Trisama napisał(a):
Pisząc:"nie jestem w stanie odnaleźć w sobie nikogo "kto widzi"" kogo masz na myśli: osobę, myśl, emocję, pogląd namiętność itd?
Mam na myśli kogoś - "siebie", kogo Ty definiujesz jako "mnie" lub "ten booker tam na forum" i wówczas możemy się porozumieć.
Trisama napisał(a):
Kto to jest ten kto nie jest w stanie odnależć. Czy to Ty, czy ktoś inny, część czegoś, kogoś?
Pytasz się o jakąś część, w dodatku ciągle zmiennego procesu, a chcesz abym Ci odpowiedział, że jest to całość i to stała. To tak, jakbyś pytał o rzekę. Stoimy przed rzeką, wchodzimy do niej, potem wychodzimy, czy woda w rzece dalej jest ta sama ? Kiedy byliśmy dziećmi bawiliśmy się samochodzikami i lataliśmy z drewnianymi kijkami, teraz jesteśmy starsi, nie bawimy się już resorakami jak kiedyś, w zasadzie nie robimy większości tego, co robiliśmy gdy nasza osoba była dzieckiem
Jeżeli zrobimy prostą analizę osobowości, czy "osoby", nazywanej "siebie", która jest złożona, wyjdzie jasno, że niewiele różni się to od składania innych rzeczy, podobnie jak dajmy na to rower...
Rower jest rowerem, gdy ma kierownice, kółka, pedały i łańcuch, może też dwoneczek. Teraz prosisz mnie, żebym odpowiedział czy łańcuch jest rowerem, czy może kółko jest rowerem, który element jest rowerem ?
Rower to skupisko, składówka poszczególnych elementów, następnie z tej składówki Twój umysł tworzy rower, ze składowiska innych elementów stworzy samolot, muzykę hip-hop i tak dalej.
Muzyka hip-hop oraz rower musi mieć więc pewne elementy, które składają się na ten typ muzyki, w przeciwnym razie nie będzie ona muzyką hip-hop. W każdym razie, tak powiedzą słuchacze hip-hopu na rowerach.

Trisama napisał(a):
A priori używasz cały czas pojęcia obserwator mówiąc szukam, widzę itd. Więc: kim jesteś? Zastanów się proszę... To ważna część procesu samorealizacji.
Używam go (przypomnę, iż Ty wskazałeś na problem obserwatora, ponieważ jesteś fizykiem ) abyś mógł zrozumieć o czym mowie. Aby słowa miały jakiś sens, abyśmy mogli się dogadać, a nie skończyć na bezsensownej paplaninie. Tworzymy pewne punkty odniesienia, jak góra i dół, tu i tam, Ty i ja i oni, po to, aby się móc porozumieć w obszarze wymiaru, do którego te pojęcia się odnoszą.
Gdy jednak wezmę rower, porozkręcam go na części i każdą wyrzucę gdzie indziej, jedną do morza, jedną w góry, jedną w kosmos, jedną zakopie.
I poprosił bym Ciebie, byś odnalazł rower, gdzie wówczas będziesz go szukał, inaczej pytając, gdzie więc pojawił się rower i gdzie ten biedny rower zniknął ?
Tak więc, w jaki sposób odnajdziesz siebie, nie tworząc notorycznie składowania własnej osobowości ? Ten proces mentalnego tworzenia musi być podtrzymywany, wówczas można powiedzieć coś o "sobie", tak samo jak o Świecie, rowerze, pracy, domu, rodzicach, szkole itd. Aby właściwie funkcjonować w świecie, tworzenie mentalnych tworów musi być utrzymywane, inaczej nikt z nikim by się nie dogadał i żaden postęp nie byłby możliwy. Nie moglibyśmy również brać odpowiedzialności za swoje życie i to co robimy. Nie oznacza to jednak, iż powinniśmy pozostawać w niewiedzy, co do tego w jaki sposób te rzeczy są stwarzane, poprzez mentalno-emocjonalne procesy w umysłach czujących istot.
Pozdrawiam
/M