Dziękuję za odpowiedzi. Naturalbeat Prabhu, zgadzam się z Tobą całkowicie

Można zapobiec tym "kwiatkom" poprzez edukację

Kula-pavana Prabhu piszesz:
Kula-pavana napisał(a):
Masz racje, trzeba zaczac od edukacji, czyli kwestii braminskiej. Musimy zaczac otwarcie i szczerze mowic o problemach i skupic sie na praktycznych i namacalnych rozwiazaniach
Właśnie to mówienie, jasne i otwarte werbalizowanie problemów... często w przypadku dostrzeżenia problemu staramy się o nim nie mówić, z różnych względów, m.in dlatego, że się boimy odrzucenia, wykluczenia, oceny, opinii, działamy w taki sposób, by się przypodobać, zyskać sławę, czy dla zwykłej ochrony. Często też rozmowy na temat danego problemu przeradzają się w emocjonalne wytykanie sobie wad. Dlatego w tym obszarze konieczna jest edukacja.
Kula-pavana napisał(a):
Potrzebni sa do tego doswiadczeni bhaktowie, ktorzy poprowadza edukacje i oczywiscie zainteresowanie tematem wsrod szerokich kregow naszego srodowiska (sluchacze).
Obserwując naszą społeczność można dostrzec, że takie osoby już są. Są bramini, którzy mają głębokie zrozumienie i realizację tematów społecznych i duchowych. Są również zainteresowani tą wiedzą odbiorcy (słuchacze). Coraz więcej kursów jest organizowanych i coraz większa frekwencja jest na tych kursach. Myślę, że kontynuacja tych działań wzbudzi wśród większej ilości bhaktów poczucie odpowiedzialności za swój i społeczny postęp. Według mnie najważniejsze jest wzbudzenie
silnej potrzeby wydobywania i przekazywania tej wiedzy, jak i
potrzeby przyjmowania. Myślenie odbiorcy "mi się to nie przyda" powinno być wyjątkiem a nie społeczną regułą.
Kula-pavana napisał(a):
Dotyczy to [edukacja] zarowno kwestii wewnetrznej stabilnosci rodziny, wychowania dzieci,itp, jak i stabilnosci ekonomicznej naszej spolecznosci.
Tutaj pozwolę sobie powrócić do kwestii "co"? Pięknie to Prabhu wyjaśniłeś w swoim seminarium. Dla mnie w tym "co", wśród wielu tematów, na teraz, zawiera się:
1. Trening i edukacja w poznawaniu/rozpoznawaniu indywidualnych natur/cech, a w związku z tym umiejętność przyjęcia schronienia danego aśramu. Czyli: jak działać jako brahmacarin, jak działać jako mąż, ojciec, żona, matka, ....itd. BARDZO potrzebna jest wiedza i umiejętność jej praktycznego zastosowania w/w zakresu (szczególnie w przypadku dwóch pierwszych aśramów - młodych ludzi, którzy będą budować nowe struktury społeczne). Z tego co wiem, Bahktividya Purna Svami jest ekspertem w tej dziedzinie. A na gruncie polskim, być może już w maju, zainteresowane osoby będą mogły zapoznać się z tymi naukami podczas seminarium. Ja osobiście doświadczam niesamowitych przesunięć paradygmatów w zderzeniu z tą wiedzą

2. Trening i edukacja w poznawaniu/rozpoznawaniu warn, a w związku z tym umiejętność świadomego przyjęcia schronienia danej warny, odegrania wiążącej się z nią roli.
2. Trening i edukacja zarządzających (takie kursu dzięki zabiegom Trisamy Prabhu miały miejsce już w Polsce i według mnie powinny być organizowane częściej, już nawet przez osoby, które w tych kursach uczestniczyły ....mam na myśli zespoły samodoskonalące, to jest możliwe przy odrobinie chęci i przełamaniu lęku, nieśmiałości. Obserwując te osoby po kursach widzę potężne, pozytywne zmiany w ich działaniu i efekty tych działań (mam tu na myśli projekt bhakta-swatka, waisznawa.pl, harinam.pl, działalność bhaktów z Krakowa - powoływanie ośrodka, Rydutłów, festiwale świętego imienia we Wrocławiu, podsumowanie działalności świątyni wrocławskiej, system zarządzania tejże świątyni, działalność Grupy Harinam, kursy i szkolenia w Wałbrzyskiej Govindzie, realizacja projektów edukacyjnych, realizacja projektu kolonii dla dzieci waisznawów w Czarnowie, zorganizowanie bhaktów z Górnego Śląska w ramach Targów Medycyny Naturalnej).
3. Studia nad podstawami filozoficznymi naszego ruchu (to też się dzieje: Dzięki staraniom Bhaktavasy Govindy Prabhu kursy bhakti śastri ożywiły naszą społeczność i zaktywizowały osoby w nich uczestniczące do podejmowania wyzwań i zwiększenia swojej aktywności na gruncie zgłębiania i przekazywania wiedzy. Nie ukrywam, że kursy te niezwykle systematyzują wiedzę i od strony duchowej napełniają entuzjazmem, co wpływa na poziom świadomości i zwiększenia jakości i ilości wykonywanej służby dla innych.
Warto zaznaczyć, że takim potencjałem edukacyjnym w naszej jatrze dysponuje bardzo wiele starszych waisznawów, którzy dla korzyści nas wszystkich stopniowo zwiększają swoją aktywność na gruncie nauczania.
4. Kursy nauczycielskie (również Bahaktavasa Prabhu tutaj niezwykle się do tego przyczynił) kształcą osoby zainteresowane nauczeniem w bardzo skutecznych metodach przekazywania wiedzy (metodologia VTE). Kolejny kurs TT2 zaczyna się już w poniedziałek (2 luty 2008). Osoby prowadzące: Lakszmimoni Mataji i Bhaktavasa Govinda Prabhu.
5. Trening i edukacja w zakresie komunikacji (tu niesamowitym potencjałem w naszej społeczności dysponuje Vamana Prabhu, który dziś, prowadzi warsztaty z komunikacji). Właśnie: nauka jak rozmawiać o problemach z nastawieniem na zrozumienie i słuchanie, z postawą osiągnięcia poziomu wygrana-wygrana. Jest to wyzwanie, które możemy podjąć. Wiedza już jest

6. Trening i edukacja w zakresie budowania zespołów. Poznanie w jaki sposób chronić siebie nawzajem w przyjmowanych odpowiedzialnościach, jak chronić członków zespołu - od lidera po najmniejszego jego uczestnika. Mówiłeś o tym w II części seminarium podczas omawiania systemu i potrzeby wzajemnej opieki.... bardzo ważny punkt.
Kula-pavana napisał(a):
Kiedy bhaktowie beda mieli spokojna sytuacje bytowa, beda mogli lepiej pomagac swiatyni. No a z koleji kiedy finanse swiatyni sa otwarte i przejrzyste, a pieniadze ida na dobre cele, to bhaktowie chetniej daja czesc swych zarobkow na swiatynie.
To również w przejrzysty sposób wyjaśniłeś w II części seminarium. Spokojna sytuacja bytowa nie nastąpi, jeśli cały czas będziemy bazować na starych nawykach działania. Na myśleniu, że ten poziom na którym jestem całkowicie wystarczy dla mojego spokojnego życia i spokoju innych bhaktów. To się nie sprawdza. Tu każdy z nas, na miarę swoich możliwości, powinien mieć ciągłą potrzebę zmiany wygodnych, asekuracyjnych nawyków
Kula-pavana napisał(a):
Kwestia "jak" zmienic te problemy to naprawde szerokie zagadnienie, w duzym stopniu zwiazane z wizja przyszlosci naszego ruchu.
Również to "jak" ciekawie obrazujesz na przykładzie Prabhupada-village. Nie było łatwo, proces rozciągał się w czasie i wymagał tolerancji i akceptacji różnic. To jest podstawowy poziom postępu od którego należy zacząć. Dla mnie istotną rolę odgrywa w tym wszystkim to, że Wy jako społeczność chcieliście dokonać zmian. Według mnie, w naszej społeczności, dopiero diagnozujemy problem i dojrzewamy do silnego "chcenia" zmian, co wyraża się pod postacią zwiększenia aktywności na gruncie edukacyjnym. Jeśli ten owoc będzie dojrzały, z pewnością wyda kolejne owoce

Kula-pavana napisał(a):
Na razie lansowana jest glownie wizja "koscielna", gdzie jest u nas "kler" mieszkajacy w swiatyniach i "cywile" mieszkajacy w swoich domach. Czasem mysle, ze Srila Prabhupada chcial czegos innego, ze mial wizje utworzenia spojnych i odrebnych spolecznosci, takiego "plemienia Krysznowcow", mieszkajacego razem na farmach i w miastach, na zasadzie "prostego zycia i wznioslego myslenia". Ta wizja niestety kompletnie nie wyszla w praktyce i dlatego teraz lansuje sie zwykle sprawdzony na Zachodzie model "koscielny". Moim zdaniem szkoda ze tak sie stalo. No ale lepszy dobrze funkcjonujacy model koscielny niz obecny stan "partyzancki" czy "totalnej amatorszczyzny"

Moze kiedys uda sie nam wypracowac cos lepszego i staniemy sie prawdziwym "plemieniem Krysznowcow"

Oby

ja to bym cieszył się gdyby zagrał już ten model kościelny. Zresztą widzę, na przykładzie świątyni wrocławskiej, że model ten umożliwia warunki do rozwoju społecznego, a także do realizacji projektów edukacyjnych.
Bardzo, dziękuję Ci Prabhu, za tą wymianę i za to, że dzielisz się swoim doświadczeniem, jeśli możesz, to proszę Cię o komentarz tych kwestii, pozdrawiam, T.s.