Ekangi Radha napisał(a):
Czy jest miejsce w Świadomości Krsny dla teorii, która mówi: "że przyjaciele naszych wrogów również są naszymi wrogami"?
Tak istnieje, ale aby było to świadome Kryszny, musimy zrozumieć ogólne tło i kwalifikacje osoby, która wprowadza tego typu zasadę w życie. Innymi słowy musi być to "pełną gębą" kszatria, który podąża ściśle za dharmą, i kontrolując zmysły, wprowadza w życie powyższe podejście, jedynie w celu ochrony interesów i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców swojego kraju.
Tradycyjnie i zgodnie z rekomendacją Artha-śastr, kszatria studiował cztery dyscypliny wiedzy: Wedy (Triveda), ekonomię (Vartta) oraz nauki polityczne (Danda-niti). Ponad nimi stoi anwiksziki (lub inaczej atma-vidya), czyli transcendentalna wiedza o duszy, na bazie logiki śastr, w której kszatria też musiał stać się ekspertem, bo wyzwolenie z samsary (moksa) jest celem ludzkiego życia. Manu-samhita odnosi się do powyższych czterech dziedzin wiedzy, i tam też możemy znaleźć fragmenty poświęcone dyplomacji, do której wymieniona przez Ciebie zasada będzie należała.
Ważnym jest aby zrozumieć, że nauki Manu (Brahmy) są przeznaczone jedynie dla kszatriów, w celu praktycznego, a co najważniejsze dharmicznego wprowadzania ich w życie, i braminów, którzy szkolą kszatriów w tej wiedzy, lub pełnią funkcje doradcze w rządzie kszatrii. Vaiśyowie i sudrowie nie powinni próbować czerpać wiedzy z Manu-samhity, ponieważ nie posiadają odpowiednich kwalifikacji, aby wprowadzić jej nauki w życie, na gruncie wyższego, dharmicznego zrozumienia. Ignorując tę wskazówkę, zrobią jedynie "adharmiczny bałagan", co można zauważyć, obserwując współczesne życie polityczne i konflikty światowe, w którym, w teorii, możemy dostrzec istnienie wielu identycznych zasad dyplomatycznych, do tych podanych w sekcji Danda-niti Manu-samhity, które jednak, będąc wprowadzone w życie przez niekwalifikowane osoby, rodzą jedynie tragedie.
Wbrew pozorom i opinii wielu bhaktów, polityka i dyplomacja ma więc miejsce w życiu wielbiciela Kryszny, czy tego chcemy, czy też nie, bo jest to częścią boskiego stworzenia i funkcjonowania społeczeństwa. Nie stanowi to jednak żadnego problemu dopóty, dopóki wielbiciel przestrzega zasad dharmy, czyli innymi słowy jest prawdziwie świadomy Kryszny. Bhakti Vidya Purna Maharaja na seminarium z Manu-samhity poświęcił trochę czasu właśnie na omówienie podobnego wersetu z Manu, mówiącego, coś w stylu, że "wróg mojego wroga jest moim przyjacielem", co jest jedną z zasad dyplomacji, stosowaną w celu utrzymania porządku, ładu i bezpieczeństwa kraju.
Tego typu zasady leżą w arsenale ksatrii, i jest on dharmicznie zobligowany do ich użycia, jeżeli tylko zachodzi taka potrzeba, w trakcie pełnienia swoich obowiązków, z których w/g Manu, najważniejszym jest zapewnienie ochrony poddanym (Ms 7.142-144), gdzie esencją politycznej mądrości jest "uczynienie odpowiednich aranżacji, w celu, aby żaden sojusznik, jednostka neutralna, lub wróg, nie mógł wyrządzić mu szkody" (Ms 7.180)
Podsumowując, jeżeli zaistnieje sytuacja, która np. zagraża interesom państwa, czy życiu obywateli, i staje się oczywistym, że przyjaciel naszego bezpośredniego wroga, pogarsza sytuację zagrożenia, to jest jasnym, że automatycznie staje się on także naszym wrogiem, i należy zrobić wszystko, aby go powstrzymać. Niestety, pisząc powyższy tekst zasiedziałem się do późna, i nie jest to najlepsza chwila, abym zaczął teraz szperać w Manu-samhicie, w celu znalezienia konkretnych wersetów i przykładów.
To co napisałem, to ogólny schemat mojego zrozumienia, który zaczerpnąłem z wykładów Bhakti Vidya Purny Swamiego. Mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem.