Teraz jest 28 lip 2026, o 21:58


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 199 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 15:01 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Cześć Purnaprajana
Purnaprajna napisał(a):
Ta przeciwstawność wcale nie oznacza braku żywych istot w świecie materialnym, ponieważ bez świadomej osoby, co implikuje istnienie możliwości poznawczych, trudno jest mówić o przeciwstawnych naturach czegokolwiek.

Zgadzam się, głupotą było by twierdzić iż otaczają nas nieświadome istoty pozbawione percepcji tego co się dzieje. Tak można powiedzieć o stole albo o kamieniach.

Purnaprajana napisał(a):
Coś co nie istnieje, nie jest w stanie wydawać żadnych sądów.

Zapewne.

Jednak świat snu również istnieje (przynajmniej tak jest postrzegany przez naszą małą przytomność), przeżywamy i wierzymy iż jest rzeczywisty, uciekamy albo cieszymy się z tego co się wydarza gdy śnimy....dopóki nie nastąpi przebudzenie, wówczas powiemy "ok to był sen już teraz jest jawa".

Pozdrawiam
/M


Ostatnio edytowano 21 lis 2006, o 15:02 przez booker, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 15:02 
booker napisał(a):
Madhav Caran napisał(a):
Jeśli więc kogokolwiek chcesz winić za to, że w tym świcie jest cierpienie, zamiast szczęscia, wiń dusze w nim istniejące, nie Boga.

jednocześnie jednak:
Madhav Caran napisał(a):
Różne są odpowiedzi, ale ostateczna, wg mnie, jest taka, że ten swiat ma po prostu taką naturę. A dlaczego ma taką naturę? Bo nie jest swiatem duchowym, którego natura jest przeciwieństwem natury swiata materialnego. Czym by się one różniły od siebie, gdyby były takie same?

Świat materialny nie byłby materialnym, lecz duchowym, gdyby nie istniałoby w nim cierpienie.

Jak rozumiem oznacza to iż dusza "siedzi" w ciele ?

Inny pogląd, skoro ten świat jest dokładną odwrotnością świata duchowego, nie można powiedzieć iż przebywają tutaj jakieś dusze.[?]

Nie całkiem rozumiem, czemu przeciwstawiasz te dwa fragmenty mojego postu. Jaką widzisz tam sprzeczność?
Co do duszy, to tak, dusza przebywa w ciele subtelnym (umysł, inteligencja, ego) oraz fizycznym.
Natura świata materialnego jest przeciwieństwem świata duchowego, ale dlaczego miałoby to oznaczać, że w świecie materialnym nie ma dusz? Czy ty tak sądzisz? Za kogo się uważasz, materię? :)

booker napisał(a):
Madhav Caran napisał(a):
Sami jesteśmy odpowiedzialni za to, co nam się przydarza.

Jednakze:
Madhav Caran napisał(a):
Zapytasz się wiec zapewne, dlaczego Bóg stworzył prawo karmy i taki system istnienia tego świata?

Tak to mogło by być dobre pytanie.
Ponieważ skoro sami jesteśmy odpowiedzialni za to co się nam przydarza, wówczas to implikuje iż prawo karmy i taki system tego świata przydarza się za naszą odpowiedzialnością.

To tylko są wnioski, nie uderzenie w religię.
Proszę, nie traktuj tego w ten sposób, bo nie mam takich intencji

Hehe, nie traktuj mnie jak półgłówka i pieniacza, którego trzeba traktować jak jajko. Potrafię odróżnić poszukiwanie od atakowania czy ewangelizowania :) To pierwsze bardzo doceniam, to drugie... wiesz sam :) Dzięki jednak za starania unikania nieporozumień. Nie musisz jednak tak daleko tego posuwać :)

Pierwszy cytat, jaki przytoczyłeś, określa odpowiedzialność już w ramach prawa karmy. Powstanie zaś prawa karmy wychodzi poza tą odpowiedzialność, prawda? Tyle logika.

Prawda jednak jest, że ten świat materialny, ze wszystkimi jego prawami istnieje dla nas i ze wzgledu na nas. Jest tak jednak od zawsze. Jako taki, ten świat jest wieczny, podobnie jego prawa. Trudno więc mówić o momencie jego powstania, poza tym, że czynnikiem stwórczym (jeśli można w takiej sytuacji mówić o stwarzaniu - ach ten ograniczony język) jest Najwyższy Pan, Śri Kryszna.
Czy to wyjaśnia?


Ostatnio edytowano 21 lis 2006, o 16:44 przez Madhav Caran, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 15:30 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Madhav Caran napisał(a):
Pierwszy cytat, jaki przytoczyłeś, określa odpowiedzialność już w ramach prawa karmy. Powstanie zaś prawa karmy wychodzi poza tą odpowiedzialność, prawda? Tyle logika.

Witaj

Wszystko w zależności od punktu odniesienia.
Jeżeli przyjmiemy iż zostaliśmy "wpompowani" w istniejące w tym świecie ramy, wówczas nie możemy się wyzwolić, ponieważ niejako wówczas można nas przyrównać do kurczaczków w klatkach - nie ma siły by się wydostać i wszystkie możliwości manewru wyzwolenia już są określone.

Jednak, jeżeli całkowicie zastosujemy to o czym wcześniej mówiłeś, iż odpowiedzialni jesteśmy za swoje czyny, wówczas należy też zauważyć iż nasze poprzednie czyny, zapędziły nas do miejsca, w którym znajdujemy się obecnie a te które wykonujemy teraz, popędzają nas ku nowemu. To odkrywa iż prawo karmy jest dynamiczne i modyfikowalne, nie będąc niezrozumiałym kaprysem karania i nagradzania, kreowane i modyfikowane przez tych, którzy te czyny wykonują. A więc klatka może zostać otwarta.

Madhav Caran napisał(a):
Jako taki, ten świat jest wieczny, podobnie jego prawa. Trudno więc mówić o momencie jego powstania, poza tym, że czynnikiem stwórczym (jeśli można w takiej sytuacji mówić o stwarzaniu - ach ten ograniczony język) jest Najwyższy Pan, Śri Kryszna.
Czy to wyjaśnia?

Dziękuje za to wyjaśnienie.

Nasza percepcja może to podpowiadać.

Jednakże, gdy bacznie się przyjrzymy, wygląda na to iż powstawanie spraw tutaj odbywa się za zbiegiem warunków i przyczyn. Przykładowo nasze narodziny wymagają spełnienia bardzo wielu warunków abyśmy mogli się narodzić. Skutkiem narodzin istot w tym świecie jest niewątpliwie śmierć. Przyczyną śmierci są narodziny. Jednak do narodzin potrzebne jest spełnienie serii warunków. Urodzę się nie tylko za przyczyną decyzji i działania moich rodziców. Warunkiem do moich urodzin jest to aby mama była zdrowa a tato miał silne plemniki. Kolejno warunki w których się będę rodził są istotne, jeżeli nie będą właściwe i sterylne umrę przy narodzinach.

Nie bierze się za mocno pod uwagę okresu między śmiercią a narodzinami. Tak samo jak nie bierzemy zbyt poważnie pod uwagę tego, co robimy podczas śnienia w aspekcie prawa karmy.

Ten proces również postępuje w przeciwną stronę.
Ze względu na warunki w jakich istoty się rodzą, żyją dłużej lub krócej.
Przykładowo w Etiopii warunki są tak paskudne iż dzieci nie dożywają wieku dorosłości :(

W ten sposób uwarunkowana egzystencja zawiera swój własny początek oraz koniec.

Warunkiem do pojawienia się istot czujących jest umownie nazwijmy to "przestrzeń" w której będzie mógł wydarzyć się świat którego jakość warunkuje jakie istoty będą mogły się pojawiać oraz jak będzie przebiegać i czym naznaczona będzie ich egzystencja. Jednak nikt nie potrafi pokazać o co ta przestrzeń ( w której wydarza się Ziemia, kosmos, ostatnio odkryta próżnia kwantowa i morze enegretyczne i wszystko inne, co jeszcze nie znamy) jest zaczepiona. Tak samo, jak nikt nie potrafi pokazać ani umysłu ani myśli, które on produkuje. Niestety nie da się pokazać w jaki sposób idee i poglądy wchodzą do umysłu. Nikt nie potrafi wybić komuś myśli z umysłu młotkiem albo pałką.Podobnie jak nie można wymieść z pokoju ciemności za pomocą szufli i zmiotki.

Pozdrawiam
/M


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2006, o 16:25 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Kryszno Caitanyo ,ale daliscie czadu jusz 9 strona no! no! Ciekawe co z tego wyniknie :D


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2006, o 16:45 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Hari Bolo Booker!
Jesli chodzi o swat snu i swiat realny to nasz aczaria Srila Prabhupada mowil...... Jesli snisz i w czasie tego snu wydalasz np.nasienie i po obudzeniu stwierdzasz ze ,tak to zostalo wydalone naprawde.Mozemy smialo powiedziec ze zarowno kiedy snimy jak i kiedy sie budzimy wszystko jest snem ,do puki dzialamy w materialny sposob.Tzn traktując siebie jako Pana sytuacji i dla ktorego przyjemnosci wszystko sie dzieje.
Dusza tj zywa istota podrozuje w ciele subtelnym w czasie popularnie nazywanym snem,czasem miliony km od cialan i doswiadcza wielu tkzw przygod wrazen. a Kryszna jest tak łaskawy ze my swoja negatywną karme,czyli nieprzyjemną -zlą rowniez mozemy odbierac w czasie snu. Czasem zdarzają sie prorocze sny,ze wiesz co wydazy sie w przyszlosci,albo masz uczucie ze to juz kiedys bylo,ta konkretna sytuacja.
Jesli chodzi o klatke i kure w niej,to wedlug pism Vaisznawa klatke te otwiera sam Kryszna poprzez reprezentanta ,swojego ,autentycznego mistrza duchowego.Angarzując sie w sluzbe dla wielbiciela najwyzszego poządku, zdobywasz doswiadczenia i uczucia uwolnienia sie od tkzw przywiązan,czy namietnosci.Dlatego uwaza sie ze Guru w momencie inicjacji.kiedy Ty obiecujesz scisle przestrzegac swoich slubow i praktykowac szezenie chwal swietego imienia Kryszny bierze na siebie twoją karme i zlą i dobrąza wszystkie zycia i obiecuje zaprowadzic Cie w momencie smierci do Domu do Boga.
Oczywiscie to nie znaczy ze po inicjacji nie tworzysz karmy,czyli rezultatow swojego dzialania,ale Guru io Kryszna chreonią cie od niej na tyle na ile ty sie podpoządkowales.
Nie jestesmy w stanie sami otworzyc tkzw klatki,no zdarza sie to filozofą mayavada ale Ci jedynie dostepują egzystenji wtopienia sie w bezosobowy aspekt Boga powszechnie przez nas nazywany blaskiem Brahmana ,Brahmajioti.
Natomiast wielbiciele ,uwazają ten stan wyzwolenia za piekielne doznanie,gdyz w czystym stanie swiadomosci doswiadczasz wymiany sluzby i przyjazni z Bogiem.a w egzystencji bezosobowej poza tym ze doswiadczaz ze jestes to nic poza tym,w stanie realizacji Param Brahmana
Najwyzszego Brahmana -Kryszny doswiedczasz pełni wiecznosci,wiedzy i szczescia.
Fuul wypas :lol: Czego Tobie zycze z Całego serca! :D


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2006, o 17:14 

Dołączył(a): 31 paź 2006, o 22:22
Posty: 14
Lokalizacja: san diego
Booker

"Nikt nie potrafi wybić komuś myśli z umysłu młotkiem albo pałką.Podobnie jak nie można wymieść z pokoju ciemności za pomocą szufli i zmiotki. "

Zgadzam sie z taba w 100 % i jestes tego empirycznym przykladem.
Twoje posty sa jak bicie piany, nie trzynasz sie zadnego kierunku poza jednym, jak cos przeczytasz i wpadnie ci jakas mysl to sie natychmiast nia z nami "dzielisz".
Ciezko zauwazyc w twym mysleniu, ze wyciagasz KONSTRUKTYWNE wnioski , a szkoda bo zaczyna mnie to osobiscie nuzyc .Twoje wywody sa BEZPLCIOWE slizagasz sie z kwesti do dwesti i nic nie wskazuje na to ze chodzi ci rozwiazanie problemu , raczej sprawiasz wrazenie "buddysty" ktorego umysyl jest nie do okielzania. Moze sprobuj tymi technikami buddyjskimi opustoszyc swoj umysl, ze swych "madrosci " zacznij go troszke kontrolowac- to moze wtedy, bardziej zrozumiesz o czym my tu mowimy.
Jakbys moze zaczal od podstaw naszej filozofii, w koncu wiele razy to podkreslales ze takie sa twe intecje ( PROBA ZROZUMIENIA). Wiec udowodnij to PRZECZYTAJ raz BG. POMYSL, ZADAWAJ pytania ale sensowne , konstruktywne , bo poki co slinisz sie- Sorrki za moj nastroj , ale zal mi widzac jak sie oszukujesz, a jesli sie myle sprobuj powiedziec jak ty rozumiesz ZYCIE W ESENCJI- mam na mysli sedno. Moze w tedy bedzie latwiej znalec jakis sensowny grunt, na ktorym mozna cos zbudowac.
Taka sobie mysl bez uraz :?
hari

_________________
jayamaya


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2006, o 20:30 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Cześc Jaymaya
jayamaya napisał(a):
Ciezko zauwazyc w twym mysleniu, ze wyciagasz KONSTRUKTYWNE wnioski

To znaczy takie, które będą Ci "pasować" ? :roll:

jamaya napisał(a):
Twoje wywody sa BEZPLCIOWE slizagasz sie z kwesti do dwesti i nic nie wskazuje na to ze chodzi ci rozwiazanie problemu , raczej sprawiasz wrazenie "buddysty" ktorego umysyl jest nie do okielzania.

Proszę już się nie martw, mych wywodów koniec.

jamaya napisał(a):
Taka sobie mysl bez uraz :?

Również bez urazy.

Pozdrawiam i dziękuje za cierpliwość
/M


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 02:00 

Dołączył(a): 31 paź 2006, o 22:22
Posty: 14
Lokalizacja: san diego
Hari
Obrazac sie, nie stoi BUDDYSCIE, a bycie tak skrajnym ze jak ktos ostrzej, to zabierm swe zabawki. Wlasnie o tym mowilem - zarzucasz mi ze cytuje
" To znaczy takie, które będą Ci "pasować" ? "

Tu ukazuje sie mala obluda, bo gdy TOBIE cos powiedziec z czym sie nie zgadasz - robisz wlasnie taka minke.
Odpowiadasz bez URAZ ROWNIERZ - gdyby to byla prawda to bys byl troszke bardziej obiektywny w odbieraniu czyichs intencji.
Bhaktowie nikomu zle nie rzycza, ja prubuje nim byc, wiec i mnie bliski jest ten nastroj. Ale wymiana zdan nie musi polegac na poklepywaniu sie po ramieniu, chyba ze o to CI chodzi, jak wczeniej powiedzielem - ze szukasz cierpliwych i wyrozumialych osobo jakimi sa bhaktowie do otwierania swego umyslu, ale gdzies te dyskusje powiny prowadzic >
Wiec powiedz mi co rozumiesz z Bhakti Yogi ,co ci wnosi- jesli juz- do twego zycia, i nie mam tu na mysli nstepnych slowotokow, ale rzeczywista wiedeze . Czy systematyzuje ci sie twoje pojecie absolutu? jesli tak PODZIEL sie . Ale zacznij rozrozniac zdobywanie , nastepnie realizowanie WIEDZY od bicia piany.
hari

_________________
jayamaya


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 11:18 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Cóż, zapytany - odpowiadam.

jayamaya napisał(a):
Wiec powiedz mi co rozumiesz z Bhakti Yogi

Zostowanie metod Yogi do osiągnięcia zjednoczenia rezultatów zgodnych z ścieżką wisznuizmu daną przez Pana Śri Kriśnę.

jamaya napisał(a):
,co ci wnosi- jesli juz- do twego zycia, i nie mam tu na mysli nstepnych slowotokow, ale rzeczywista wiedeze .

Nie praktykuje jej, trudno więc mówić tu o owocach.

jamaya napisał(a):
Czy systematyzuje ci sie twoje pojecie absolutu? jesli tak PODZIEL sie .

Obecnie pojęcie absolutu, które się systematyzuje jest - niedualne.
Pojęcie to automatycznie przekracza Jednego Kreatora jako stwórcę wszystkiego. Jeżeli mówimy o niedualności, nie możemy mówić o czymkolwiek co ma nawet Jeden aspekt.To, co potrzebuje takich objaśnień i lgnie do tej wizji cechowania tego co ostateczne jest umysł ludzki, który nawykowo operuje w oparciu o dualne cechowanie, wszystko co stwarza jest właśnie takie - nacechowane i złożone, posiadające istotę i właściciela.
Nie można więc nic powiedzieć o cechach Absolutu, ponieważ ostatecznie ich nie posiada.

