Teraz jest 29 lip 2026, o 05:07


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 20 lis 2006, o 22:45 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
madhava napisał(a):
Kula-pavana napisał(a):
jako moderator na Vrindzie staralem sie trzymac kurs gdzies pomiedzy tymi skrajnosciami, bo uwazam ze biegun pierwszy nie jest najlepsza forma prezentacji SK na internecie (wychodzimy na jakas zamknieta na swiat sekte) a biegun 2 to chaos ktory jest uciazliwy dla wiekszosci bhaktow.


taka sytuacja to byłby miód :D ,ale mysle zeby tak było trzeba troche pracy i dobrej woli wszystkich uczestników tego forum inaczej to bedzie trudne do osiagnięcia,ale wierze ze Kryszna da inteligencje i uda sie nam wszystkim czerpac inspiracje z tego Forum.


masz racje, wymaga to ciaglej pracy, samozaparcia i wspolpracy innych uczestnikow forum. no ale to wlasnie jest sluzba oddania :D

kiedy naprawde szczerze staramy sie sluzyc Krysznie i Jego "atomowym czastkom" to nawet jak cos nie wychodzi zewnetrznie to przynajmniej my sami na tym korzystamy, oczyszczajac sie z naszych uwarunkowan i egoizmu :wink:

naszym celem jest idealna sluzba oddania - zewnetrzne rezultaty sa w rekach Kryszny. forum musi sluzyc jego uczestnikom - prawdziwym gospodarzem forum jest Kryszna, my wszyscy jestesmy tylko Jego slugami.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 06:10 
madhava napisał(a):
Madhav Caran napisał(a):
Popieram twoją postawe odnosnie wizji [forum]. Ja tez jestem za tym, żeby rozmowy opierały sie na świadomosci Kryszny. Nie jestesmy jednak separatystami, a profil tego fomum jest taki, ze kazdy moze tu rozmawiać, ale już, jak to Madhava Caran mówi, "nie ewangelizować", bo wtedy moze sie spotkac ze stanowczą reakcją moderatorów i wtedy sam sobie bedzie winny.
A co do siana fermentu jeden z zaawansowanych wielbicieli dał mi rade: "nie wdawac sie dyskusje z kimś, kto nie chce słuchac", i to działa.

Czy o to ci chodziło? ;) Wybacz, ale miejscami nie byłem pewien treści, nie jestem złośliwy :mrgreen:


nie do końca, bo niektórzy forumowicze ( a nie moderatorzy) moga byc nerwowi, i sam wiesz jak reaguja:)

Nie będzie potrzeby, aby forumowicie byli nerwowi, jeśli moderator będzie właściwie reagował, czego świadomość będa mieli.
Nie myl też stanowczości z nerwowością. Moje posty nie wynikały z nerwów, w najmniejszym stopniu.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 10:43 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Kula-pavana napisał(a):
ja widze to tak: sa dwa ekstremalne bieguny -

1. strona tylko dla bhaktow i osob powaznie zainteresowanych gdzie mowi sie wylacznie o swiadomosci Kryszny

2. strona gdzie bhaktowie prezentuja swoje nauki jako glowne danie ale dyskusja toczy sie o wszystkim i ze wszystkimi.

jako moderator na Vrindzie staralem sie trzymac kurs gdzies pomiedzy tymi skrajnosciami, bo uwazam ze biegun pierwszy nie jest najlepsza forma prezentacji SK na internecie (wychodzimy na jakas zamknieta na swiat sekte) a biegun 2 to chaos ktory jest uciazliwy dla wiekszosci bhaktow.


Moje co nie co jako uzytkownika... To, ze Vrinda wyglada jak wyglada nie znaczy, ze wszystkie portale bhaktow musza wygladac tak samo. Gdyby np. tworcy kilku portali dogadal.i sie to mogliby ustalic rozne ukierunkowania portali. Jeden moglby byc "otwarty" w sensie, ze dopuszczalby dyskusje na tematy wszelkie (jak np. Vrinda). Inny moglby byc ukierunkowany bardziej na bhaktow i tam nie byloby miejsca na dyskusje o chrzescijanstwie, buddyzmie czy ostatnich wyborach w Polsce czy USA. Oczywiscie, takie ograniczenia mialyby pewne skutki. Jednym bybloby zapewne zmniejszenie ilosci kontrowersji, ale innym byloby tez zapewne zmniejszenie ilosci osob korzystajacych z portalu, i byc moze bylyby to inne osoby. Moze ci, ktorym nie odpowiada profil Vrindy znalezliby cos dla siebie na "czysto bhaktowskim" portalu.

Nie chce tu nic sugerowac, tylko zaznaczyc, ze ograniczenie tematyczne portalu wcale nie musi byc czyms zlym, no i nie wszystko musi wygladac tak jak Vrinda.

I jeszcze jedno. Majac na uwadze, ze mamy juz kilka forow polskich bhaktow (ja wiem o czterech) i moze pojawi sie wiecej, moze tez dojsc do tego, ze bhaktowie beda wybierac tylko niektore z tych forow, te, ktorych profil najbardziej im odpowiada. Np. ze wzgledow czasowych.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 11:08 
gndd napisał(a):
[To, ze Vrinda wyglada jak wyglada nie znaczy, ze wszystkie portale bhaktow musza wygladac tak samo. Gdyby np. tworcy kilku portali dogadal.i sie to mogliby ustalic rozne ukierunkowania portali. Jeden moglby byc "otwarty" w sensie, ze dopuszczalby dyskusje na tematy wszelkie (jak np. Vrinda). Inny moglby byc ukierunkowany bardziej na bhaktow i tam nie byloby miejsca na dyskusje o chrzescijanstwie, buddyzmie czy ostatnich wyborach w Polsce czy USA. Oczywiscie, takie ograniczenia mialyby pewne skutki. Jednym bybloby zapewne zmniejszenie ilosci kontrowersji, ale innym byloby tez zapewne zmniejszenie ilosci osob korzystajacych z portalu, i byc moze bylyby to inne osoby. Moze ci, ktorym nie odpowiada profil Vrindy znalezliby cos dla siebie na "czysto bhaktowskim" portalu.

Bardzo mi się podoba to, co napisałaś. Wiadomo nam przecież, że duża ilość bhaktów, i nie tylko, nie odwiedza forum vrindy przez to, że jest jakie jest.
Te osoby powinny, muszą, mieć miejsce, gdzie się będa czuły dobrze i na miejscu; gdzie będą czerpać inspirację, zamiast frustracji i niesmaku.

Osoby potrzebujące wolnomyślicielstwa i dyskusji na każdy temat będa miały swoje miejsce na jednym portalu, a osoby chcące zagłębiać się w Bhakti, Kryszna Katha i towarzystwo bhaktów także powinny mieć taką możliwość. Jeśli nie tu, to może na powstającym portalu waisznawa.pl.

Innym, pośrednim wyjściem jest stworzenie w portalu strefy wolnej od duskusji między-religijnych, od wizyt ewangelizujących ateistów, katolików, buddystów, ufoludków i Bóg wie kogo jeszcze i odrębnej, dla tych, których bawi polemizowanie z nimi, choć ja osobiście uważam, że osobom niezainteresowanym dyskusją dla poznania, lecz chcące jedynie ewangelizować, powinno się dziekować za obecność na forum. Bez przejmowania się propagandzistami poprawności politycznej, którzy wtedy podnoszą krzyk.
Sądzę, że to pośrednie rozwiązanie powinno także być wdrożone na vrindzie.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 11:53 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Madhav Caran napisał(a):
... a osoby chcące zagłębiać się w Bhakti, Kryszna Katha i towarzystwo bhaktów także powinny mieć taką możliwość.


takie forum juz istnieje, jest zamkniete strikte vaisznava, nie znam adresu ale madana mohan mohini zna. Stworzyli je bhaktowie co wydaja ksiazki Bhaktiwedanta, polecam

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 11:59 
madhava napisał(a):
Madhav Caran napisał(a):
... a osoby chcące zagłębiać się w Bhakti, Kryszna Katha i towarzystwo bhaktów także powinny mieć taką możliwość.


takie forum juz istnieje, jest zamkniete strikte vaisznava, nie znam adresu ale madana mohan mohini zna. Stworzyli je bhaktowie co wydaja ksiazki Bhaktiwedanta, polecam

Niestety, to forum czysto organizacyjne i niewiele poza tym się dzieje. To nie to, więc bywam tam głównie po to, aby się orientować w pewnych kwestiach.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 15:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
gndd napisał(a):
Inny moglby byc ukierunkowany bardziej na bhaktow i tam nie byloby miejsca na dyskusje o chrzescijanstwie, buddyzmie czy ostatnich wyborach w Polsce czy USA.

Koty różnej maści do tego samego wora! Rozumiem... :) Jeżeli chodzi o mnie to jestem jak najbardziej za konfrontacją z osobami reprezentującymi nurt śunyavada (w Buddyźmie) oraz nurt mayavada. Pokonywanie ich argumentów, jest częścią misji Śri Caitanyi Mahaprabhu i całej sukcesji uczniów, oraz daje nam dobrą możliwość do pełnienia służby oddania. Wydaje mi się więc, że niezbyt celnie, włożyłaś polemikę z wyznawcami śunyavada, do tego samego wora, z utarczkami słownymi na temat polityki różnych partii i państ.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 16:20 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Purnaprajna napisał(a):
Jeżeli chodzi o mnie to jestem jak najbardziej za konfrontacją z osobami reprezentującymi nurt śunyavada (w Buddyźmie) oraz nurt mayavada. Pokonywanie ich argumentów, jest częścią misji Śri Caitanyi Mahaprabhu i całej sukcesji uczniów, oraz daje nam dobrą możliwość do pełnienia służby oddania.


a co myslisz o konfrontacji z osobami czy nurtami ktore staraja sie aktywnie zniszczyc nasz ruch w danym kraju? co jest weglug ciebie wiekszym zagrozeniem dla ruchu swiadomosci Kryszny w Polsce: buddyzm i mayavada czy wojujacy katolicyzm? czy w ogole nie ma zadnego zagrozenia?

jesli jedna grupa opluwa nas publicznie i prywatnie na masowa skale, a druga ma do nas nastawienie kompletnie ambiwalentne i jest liczebnie nieistotna, to gdzie nalezy skupic swoja uwage?

batalie z reprezentantami filozofii mayavada w naszej tradycji to odglosy konfliktow ktore w przeszlosci byly bardzo wazne i powszechne. dzisiaj wajsznawizm polski ma nieco inne problemy. czy nasze obecne wyzwania nalezy potulnie zignorowac? a moze wlasnie trzeba z nimi walczyc jak Pan Czajtania i Jego uczniowie walczyli z buddyzmem i filozofia mayavada?

ja nie przedstawiam tego jako zarzut do kogokolwiek, albo gotowa odpowiedz. jest to tylko PYTANIE. :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 17:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kula-pavana napisał(a):
co jest weglug ciebie wiekszym zagrozeniem dla ruchu swiadomosci Kryszny w Polsce: buddyzm i mayavada czy wojujacy katolicyzm? czy w ogole nie ma zadnego zagrozenia?

Chociaż nie za bardzo wiem, jak to co napisałeś ma się do dyskusji nad tym, kogo należy dopuszczać do głosu na forach Vaisznava, i jakie tematy pozwalać tam im poruszać, jednakże myślę, że to o czym mówimy, stanowi dwa różne zagrożenia, z dwiema różnymi metodami obrony. Oba też powinny być właściwie zaadresowane.

Nie pamiętam jednak, aby za mego kilkuletniego pobytu na Vrindzie pojawiały się tam osoby z ruchów antykultowych, z którymi możnaby polemizować, tak jak to zaledwie czasami robią wyznawcy śunyavada czy mayavada. A wydaje mi się, że post GNdd dotyczył m.in. tego czy w ogóle dopuszczać takie osoby do głosu. Tak więc zagrożenie o którym mówisz, nie istnieje na forach, z tego powodu, że osoby spoza drugiej strony "barykady", a których masz na myśli, w ogóle tam nie piszą.

Kula-pavana napisał(a):
batalie z reprezentantami filozofii mayavada w naszej tradycji to odglosy konfliktow ktore w przeszlosci byly bardzo wazne i powszechne. dzisiaj wajsznawizm polski ma nieco inne problemy.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Ten problem jest istotny i będzie jeszcze bardziej, kiedy szersza rzesza wybitnych naukowców zwróci się po odpowiedzi, nie do Vaisznavów ale właśnie do Sankary, tak jak to już wielu robi, nie mówiąc już nic, o oczarowaniu pustką i ateizmem Buddyzmu, wielbionych przez miliony ludzi z Zachodu np. "hollywoodzkich" idoli. Poza tym, nie wydaje mi się aby był sens porównywania skali problemów przynależnych do sfery filozoficznej, z tymi należącymi do sfery społeczno-legalnej, jak to czynisz.

Oba problemy są ważne, ale jako że należą do zupełnie innych domen, wymagają innych metod postępowania i obrony. A wracając do tematów poruszanych na forach Vaisznava, to większość z nich można zaangażować w służbę oddania, tak jak i z większości z nich, można też zrobić pradżalpę, nawet w imię wyższych celów. Tak więc osobiście myślę, że przede wszystkim ważny jest zdrowy rozsądek.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 17:55 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Purnaprajna napisał(a):
...myślę, że to o czym mówimy, stanowi dwa różne zagrożenia, z dwiema różnymi metodami obrony. Oba też powinny być właściwie zaadresowane.


Dobrze ze przynajmniej widzisz zagrozenie plynace takze z tej drugiej strony.

Purnaprajna napisał(a):
Nie pamiętam jednak, aby za mego kilkuletniego pobytu na Vrindzie pojawiały się tam osoby z ruchów antykultowych, z którymi możnaby polemizować, tak jak to zaledwie czasami robią wyznawcy śunyavada czy mayavada.


no to chyba przegapiles kilka osob ktore skadinad potem zbanowalismy, typu "brunatny niszczyciel" :lol: nie mowiac o paru szpiegach ktorych zdemaskowalismy i ktorzy juz sie potem nie pokazali.

Purnaprajna napisał(a):
...Tak więc zagrożenie o którym mówisz, nie istnieje na forach, z tego powodu, że osoby spoza drugiej strony "barykady", a których masz na myśli, w ogóle tam nie piszą.


jednym z powodow tego "nie pisania" jest dzialanie moderatorow jak powyzej.

chodzi jednak o cos wiecej - i to jest wlasnie istota mojego pytania.

buddysci i mayawadi nie przychodzili do swiatyn za czasow Pana Czajtanii i nie przeszkadzali w kirtanach. mimo to Wajsznawowie prowadzili z tymi filozofiami powazne batalie na lamach pisanych przez nich ksiazek i nie tylko tam. filozofie te byly postrzegane jako wazny wrog wajsznawizmu istniejacy w owczesnym spoleczenstwie. ja widze nasze obecne zagrozenia w Polsce w tym samym kontekscie.

Purnaprajna napisał(a):
... nie wydaje mi się aby był sens porównywania skali problemów przynależnych do sfery filozoficznej, z tymi należącymi do sfery społeczno-legalnej, jak to czynisz.


czy w zagrozeniu ze strony katolickich antykultowcow naprawde nie ma elementu konfliktu filozoficznego? :shock: zaskoczyles mnie tutaj. ja tu widze mase powaznych roznic filozoficznych, jak np. w zrozumieniu religii, tolerancji religijnej, zycia duchowego, sluzenia Bogu, itp. sa to dla mnie bardzo powazne roznice doktrynalno-filozoficzne.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 20:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kula-pavana napisał(a):
Dobrze ze przynajmniej widzisz zagrozenie plynace takze z tej drugiej strony.

Dziękuję za subtelne docenienie moich skromnych wysiłków w kierunku nie bycia idiotą. :)

Kula-pavana napisał(a):
no to chyba przegapiles kilka osob ktore skadinad potem zbanowalismy, typu "brunatny niszczyciel" :lol: nie mowiac o paru szpiegach ktorych zdemaskowalismy i ktorzy juz sie potem nie pokazali.

Nie przegapiłem, bo mnie jeszcze tam nie było. Tym bardziej, że osobę o której mówisz, trudnoby nazwać pełnomocnym i oficjalnym reprezentantem Katolicyzmu czy nawet jakiejś organizacji antykultowej.

Czytając posty pana X, każda rozsądna osoba mogła zrozumieć, że jest w nich spora doza niepoczytalności i zaburzeń umysłowych. Dlatego zdrowy rozsądek nakazywał aby nie dopuszczać go do głosu. Łamał zasady forum i z tego powodu został zbanowany. Gdzie tu mowa o kulturalnej wymianie poglądów filozoficzno-teologicznych z kołtunem i ciemnogrodem, czy też tym bardziej o zagrożeniu for Vaisznava z jego strony?

Kula-pavana napisał(a):
jednym z powodow tego "nie pisania" jest dzialanie moderatorow jak powyzej.

To po co w ogóle dyskutować o prawidłach i profilu forum z użytkownikami, skoro i tak moderatorzy i tak wiedzą lepiej jak się zachować. Może zasugeruj zamknięcie tego wątku?

Kula-pavana napisał(a):
buddysci i mayawadi nie przychodzili do swiatyn za czasow Pana Czajtanii i nie przeszkadzali w kirtanach. mimo to Wajsznawowie prowadzili z tymi filozofiami powazne batalie na lamach pisanych przez nich ksiazek i nie tylko tam. filozofie te byly postrzegane jako wazny wrog wajsznawizmu istniejacy w owczesnym spoleczenstwie. ja widze nasze obecne zagrozenia w Polsce w tym samym kontekscie.

Osobiście nie widzę celu w budowaniu "strachu na wróble", i kierowania dyskusji na inny, prowadzący do niego tor. Za czasów Pana Caitanyi nie było for internetowych.

Istnieją różne zagrożenia w róznych miejscach. Moim skromnym zdaniem, największym zagrożeniem dla Waisznawizmu w Finlandii, jest opłakany stan ubikacji świątynnej w Helsinkach. Nie dba się tam o czystość, a to ujemnie wpływa na pierwsze wrażenie, jakie odnosi osoba stykająca się ze świadomością Kryszny. Wątpię jednak abyś chciał podjąć poważną polemikę na temat "wyższości problemu antykultowców na polskich forach Waisznawa, nad opłakanym stanem toalet Waisznawów w Helsinkach". Jeszcze raz nawołuję do zdrowego rozsądku. :)

Kula-pavana napisał(a):
czy w zagrozeniu ze strony katolickich antykultowcow naprawde nie ma elementu konfliktu filozoficznego? :shock: zaskoczyles mnie tutaj. ja tu widze mase powaznych roznic filozoficznych, jak np. w zrozumieniu religii, tolerancji religijnej, zycia duchowego, sluzenia Bogu, itp. sa to dla mnie bardzo powazne roznice doktrynalno-filozoficzne.

W tym zagrożeniu nie ma elementu filozoficznego, ponieważ Katolicyzm nie propaguje ani filozofii pustki, ani też nie twierdzi, że każdy z nas jest Bogiem. Jest natomiast wiele wspólnego w obu poglądach monoteistycznych.

Poza tym, prowadzona przez pewne nieuczciwe, niedoinformowane, czy też skażone nienawiścią osoby czy organizacje propaganda anty-Hare Kryszna, nie odbywa się w formie debaty filozoficznej. Robione jest to w znacznie prostszy, ale jednocześnie znacznie bardziej wyrafinowany i skuteczny sposób, przynoszący efekty, głównie pośród niewykształconej populacji, poprzez np. sztuczne wywoływanie atmosfery strachu, czy też kłamstw i oszczerstw.

Takie osoby wręcz unikają niczym ognia, wypowiedzi i polemiki filozoficznej, ponieważ obawiają się czy też nawet wiedzą, że filozofia Vaisznava mogłaby ukazać nawet i tym prostym ludziom, prawdziwy cel przyświecający życiu wielbicieli Kryszny, który nie jest wcale tak różny od celu ich własnej religii, a mianowicie rozwinięcie miłości do Boga, a nie pożeranie żywcem niemowląt i popijanie ich krwią. Ponadto, taka poważna debata filozoficzna, uczyniłaby z Waisznawizmu zbyt wiarygodną religię, w oczach wielu Polaków, bo nie dyskutuje się przecież poważnie z "destrukcyjną sektą", tylko z partnerem równym sobie. A na to jeszcze jest za wsześnie.

Dlatego też "oficjalne" czy "publiczne" osoby, które są na tyle wykształcone aby polemizować w sferze filozofii i teologii, i przede wszystkim są w stanie dostrzec punkty wspólne, a służące obopulnemu porozumieniu, nadal milczą (chociaż są wyjątki na nazwijmy to niższych szczeblach kościelnych, a wyższych szczeblach rozwoju zdrowego rozsądku :) ), a do głosu dochodzą niezbyt wyrafinowani w swoim światopoglądzie krzykacze, których życiem i duszą jest sianie nienawiści, w imię religii.

Rożnice w doktrynach religijnych niezaprzeczalnie istnieją, ale dla ludzi z wysoką świadomością celu religii i świadomością Boga, nie stanowią one zagrożenia. Jestem przekonany, że w Chrześcijaństwie tacy ludzi istnieli i nadal istnieją. Zagrożeniem są natomiast jednostki, które w imię wyimaginowanej przez siebie samych religii, filozofii i teologii, są w stanie skrzywdzić innych. Jest to kwestia świadomości jednostki i twierdzę, że błędem byłoby wrzucać wszystkich Chrześcijan na pożarcie lwom, tak jak i nam to czasami się przydarza, w naszym zapale nawracania innych.

Tak naprawdę to nie wiem o co Ci chodzi Kula-pavana Prabhu. :) Rzuciłeś się na mnie niczym lew na bezbronne jagnię, i walczysz o jakąś ukrytą, wydaje się niezmiernie ważną sprawę i prawdę, z którą ja rzekomo mam się nie zgadzać. :)

Jeżeli chodzi Ci tylko o to, że chcesz dysktutować politykę państw i politykę Kościoła Katolickiego na forach, to nadal to rób, bo nikt Ci tego nie zabrania. Natomiast ja ze swojej strony, prosiłbym Cię o wyrozumiałość i tolerowanie moich wypowiedzi przeciwko śunyavada i mayavada, bo osobiście nie czuję się kwalifikowany, aby mówić na tematy związane ze stosunkami pomiędzy Hare Kryszna i Kościołem Katolickim w Polsce, i dlatego zostawiam to innym.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 21 lis 2006, o 20:46 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 20:44 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Purnaprajna napisał(a):
gndd napisał(a):
Inny moglby byc ukierunkowany bardziej na bhaktow i tam nie byloby miejsca na dyskusje o chrzescijanstwie, buddyzmie czy ostatnich wyborach w Polsce czy USA.

Koty różnej maści do tego samego wora! Rozumiem... :) Jeżeli chodzi o mnie to jestem jak najbardziej za konfrontacją z osobami reprezentującymi nurt śunyavada (w Buddyźmie) oraz nurt mayavada. Pokonywanie ich argumentów, jest częścią misji Śri Caitanyi Mahaprabhu i całej sukcesji uczniów, oraz daje nam dobrą możliwość do pełnienia służby oddania. Wydaje mi się więc, że niezbyt celnie, włożyłaś polemikę z wyznawcami śunyavada, do tego samego wora, z utarczkami słownymi na temat polityki różnych partii i państ.


Chyba nie zrozumiales, o co mi chodzi. Nie mam nic przeciwko dyskusji czy polemice z kimkolwiek. Chodzi mi o to, ze rozne fora moga miec rozny profil i wcale nie wszystkie musza byc otwarte na dyskusje polemiczne na tematy nie zwiazane z waisznawizmem. Biorac to od innej strony, sadze, ze bhaktowie maja prawo do forum, na ktorym mogliby omawiac wylacznie tematyke zwiazana ze swiadomoscia Kryszny bez polemicznych wstawek ze strony przedstawicieli innych grup religijnych. Np. mogloby istniec forum X, ktore nie mialoby w programi dyskusji na temat buddyzmu, katolicyzmu, Britney Spears, sytuacji politycznej w Iraku etc. Ewentualnych gosci majacych pytania czy komentarze zwiazane z czymkolwiek co nie sluzy poglebienia zrozumienia teologii waisznawa czy informowaniu sie na temat tego co sie dzieje w spolecznosci waisznawa odsylaloby sie do forum Y, ktore prowadziloby dyskusje na te tematy. Panimajesz? Byloby to takie forum tematyczne: waisznawizm. Czy cos w tym stylu.

Pytanie tylko na ile aktywne byloby takie forum. Moze jeszcze za wczesnie na cos takiego.

Wcale nie chce odebrac racji bytu innym forom, takim, ktore sa otwarte na wszelkie mozliwe tematy, polemike, nauczanie do osob z zewnatrz.

Purnaprajna napisał(a):
A wydaje mi się, że post GNdd dotyczył m.in. tego czy w ogóle dopuszczać takie osoby do głosu.


Jak wyzej. Moj post nie dotyczyl tego czy dopuszczac kogokolwiek do glosy, tylko czy wszedzie dopuszczac do dyskusji na kazdy temat. Nie bylaby to kwestia kto mowi, tylko na jaki temat mowi. No i w pewnym sensie w jaki sposob. Np. teksty bookera mozna jakos tam polaczyc ze swiadomoscia Kryszny, ale jest to raczej polemika niz naprawde zglebianie, choc w sprzyjajacych warunkach moze prowadzic do poglebienia wiedzy o Krysznie.

Uff... Mam nadzieje, ze sie wyjasnilam, bo chyba jasniej sie juz wyjasnic nie potrafie.. :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 21:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
gndd napisał(a):
Chyba nie zrozumiales, o co mi chodzi. Nie mam nic przeciwko dyskusji czy polemice z kimkolwiek. Chodzi mi o to, ze rozne fora moga miec rozny profil i wcale nie wszystkie musza byc otwarte na dyskusje polemiczne na tematy nie zwiazane z waisznawizmem.

Już chyba wcześniej ponimałem. :) Tak ja jak mnie ukłuło zawarcie walki z śunyavada w tym samym zdaniu, co wybory do rządu, tak chyba Kula-pavanę Prabhu musiało ukłuć wspomnienie, chrześcijaństwa i polityki jako tematów nazwijmy to... "drugorzędnych". ;) Okazuje się, że w praktyce łatwiej mu było wyrazić swój sprzeciw w stosunku do mnie, niż do Ciebie. :)

gndd napisał(a):
Biorac to od innej strony, sadze, ze bhaktowie maja prawo do forum, na ktorym mogliby omawiac wylacznie tematyke zwiazana ze swiadomoscia Kryszny bez polemicznych wstawek ze strony przedstawicieli innych grup religijnych.

Jak najbardziej i wydaje mi się, że takie fora, chociaż teoretycznie już istnieją. Myślę, że jest to tylko kwestia odpowiedniego sformułowania zasad takiego fora, i ścisłego ich egzekwowania przez moderatorów. Oczywiście także osobistej dyscypliny użytkowników, ale wiesz jak to w praktyce jest; czasami po prostu "gdzieś się odleci" od tematu, ot tak mimo woli. :)

Dopóki nie "skleci" się jakichś zobowiązujących decyzji, osoba zakładająca wątek, zawsze może przecież zaznaczyć: "proszę o powstrzymanie się z wypowiedziami na temat ideologii bezzębnych króliczków w rózowych tiarach z Afryki, stanu bąbelków modyfikacyjnych u pingwinków małodzielnych w Serbii, lub takiego a takiego tematu ...". :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 21 lis 2006, o 21:12 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 21:07 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Purnaprajna napisał(a):
Tak naprawdę to nie wiem o co Ci chodzi Kula-pavana Prabhu. :) Rzuciłeś się na mnie niczym lew na bezbronne jagnię, i walczysz o jakąś ukrytą, wydaje się niezmiernie ważną sprawę i prawdę, z którą ja rzekomo mam się nie zgadzać. :)


:lol: rozbrajajacy jestes prabhu w takich wypowiedziach :lol: juz chowam pazury :wink:

tu w USA chrzescijanie maja taki syndrom: "What would Jesus do?" (WWJD) kiedy pojawia sie jakas trudna do rozwiklania kwestia. :lol:
u nas mozna by sprobowac: "What would Mahaprabhu do?" (WWMD - podoba mi sie ten skrot, ma rozne podteksty :wink: )


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2006, o 21:19 

Dołączył(a): 8 lis 2006, o 14:17
Posty: 155
Purnaprajna napisał(a):
Okazuje się, że w praktyce łatwiej mu było wyrazić swój sprzeciw w stosunku do mnie, niż do Ciebie. :)


no prosze, na ciebie to "rzucam sie jak lew na jagnie", a co bys powiedzial jakbym "rzucil sie" na GNdd? :wink:

ty to przynajmniej jeszcze pokazujesz pazury (kopytka?) buddystom. GNdd to sama slodycz - nawet odwiedzajacy Vrinde czubkowie nie maja serca jej skrytykowac... :lol: dhiradhira-jana-priyau priya-karau nirmatsarau pujitau...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL