Teraz jest 28 lip 2026, o 23:34


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jan Pawel II o innych religiach
PostNapisane: 14 mar 2007, o 11:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Poniżej fragment ksiazki "Przekroczyć próg nadzieji"

Dlaczego tyle religii?
13. Jeśli jednak Bóg, który jest w niebie, który zbawił i zbawia świat, jest Jeden i Jedyny, i jest Nim Ten, który się objawił w Jezusie Chrystusie, dlaczego w takim razie dopuścił tyle religii? Dlaczego nasze poszukiwanie prawdy jest tak żmudne, w gąszczu kultów, wierzeń, objawień i różnych wiar, które od niepamiętnych czasów i aż do dziś mnożą się w świecie?

Pan mówi o wielu religiach, natomiast ja spróbuję ukazać, co stanowi dla tych religii wspólny trzon i wspólny korzeń.
Sobór określił stosunek Kościoła do religii niechrześcijańskich w osobnym dokumencie, zaczynającym się od słów: Nostra aetate (W naszej epoce). Jest to dokument zwięzły, a równocześnie bardzo bogaty w treść. To, co się w nim zawiera, jest autentycznym przekazem Tradycji. Tak myśleli Ojcowie Kościoła od najdawniejszych czasów. Objawienie chrześcijańskie od początku otwarło takie spojrzenie na duchowe dzieje człowieka, w którym te wszystkie religie w jakiś sposób mieszczą się, w jakiś sposób ukazują jedność rodzaju ludzkiego wobec odwiecznych i zarazem ostatecznych przeznaczeń człowieka. Dokument soborowy mówi o tej jedności, nawiązując do współczesnej tendencji zbliżania się i jednoczenia się ludzkości za pomocą środków współczesnej cywilizacji. Kościół widzi swoje zadanie w popieraniu tej jedności wśród ludzi: ,,Jedną bowiem społeczność stanowią wszystkie narody, jeden mają początek, ponieważ Bóg sprawił, że cały rodzaj ludzki zamieszkuje cały obszar ziemi, jeden także mają cel ostateczny, Boga, którego Opatrzność oraz świadectwo dobroci i zbawienne zamysły rozciągają się na wszystkich [...]. Ludzie oczekują od różnych religii odpowiedzi na głębokie tajemnice ludzkiej egzystencji, które jak niegdyś, tak i teraz do głębi poruszają ludzkie serca: czym jest człowiek, jaki jest sens i cel naszego życia, co jest dobrem, a co grzechem, jakie jest źródło i jaki cel cierpienia, na jakiej drodze można osiągnąć prawdziwą szczęśliwość, czym jest śmierć, sąd i wymiar sprawiedliwości po śmierci, czym wreszcie jest owa ostateczna i niewysłowiona tajemnica, ogarniająca nasz byt, z której bierzemy początek i ku której dążymy. Od pradawnych czasów aż do naszej epoki znajdujemy u różnych narodów jakieś rozpoznanie owej tajemniczej mocy, która obecna jest w biegu spraw świata i wydarzeniach ludzkiego życia; nieraz nawet uznanie Najwyższego Bóstwa lub też Ojca. Rozpoznanie to i uznanie przenika ich życie głębokim zmysłem religijnym. Religie zaś związane z rozwojem kultury starają się odpowiedzieć na te same pytania za pomocą coraz subtelniejszych pojęć i bardziej wykształconego języka'' (Nostra aetate, n. 1--2).
...
W dalszym ciągu Sobór przypomina, że ,,Kościół katolicki nic nie odrzuca z tego, co w religiach owych prawdziwe jest i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak odbijają promień owej prawdy, która oświeca wszystkich ludzi."
...
Na innym miejscu Sobór powie, że Duch Święty działa skutecznie także i poza widzialnym organizmem Kościoła (por. Lumen gentium, n. 13). Działa w oparciu o te właśnie semina Verbi, które stanowią jakby wspólny soteriologiczny korzeń wszystkich religii.
Mogłem się o tym przekonać wielokrotnie, odwiedzając kraje Dalekiego Wschodu. Mogłem się o tym również przekonać na spotkaniach z przedstawicielami tamtejszych religii, zwłaszcza w czasie historycznego spotkania w Asyżu, podczas którego modliliśmy się wspólnie o pokój. Tak więc, zamiast dziwić się, że Opatrzność dopuszcza tak wielką różnorodność religii, można raczej dziwić się temu, że znajdujemy w nich tyle wspólnych elementów.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 14 mar 2007, o 11:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Kiedy bylem na Woodstocku zostalem zaatakowany przez ksiedza, który argumenował, ze to co ruch Hare Kryszna robi jest diabelskie i demoniczne. W swojej odpowiedzi powołalem sie na cytowana powyzej ksiązke Jana Pawala II i po krotkiej debacie ksiądz zmienil ton i stwierdzil, ze potraktował ruch Hare Kryszna bardzo emocjonalnie i nie wlasciwie.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2007, o 05:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Tak mało jest osób które są w stanie zrozumieć co tak naprawdę daje Ruch Hare Kryszna
Ktoś mówi jestem chrześcijaninem i potem zabija, nie zważając na konsekwencje, wbrew zasadzie - nie zabijaj. W naszym państwie utrzymywanych jest tyle rzeźni. Ludzie w Polsce mówia jestesmy chrzescijanami.
Kiedy mówimy - nie jedz mięsa - tak zwani chrześcijanie się buntują i krzyczą na nas.
Chrystus głoszący zasadę – nie zabijaj – został ukrzyżowany również przez tych do których mówił. Kiedy nauczasz w prawdzie, licz się z tym ze możesz zostać przeklety.
MAŁO JEST CHRZESCIJAN, KTÓRZY SŁUCHAJĄ JEZUSA, JESZCZE MNIEJ TYCH KTÓRZY GO ROZUMIEJA, A NAJMNIEJ TYCH KTÓRZY STOSUJA JEGO NAUKI.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Ostatnio edytowano 18 mar 2007, o 05:54 przez Divya, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2007, o 05:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Ojcze nasz, którys jest w niebie swieć sie Imie Twoje...
HARE KRYSZNA HARE KRYSZNA KRYSZNA KRYSZNA HARE HARE
HARE RAMA HARE RAMA RAMA RAMA HARE HARE

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 18 mar 2007, o 11:35 

Dołączył(a): 26 lut 2007, o 21:38
Posty: 20
Lokalizacja: sOPOT
Skoro już znalazłem ten cytat, to umieszczę go i w tym miejscu. Bhag 02.03.19: „Pokarm ma przedłużać życie, oczyścić umysł i dać siłę ciału. Jest to jedyny cel spożywania pokarmu. W przeszłości wielkie autorytety wybrały ten rodzaj pożywienia, który jest najlepszy dla zdrowia i przedłuża życie, to znaczy: produkty mleczne, cukier, ryż, pszenica, owoce i warzywa. W takim pożywieniu gustują ludzie będący w gunie dobroci. Inne rodzaje pokarmu, takie jak pieczone ziarno i melasa, które same nie są smaczne, mogą stać się takimi przez dodanie do nich mleka czy zmieszanie z innymi produktami. Wtedy są one również w gunie dobroci. Wszystkie tego rodzaju pokarmy są czyste z natury. Są one całkowicie różne od takich ohydnych rzeczy jak mięso czy napoje alkoholowe. Tłuste pożywienie, wspomniane w wersecie ósmym, nie ma żadnego związku z tłuszczem zwierzęcym otrzymywanym z uboju. Tłuszcz zwierzęcy dostępny jest w postaci mleka, które jest najwspanialszym rodzajem pokarmu. Tłuszczu zwierzęcego dostarczają mleko, masło, ser i podobne produkty, w takiej formie, która wyklucza potrzebę zabijania niewinnych stworzeń. Przyczyną tego ohydnego procederu jest niewątpliwie zwierzęca mentalność. Cywilizowaną metodą otrzymywania tłuszczu jest przeróbka mleka. Rzeź jest natomiast metodą istot niższych niż ludzie. Proteiny w obfitych ilościach znajdują się w grochu, dalu, pełnej pszenicy itd.” Bg 17.2 Najwyższa Osoba Boga rzekł: Odpowiednio do sił natury nabytych przez duszę wcieloną, wiara jej może być trzech rodzajów – w dobroci, w pasji albo ignorancj.

_________________
Aniruddha das
Sopot


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2007, o 11:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 gru 2006, o 19:50
Posty: 62
Warto teraz dodać fakt, że im więcej pokarmu w danej "gunie" przyjmuje osoba tym więcej cech danej "guny" nabiera. Tak więc mięsożercy stają się coraz bardziej agresywni lub schodzą w najciemniejsze rejony ignoranckich postępków, osoby w gunie dobroci nabierają cech "satvicznych"

_________________
Zapraszam na:
Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 mar 2007, o 11:56 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2006, o 10:02
Posty: 53
Lokalizacja: Legnica
Hare Kryszna
yogamaya napisał(a):
Warto teraz dodać fakt, że im więcej pokarmu w danej "gunie" przyjmuje osoba tym więcej cech danej "guny" nabiera.


Ale z tym jedzeniem, to chyba nie naraz :wink:

_________________
nie ma innej drogi, nie ma innej drogi, nie ma innej drogi


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL