Patrzac na problemy w ruchach waisznawow z innego punktu widzenia (ale prosze ja nie chce krytykowac nikogo a szczegolnie czcigodnych polskich bhaktow wychowanych w jednak dobrej kulturze katolickiej)
Wielki Guru -Acarya Bhaktivedanta Swami Prabhupada podazajac za instrukcjami swojego Gurudeva B Siddhanty Sarasvatiego Thakura przybyl do Ameryki w misji nauczania.
Jemu poprzednikowi tj H Bon Maharajowi misja sie nie udala, inne czasy , miejsce itd
Zaczal nauczac wsrod zyjacych na ulicy Hippisow....jak wiemy wszyscy jego uczniowie mieli nature hippisowska. Nie z tym zadnego problemu, po prostu wykorzystal on hippisow do rozprzeszczenienia ruchu swiadomosci krsny na calym swiecie
Ale wiedzial on jedna rzecz bardzo dobrze, hippisi niestety sa hippisami i bez Life Membership caly ruch bardzo szybko rozleci sie i zniknie. Potrzebni byli ludzie tj grastowie ktorzy beda sponsorowac swiatynie . I nie pomylil sie. 95% jego uczniow odeszla..
Jaya Srila Prabhupada!!!
i co dalej?
pewni bhaktowie o naturze hippisowskiej odeszli a inni zostali liderami/Gurus i nauczajac na calym swiecie przyjeci za uczniow tysiace innych podobnych (o nastroju hippisowskim)
do siebie. To dlatego tak ciezko spotkac wsrod bhaktow osobe ktora uczciwie pracuje i jest odpowiedzialna a bardzo latwo ludzi o memtalnosci "nie narobic a zarobic"
Dlatego tez bhaktgowie sa tak przyciagani do roznych festiwali tzw alternatywnych, parad gejowskich czy "robta co chceta" filozofii Woodstoku.
Bo jest im tam latwiej nauczac, ten sam hippisowski jezyk, brak odpowiedzialnosci a tak trudno im nauczac tzw karmitow ktorzy pracuja, placa podatki itd
Dlaczego bhaktowie szczegolnie na Zachodzie uwazaja ze praca i odpowiedzialnosc to jakas hanba a tak latwo wyciagaja lapy po rozne benefity od tych demonow/karmitow..
Tylko zeby wykorzystac, oszukac..
Pomyslcie dlaczego skala rozwodow w Hare Krsna siega 95%?
to nie przypadek
to jest mentalnosc, hippisowska mentalnosc.
Od wielu lat powtarzam "zacznijcie od odhippisienia Ruchu Hare Krsna.
A wtedy nauczanie zacznie sie posuwac naprzod. Nikt normalny (nie hippis) nie przylaczy sie do tego ruchu.
Ja pracuje wsrod karmitow, odpowiedzialnych karmitow , moglbym ich nauczac ale tutaj nie ma do czego ich zaprosic.
Nie chce sie wstydzic i dlatego nie nauczam.
Czy obrazilem czcigodnych waisznawow, czy moze lepiej cytowac wersety ze SB i udawac ze wszystko jest OK?
Hari hari!