Teraz jest 29 lip 2026, o 05:24


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Medytacja już ok?
PostNapisane: 18 wrz 2010, o 08:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
To jak wreszcie, panowie kler, medytacja to sekta czy jednak nie? :)

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/kr ... omosc.html

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 18 wrz 2010, o 09:27 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Dobra uwaga!
Tez to znalazlem na necie.
Czekam, az przyznaja racje, ze Hare Krsna jest ok :lol:
A tym samym przestana robic wioseczke co to spraw
teologii :lol:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 18 wrz 2010, o 09:32 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Część kościoła już od lat stosuje medytację (chrześcijańską oczywiście), przykładem jest tu klasztor w Tyńcu i wizyty buddyjskich mnichów. Jak również działalność o. Jana Berezy OSB od roku 1988 w Ośrodku Medytacji Chrześcijańskiej w klasztorze Benedyktynów W Lubiniu.

Oczywiście są i inne głosy, jak te że medytacja otwiera nas na "Wschodnią (pogańską) egzotykę", "złego ducha (opętanie)", oraz samego osobowego Szatana.
Kościół to nie jest idealny monolit, to jest jednym z przykładów, innym były spory i sprzeczne opinię w sprawie przeniesienia krzyża spod pałacu prezydenckiego.

Pozdrawiam,
Damian

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 18 wrz 2010, o 09:50 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Dziekuje Damianie za dodatkowe slowa wyjasnien :D


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 18 wrz 2010, o 16:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Zawsze do usług 8)

:lol:

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 19 wrz 2010, o 10:02 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Damian907 napisał(a):
Zawsze do usług 8)

:lol:


Po małych modyfikacjach, dodaniu Kryszna w wołaczu, i zaimka osobowego mielibyśmy coś jak: O Kryszno! Jestem zawsze do Twoich usług! :D
Żywa istota jest zatem z natury sługą, Srila Prabhupada mówiąc o tym w jednym z wykładów wykazał, że nawet ówczesny prezydent USA Nixon jest sługą swoich wyborców, zatem pozostaje tylko wybrać komu służymy, mayi, poprzez jej media, takie jak zmysły, subtelny umysł i inteligencję, zniewoleni pod wpływem ahankara, czy też angażujemy te narzędzia w służbie dla Bhagavana Sri Kryszny, odpowiednio wolni od fałszywego ego. :roll:

zawsze do usług :D
w.s. jd


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 10:34 

Dołączył(a): 16 cze 2009, o 11:43
Posty: 87
Lokalizacja: Wrocław
Drodzy moi medytacja chrześcijańska to jeszcze nic...a co powiecie na kirtan chrześcijański? :shock:

Cytuj:
Nasze ciało, tak samo jak dusza i umysł, jest zaproszone do modlitwy! Jesteśmy tak ścisłą jednością, że kiedy coś dzieje się w naszej duszy, przeżywa to również ciało i odwrotnie!

Taniec dla Boga pomaga nam odkryć tę jedność - jedność, której zapragnął dla nas Bóg! Jak często na co dzień o tym zapominamy? Jak często żyjemy "obok" własnego ciała, nie chcąc uznać jego potrzeb, sygnałów, które nam wysyła?...

Modlitwa tańcem wymaga odwagi, jest bowiem zaproszeniem do poznania siebie, swojej historii, która jest zapisana w naszym ciele. Taniec dla Boga może stać wspaniałą drogą uzdrowienia, na końcu której spotkamy Tego, który przebywa w najświętszym miejscu naszej duszy...

Modlitwa tańcem to też droga ku wewnętrznej wolności, bowiem dopiero, gdy uświadomimy sobie miłujące spojrzenie naszego Ojca, które osłania nas przed spojrzeniami innych ludzi, nasz taniec staje się prawdziwym uwielbieniem, płynącym z głębi nas samych. Przyjmując spojrzenie Ojca, w Nim odkrywamy własne, niepowtarzalne piękno, zupełnie inne od wzorów tego świata.

Drogą, którą wskazuje nam Bóg od samego początku, jest prostota. Tańce, które otrzymaliśmy od Pana, może tańczyć praktycznie każdy. Nie oznacza to, że w opracowywaniu tańców nie staramy się kierować obowiązującymi zasadami choreografii. Widzimy też, że obok formacji duchowej konieczna jest praca nad własnym warsztatem i rozwojem tanecznym. I ta praca też jest modlitwą!

Bóg posługuje się tym, co jest w nas, tym, co potrafimy, by objawiać innym Swoją chwałę. Zdajemy sobie sprawę, że wciąż jesteśmy w drodze, wciąż odkrywamy nasze powołanie i odnajdujemy je wtedy, kiedy decydujemy się być dla innych.
Być może nosisz w swoim sercu pragnienie modlitwy tańcem. Być może czujesz się zupełnie osamotniony w tym pragnieniu, bo "kto tak się modli?". Być może nigdy nie myślałeś, że można tańczyć dla Boga.

Pragniemy zaprosić Cię do kontaktu z nami, może Bóg chce w Twoim życiu dokonać czegoś wielkiego właśnie przez taniec....


(pogrubienia moje)

http://www.emmanuel.pl/wspolnota/taniec/nauczanie.php

moja koleżanka ze szkoły średniej należy do wpólnoty Emmanuel i ...to jest prawdziwe COŚ :)

_________________
wasz sługa
Kryszna Kirtan


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 14:05 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
KrysznaKirtan napisał(a):
Drodzy moi medytacja chrześcijańska to jeszcze nic...a co powiecie na kirtan chrześcijański? :shock:

Cytuj:
Nasze ciało, tak samo jak dusza i umysł, jest zaproszone do modlitwy! Jesteśmy tak ścisłą jednością, że kiedy coś dzieje się w naszej duszy, przeżywa to również ciało i odwrotnie!

Taniec dla Boga pomaga nam odkryć tę jedność - jedność, której zapragnął dla nas Bóg! Jak często na co dzień o tym zapominamy? Jak często żyjemy "obok" własnego ciała, nie chcąc uznać jego potrzeb, sygnałów, które nam wysyła?...

Modlitwa tańcem wymaga odwagi, jest bowiem zaproszeniem do poznania siebie, swojej historii, która jest zapisana w naszym ciele. Taniec dla Boga może stać wspaniałą drogą uzdrowienia, na końcu której spotkamy Tego, który przebywa w najświętszym miejscu naszej duszy...

Modlitwa tańcem to też droga ku wewnętrznej wolności, bowiem dopiero, gdy uświadomimy sobie miłujące spojrzenie naszego Ojca, które osłania nas przed spojrzeniami innych ludzi, nasz taniec staje się prawdziwym uwielbieniem, płynącym z głębi nas samych. Przyjmując spojrzenie Ojca, w Nim odkrywamy własne, niepowtarzalne piękno, zupełnie inne od wzorów tego świata.

Drogą, którą wskazuje nam Bóg od samego początku, jest prostota. Tańce, które otrzymaliśmy od Pana, może tańczyć praktycznie każdy. Nie oznacza to, że w opracowywaniu tańców nie staramy się kierować obowiązującymi zasadami choreografii. Widzimy też, że obok formacji duchowej konieczna jest praca nad własnym warsztatem i rozwojem tanecznym. I ta praca też jest modlitwą!

Bóg posługuje się tym, co jest w nas, tym, co potrafimy, by objawiać innym Swoją chwałę. Zdajemy sobie sprawę, że wciąż jesteśmy w drodze, wciąż odkrywamy nasze powołanie i odnajdujemy je wtedy, kiedy decydujemy się być dla innych.
Być może nosisz w swoim sercu pragnienie modlitwy tańcem. Być może czujesz się zupełnie osamotniony w tym pragnieniu, bo "kto tak się modli?". Być może nigdy nie myślałeś, że można tańczyć dla Boga.

Pragniemy zaprosić Cię do kontaktu z nami, może Bóg chce w Twoim życiu dokonać czegoś wielkiego właśnie przez taniec....


(pogrubienia moje)

http://www.emmanuel.pl/wspolnota/taniec/nauczanie.php

moja koleżanka ze szkoły średniej należy do wpólnoty Emmanuel i ...to jest prawdziwe COŚ :)


Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.
Takze wspolnota Emmanuel nic nowego nie wnosi; bez urazy :D
Milo, ze siegaja do takich metod.
Misja Sri Caitanyi Mahaprabhu, czyli wspolne intonowanie imion
Najwyzszego, ostatecznie wyplynie na szerokie wody, i tym samym
ukazujac wlasciwe zrozumienie praktyki oddania dla Najwyzszej
Istoty. A Jego imie w jezyku sanskryckim to Sri Sri Radha Krsna.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 14:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 14:58 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej. A co uwazane jest za Vedy
zdefiniowal dokladnie Satsavarupa das Gosvami w ksiazce pt "Czym sa Vedy".
Polecam :D
Raz na dzien Brahmy pojawia sie Sri Krsna sam we wlasnej osobie a tuz po Nim
w wieku Kali, Sri Krsna Caitanya Mahaprabhu. A to jasno wskazuje na sprawe
tanca i modlitwy w jednym.
Nie pamietam od tak na zamowienie cytatu z sastr, lecz mozna rzucic okiem
do folio (akurat nie mam pod reka) i sprawdzic ow punkt :D
Masz folio?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 15:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej.


Musisz uważać na takie nieortodoksyjne rozumienie Wed. Łatwo można się naciąć, na przykład w namiocie Pytania i Odpowiedzi ;)

Nie mam folio.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 15:17 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej.


Musisz uważać na takie nieortodoksyjne rozumienie Wed. Łatwo można się naciąć, na przykład w namiocie Pytania i Odpowiedzi ;)

Nie mam folio.


Dzieki za dobre rady, lecz sam namiot daje bardzo duzo w praktyce.
Nie uwazam abym kierowal sie nieortodoksyjnym pkt widzenia
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 21:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 24 wrz 2010, o 22:10 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.


A co to jest literatura wedyjska? :idea:
A co to sa lub czym sa Wedy w takim razie? :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Medytacja już ok?
PostNapisane: 25 wrz 2010, o 06:11 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.


A co to jest literatura wedyjska? :idea:
A co to sa lub czym sa Wedy w takim razie? :)


Wedy to Yajur, Atharva, Rig, Sama.
Literatura to młodsze teksty - brahmany, aranjaki i upaniszady, związane z każdą z Wed, i dalej komentarze i dzieła filozoficzne i teologiczne do nich nawiązujące, objaśniające itp.
Ich "objawioność" jest oddzielną kwestią, nie związaną z tym podziałem.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL