Drodzy bhaktowie
Zycie materialne jest jak ocean…
Większość płynie przez życie myśląc że śmierć – tak istnieje – ale mnie nie spotka…
Ludzie umierają w około, a inni mimo to chcą się cieszyć do końca, myślach ze nie zatoną w przeolbrzymim oceanie pragnień materialnych…
Rozgrywa się prawdziwy dramat…mimo to zatwardziali materialiści grają skoczną muzykę i zachęcają do tańca…
Niektórzy się dają nabrać i tańczą do ostatnich chwil…
Scena która zaraz ujrzycie pokazuje co można zrobić w wielkiej miłości…
Czy widząc jak niektóre osoby nam bliskie przykute są łańcuchem pożądania, toną w głebinach ignorancji i pasji, możemy je zostawić na pewną śmierć…?
Czy stać nas na poświęcenie?
Taki nastroj miał Śrila Prabhupad...gotowy na ratunek...nastroj Śrila Prabhupada przyjmują jego szczerzy zwolennicy...
http://pl.youtube.com/watch?v=qeG2Hf5zQ ... re=relatedJak sobie wyobrażam towarzystwo bhaktów?
Bhaktowie to osoby oddane i w dojrzałym stanie bhakti są gotowi na wszelkie poświęcenie by ratować swych towarzyszy życia…
Nie wiem jak wam, ale mnie ta scena głęboko wzruszyła
Chciałbym rozwinąć oddanie pełne poświęcenia, nie chce być szczęśliwy siedząc sam w szalupie i myslec ze mi się udało…to nie fer