Teraz jest 29 lip 2026, o 06:24


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 23:53 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Purnaprajna napisał(a):
Skoro dbanie o siebie i dbanie o Krysznę nie wyklucza się nawzajem, to znaczy, że podana przez Ciebie definicja nie spełnia satysfakcjonujących nas wymogów. A więc ponawiam pytanie, czym jest "Duch", a czym "Materia"? Na potrzeby rozwoju dyskusji na ten temat, można strzelać w ciemno. :)


To nie wiem. Moze duch to sluzenie o Krysznie a materja to sluzenie sobie?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 06:58 

Dołączył(a): 23 sty 2011, o 11:25
Posty: 101
Purnaprajna napisał(a):
Dziękuję Mathuranatho, że przyłączyłeś się do dyskusji! :D Mam podobne wątpliwości i stąd moje pytanie o definicję "Ducha" i "Materii", w sensie praktycznym dla naszej codziennej egzystencji, o co pyta Pavana Caitanya w pierwszym poście. Bez teoretycznego zrozumienia powyższego tematu, będziemy w stanie odnaleźć Krysznę jedynie w świątyni, w formie Bóstw. A to poziom kaniszthy, który jeżeli nie dzisiaj, czy za dekadę, to kiedyś będziemy musieli porzucić, jeżeli pragniemy zrobić dalszy postęp w służbie oddania dla Kryszny.

Dlatego zachęcam wszystkich bhaktów do wzięcia udziału w dyskusji, dawania odpowiedzi, dzielenia się realizacjami, wątpliwościami, przykładami oraz jeżeli już jest się zupełnie oszołomionym tą kwestią, to nawet do "strzelania pustakami w ciemność", przy właściwej motywacji oczywiście.



Moja, żona ma ostatnio więcej czasu na słuchanie wykładów Swamiego B.V. Tripurariego i dzisiaj opowiedziała mi małą historyjkę, a właściwie anegdotę pochodzącą z wykładu z 2001 pt. " Od śradhy do premy".

Mianowicie:

Swami zauważył, że niektórzy bhaktowie Iskconu oburzają się na stwierdzenie, że Śrila Prabhupada założył Iskcon jako towarzystwo kanisztha adikarich.

Przed odejściem z tego świata Śrila Pudżjapada Śridhar Maharadża wyznaczył na swojego następcę i aczarję Śri Czajtanja Saraswati Math, Śrila Gaura Sundara Maharadża. Po odejściu Śrila Śridhary Maharadży, któryś z braci duchowych podszedł do Gaury Sundara Maharadża i powiedział mu:
- "Nasz Gurudewa powiedział, że jesteś kanisztha"
- "Och naprawdę??!! Jakże się cieszę, jak to wspaniale!! Mój mistrz duchowy rozpoznał we mnie jakąkolwiek adhikarę!! To wspaniale!!" odpowiedział G.Sundar Maharadża

Bardzo się ucieszył i wzruszył, przyjął tą wiadomość z wielką pokorą i wdzięcznością - jego Guru przyznał, że ma jakąś adhikarę (kwalifikację) (!)

Kłaniam się w pył u lotosowych stóp takiego "kanisztha adikariego" jakim był Śrila Gaura Sundara Maharaja!

Moim zdaniem my jeszcze nie potrafimy rozróżnić czym jest duch, działamy w materialny sposób, mantrujemy w materialny itd.
Nie jesteśmy jeszcze na etapie kanistha adikari jak nam by się to wydawało :lol:

_________________
" Nie dyskutuj z głupcem - najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 09:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 gru 2006, o 12:39
Posty: 131
Nava napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Dziękuję Mathuranatho, że przyłączyłeś się do dyskusji! :D Mam podobne wątpliwości i stąd moje pytanie o definicję "Ducha" i "Materii", w sensie praktycznym dla naszej codziennej egzystencji, o co pyta Pavana Caitanya w pierwszym poście. Bez teoretycznego zrozumienia powyższego tematu, będziemy w stanie odnaleźć Krysznę jedynie w świątyni, w formie Bóstw. A to poziom kaniszthy, który jeżeli nie dzisiaj, czy za dekadę, to kiedyś będziemy musieli porzucić, jeżeli pragniemy zrobić dalszy postęp w służbie oddania dla Kryszny.

Dlatego zachęcam wszystkich bhaktów do wzięcia udziału w dyskusji, dawania odpowiedzi, dzielenia się realizacjami, wątpliwościami, przykładami oraz jeżeli już jest się zupełnie oszołomionym tą kwestią, to nawet do "strzelania pustakami w ciemność", przy właściwej motywacji oczywiście.



Moja, żona ma ostatnio więcej czasu na słuchanie wykładów Swamiego B.V. Tripurariego i dzisiaj opowiedziała mi małą historyjkę, a właściwie anegdotę pochodzącą z wykładu z 2001 pt. " Od śradhy do premy".

Mianowicie:

Swami zauważył, że niektórzy bhaktowie Iskconu



Wyborna anegdota, żona musi często ci ją często opowiadać. Dwa tygodnie temu pisałeś na Vrindzie że tamtego dnia też ją opowiadała.

Co prawda wtedy mi się nie podobało, że w wyjatkowo czysto-filozoficzny wątek bez politycznych podtekstów musiałeś wtrącić swoją obsesję n/t ISKCON-u i jego bhaktów.

Ale teraz co innego - tym razem jesteśmy na forum Harinam-u, społeczności ISKCON-u więc dodatkowo podziwiam twoje wyluzowanie oraz zmysł wyczucia miejsca, czasu i okoliczności.

_________________
"You come into this world with nothing except yourself.
You leave this world with nothing except yourself."

Cro-Mags "Life Of My Own"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 09:36 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
Inaczej mówiąc, ponieważ wszystko pochodzi od Wielkiego Ducha (Kryszny) jest więc duchowe. Maya i Yogamaya to energie duchowe, tylko ta pierwsza przejawia inne właściwości. Jest manifestowana i niezamanifestowana, lecz tak jak i Yogamaya, istnieje wiecznie. Wielki Duch cyklicznie manifestuje Mayę a potem ją "chowa". To główna różnica pomiędzy Mayą a Yogamayą.
To, że my odbieramy te energie jako różne, wynika z naszej świadomości. To ona sprawia, że to co duchowe odbieramy jako nieduchowe, materialne. jednak gdy tylko nasza świadomość zostanie oczyszczona z tych błędnych koncepcji wtedy automatycznie zaczniemy postrzegać maye jako duchowa energię.
W chwili gdy angażujemy Mayę w służbę dla Kryszny Ona staje się duchową. Jednak czy staje się Ona duchową tylko dlatego, że my ją w duchową służbę angażujemy, czy też jest ona cały czas duchową, tylko nam się zdaje, że nie jest, a my teraz ją uduchowiamy? Czy to my "uduchowiamy" mayę czy też jest na odwrót? Czy to aby nie Ona (bo przecież tak na prawdę cały czas duchową jest) przywraca nam nasza prawdziwą świadomość angażując nas w służbę dla Kryszny? Maya ma dwie funkcje: zasłania nam Krysznę, ale też i Go odsłania. kwestia naszego pragnienia.

Bhakta podaje materialiście książkę: Bhagavad-Gitę. On wie, ma tę świadomość, że jest to książka całkowicie duchowa. Zatem Bhagavad-Gita jest duchowa. Materialista tego nie wie. W ogóle nie ma o tym pojęcia, nie ma duchowej świadomości. Oboje trzymają przez chwilę tę samą książkę gdy zostaje ona przekazywana. Patrzą na tę samą rzecz, trzymają tę samą rzecz. Czy dla jednego książka jest duchowa , a dla drugiego nie? Czy to, że ona jest duchową zależy od świadomości tych osób czy jest ona duchową cały czas?
Podobnie właśnie jest i z Mayą. Czy jej faktyczny stan zależy od świadomości osób z niej powiedzmy korzystających czy ma Ona stała duchową naturę?
:):)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 14:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
To nie wiem. Moze duch to sluzenie o Krysznie a materja to sluzenie sobie?

Spróbujmy może na to spojrzeć z szerszego punktu widzenia. Istnieje tylko "Duch"/Prawda Absolutna/Kryszna - sarvam khalv idam brahma - wszystko jest Brahmanem. Jeżeli tego nie postrzegamy w ten sposób, to znaczy, że jesteśmy pod wpływem iluzji, czyli materii. Materia jest energią iluzoryczną Kryszny. W rzeczy samej, jest ignorancją. To właśnie ta ignorancja jest materią, a ignorantem jest się jedynie na własną prośbę. Przestając być ignorantem, zaczynamy widzieć, że wszystko jest "Duchem", a "Materia" przestaje istnieć.

Z tego powodu w Tattva-viveka Śrila Bhaktivinoda Thakura pisze: "Dlatego Brahman jest jedyną rzeczywistością. Nic oprócz niego nie istnieje. Rzeczywistością jest duch, a udawanie, iluzja jest materią. To zostało udowodnione. Kiedy materialna świadomość jest pokonana przez duchową prawdę, wtedy materialne udawanie przestaje istnieć, prawdziwa rzeczywistość zostaje objawiona, i zostaje osiągnięte wyzwolenie."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 18:50 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Mathuranatha napisał(a):
Bhakta sprzedaje materialiście książkę, która jest duchowa, poza 3 gunami. Materialista bierze ją do swojej materialnej ręki. Co jest duchowe a co materialne? Gdzie przebiega granica? :) [...]

Bhakta podaje materialiście książkę: Bhagavad-Gitę. On wie, ma tę świadomość, że jest to książka całkowicie duchowa. Zatem Bhagavad-Gita jest duchowa. Materialista tego nie wie. W ogóle nie ma o tym pojęcia, nie ma duchowej świadomości. Oboje trzymają przez chwilę tę samą książkę gdy zostaje ona przekazywana. Patrzą na tę samą rzecz, trzymają tę samą rzecz. Czy dla jednego książka jest duchowa , a dla drugiego nie? Czy to, że ona jest duchową zależy od świadomości tych osób czy jest ona duchową cały czas?
Podobnie właśnie jest i z Mayą. Czy jej faktyczny stan zależy od świadomości osób z niej powiedzmy korzystających czy ma Ona stała duchową naturę?


Nie jesteśmy solipsystami, wierzącymi, że zewnętrzna rzeczywistość jest reprezentacją naszego umysłu, który jest jedyną istniejącą prawdą. Innymi słowy, Bhagawad-gita jest zawsze duchowa, bo tożsama z Kryszną. Jest to fakt niezależny zarówno od wiary bhakty, że jest ona duchowa, jak też od wiary abhakty, że jest ona materialna.

Jiva nie tworzy rzeczywistości. Rzeczywistość kreuje Kryszna. To On jest satyam param, czyli Absolutną Rzeczywistością. Zgodnie z Brahma-samhitą 5.47 cała kosmiczna manifestacja jest yoga-nidrą Maha-Wisznu, czyli transcendentalnym, twórczym snem Kryszny. A więc Absolutna Rzeczywistość i zasady gry są już z góry ustanowione przez Krysznę.

Jeżeli chcemy dostrzec Rzeczywistość taką jaką jest, to zasady gry są już spisane w formie procesu sadhana-bhakti. Jeżeli natomiast chcemy wymyślać własne zasady gry i własną tzw. "rzeczywistość", która jest niczym innym jak iluzją/materią, to i tak, bezwiednie tańczymy tak, jak zagrają nam 3 guny prakriti, które zmuszają nas do przestrzegania, zaledwie cienia prawdziwych zasad gry, i doświadczenia jedynie cienia Absolutnej Rzeczywistości. Taka jest pozycja tatastha-śakti Kryszny, która jest zawsze od Niego zależna.

Podobnie, to Kryszna jest wyłącznym źródłem i kontrolerem daiva (boskiej) maya-śakti, a nie my. I dlatego, to nie my ustanawiamy jej status jako czystej wielbicielki Kryszny, oraz to nie my ustalamy zakres jej obowiązków, podczas pełnienia jej czystej służby oddania dla Najwyższego Pana.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 19:21 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Historyjka brzmiala nieco inaczej 8) Zreszta mój guru czesto ją powtarza. Zapewne skrótowe zaprezentowanie jej nie pozwoliło Wojtkowi zrozumiec jej treści, która wcale nie jest obraźliwa ani dla bhaktów z Iskconu, ani nikogo innego.

Jest ona nie tylko odpowiedzią na zarzuty osób spoza Iskconu krytykujacych Srila Prabhupada, że "założył towarzystwo kanistha adhikarich", tak jakby krytykanci obracali sie wśród samych prema-bhaktów, nie dotykajac ziemi :wink: Ilustruje również wazny fakt, o którym w towarzyswie wielbicieli z wszystkich sang często się zapomina- adhikara to nie jest mała rzecz. Słowo kanistha adhikari nie powinno byc uzywane jako wyzwisko, to jest określenie osoby ktora juz praktykuje bhakti, ma na razie niewielkie kwalifikacje do niej, ale JUŻ JE MA i wszelka chwała kanistha adhikarim.

Nie wolno się zatrzymywac na tym etapie, ale trzeba go pzrejsć i bez niego nie bedzie ani bhavy, ani premy

A historia brzmiała tak: Pewnego razu Śridhar Maharaj mówil o adhikara wielbicieli. Jako przykładu działania wielbicieli na danych etapach, uzył swoich braci duchowych. Nie miał wcale na mysli, że SĄ oni takim czy innym adhikarim, tylko że sposób w jaki nauczali pasował do zilustrowania jego punktu.

Powiedział zatem: "Swami Maharaja (nasz Śrila Prabhupada) jest uttama adhikari- naucza w dynamiczny sposób, dostosowujac to co trzeba do czasu, miejsca i okolicznosci. Madhav Maharaj- jest jak madhyama adhikari- scisle podąża za Prabhupadą (bhaktisiddhanta Saraswatim) wiernie wypełniajac jego polecenia, organizuje programy, drukuje itp. Puri Maharaj (Bhakti Pramod Puri M.) jest jak kanistha adhikari- zaangażowany w wielbienie Bóstw.

Po odejsciu Śridhara Maharaja z tej planety, niektórzy z jego uczniów zamiast udac się do Govindy Maharaja, jego sukcesora, poprosili o sannyasę Puri Maharaja. W Sri Caitanya Sarasvata Math wywołało to pewne zaniepokojenie i ktos użył argumentu: "Śridhar Maharaj powiedział, że Puri Maharaj jest kanistha adhikari".

Kiedy doniesiono o tym Puri Maharajowi, ten ku zdumieniu bhaktów stwuierdził radośnie: "Śridhar Maharaj to powiedział? Wspaniale! To znaczy, że mam jakies adhikara (żeby podążać ścieżką bhakti).


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 19:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Proponuję, aby założyć nowy wątek, i tam przenieść wypowiedzi bhaktów na temat kanistha-adhikara.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 22 lut 2011, o 22:29 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Proponuję, aby założyć nowy wątek, i tam przenieść wypowiedzi bhaktów na temat kanistha-adhikara.


Popieram! Choc co prawda kanistha adhikari jest czasem nazywany prakrita bhaktą czyli bhakta materialistycznym, więc to troche tutaj pasuje


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 00:38 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Podabaja mi sie wasze odpwiedzi bhaktwoie. Moze jeszcze je zacytuje i popytam dokadniej.
Puki co popytalem tez na zywo i pomyslem sam i po wszych tez i taka bym dal odowiedz;

Bhakta prawdzwy nie ma materjanej strony zycia. Wsztsko co robi jest duchwe. Zaluzmy ze Celem jego jest Slusznie Krysznie. Idzie do pracy, i dziki tym pinadzom urzemuje rodzine, wilbienie bustw, wyjazdy na opilgrzmki do Indii, dom itp. Tak wiec jego praca jest srodkiem i uzwa to co w niej zdobedzie dla Celu czyli Kryszny. Nie ma w tym nic materjanego.

Zaluszmy ze Chce jechac do Inni, mam cel zbieram pinadze w pracy jako takswkarz, albo jak bylo w Przadku Satswaruypy mahardza, pracuje w urzedzie i utzymuje swiatynie w NY- taka praca takswkarza czy urzednika jest duchwa. oN NIE Ma materjanej strony.

Slyszlem tez prkad od jegoengo ucznia Tripuraiego Maghardza. KIedy Prabhuada szykwal sie do wyjazdu do USA, zbieral dotacjie, drukwal ksiazki i BTG, czasmi podchdzil do smitnika i jak wystwala gazeta wyjmowal ja i szukal infrmacji o USA. Chcial wiedziel jak ludzie zyja w amryce. POtrzebne bylo mu to do misji. A wiec...nawet cztanie GAZET moz ebyc duchowe.

Materjana strona sie zaczyna (chyba) wtedy i tu jest wlasnie prblem. Kiedy wykonywanie czynnosci matrjnych przestaje byc srodkiem dla suzby Krysznie - a staje sie same w sobie dosrczajace nam jakis celow. Chce miec to i tamto,. Ale nmawet wtedy jak sie zyje matrjnie i sie osgnie zaluzmy jakic matrjny cel, - w kazdej chwili mozna go zaczac uzwac dla Kryszny.

Molziwe jest tez ze bhata czesc zycia oddaje Krysznie, np; 10% a 90% np maji. Wiecej czasu poswieca np; swym pragniniom nawet tym odciagajacym od Kryszny. Jak mawial Prabhuada;l"Czy mozecie stac sie swiadomi Kryszny chcoaz 80%? nie? choicaz 70%? To moze chciaz 50%?" chco wiadomo chyba najlpeij by bylo 100...

JEszcze nie wiem czy sie nie myle, przemysle wasze odpwiedzi i swoje myslenie i zoabczymy..


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 09:13 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
Purnaprajna napisał(a):
Nie jesteśmy solipsystami, wierzącymi, że zewnętrzna rzeczywistość jest reprezentacją naszego umysłu, który jest jedyną istniejącą prawdą. Innymi słowy, Bhagawad-gita jest zawsze duchowa, bo tożsama z Kryszną. Jest to fakt niezależny zarówno od wiary bhakty, że jest ona duchowa, jak też od wiary abhakty, że jest ona materialna.

Jiva nie tworzy rzeczywistości. Rzeczywistość kreuje Kryszna. To On jest satyam param, czyli Absolutną Rzeczywistością. Zgodnie z Brahma-samhitą 5.47 cała kosmiczna manifestacja jest yoga-nidrą Maha-Wisznu, czyli transcendentalnym, twórczym snem Kryszny. A więc Absolutna Rzeczywistość i zasady gry są już z góry ustanowione przez Krysznę.

Jeżeli chcemy dostrzec Rzeczywistość taką jaką jest, to zasady gry są już spisane w formie procesu sadhana-bhakti. Jeżeli natomiast chcemy wymyślać własne zasady gry i własną tzw. "rzeczywistość", która jest niczym innym jak iluzją/materią, to i tak, bezwiednie tańczymy tak, jak zagrają nam 3 guny prakriti, które zmuszają nas do przestrzegania, zaledwie cienia prawdziwych zasad gry, i doświadczenia jedynie cienia Absolutnej Rzeczywistości. Taka jest pozycja tatastha-śakti Kryszny, która jest zawsze od Niego zależna.

Podobnie, to Kryszna jest wyłącznym źródłem i kontrolerem daiva (boskiej) maya-śakti, a nie my. I dlatego, to nie my ustanawiamy jej status jako czystej wielbicielki Kryszny, oraz to nie my ustalamy zakres jej obowiązków, podczas pełnienia jej czystej służby oddania dla Najwyższego Pana.


Mówimy o tym samym Prabhu. Tylko inaczej :)

Pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 12:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Mathuranatha napisał(a):
Mówimy o tym samym Prabhu. Tylko inaczej :)


Jak najbardziej Prabhu! :) Ja "idę" przez Twoje inspirujące posty po kolei, a także tematycznie, jeżeli jakaś kwestia się powtarza. Dlatego nadal jestem przy Twoim pierwszym tekście, którego w pełni, jeszcze nie zdążyłem przemyśleć i skomentować. Poruszasz tak wiele interesujących spraw, że szkoda by było zbyć je jednozdaniowymi odpowiedziami. Biorę bardzo poważnie to, co napisałeś (i inni bhaktowie), bo sądzę, że temat jest najwyższej wagi - jak dostrzec Krysznę/"Ducha" w naszym codziennym życiu, które uważamy za "Materię".

To wymaga kontemplacji i stopniowego budowania argumentów na bazie guru i śastra, co z kolei wymaga czasu. Z tego względu, nie spieszę się, i rozkładam pisanie na kilka dni. Wtedy, mam nadzieję, że wszystko stanie się jaśniejsze. W najgorszym przypadku, przynajmniej dla mnie.

Dlatego z góry proszę o wzięcie poprawki na mój styl pisania. Moją intencją nie jest bowiem wykazanie Ci jakiegoś błędu, ale zmierzenie się z wątpliwościami, które i ja posiadam, a które zarówno Ty Prabhu, jak i Pavana Caitanya, łaskawie zechcieliście sformułować i podzielić się z nami. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 15:07 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Mathuranatha napisał(a):
[
Mówimy o tym samym Prabhu. Tylko inaczej :)

Pozdrawiam



Litości! Przecinki są czasem pomocne! Jak spojrzałam na tego posta to się zaczełam zastanawiac którego Prabhu obgadujecie :lol:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 15:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Litości! Przecinki są czasem pomocne! Jak spojrzałam na tego posta to się zaczełam zastanawiac którego Prabhu obgadujecie :lol:

Nie to forum! ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 23 lut 2011, o 16:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Poniżej przytaczam catur-śloki Śrimad Bhagawatam, które zostały wypowiedziane przez Krysznę do Brahmy, i które zawierają w sobie całą filozofię Wajsznawizmu. To jest punkt wyjściowy stwierdzenia, że wszystko jest Kryszną, "Duchem" (werset 1), a "Materią" jest jedynie iluzja/ignorancja, odżywiająca nasze pragnienie "wartościowej" egzystencji, bez powiązania jej z Kryszną (werset 2). Pierwsze dwa wersety opisują sambandhę (związek), trzeci prajodżanę (cel), a czwarty abhidheję (działanie wiążące sambandhę z prajodżaną, czyli naszą tożsamość i pole naszego działania z Kryszną).

"Brahmo, to Ja właśnie, Osoba Boga, istniałem przed stworzeniem, gdy nie było niczego oprócz Mnie. Nie było materialnej natury – przyczyny tego stworzenia. To, co widzisz teraz, to jestem także Ja, Osoba Boga. A to, co pozostanie po unicestwieniu, to również będę Ja, Osoba Boga." (ŚB 2.9.33)

"O Brahmo, cokolwiek wydaje się mieć jakąkolwiek wartość jeżeli nie jest związane ze Mną, nie posiada realności. Wiedz, że to odbicie, które wydaje się być w ciemności, jest Moją iluzoryczną energią." (ŚB 2.9.34)

"O Brahmo, proszę wiedz, że materialne elementy wchodzą do kosmosu i jednocześnie nie wchodzą do niego. Podobnie, Ja osobiście jestem obecny we wszystkim co stworzone, i jednocześnie jestem na zewnątrz wszystkiego." (ŚB 2.9.35)

"Osoba, który poszukuje Najwyższej Absolutnej Prawdy, Osoby Boga, z całą pewnością szuka Jej aż do tego punktu we wszystkich okolicznościach, w całej przestrzeni i czasie, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio." (ŚB 2.9.36)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL