Teraz jest 28 lip 2026, o 23:23


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 22 paź 2015, o 22:16 

Dołączył(a): 12 paź 2015, o 06:35
Posty: 38
Witam wszystkich

Rzeczywiście w Śrimad Bhagavatam Księga 3 Tekst 29 czytamy:
„O czcigodna pani, przez transformację fałszywego ego w pasji rodzi się inteligencja. Funkcją inteligencji jest pomoc w sprawdzaniu natury obiektów pojawiających się w polu widzenia oraz pomaganie zmysłom.”


Jak wyżej napisał @Albert:
„intelekt, inteligencja, rozum to buddhi ( porównaj polskie "budzić", "obudzony")”

Rozróżniamy tu sprzeczność, bo buddhi nie pasuje do pasji.
Sprzeczność jest jednak tylko wtedy, gdy mamy na uwadze jeden rodzaj inteligencji.
Tymczasem istnieje inteligencja duchowa, oraz materialna.


@ Purnaprajna napisał:
„Umysł jest cancala, zmienny /…/ podejmuje decyzje /…/ Jeżeli umysł nie zaakceptuje końcowego rezultatu, to zmysły nie podejmą działania, i praca nie zostanie wykonana, nawet jeżeli inteligencja będzie podpowiadała, że jest to właściwy kierunek działania.”

Niekoniecznie.
Na umysł wpływają też konie – czyli zmysły. Także woźnica – czyli inteligencja, która trzyma lejce-umysł.
Konie z natury są silniejsze od lejców.
Umysł został tu porównany do lejców – to tak jakby porównać go do bezmyślnej maszyny. Ciekawe, że Gurdżijew ludzkie zachowania porównywał do działań maszyny, a wiadomo że większość zachowań ludzkich jest stereotypowa, wręcz mechaniczna.
Kto tym kieruje?
Pisma Wedyjskie mówią, że trzy guny. Choć w porównaniu czytamy:
„Zaawansowani w wiedzy transcendentaliści porównują ciało – zrobione z nakazu Najwyższego Osobowego Boga – do powozu. Zmysły są niczym konie; umysł, pan zmysłów, jest jak lejce; obiekty zmysłowe są przeznaczeniem; inteligencja jest woźnicą; a świadomość, która przenika całe ciało, jest przyczyną niewoli w tym materialnym świecie.” Śrimad Bhagavatam Księga 7 Tekst 41.

Czytamy, że inteligencja jest woźnicą, a zatem to ona powinna kierować umysłem, a nie trzy guny. Gdy jednak woźnica śpi, to konie pędzą pod wpływem czynników zewnętrznych – które na nie zadziałają. Ciągnąc za sobą lejce (umysł).


@ Purnaprajna napisał:
„Innymi słowy, wszelkie działanie jest oparte na potrzebie (prajodżana) umysłu.”

Z tego by wynikało choćby tyle, że porównanie umysłu do lejców jest zbyt ubogie…
Lejce nie mają potrzeb.


@ Purnaprajna napisał:
„ale to umysł podejmuje decyzje”


Prosiłbym tu o poparcie tego cytatem z Wed.
Konie z natury więcej mają do powiedzenia, niż martwe lejce.


@ Purnaprajna napisał:
„Stąd tak ważnym w samorealizacji jest praktyka kontroli umysłu”

Czy raczej nie zmysłów?


@ Purnaprajna napisał:
„Inteligencja jest panem zmysłów w tym sensie, że zmysły mogą prawidłowo funkcjonować jedynie dzięki inteligencji,”

Także prosiłbym tu o poparcie tego cytatem z Wed.
Zmysły (konie) nie potrzebują inteligencji (woźnicy) do działania.


@Albert napisał:
„Potraktowałem umysł za bardzo jako biernego pośrednika.”

W pewnym sensie jest to słuszne. Jeśli umysł mamy traktować jako lejce.
Chyba, że Wedy się pomyliły?

Ciekawy jest werset o którym wspomniał @Albert:
Fałszywe ego dobroci daje początek następnej transformacji. Z transformacji tej rozwija się umysł, którego myśli i refleksje powodują pojawienie się pragnienia. ” (3 Księgi Bhagawatam (3.26.27)

A co o nim mamy w Znaczeniu?
To, że „musi się ciągle wahać.” Dlatego, że jest ciągany przez konie – zmysły, bo jest do nich uwiązany.
„Symptomami umysłu są determinacja i odrzucanie, wywoływane przez różnorodne pragnienia. Pragniemy tego, co sprzyja naszemu zadowalaniu zmysłów.”
Zatem mechanizm jest taki: zmysły kierują swoje potrzeby do umysłu i pociągają go za sobą.
W zasadzie w takiej sytuacji wozem kierują zmysły! Nie umysł.
Umysł to narzędzie woźnicy (do kierowania końmi), ale gdy woźnica śpi…

Nie piszę, że tak to wszystko jest, ale jeśli mamy się trzymać rozważania powyższej koncepcji o człowieku to tak to wygląda.
Wg mnie sprawa jest bardziej złożona. Niż jest to w porównaniu z wozem.
Bo przecież te lejce – umysł ma też swoje myśli, a nawet refleksje, no i … stwarza swoje pragnienia – czyli zmysły – czyli owe konie do wozu!
A przecież lejce nie stwarzają koni.
Zatem Wedyjskie porównanie umysłu do lejc nie jest najlepsze. Wskazuje jedynie na jeden element, że umysł jest ściśle powiązany z pragnieniami: one go ciągną – ale to on je stworzył!
Jednak z drugiej strony czytamy w Wedach, że to wszystko czynią trzy guny!
Tak, gdyż fałszywe ego powstało w oparciu o trzy guny, a reszta z niego wyniknęła. Reszta, czyli materialny umysł, materialne zmysły, oraz materialna inteligencja.


Mamy zatem w Wedach:
- umył jest produktem ego w dobroci
- inteligencja jest produktem ego w pasji.

Tymczasem guna dobroci stoi wyżej od guny pasji.
Wg czego umysł wydaje się stać wyżej od inteligencji. Jednak w Wedach czytamy, że to inteligencja stoi wyżej od umysłu!


@ Purnaprajna napisał:
„celem umysłu jest spokój, czyli sattwa. Dopóki umysł nie będzie usytuowany we własnej naturze sattwy, dopóty nie osiągnie on spokoju.”

O jakim umyśle tu mowa?
Duchowym, czy materialnym?
I z tego wynika, że umysł to nie lejce. Skoro jego naturą jest guna dobroci.


@ Purnaprajna napisał:
„inteligencja, jako materia powstająca z interakcji fałszywego ego z pasją, powraca do swej duchowej natury”

Moment. Materia powraca do… swej duchowej natury?
W tym jednym zdaniu są dwie sprzeczne idee:
1. inteligencja jest materią
2. inteligencja jest duchowej natury

@ Purnaprajna dalej napisał:
„Oba procesy uduchowienia tej subtelnej materii polegają na przemianie fałszywego ego, czy materialnej tożsamości, obecnej w procesie ich materialnego stworzenia, na nieutożsamiające się z materią ego, czyli prawdziwą tożsamość duszy będącej wiecznym sługą Boga.”

Mógłbym prosić o poparcie tego wersetami z Pism Wedyjskich?


@Pavana Caitania napisał
„Czasmi w sansrycie slowo ATMA dotyuczy duszy a czasmi umyslu w zaleznsci od kontekstu. Czmeu umysljest taki wazny?”

To, że słowo ATMA bywa tłumaczone raz tak, a raz tak, wynika z naszego nieprecyzyjnego rozumienia tego, czym jest duch, dusza, czy umysł, albo jaźń. Wielu postrzega to jako jedno i to samo.
Jednak Pisma Wedyjskie (i nie tylko one) rozróżniają to co reprezentują te określenia.
I dlatego umysł nie jest aż tak ważny, jak to sugerujesz. Choć jest ważny – to jednak nie aż tak.

W Bhagawad-gicie czytamy o umyśle:
- „spokój umysłu nazywany jest yogą” (1.48)
O yodze zaś czytamy: „yoga, czyli połączeniem się z Najwyższym” (6.2)
- „Kiedy umysł nie jest już dłużej niepokojony przez kwiecisty język Ved i pozostaje niewzruszony w transie samorealizacji, wtedy osiąga się boską świadomość.” (2.53)
Czy to umysł osiąga tę boską świadomość? Nie, to nasza świadomość ją osiąga.
Świadczą o tym kolejne słowa Arjuny: „O Krsno, jakie symptomy wykazuje osoba, której świadomość połączyła się z transcendencją?” (2.54)
- „Najwyższa Osoba Boga rzekł: O Partho, kiedy człowiek porzuca wszelkiego rodzaju pragnienia zmysłowe, których źródłem są wytwory umysłu, i gdy jego umysł - oczyszczony w ten sposób - znajduje zadowolenie w duszy jedynie, wtedy mówi się, że osiągnął on czystą świadomość transcendentalną. (2.55)
Mamy tu rozróżnienie duszy od umysłu.
I gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości:
„Funkcjonujące zmysły stoją ponad martwą materią; umysł zaś jest nadrzędny w stosunku do zmysłów; jednak inteligencja stoi wyżej od umysłu; a ona (dusza) przewyższa nawet inteligencję.” (3.42)

Wiele znajdziemy wersetów zalecających aby kontrolować umysł. Kto zatem go ma kontrolować? Przecież nie umysł.
„Ci, którzy zainteresowani są osiągnięciem samorealizacji poprzez kontrolę umysłu i zmysłów, składają czynności wszystkich zmysłów, jak również powietrze życia, jako ofiarę w ogniu kontrolowanego umysłu.” (4.27)

Więcej pomagają zrozumieć następujące wersety:
„W tym stanie doskonałości, zwanym transem lub samadhi, umysł - dzięki praktyce yogi - całkowicie wyzwolony jest od materialnych czynności mentalnych. Doskonałość tę cechuje zdolność oglądania duszy czystym umysłem oraz czerpanie z tego przyjemności i szczęścia. W tym radosnym stanie człowiek pełen jest niekończącego się, transcendentalnego szczęścia, doświadczanego poprzez zmysły transcendentalne. Ten, kto to osiągnął, żyje zawsze w prawdzie i uważa, że nie ma większej zdobyczy ponad to. Jest on zawsze zrównoważony, nawet w obliczu największych trudności. Stan ten jest prawdziwą wolnością od wszelkich nieszczęść wynikających z kontaktu z materią.” (6.22-23)

I dalej:
„I tak stopniowo, krok po kroku, będąc wspieranym przez mocną wiarę, należy wprawić się w trans, używając do tego celu inteligencji, aby w ten sposób umysł - porzucając wszystkie inne myśli - mógł skoncentrować się na jaźni jedynie. Bez względu na to, gdzie by umysł nie zbłądził - z powodu swojej chwiejnej i niespokojnej natury - należy natychmiast powstrzymać go i z powrotem poddać kontroli jaźni.” (6.25-26)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 24 paź 2015, o 18:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Narada Muni daje dokładniejszy opis WOZU, jako całego przedstawienia CZŁOWIEKA.

Cytuj:
Srimad Bhagavatam 04.26.01-03 Wielki mędrzec Narada kontynuował: Mój drogi królu, pewnego razu król Puranjana podniósł swój wielki łuk i przyodziany w złotą zbroję i wyposażony w kołczan z nieograniczoną ilością strzał, wsiadł wraz z jedenastoma dowódcami do swego powozu, ciągnionego przez pięć rączych koni, i udał się do lasu zwanego Panca-prastha. Do powozu tego zabrał również dwie wybuchowe strzały. Rydwan miał dwa koła i jedną obracającą się oś, a zdobiły go trzy flagi. Były w nim też lejce, jeden woźnica, jedno miejsce do siedzenia, dwa dyszle, do których przymocowana była uprząż, pięć broni i siedem okryw. Powóz poruszał się na pięć różnych sposobów, a przed nim leżało pięć przeszkód. Wszystkie zdobienia powozu wykonane były ze złota.


I teraz pytanie do zaznajomionych z tematem. Czego zabrakło w tym powozie? Co król Puranjana nie zabrał do lasu na polowanie? :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 24 paź 2015, o 18:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Narada Muni daje dokładniejszy opis WOZU, jako całego przedstawienia CZŁOWIEKA.

Cytuj:
Srimad Bhagavatam 04.26.01-03 Wielki mędrzec Narada kontynuował: Mój drogi królu, pewnego razu król Puranjana podniósł swój wielki łuk i przyodziany w złotą zbroję i wyposażony w kołczan z nieograniczoną ilością strzał, wsiadł wraz z jedenastoma dowódcami do swego powozu, ciągnionego przez pięć rączych koni, i udał się do lasu zwanego Panca-prastha. Do powozu tego zabrał również dwie wybuchowe strzały. Rydwan miał dwa koła i jedną obracającą się oś, a zdobiły go trzy flagi. Były w nim też lejce, jeden woźnica, jedno miejsce do siedzenia, dwa dyszle, do których przymocowana była uprząż, pięć broni i siedem okryw. Powóz poruszał się na pięć różnych sposobów, a przed nim leżało pięć przeszkód. Wszystkie zdobienia powozu wykonane były ze złota.


I teraz pytanie do zaznajomionych z tematem. Czego zabrakło w tym powozie? Co król Puranjana nie zabrał do lasu na polowanie? :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 24 paź 2015, o 20:18 

Dołączył(a): 12 paź 2015, o 06:35
Posty: 38
Dzięki za przypomnienie tego tekstu. (Czytałem go prawie 30 lat temu, więc zapomniałem.)
Świetne jest jego objaśnienie przez Prabhupadę.
Podkreślenie tego, że król tym wozem jedzie zabijać zwierzęta.
„Las, w którym król polował, nazywał się Panca-prastha. Słowo panca znaczy "pięć", i wskazuje ono na obiekty pięciu zmysłów.” /Znaczenie, Prabhupada/
„… jest lasem pięciu obiektów zmysłowych: formy, smaku, dźwięku, zapachu i dotyku.” /tamże/
„Jedenastu dowódców reprezentuje dziesięć zmysłów i umysł.” /tamże/
„W powozie Puranjana trzymał dwie eksplodujące bronie, które można porównać do ahankary, czyli fałszywego ego. To fałszywe ego charakteryzują dwie postawy: "Ja jestem tym ciałem" (ahanta) i "Wszystko, co ma związek z moim ciałem, należy do mnie" (mamata).” /tamże/

A najciekawsze jest to:
„Dwa koła tego powozu można porównać do dwóch środków poruszania się-mianowicie życia grzesznego i religijnego.” /tamże/

Interesujące jest to:
„Pięć rodzajów przeszkód, czyli wyboiste drogi, reprezentuje pięć rodzajów powietrza krążącego w ciele. Są to prana, apana, udana, samana i vyana.” /tamże/


O tym kogo nie zabrał dowiadujemy się z 4-go wersetu: Nie zabrał królowej, swojej żony.
Symbolizuje ona tu dobrą ścieżkę i przestrzeganie zasad religijnych, gdyż była poślubiona zgodnie z nimi.
(Idę tu tropem myśli Prabhupady zawartej w komentarzu do tego wersetu.)
Spowodowała to jego duma i pragnienia.

W wersecie 2-gim znamienne są słowa sapta-varutham przetłumaczone jako siedem okryw.
Jednak w znaczeniu Prabhupada widzi te słowa jako siedem składników ciała.
Wiadomo, że mówi się o siedmiu ciałach energetycznych człowieka.
Prabhupada napisał jednak tak o sapta-varutham: „Samo ciało okrywa siedem okryw, mianowicie: skóra, mięśnie, tłuszcz, krew, szpik kostny, kości i sperma.”
Mocno naciągnął wg mnie :)

Ja widzę sapta-varutham jako 7 ciał energetycznych człowieka.
Jakby ktoś o nich chciał poczytać to może np. tu http://www.slowa-madrosci.pl/LD_2.html

Dziekuję za wspólne studiowanie Śrimad Bhagavatam


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 24 paź 2015, o 20:34 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Kim zatem jest żona Puranjany w całym opowiadaniu Narady Muniego do króla Barhisata - ojca 10 Praczetów?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 24 paź 2015, o 21:28 

Dołączył(a): 12 paź 2015, o 06:35
Posty: 38
Któż może wiedzieć co chcesz usłyszeć?

:D

Prbhupada nazwał ją lepszą połową króla. /Dalej w Znaczeniu w.12/
Gdy król pyta o żonę, Prbhupada porównuje to do budzenia się świadomości do Krsny, do stałej dobrej świadomości. /przy w.14/
Sam król w wersecie 16-tym nazywa ją " dostarczającą mi inteligencji".
Można zatem powiedzieć, że król nie zabrał do wozu inteligencji :)
Można również, że nie zabrał zasad religijnych.
Łącząc te rzeczy mamy inteligencję duchową.
Potwierdzenie tego znajdujemy też w dalszych wersetach wspomnianego rozdziału i komentarzach do nich.

Karman


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 25 paź 2015, o 00:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 lis 2009, o 22:26
Posty: 65
Król Puranjana nie zabrał na polowanie swojej żony, która w tym opowiadaniu Narady Muniego reprezentuje 'materialną inteligencję' która całkowicie może kontrolować żywą istotę.

Cytuj:
SB 04.25.56 Będąc w ten sposób uwikłanym w różnego rodzaju mentalne wymysły i zaangażowanym w działanie dla rezultatu, król Puranjana znalazł się pod całkowitą kontrolą materialnej inteligencji, i w ten sposób został oszukany. W rzeczywistości zwykł on spełniać wszystkie pragnienia królowej, swojej żony.


Dlatego zapytałem czego zabrakło w opisie WOZU, którym Puranjana udał się do lasu. Przykład z polowaniem i zabijaniem zwierząt leśnych jest działaniem żywej istoty bez udziału inteligencji, pod wpływem siły ignorancji. Jest to działanie bez WIEDZY, kiedy żywa istota zostaje pozbawiona swojej prawdziwej inteligencji "... i na wieki gubi się w cyklu narodzin i śmierci ..." (SB 04.26.08)

Działanie bez WIEDZY jest działaniem według własnej fantazji, lekceważeniem zaleceń pism świętych a to prowadzi do braku szczęścia, braku doskonałości (BG.16.23)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: umysł a intelekt
PostNapisane: 27 paź 2015, o 12:23 

Dołączył(a): 12 paź 2015, o 06:35
Posty: 38
Z pewnością chodzi o inteligencję.
Tu może warto zadać pytanie:
Jaka jest różnica między inteligencją duchową, a materialną, oraz co je łączy?
Skąd się bierze jedna, a skąd druga?

Z pewnością człowiek ma obie.
Choć bywa, że z duchowej nie korzysta. Bowiem jest zaabsorbowany pragnieniami materialnymi.

Rzeczywiście w wielu wersetach, też wg wielu komentarzy Prabhupady, żona króla jest przedstawiana jako inteligencja materialna. Szczególnie przy opisach ich wspólnego życia w rozdz.25.
Jednak dalej w rozdziale 26 w Komentarzu do wersetu 4, czytamy:
„To, iż król Puranjana porzucił towarzystwo swej poślubionej zgodnie z zasadami religijnymi żony, symbolizuje próbę polowania żywej istoty na wiele kobiet w celu zadowalania zmysłów. Królowi zawsze powinna towarzyszyć królowa, bez względu na to, gdzie. się udaje, ale gdy król, czyli uwarunkowana dusza, zostanie w znacznym stopniu opanowany przez pragnienie zadowalania zmysłów, wówczas nie dba o zasady religijne. Zamiast tego z wielką dumą podejmuje łuk i strzałę przywiązania i nienawiści. Nasza świadomość zawsze działa na dwa sposoby – dobry i zły. Gdy ktoś, pod wpływem siły pasji, staje się zbyt dumny ze swej pozycji, porzuca wtedy dobrą ścieżkę i akceptuje złą.”

Z tego wynika, że porzucenie towarzystwa królowej było równoznaczne z porzuceniem zasad religijnych królowej – obstawałbym, że chodzi tu o inteligencję duchową – bo porzucając ją król zostaje opanowany przez pragnienia, które pozostają w związku z inteligencją materialną.
Królowa w całej tej historii może być rozuiana jako inteligencja materialna, ale i też duchowa.
Co w sumie może dziwić, gdyż Pisma Wedyjskie głoszą, że kobiety mają bardzo niską inteligencję.
Może inaczej jest z królową – wg Pism.

Materialna inteligencja jest elementem ciał materialnych (też materii subtelnych). Prabhupada nazywa też ją „siedliskiem żądzy” – co jest ciekawe. (B.g. 3.40, Zn.) Bowiem nam zazwyczaj kojarzy się z myśleniem.

Czytamy, że gdy „zanika inteligencja… zostaje stracona, wtedy … upada w materialne bajoro.” (B.g. 2.64)
Z tego by wynikało, że jest to cały czas ta sama – w sensie substancji – inteligencja, lecz zmienia swoje preferencje. Choć słowo „stracona” wskazuje, że coś w niej zniknęło, a nawet że ona sama przestała istnieć. Jednak „upada” – zatem jakoś istnieje dalej.
Można to porównać do żywego ciała człowieka. Stracone upada i zostaje pochowany. Co wtedy się dzieje z jego ciałem?
Jest całkowicie kontrolowane przez siły natury. Podlega automatycznym procesom.
To samo Pisma Wedyjskie mówią o duszy wcielonej w świat materialny, że jest kontrolowana przez materialne siły.
Wygląda na to, że tak właśnie jest z inteligencją. Dusza najpierw ją traci w tym sensie, że przestaje z niej korzystać, wtedy upada wraz z nią w światy materialne. Dusza wtedy zaczyna być poddaną inteligencji materialnej, która jest tworzona automatycznie przez siły materialnych światów.

Mówi się też o inteligencji w gunie mądrości, pasji, oraz w ignorancji.
Mówi się też, że jest jednym ze składników energii materialnej. Zatem energii materialna tworzy swój rodzaj inteligencji – automatycznie wbudowywany ludzkim jednostkom. Zależnie od prawa przyczyny i skutku.
Sterowani taką inteligencją tworzą spekulacje, spory, kłótnie, czy też z jej powodu dochodzą do porozumienia.
Na wskutek tego, że człowiek utożsamia się z tą inteligencją przypisuje rezultaty jej działania sobie, a skutki jej mechanizmów postrzega jako własne decyzje.
Niektórzy dostrzegali takie mechanizmy i wykorzystywali je do kierowania ludźmi. Dawniej w wielu organizacjach religijnych, polityce, a dziś też w handlu i biznesie.

W wersecie, który zacytowałeś, mamy do czynienia z inteligencją materialną – gdyż dotyczy pragnień.

Temat różnicy między inteligencją duchową, a materialną, interesował mnie wiele razy.
Dziękuję za mobilizację do ponownego zajęcia się nim, oraz mobilizację do zajrzenia do Wed.

Jestem ciekaw opinii innych w tej kwestii.
Szczególnie osób znających Wedy.

Pozdrawiam

Karman


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL