Mathuranatha napisał(a):
Mi w tym przypadku chodziło raczej o coś innego. Otóż ci bhaktowie i ich pojazd są transcendentalni w stosunku do energii materialnej, czyli również w stosunku do innych samochodów materialistów poruszających się jezdnią. Duch i materia nie dotykają się ale jednak mogą się zderzyć czego skutkiem będą rozwalone auta i być może ludzie. Choć jedni są materialni a inni duchowi skutki zderzenia będą takie same dla obu. Gdzie jest więc praktyczna różnica pomiędzy duchem a materią? Wszyscy tu poruszamy się na tym samym planie, w tym samym wymiarze, więc w czym tkwi różnica?
"Transcendentalni w stosunku do energii materialnej" oznacza, że nie są pod wpływem iluzji/3 gun, a nie, że są w stanie przenikać przez ściany domów i przez inne samochody, lub używać ich jako trzepaczki do dywanów, zaprzeczając tym samym prawom, którymi rządzi się energia materialna Kryszny. Dlatego "zderzenie" ducha i materii następuje jedynie w świadomości żywej istoty, która z tego powodu zwana jest
tatastha-śakti, czyli energią brzegową, która sama wybiera upragniony przez nią poziom egzystencji, tej duchowej, bezpośrednio związanej z Kryszną, czy też tej materialnej, w której z łaskawą pomocą energii materialnej Kryszny, jest w stanie żyć w zwodniczym przekonaniu, że sama jest Kryszną.
Gdzie jest więc praktyczna różnica pomiędzy duchem a materią? Różnica leży w świadomości, i w intencjach duszy w stosunku do
mayi Kryszny. Samochód jest duchowy kiedy jest angażowany z intencją sprawienia przyjemności Krysznie i Jego bhaktom, a materialny, kiedy jest angażowany w służbę oddania dla
mayi, czyli dla nierealnych, bo niepowiązanych z Kryszną wartości.
Kryszna uważa ciało czystego wielbiciela za w pełni transcendentalne, pomimo, że jest tymczasowe, i w końcu umiera. To powinno nam dać do myślenia, co tak naprawdę jest materialne, a co duchowe.
Mathuranatha napisał(a):
Czy aby ci materialiści nie są na tym samym poziomie co my tylko o tym nie wiedzą?

Albo też my jesteśmy na tym samym poziomie co oni tylko wydaje nam się, ze jesteśmy na innym?

Czysty bhakta i niewielbiciel są na diametralnie różnych poziomach/wymiarach świadomości. Ten pierwszy jest duchowo rozbudzony do postrzegania we wszystkim Kryszny, utożsamiając się z jednostką całkowicie od Niego zależną, a ten drugi śpi, śniąc o tym, jak prawdziwym jest jego życie we śnie, gdzie dodatkowym bonusem jest iluzja braku Kryszny, o czym z dumą publicznie pochrapuje. Jednak obiektywny poziom rzeczywistości, która jest Osobą Śri Kryszny zawsze pozostaje ten sam, bo nic poza Nim nie istnieje.