Pozdrawiam
/M


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 11:31 
booker napisał(a):
Obecnie pojęcie absolutu, które się systematyzuje jest - niedualne.
Pojęcie to automatycznie przekracza Jednego Kreatora jako stwórcę wszystkiego. Jeżeli mówimy o niedualności, nie możemy mówić o czymkolwiek co ma nawet Jeden aspekt.To, co potrzebuje takich objaśnień i lgnie do tej wizji cechowania tego co ostateczne jest umysł ludzki, który nawykowo operuje w oparciu o dualne cechowanie, wszystko co stwarza jest właśnie takie - nacechowane i złożone, posiadające istotę i właściciela.
Nie można więc nic powiedzieć o cechach Absolutu, ponieważ ostatecznie ich nie posiada.

Typowe, przykre i pozbawione sensu i zasadności bzdury mayavada.
Nie rozumiem, co robisz na teistycznym forum wyznawców osobowego Boga, który jest Absolutem, będąc osobą. Nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie, niż to, że chcesz tu głosić, i robisz to, szkodliwą dla naszego życia duchowego impersonalistyczną filozofię.
Uważam, że moderatorzy źle robią, tolerując to.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 11:40 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Madhav Caran napisał(a):
Typowe, przykre i pozbawione sensu i zasadności bzdury mayavada.
Nie rozumiem, co robisz na teistycznym forum wyznawców osobowego Boga, który jest Absolutem, będąc osobą. Nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie, niż to, że chcesz tu głosić, i robisz to, szkodliwą dla naszego życia duchowego impersonalistyczną filozofię.


Ale nie zastanawiało Cię dlaczego kol. Jaymaya zapytał o to jak rozumiem Absolut ?

Jednym słowem, tylko ja jestem postrzegany jako prowokator, reszta rozmówców jest "święta" ;)

Pozdrawiam
/M


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 11:48 
Jayamaya wcale cię nie zapytał, jak rozumiesz Absolut, tylko czy to pojęcie ci się systematyzuje [zmienia]. Ty to skwapliwie wykorzystałeś, aby wcisnąć impersonalny kit.
Jeśli nie zyskujesz szerszego rozumienia Bhakti, Absolutu czy duchowości będąc tu, co innego niż potrzeba ewangelizacji cię tu trzyma?


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 11:53 
booker napisał(a):
jayamaya napisał(a):
Wiec powiedz mi co rozumiesz z Bhakti Yogi

Zostowanie metod Yogi do osiągnięcia zjednoczenia rezultatów zgodnych z ścieżką wisznuizmu daną przez Pana Śri Kriśnę.

Czyli nic nie rozumiesz. Co więcej, twoja odpowiedź nie ma najmniejszego sensu, to bełkot. A imię Najwyższej Absolutnej Osoby to Kryszna, nie Kryśna. Zaczynasz być obraźliwy?


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 12:04 

Dołączył(a): 10 lis 2006, o 15:31
Posty: 68
Madhav Caran napisał(a):
Nie przychodzi mi do głowy inne wytłumaczenie, niż to, że chcesz tu głosić, i robisz to, szkodliwą dla naszego życia duchowego impersonalistyczną filozofię.


Drogi Madhav Caran

Jeżeli jednak spojrzysz wyżej na pogląd, który przedstawiłem, zauważysz, że posądzasz mnie o szerzenie poglądów, których ja w ogóle nie uznaje.

Twierdzisz, że szerze impersonalizm, który jest w konflikcie z teistyczną religią personalizmu.

Tak jak wcześniej wspomniałem, osiąganie wolności od dualizmu, nie oznacza, że na każde Twoje "TAK" ja powiem "NIE" a na każde Twoje "NIE" jak powiem "TAK".

Pogląd przeciwny do personalizmu, czyli impersonalizm w kontekscie niedualnym, drogi środka, jest po prostu skrajny.
Więc sorry, ale nie pasuje tutaj do tego schematu impersonalistycznego, który próbujesz mi przypisać.

Pozdrawiam
/M


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2006, o 12:09 
Sory, ale to jest bełkot. Jeśli piszesz, że Absolut nie posiada cech, nie jest osobą, to jesteś impersonalistą i żadne pozbawione sensu żongielki słowami i pojęciami tego nie zmienią.


Góra
  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 199 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL