Teraz jest 28 lip 2026, o 21:58


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 24 sie 2011, o 01:45 

Dołączył(a): 24 sie 2011, o 00:19
Posty: 2
Witam:)

Zakupiłem niedawno "Bhagavad Gita - Taką jaka jest" i muszę przyznać, że jest to bardzo interesująca i inspirująca do głębokich odczuć lektura. Martwi mnie tylko jedno: rozumiem to wszystko w inny sposób.
Tam gdzie jest "swiadomość Krsny" ja traktuje ją według tego co do tej pory doznałem
Swiadomość siebie, bedacego nieopisywalnym, nie przywiązanym do materii, nie będacego wykonawcą czynności. Wtedy to ma sens. Tylko ta Najwyższa Osoba Boga. Tego nie czuje po prostu.

Na obecnym poziomie (zrozumienia, doświadczenia, doznania) nie widzę niczego osobowego, nie wspominając już o oddaniu dla Krsny.
Oddanie dla Krsny jest sensowne wtedy, gdy jako Krsne przyjme samego siebie w swej oryginalnej naturze, uwolnionego od wpływu materialnego "ja".

Czy mógłby mnie ktoś nakierować? Jak wyjść z tej sytuacji?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 24 sie 2011, o 10:27 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nie dotyczy to tylko Gity ale wogle kazdego elemntu. Z regoly po piersze nie zawsze rozumiemy poznany nowy elemnt a po drugie z regoly posterezgamy go poprzez nasze wlasne dosdcznie zrozumnie i uczicua. Przciez jestesmy jakas osoba, wiec ja bysmy mogli potzregac to inaczej?

Jest bardzo dobre ze masz pozytwny odbior Bhagwad Gity. natomiast co do prblemu zrozumnia jej nie poprzez siebie ale jak w podtytule poprzez nia sama, wymaga to troche pracy. I Intektualnej ale i swiadomej. MOzesz tutaj sie dowdywac. Zrszta w samej Gicie jest wiele tematow opisanych.

Glowna roznica miedzy Buddyzmem a Wiszuizmem jest pojecie Boga. Z regoly wywoluje to na tyle duze emocjie ze tematy sa zamykane, potem pojawia sie ktos nowy i zadje te same pytanie sa emocjie i znow jest zamykane;)

Istnije tez mozliowsc ze nie bedziesz wstanie zrozumiec naszej religii, naszego doswdcznia. Moze masz inna droge.Niemnij milo ze docniasz Gite- to geboka wiedza.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 24 sie 2011, o 20:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
jean-luc napisał(a):
Na obecnym poziomie (zrozumienia, doświadczenia, doznania) nie widzę niczego osobowego, nie wspominając już o oddaniu dla Krsny.
Oddanie dla Krsny jest sensowne wtedy, gdy jako Krsne przyjme samego siebie w swej oryginalnej naturze, uwolnionego od wpływu materialnego "ja".

Czy mógłby mnie ktoś nakierować? Jak wyjść z tej sytuacji?


Jeśli nie widzisz nic osobowego w tzw. "absolucie" to witamy w Buddyzmie :)
Trudno byłoby Ci stać się bhaktą, to są po prostu dwie skrajnie odmienne ścieżki duchowe.

Pozdrawiam

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 25 sie 2011, o 08:22 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nie zgadzam sie ze sa to skrajne sciezki. Waisznawizm jest po czesc jakby "Buddyzmem +", jest religja bardziej obejmujaca wsztsko. Uznajmy np; mozliwosc wtopnia sie w Brahmana, nirvanam bezosobowy stan wyzwonia. Taki jest jakby fakt. To nie zalezy od wiary ale jakb taka jest nauka. Czlowiek ktory neguje materii wkracza w swata bezosbowej duchwsci.

Z drugiej strony Waisznawizm mimo iz uznaje duchowosc bezosobowa, jest to jednak tylko jedna z kilku, z3 stanow ducha. Brahman. Waisznwizm wiec uznaje istnie bezosbowego ducha, ale idzie tez dalej, uznaje istninie jego aspektu Osibowego. Mozna wiec powdzic ze ogarnia wsztsko. Obie strony podczas gdy byddyzm zostaje na tym jednym aspekcie i gentuje wsrod wyznwacow przywiazanie do tylko jedene formy. Co w sumie wedlog nas moze byc nawet trszke niebzpiczne w dazeniu do PELNI//....


A co do postrezgania gity przez "swoj przymat" no coz. Takjest zawsze/ Jezykoznwaca bedzie patzryl przez pryzmat literatury, artysta, pod wzgedem obrazkow jakie sa tam zamiszczone;) Wegetajanin odnscie ideii ahimsy a jak czytamy koega Buddysta pod wzedem ducha wszegarnajacego. tez kiedys tak mialem:) Normana rzecz. A co dalej to zalezy od Ciebie i chyba laski Boga;) hehe

pozwdnzia
I witaj bardzo serdecznie na nowej drodzem kra kto wie gdzie cie zaprwadzi. To wielka przygoda. Poznanie czegos co ogarnia 2 striony (osobowa i bez ) to moze byc nielzy krok.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 25 sie 2011, o 09:19 

Dołączył(a): 5 paź 2007, o 06:42
Posty: 44
Hare Kryszna

Srila Prabhupada wyjaśnia we wprowadzeniu nastrój w jakim powinniśmy czytać Bhagavad-gitę aby móc ją zrozumieć:

"Zatem Bhagavad-gitę należy przyjmować w duchu oddania. Nie należy myśleć, że jest się równym Krsnie albo że jest On zwykłą osobą, czy nawet wielką osobistością. Pan Śri Krsna jest Najwyższą Osobą Boga. Więc według oznajmienia Bhagavad-gity czy wypowiedzi Arjuny – osoby, która próbuje zrozumieć Bhagavad-gitę – powinniśmy przynajmniej teoretycznie przyjąć Krsnę za Najwyższą Osobę Boga, a dzięki temu pokornemu nastawieniu będziemy mogli zrozumieć Bhagavad-gitę. Bardzo trudno jest zrozumieć Bhagavad-gitę, jeśli nie czyta się jej w duchu pokory jako że jest ona wielką tajemnicą. "

Postaraj się zatem przynajmniej teoretycznie uznać to za fakt, że Kryszna jest osobą, Najwyższą osobą i czytaj modląc się o objawienie... Kryszna Ci pomoże...

Twój sługa
Gopala Acarya dasa


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 25 sie 2011, o 15:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Witamy na forum jean-luc! :) To naprawdę wspaniałe, że w tak poważny sposób zainteresowany jesteś Bhagawad-gitą.

jean-luc napisał(a):
Zakupiłem niedawno "Bhagavad Gita - Taką jaka jest" i muszę przyznać, że jest to bardzo interesująca i inspirująca do głębokich odczuć lektura. Martwi mnie tylko jedno: rozumiem to wszystko w inny sposób.


To z pewnością jest pewien problem. Dlaczego jest to problem? Dlatego, że nie przyjmując za prawdę w pełni czyichś słów, a w tym konkretnym przypadku nie mając dobrych powodów do braku zaufania dla Kryszny, zamykamy się na możliwość osobistej relacji z mówiącą osobą, jednocześnie uzyskując tylko częściową korzyść, czy rezultat przekazywanej przez Niego wiedzy i mądrości. Przykładowo, jeżeli światowej klasy kucharz instruuje nas osobiście na temat gotowania, to nie postępując w pełni za jego wskazówkami, otrzymamy niższej klasy potrawę, o różnym od pierwotnie zamierzonego smaku. Jednocześnie nie zjednamy sobie jego pełnej sympatii, gdyż w oczywisty sposób kwestionujemy Jego autorytet, wiedzę i ogromne doświadczenie w temacie. W ten sposób, samo-ograniczamy się, rzucając samego siebie, niczym kłodę pod własne nogi, co nie jest ani dla nas korzystne, ani też konieczne.

Ścieżka bhakti, oddania polega na rozwinięciu przyjacielskich, duchowych relacji z Kryszną i z innymi osobami na transcendentalnej platformie, bo soczysty smak duchowej rasy (osobowych związków) jest jedynym najgłębszym i najczystszym źródłem naszej przyjemności i szczęścia jako duszy, podobnie jak osobisty związek i interakcje zakochanego chłopaka i dziewczyny w oczywisty sposób przynoszą więcej przyjemności, niż sztuczne wmawianie sobie, że najwyższą przyjemność otrzymamy po sprowadzeniu siebie i dziewczyny do nicości, lub impersonalnego, pozbawionego osobowości zera, do czego czasami, w imię tzw. duchowości dążą zwiedzione przez iluzję osoby. Tego typu dychotomia pragnień, gdzie intelektualnie zaprzeczamy własnemu istnieniu, i pragniemy unicestwienia własnej jaźni oraz tożsamości innych, w imię wyeliminowania źródła cierpienia, przy jednoczesnej niemożności znalezienia innych źródeł przyjemności poza relacjami z innymi ludźmi z pomocą własnej, indywidualnej tożsamości, z pewnością może być bardzo intrygującym przypadkiem dla psychiatrów, ale nie jest uważana za coś wzniosłego przez samozrealizowane, świadome Kryszny żywe istoty, które bezustannie angażują się wraz z Nim we wspólne, pełne duchowego szczęścia zabawy i czynności w świecie duchowymi, które są transcendentne do wpływu 3 cech energii materialnej, wiążących nas ze światem samsary.

