażą vaisnavę i postawia przed trudnym dylematem niektórych braci i siostry duchowe...
Wiemy co wybrali...

Osoba, która najbardziej przyczynila się do tego, rozpowszechniajac kłamliwe informacje, odebrala straszna reakcję


Rozmawiałam kiedys na ten temat z Trivikrama Swamim. Powiedział mi: "GBC popełniło błąd poważnie obrażając Śridhara Maharaja. Niczego sie jednak nie nauczyli i kilka lat później poważnie obrazili Narayana Maharaja. Narayan Maharaj był szanowany i traktowany w Iskconie jak sam Prabhupada. Zapraszano go na święta, dawał wykłady itp wyobraź sobie zatem, że oto nagle któregos dnia takiej osobie zatrzaskuje się drzwi światyni przed nosem i jacys młodzi bhaktowie mówia mu, że nie ma wstepu do światyn Iskconu i nie ma prawa dawać tam wykladów." To był prywatny darsan, prawdopodobnie do dzis mam nagranie w swoich prywatnych zbiorach


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 18:28 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
Rozmawiałam kiedys na ten temat z Trivikrama Swamim. Powiedział mi: "GBC popełniło błąd poważnie obrażając Śridhara Maharaja. Niczego sie jednak nie nauczyli i kilka lat później poważnie obrazili Narayana Maharaja. Narayan Maharaj był szanowany i traktowany w Iskconie jak sam Prabhupada. Zapraszano go na święta, dawał wykłady itp wyobraź sobie zatem, że oto nagle któregos dnia takiej osobie zatrzaskuje się drzwi światyni przed nosem i jacys młodzi bhaktowie mówia mu, że nie ma wstepu do światyn Iskconu i nie ma prawa dawać tam wykladów." To był prywatny darsan, prawdopodobnie do dzis mam nagranie w swoich prywatnych zbiorach


...ok.. i co dalej z tego wyniknęło? i co wynika ? i jak w praktyce to jest wyrażone? o ile wiem maharaj jest w GBC ? lub był


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 18:31 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
szczerze...uważam , że to tłumaczenie jest "nieco" naiwne...z całą sympatią i szacunku dla Twojej osoby didi


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 18:34 
wersja dla przedszkolaków.
nie chcieli ale musieli :lol:

"nie chcem, ale muszem" - L.W.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 20:54 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
premananda napisał(a):
wersja dla przedszkolaków.
nie chcieli ale musieli :lol:

"nie chcem, ale muszem" - L.W.



Chyba obaj z Madhukarim macie zbyt wygórowane oczekiwania wzgledem mojej osoby. Ani nie bronie ani nie chcę bronić GBC, ani nie mam zamiaru wywlekac wszelkich zaszłosci historycznych, bo nie mam na to czasu i ochoty. Raczej, osobom niezwiazanym z Waszym mistrzem duchowym, a nie umiejacym czytac po angielsku próbuje w uproszczeniu przedstawic jeden z incydentów, ktory ostatecznie zaważył na całej pozniejszej relacji Iskconu z Narayanem Maharajem. Oczywiscie, ze jest to uproszczenie, ale niechaj dociekliwi sami sobie poszukaja szczegółow.

Moim zamiarem jest tylko i wyłącznie wytłumaczenie niektórym uczestnikom forum, że Narayan Maharaj został rzeczywiscie zniewazony (co potwierdzaja słowa nawet osoby niezbyt mu przychylnej) i pomijajac nawet normalną etykietę wychwalania zaawansowanego vaisnavy, powinno się szczególnie zwrócić uwagę na przywrócenie dobrego imienia osobie, ktora była obrażana. Zatem słowa "wychwalajcie go sobie w swojej sandze nie w naszej" paśc tutaj nie powinny, bo to w tej sandze Narayan Maharaj byl znieważany i tutaj powinno sie to odkręcić.

Ot i wsio! A ja poza tym nadal jestem w przedszkolu jesli chodzi o zycie duchowe, zatem pozostawiam Was wznioslejsze poziomy


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 21:27 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
przesympatyczna z Ciebie dziewczyna Braja :)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 22:07 

Dołączył(a): 19 lip 2009, o 14:53
Posty: 57
madhukari napisał(a):
Rozmawiałam kiedys na ten temat z Trivikrama Swamim. Powiedział mi: "GBC popełniło błąd poważnie obrażając Śridhara Maharaja. Niczego sie jednak nie nauczyli i kilka lat później poważnie obrazili Narayana Maharaja. Narayan Maharaj był szanowany i traktowany w Iskconie jak sam Prabhupada. Zapraszano go na święta, dawał wykłady itp wyobraź sobie zatem, że oto nagle któregos dnia takiej osobie zatrzaskuje się drzwi światyni przed nosem i jacys młodzi bhaktowie mówia mu, że nie ma wstepu do światyn Iskconu i nie ma prawa dawać tam wykladów." To był prywatny darsan, prawdopodobnie do dzis mam nagranie w swoich prywatnych zbiorach


A to ciekawe o czym piszesz Madhukari Prabhu, a zagadką jest dla mnie (i nie tylko dla mnie) z tego powodu, że to właśnie Trivikramowi Maharajowi TAK BARDZO zależało na tym, by rezolucja GBC na temat Śrila Narayana Maharaja, która widnieje na tym portalu, została umieszczona na wszystkich stronach, które prowadzą wielbiciele z ISKCONu i chyba we wszystkich świątyniach (na pewno wisiała przez długi czas w świątyni w Mysiadle). Nie mówię już o serii wykładów Maharaja właśnie na ten temat, po których wielbiciele z jednej ze świątyń CAŁKOWICIE zmienili stosunek do nas (osób, które otrzymały inicjację w Wenecji) na bardzo chłodny, nie chcę mówić, że wrogi. Niektórym z nas nawet nie odpowiadali na przywitanie, kiedy odwiedzaliśmy światynię, a niektórym zagrożono, by więcej do światyni nie przychodzili. Ci, którzy do tej pory wydawali się być przyjaciółmi, stali się po prostu wrogami lub nie chcieli z nami rozmawiać, jak kiedyś. Stało się to niemalże w mgnieniu oka. Do tej pory osobiście dostaję smsy, w których jedna osoba "modli się", bym przejrzał na oczy.
Jest to po prostu zadziwiające :)

Nie piszę tego, by się użalać, czy skarżyć i wyciągać brudy. Naprawdę zależy mi na tym, by atmosfera istniejąca wokół Śrila Narayana Maharaja w końcu oczyściła się i wierzę, że to nastąpi prędzej, czy później. Zależy mi też na tym, by wysiłek Śrila Prabhupada włożony w stworzenie Jego instytucji nie poszedł na marne i aby wszyscy wielbiciele mieli dostęp do prawdziwego, płynącego z czystych serc wzniosłych wajsznawów, kryszna-katha, niezależnie od tego z jakiej pochodzą organizacji zwolenników Rupy Goswamiego, gdyż prawdziwa i czysta Bhakti-devi właśnie tam rezyduje.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 22:17 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
eeee...akurat kiepsko wkleiłem cytat Brajasundari didi...no...toteż to nie moja wypwowiedź :) ..

bhaktowie modlą się byś przejrzał na oczy...niezłe...za kilka miesięcy bhaktowie z naszego ruchu zaczną przepraszać NM jak jeden mąż...noo i jestem pewien , że Śrila Narayan Maharaj będzie dawał wykłady w " w naszych" świątyniach :D ...już sie nie mogę doczekać...ale będzie fajowo :D .
W końcu osoba, która jest uosobieniem nauk Rupy Gosvamiego da nam swoje towarzystwo.O co się modlę.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 23:20 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Tak to wszystko czytam i mam kilka refleksji

po pierwsze ... polityka to obrzucanie się błotem ... i jak się wchodzi w taka błotną awanturę to musi się człowiek liczyć ze się czystym nie będzie ....ktoś kogoś obraził, ktoś poczuł się obrażony, a jeszcze do tego ktoś źle usłyszał bo za daleko stał :D , albo dodał to co uważał za słuszne i do tego emocje, dużo emocji.... i poszło w świat :D
..a obrazy to kwestia miedzy obrażającymi i obrażanymi ... myślę że dobrze jest to wyjaśniać personalnie a nie uogólniać bo po co siać ferment , chyba ze ktoś to lubi ferment wtedy to ma sens.

Charu Krishna das napisał(a):
... Ci, którzy do tej pory wydawali się być przyjaciółmi, stali się po prostu wrogami lub nie chcieli z nami rozmawiać, jak kiedyś. Stało się to niemalże w mgnieniu oka.


Problem to nie zmiana Sangi problem to brak autentycznych relacji ... tak, 90% problemów komunikacyjnych wynika właśnie z tego.

Jeśli ktoś jest Ci bliski naprawdę to jeśli jest w miarę rozsądny to próbuje się dowiedzieć o co chodzi i stara się zrozumieć z czego wynika taka a nie inna postawa. Problem jest wtedy gdy spłaszcza się znaczenie słowa przyjaciel czy bliska osoba i myli się te pojęcia z pojęciem współwyznawca ... i w związku z tym zupełnie bezpodstawnie czegoś się oczekuje ...

Przyjacielem czyimś się jest nie dlatego ze jest się w tym samym związku wyznaniowym czy jakolwiek to zwał. Przyjacielem się jest bo widzi się w kimś, pomimo jego uwarunkowań, człowieka i jego potencjał oraz cechy, które dla tej czy innej osoby są wartościowe...a nie dlatego, że mamy tego samego Guru :)

Charu Krishna das napisał(a):
Do tej pory osobiście dostaję smsy, w których jedna osoba "modli się", bym przejrzał na oczy. Jest to po prostu zadziwiające :)


Powinieneś być wdzięczny że ktoś się za Ciebie modli, nawet jeśli te modlitwy są w kategorii: "Kryszno spraw by moja koncepcja przeszła, pomóż sprawić mi by ten czy ten był szczęśliwy tak jak ja chce" być może świadczy to o dużych ograniczeniach modlących się i o ich ogromnej checi kontrolowania, ale jak to mówią: "... coś jest lepsze niż nic" znaczy ze temu komuś najzwyczajniej na świecie zależny na Tobie, oczywiście na swój sposób:)

Pozdrawiam obie strony :)

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 23:21 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Podalam przyklad wypowiedzi Trivikramy Swamiego, zeby bhaktowie zobaczyli, ze nawet on uważa, (a przynajmniej uwazał kiedy ze mna rozmawiał), że GBC Narayana Maharaja obraziło.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 23:25 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
madhava napisał(a):

Powinieneś być wdzięczny że ktoś się za Ciebie modli, nawet jeśli te modlitwy są w kategorii: "Kryszno spraw by moja koncepcja przeszła, pomóż sprawić mi by ten czy ten był szczęśliwy tak jak ja chce" być może świadczy to o dużych ograniczeniach modlących się i o ich ogromnej checi kontrolowania, ale jak to mówią: "... coś jest lepsze niż nic" znaczy ze temu komuś najzwyczajniej na świecie zależny na Tobie, oczywiście na swój sposób:)

Pozdrawiam obie strony :)



He, he... tak mi to przypomina pewną modlitwę: "Boze, chroń mnie od przyjaciół, bo przed wrogami obronię się sam". Dno piekła jest wybrukowane dobrymi checiami podobno


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Śrila B.V. Narayana Maharaja - przeprosiny GBC
PostNapisane: 15 lis 2009, o 23:50 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
I może jeszcze dodam cos osobistego w zwiazku z wątkiem, tak apropos informacji i dezinformacji...

Dawno, dawno temu, kiedy sie przyłączyłam do Iskconu wielce szanowałam Narayana Maharaja. wiedziałam o nim, ze był zaprzyjazniony ze Srila Prabhupadem, że jest bardzo zaawansowanym vaisnava. Wtedy ritvicy zaczynali przybierać na sile i to własnie Narayana Maharaja poproszono, aby przedstawił błędy filozoficzne ich przekonań w swietle sastr. Jego wypowiedz znajduje sie w jednym z Iskcon Communication Journals.
W tym czasie w Polsce była tylko jedna uczennica Narayana Maharaja (w Poznaniu?) o ktorej bhaktowie naboznie szeptali, ze pomimo iz studiuje, intonuje 64 rundy dziennie i wielbi Bostwa, bo tak jej nakazał jej Guru Maharaj.

Rezulucja 95 roku przeszla w moim umysle niezauważona, ponieważ... w naszym osrodku w Lublinie z jakichs powodów dostalismy tylko jej ocenzurowana wersję! A brzmiało to mniej wiecej tak: "Narayan Maharaj jest bardzo zaawansowanym wielbicielem i pisze książki o bardzo wzniosłych tematach, zatem wielbiciele z Iskconu, którzy są neofitami nie powinni ich czytac, bo to nie ich poziom". No i nic ponadto... Zatem wszelkie plotki puszczałam mimo uszu... Do czasu...


Mineło parę lat i odszedł jeden z guru... Pewien jego uczeń przyjął ponownie inicjację od Narayana Maharaja i się zaczęło... Mieszkałam wtedy w Krakowie. Pewien bhakta przyjechał i powiedział, że rozmawiał z tamtym wielbicielem który powiedział, że Narayan Maharaj dał mu siddha pranali i że jest fletem Kryszny! No tego juz było za wiele. Bylismy oburzeni a ja doszłam do wniosku, ze rzeczywiście cos jest nie tak z Narayanem Maharajem i kilku osobom powiedziałam, ze stal się sahajiyą.

I tak znowu mineło trochę czasu, sama zaczęłam miec duchowego dołka, więc zaczęłam szperać po internecie próbujac znależć odpowiedzi na nurtujace mnie pytania. I tak trafilam na strony Narayana Maharaja. I co? I szok? Zrozumialam, że tamta historia byłaalbo wyssana z palca, albo tez ów biedny wielbiciel zaatakowany bronił się za pomoca ironii, rzucając "Tak, jestem fletem Kryszny". Niestety, jego wypowiedz została potraktowana dosłownie...

Przeprosilam Narayana Maharaja, ale być może osoby ktorym powiedzialam, że jest sahajiya powtórzyły to nastepnym, a te jeszcze nastepnym itp itd Tak własnie toczy się lawina vaisnava aparadhy. Zeby ja zatrzymac trzeba zacząć krzyczeć: Uwaga! Lawina! Nie wystarczy sie grzecznie i po cichu przeprosić


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 192 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 13  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL