Madhav Caran napisał(a):
Pierwszy cytat, jaki przytoczyłeś, określa odpowiedzialność już w ramach prawa karmy. Powstanie zaś prawa karmy wychodzi poza tą odpowiedzialność, prawda? Tyle logika.
Witaj
Wszystko w zależności od punktu odniesienia.
Jeżeli przyjmiemy iż zostaliśmy "wpompowani" w istniejące w tym świecie ramy, wówczas nie możemy się wyzwolić, ponieważ niejako wówczas można nas przyrównać do kurczaczków w klatkach - nie ma siły by się wydostać i wszystkie możliwości manewru wyzwolenia już są określone.
Jednak, jeżeli całkowicie zastosujemy to o czym wcześniej mówiłeś, iż odpowiedzialni jesteśmy za swoje czyny, wówczas należy też zauważyć iż nasze poprzednie czyny, zapędziły nas do miejsca, w którym znajdujemy się obecnie a te które wykonujemy teraz, popędzają nas ku nowemu. To odkrywa iż prawo karmy jest dynamiczne i modyfikowalne, nie będąc niezrozumiałym kaprysem karania i nagradzania, kreowane i modyfikowane przez tych, którzy te czyny wykonują. A więc klatka może zostać otwarta.
Madhav Caran napisał(a):
Jako taki, ten świat jest wieczny, podobnie jego prawa. Trudno więc mówić o momencie jego powstania, poza tym, że czynnikiem stwórczym (jeśli można w takiej sytuacji mówić o stwarzaniu - ach ten ograniczony język) jest Najwyższy Pan, Śri Kryszna.
Czy to wyjaśnia?
Dziękuje za to wyjaśnienie.
Nasza percepcja może to podpowiadać.
Jednakże, gdy bacznie się przyjrzymy, wygląda na to iż powstawanie spraw tutaj odbywa się za zbiegiem warunków i przyczyn. Przykładowo nasze narodziny wymagają spełnienia bardzo wielu warunków abyśmy mogli się narodzić. Skutkiem narodzin istot w tym świecie jest niewątpliwie śmierć. Przyczyną śmierci są narodziny. Jednak do narodzin potrzebne jest spełnienie serii warunków. Urodzę się nie tylko za przyczyną decyzji i działania moich rodziców. Warunkiem do moich urodzin jest to aby mama była zdrowa a tato miał silne plemniki. Kolejno warunki w których się będę rodził są istotne, jeżeli nie będą właściwe i sterylne umrę przy narodzinach.
Nie bierze się za mocno pod uwagę okresu między śmiercią a narodzinami. Tak samo jak nie bierzemy zbyt poważnie pod uwagę tego, co robimy podczas śnienia w aspekcie prawa karmy.
Ten proces również postępuje w przeciwną stronę.
Ze względu na warunki w jakich istoty się rodzą, żyją dłużej lub krócej.
Przykładowo w Etiopii warunki są tak paskudne iż dzieci nie dożywają wieku dorosłości
W ten sposób uwarunkowana egzystencja zawiera swój własny początek oraz koniec.
Warunkiem do pojawienia się istot czujących jest umownie nazwijmy to "przestrzeń" w której będzie mógł wydarzyć się świat którego jakość warunkuje jakie istoty będą mogły się pojawiać oraz jak będzie przebiegać i czym naznaczona będzie ich egzystencja. Jednak nikt nie potrafi pokazać o co ta przestrzeń ( w której wydarza się Ziemia, kosmos, ostatnio odkryta próżnia kwantowa i morze enegretyczne i wszystko inne, co jeszcze nie znamy) jest zaczepiona. Tak samo, jak nikt nie potrafi pokazać ani umysłu ani myśli, które on produkuje. Niestety nie da się pokazać w jaki sposób idee i poglądy wchodzą do umysłu. Nikt nie potrafi wybić komuś myśli z umysłu młotkiem albo pałką.Podobnie jak nie można wymieść z pokoju ciemności za pomocą szufli i zmiotki.
Pozdrawiam
/M