Podstawą wszelkich takich relacji, jest zawsze sambandha-jnana, wiedza o naszym związku z kimkolwiek, i z czymkolwiek. W Bhagawad-gicie jest to wiedza o związku pomiędzy duszą, Osobową Prawdą Absolutną - Kryszną, oraz materialną energią. To pokrywa wiedzę o wszystkim. Bez tej wiedzy, nasza egzystencja, tożsamość, życiowa inspiracja, właściwe interakcje i działanie oraz osiągnięcie satysfakcjonujących nas celów nie jest w ogóle możliwe.

Dlatego metodą polecaną przez aczarjów (wielkich duchowych przewodników, takich jak Śrila Prabhupada) dla osób z problemem podobnym do opisanego przez Ciebie jest, aby na początku, przynajmniej w teoretyczny sposób zaakceptować Krysznę, jako Najwyższego Osobowego Boga i Prawdę Absolutną, przyjmując Jego slowa w nastroju pokory. Takie nastawienie, nie zamknie bowiem nam drogi do osiągnięcia pełnej korzyści ze słów Kryszny oraz do stopniowego rozwinięcia z Nim duchowego związku. Przyjmując powyższą pozycję, nie mamy nic do stracenia, a wszystko do zyskania.

Jeżeli to zrobimy, to już sam kontakt z Absolutem (Bhagawad-gita na platformie absolutnej, w żaden sposób nie różni się od Kryszny, bo nie istnieje tam materialny dualizm) stopniowo będzie w stanie rozwiać nasze wątpliwości, podobnie jak nawet bierny kontakt środka czyszczącego z brudem, stopniowo usunie ten brud. Kryszna jest wszelką wiedzą, zdolnościami i czynnościami, i dlatego bez trudu, będąc w naszych sercach jest w stanie dać nam właściwe zrozumienie Jego słów, jeżeli tylko podejdziemy do czytania Bhagawad-gity z nastawieniem polecanym przez aczarjów, czyli osób mających bezpośredni kontakt z Kryszną i posiadających już w pełni rozwinięty z Nim duchowy związek.

Być może innym razem wyjaśnijmy genezę problemu braku wiary w słowa Kryszny w Bhagawad-gicie oraz niechęć do uznania Jego autorytetu, jako Najwyższej Absolutnej Prawdy i Osoby, a także odniesiemy się do dalszej części Twojej wypowiedzi. Nie trać nadziei i powodzenia w studiach Jean-luc! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 25 sie 2011, o 23:29 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nie ma czegos wyzszego niz Pelnia Abolutna. Kryszna. Mozna powiedziec ze bezosobowy blask brahmana, nie jest to cos "ot tak" ale ma swoje zrodlo. EManuje ono z KRSNA pierwtne zrodlo wsztskich emanacji. Parambrahman. Te zrodlo jest naszym celem. Mzna to powranac jak slonce jest zrodlem promnie ktre emanuja na caly ukad sloneczny, POdbnie Wszechgarnjacy brahman, jest emanacja z Centrum. Z Krysny.

Kryszna jako osoba i zrodlo jest zrodlem tez wsztskich osobowych ras (Cech, smakow) Wiec mimo ze nie uwierzysz to Bog moze miec np; poczucie humoru. My szanujemy enegrie jak i Kryszne.

A naszym glownym sppsbem by wrcic bezposrdnio do sedna, wszelkich energii i swiata zewnatrznego jest intonwanei mantyr; Hare Kryszna, Hare Kryszna> Kryszna Kruszna, Hare Hare. Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.

JEst to bardzo mistyczna mantra. Daje realizacje polacznia i kontaktu z BOgiem.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 26 sie 2011, o 14:27 

Dołączył(a): 24 sie 2011, o 00:19
Posty: 2
Dziękuje za te odpowiedzi. Doszedłem do wniosku, że najpierw przeczytam kilka razy, aby pozbyć się problemów z pewnymi niuansami, później zasięgne rad i pytań bezpośrednio u istoty ludzkiej.
U mnie w Krakowie, pewnie kogoś znajdę.

Pozdrawiam :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 26 sie 2011, o 15:06 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Mysle ze masz dobre podejscie. Choc jak cos Cie najdzie to smialo tez pisz tutaj. A puki co powdznia a mozliwosci ze dojdziesz do rozncyh wniskow sa niemal nei ograniczone;) PUki co wiec, powdznia./


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 31 sie 2011, o 11:09 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
dla mnie wyjątkowość Swiadomości Kryszna polega na tym .ze możemy z Bogiem ot po prostu zgrać w piłkę chyba żadna inna scieżka religijna nie daje takich szans...oczywiście Buddyzm daje inne możliwości


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 31 sie 2011, o 13:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Balaji napisał(a):
dla mnie wyjątkowość Swiadomości Kryszna polega na tym .ze możemy z Bogiem ot po prostu zgrać w piłkę chyba żadna inna scieżka religijna nie daje takich szans...oczywiście Buddyzm daje inne możliwości


Takie jak z góry zakończone niepowodzeniem, próby gry w niezamanifestowaną piłkę, w stanie avyakta w pradhanie, na boisku nicości śunyavat? Przyznam się szczerze, że taki "sport" to nie dla mnie. Zbyt mało emocji i przyjemności, bo ręka, noga oraz piłka są nieobecne, nie mówiąc już o drużynie i wspólnym, inspirującym okrzyku "Hip, hip, hura!" :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 3 wrz 2011, o 14:37 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Wczoraj czytalem fragmnt biografii Miłosza. Utkwil mi własnie moment w ktorym pisal iz za kazdym razem gdy czytal Siekiewcza inaczej na niego patrzył. NAjpierw naiwnie, po dziecicemu , paritycznie, utozsamial sie z bohaterami, potem juz z wyzsza swiadomscia itp. Mysle wiec ze to normana rzecz ze ktos na poczatku patrzy na jakas ksiazke przez Swoj pryzmat.

Z naszgo puntu widnzia , osob ktore czytaly Gite wielokrtnie i ktrzy zapewne uwazja ze to najgłebsza ksiazka Swiata, a prznjmniej moge mowic za siebie. Stredznie ze Gita mowil o Jednsci Brahmana, jest mile. Podoba mi sie to, aczkolwiek jest ta mysl ze to nie wsztsko i nawet jakby prosba "a gdyby tak proba pojscia jeszcze dalej" jak Milosz z Siekeiwczem.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 6 wrz 2011, o 17:30 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Purnaprajna napisał(a):
Balaji napisał(a):
dla mnie wyjątkowość Swiadomości Kryszna polega na tym .ze możemy z Bogiem ot po prostu zgrać w piłkę chyba żadna inna scieżka religijna nie daje takich szans...oczywiście Buddyzm daje inne możliwości


Takie jak z góry zakończone niepowodzeniem, próby gry w niezamanifestowaną piłkę, w stanie avyakta w pradhanie, na boisku nicości śunyavat? Przyznam się szczerze, że taki "sport" to nie dla mnie. Zbyt mało emocji i przyjemności, bo ręka, noga oraz piłka są nieobecne, nie mówiąc już o drużynie i wspólnym, inspirującym okrzyku "Hip, hip, hura!" :)


... tak czy inaczej wiele osób jest przyciągana do buddyzmu...pewnie każdy ma swoje powody , a pewnie jednym z owych jest możliwość osiągnięcia świętego spokoju


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 6 wrz 2011, o 17:33 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Pavana Caitania napisał(a):
Wczoraj czytalem fragmnt biografii Miłosza. Utkwil mi własnie moment w ktorym pisal iz za kazdym razem gdy czytal Siekiewcza inaczej na niego patrzył. NAjpierw naiwnie, po dziecicemu , paritycznie, utozsamial sie z bohaterami, potem juz z wyzsza swiadomscia itp. Mysle wiec ze to normana rzecz ze ktos na poczatku patrzy na jakas ksiazke przez Swoj pryzmat.


fajne przemyślenia


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Fascynacja Bhagavad Gitą a mój "buddyzm"
PostNapisane: 6 wrz 2011, o 21:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Balaji napisał(a):
... tak czy inaczej wiele osób jest przyciągana do buddyzmu...pewnie każdy ma swoje powody , a pewnie jednym z owych jest możliwość osiągnięcia świętego spokoju


To podobnie jak z alkoholem. ;) Szkoda tylko że w obu przypadkach, końcowy rezultat nie jest wcale upragniony dla wiecznej duszy. Siła reklamy bubli przez mayę jest niestety bardzo wielka, a my bardzo niewielcy.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL