Rameśvar das napisał(a):
Właśnie o to mi chodzi. Czas, miejsce, okoliczności. Bhddhi yoga i serce - to działa

Świadomość różnorodności osób, smaków, stopni uwarunkowań, potrzeb i oczekiwań....aptekarz ma dostęp do leków o różnej sile działania ale nie daje wszystkich
Dlatego powinniśmy się stać ekspertami w diagnozowaniu potrzeb, dozowaniu lekarstwa w różnym stopniu rozcieńczenia.
Nie tak dawno bylismy na chrzcie dwoch synow mojego taty. Narottamek w kosciele halasowal, wiec czekalam z nim na zewnatrz, ale moj maz i Damo byli swiadkami tego wydarzenia. Pojechalismy, bo rozumiemy, ze to wazne wydarzenie w ich rodzinie. I przyznam, ze wydaje mi sie, ze my chyba nawet bardziej rozumielismy wage tego wydarzenia od reszty rodziny. I jestem przekonana, ze docenili to. Kiedy przyszlo do dawania chlopcom prezentow (to juz nie 3-miesieczne niemowleta, tylko duze chlopaki - 5 i 8 lat), okazalo sie, ze tylko my przynieslismy chlopcom prezenty zwiazane z ich sciezka religijna, nikt o tym nie pomyslal i wszyscy kupili rzeczy, jakie najczesciej znajduje sie wlasnie pod choinka. I to chyba tez docenili
Ja tez uwazam, ze powinnismy byc dla innych przykladem i inspirowac ich do zblizenia sie do Boga i checi zrozumienia wlasnej religii. Pod warunkiem, ze sami to rozumiemy i nie robimy tego sztucznie. Nam to nie zaszkodzi, nie oslabi naszej wiary w Kryszne, raczej wrecz przeciwnie, a innym to moze pomoc. Dla Damodarka byla to tez swietna lekcja na temat innej religii, pytal o rozne rzeczy i mu tlumaczylismy.
Oczywiscie nie zapomnielismy o tym, zeby na ten chrzest zabrac ze soba prasadam
