Teraz jest 29 lip 2026, o 02:41


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 18 lip 2010, o 20:01 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
Brajasundari napisał(a):
humanoid napisał(a):
[

Przepraszam, alejestem humanoid., no wiesz dwie ręce, głowa i nogi :D
A po drugie, czym różni się sadhana-dyscyplina ścisłego zwolennika Srila Prabhupada od dyscypliny ścisłego sadhaki ucznie Jego ucznia w ISKCON, którego jedynym Acarya i Siksza Guru jest Srila Prabhupada? :D pozdrawiam



ano tym, że kiedy Prabhupada byl obecny, osobiscie ingerował w sadhanę swoich uczniów i czasem to co mówił było zupełnie inne dla róznych osób.

I tak z 5000 uczniów? Przecież większość z nich nawet inicjowana była via reprezentantów Prabhupada, a nie osobiście (bona fide ritwik system do 14 1listopada 1977) przez Niego samego, spora ich liczba nie miała czasem w ogóle kontaktu bezpośredniego z Prabhupadem, w tym nawet nawet poprzez listy. Prabhupada stworzył system lokalnych autorytetów, reprezentantów Acaryi. To oni, prezydenci świątyń, seniorzy, sannyasini, działali jako siksza guru. Twój argument jest mocno naciągany, i raczej chodzi ci o dokopanie mi tylko. To nieuczciwe zachowanie. Poza tym istotą mojego uzasadnienia nie były tego typu incydenty, ale kwestia, że Prabhupada ustanowił standard, standard dla całej ludzkości, i nikt ze zdrowym umysłem temu nie zaprzeczy, ale tylko ze zdrowym. Angielski disciple-uczeń pochodzi od discipliny. W tym sensie w ISKCON każdy jest siksza uczniem Acaryi, Srila Prabhupada, bo w ISKCON przynajmniej z deklaracji jest się do tego zobowiązanym. To prosty niesekciarski fakt, i nie ma co się o to kłócić. To jest abc ISKCON-u.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 18 lip 2010, o 20:02 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
madhukari napisał(a):
humanoid napisał(a):
A co ma to do rzeczy ja ja coś definiuję, kim ja jestem, że by coś definiować, poza moimi własnymi, nic nieznaczącymi dla innych możliwościami?! Ja się tylko dzielę moim jakimś tam doświadczeniem tutaj,i szukam bratnich dusz, porady, krytyki, konsultacji, tak jak poleca to autoryzowany sposób obcowania z bhaktami z Nektaru Instrukcji, a nie nauczam swoich definicji. Definicje są w książkach Srila Prabhupada. CO ja mam do definiowania czegokolwiek? chcesz słuchać moich definicji, to się lepiej od razy idź i utop!
Nie czytasz książek Srila Prabhupada Madhukari das, czy nie robisz tego co w nich polecane, i nie unikasz tego co w nich zakazane ? Tam jest odpowiedź na twoje pytanie. :)
pozdrawiam


..a to ma do rzeczy,że kiedy piszesz o czymś o czym możesz mieć blade pojęcie lub czegoś nie rozumiesz to wychodzą z tego rożne dziwne historie.Piszesz o sadhace i sadhanie-w pojęciu potocznie przyjętym przez sadhanę rozumie sie wczesne wstawanie, japa o określonej godzinie,kąpiel itp...natomiast zgodnie z naszym przewodnikiem Śrila Rupą Gosvamim sadhana-bhakti dzielona jest na vaidhi i raganuga: o której pisałeś? utpanna-rataya samyan nairvighnam anupagatah krsna-saksat-krtau yogaha sadhakah parikirtittah...co oznacza z grubsza osobę,której rati względem Śri Krsny rozwinęło się w sercu i jest taka osoba w stanie postrzegać Pana, ale nie jest jeszcze wolna od przeszkód,barier w pelnieniu służby(chodzi o subtelne anartha itp)....Acaryowie podają przykład Bilvamangala Thakura -jako doskonałego sadhaki lub...Śrila Raghunatha dasa Gosvamiego-który grał role takowego...w związku z czym, jak powiedział jeden z wielkich acaryów gaudiya-waisnawizmu: czy jestesmy na tyle bezwstydni i bezczelni śmiąc nazywac sie sadhakami.?..
Naturalnie od czegos trzeba zacząć-sadhana-bhakti( vaidhi i raganuga zgodna z naukami naszych Mistrzów) jest na szczęście częścia uttama-bhakti lub zawiera sie w niej..natomiast gdy przyjrzymy się naszej mentalności i standardom zachowania,japa itp....(mówię głownie dla swojej korzyści jakby co)..to mówienie o sadhanie lub o sadhace jest nieporozumieniem...Ale to akurat moje skromne przemyslenie i mam nadzieje,że nie zabrzmiało jak wymądrzanie czy coś w tym duchu..
A co do pytania czy czytam książki Śrila Prabhupada-owszem:)Cóż za nektar! niestety mam słaba inteligencję i z trudem rozumiem wiele rzeczy...Czy przestrzegam tego co zakazane? Ano tak-w dużej mierze..i również tego co nakazane:) Są wszak yama i niyama- ...W związku z tym,że nie chcę się utopić nie będę słuchał Twoich definicji..natomiast chcę zrozumieć co masz na mysli pisząc o czymś itp..Pozdrawiam ciepło:)


Warte zacytowania. Sami widzimy, nic tylko czytać i powtarzać, tam jest wszystko. Dziękuję prabhu!
ps. ja myślałem o prostych sprawach ogólnie, tych najpierwszych, wstawanie rano, mantrowanie rano. itd.To jest ok.?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 18 lip 2010, o 20:33 

Dołączył(a): 29 gru 2008, o 18:14
Posty: 153
jest ok skoro pomaga :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 18 lip 2010, o 20:40 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
I jak tu nie kochać bhaktów Kriszny?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 23 paź 2010, o 11:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
humanoid napisał(a):
I rzeczywiście, znalazłem taką wypowiedź na stronie In2-Mec. a oto ów fragment:
From somewhere Visnujana picked up a Mira Bai song that goes, "Gopala, Gopala, Devakinandana Gopala; Gopala, Gopala, Yasodanandana Gopala. " Srila Prabhupada told him to stop singing it. "It may have been sung by great devotees," he said, "but it was not sung by great authorities. "



Co to jest strona in2-mec? Czy była autoryzowana przez Prabhupada? Gdzie w jego książkach znajduje sie zakaz śpiewania piesni Mira Bai?

Widzisz, kto trochę praktykuje i cos zrozumiał z tego co przeczytał, nie potrzebuje cytować podejrzanych stron, ani na siłę doszukiwać się co o danej rzeczy powiedział Srila Prabhupada. W konkretnym przypadku Mira Bai- jej bhava jest po prostu niekompatybilna z Gaudiya wajsznawizmem. Aspirowała do związku miłosnego z Kryszną w nastroju królowej z Dvaraki i była zazrdosna o Radhę. My jesteśmy sługami Radharani, zatem pieśni jej "rywalki" mozemy doceniać teoretycznie, ale nie mamy ochoty ich spiewać. Proste.


Strona in2-mec jest blogiem Suhotry Swamiego: http://www.suhotraswami.net/in2-mec/in2-mec.php Nie jest więc "podejrzaną" stroną.

Jeżeli chodzi o Mirabai, to moim zdaniem istnieje znacznie lepsze wyjaśnienie od tego, które zaprezentowałaś. Jak wyjaśnia Bhaktividya Purna Maharaja, Mirabai była "nieoszlifowanym" (ang. rough), czyli nie w pełni rozwiniętym bhaktą. Co najważniejsze jednak, nie była ona sampradaicznym bhaktą, który byłby połączony z guru-paramparą. Nawet Śrila Prabhupada przyznał, że nigdy nie słyszał o jej guru.

Maharaja dalej wyjaśnia, że bez służenia poprzednim wielbicielom w sukcesji uczniów, i bez asymilacji filozofii przez nich nauczanej, nie wraca się do Kryszny. Tak niestety było w przypadku Mirabai. Zamiast osobistego towarzystwa Kryszny, po całym życiu sentymentu do osoby Kryszny, stała się mayavadim, na skutek przyjęcia towarzystwa Tulasi dasa, który w opinii Śrila Prabhupada, był pod wpływem impersonalizmu. Podobno sama mówi o pragnieniu sayujya-mukti w swojej ostatniej pieśni.

Czciła Krysznę na skutek jej czynów w poprzednich wcieleniach, ale nie miała wystarczającej nitya-karmy, aby wejść w kontakt z bona fide sampradaicznym guru i wielbicielami. A to nie jest dobry punkt wyjściowy do pełnego podporządkowania się Krysznie. Docenienie Kryszny, bez docenienia Jego czystych bhaktów, nie jest zbyt ekscytujące ani dla Kryszny, ani dla Jego wiecznych towarzyszy. Nie można mieć bezpośredniego związku z Kryszną, ignorując jego czystych bhaktów.

Maharaja powiedział też, że praktyka pokazuje, że Ci, którzy zainteresowani są śpiewaniem bhajanów Mirabai, siadają i robią to od czasu do czasu, w efekcie ich religijnych sentymentów, ale poza tym, niekoniecznie praktykują poważną Wajsznawizm, bo tego po prostu nie było w nastroju Mirabai.

Tak więc Ci, którzy chcą śpiewać jej bhajany oczywiście mogą to robić, ale maharaja pyta, gdzie jest jej rzeczywisty związek z Kryszną, jeżeli nie jest ona w bona-fide sampradayi oraz nie podąża w ślady i nie służy poprzednim bona-fide wielbicielom w paramparze? Moim zdaniem jest to zasadnicze pytanie, które czyni tę kwestię bardzo jasną. Przynajmniej dla mnie.

Dlatego przykład jej życia, nie do końca jest taki inspirujący, jak by się wydawało. Jest tam też także i ostrzeżenie.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 23 paź 2010, o 13:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Kryszna nie jest ograniczony sampradajami czy przynależnością instytucjonalną. On jest w sercu każdej żywej istoty i patrzy w serce wielbiącej Go osoby, czy ta ma bone-fide guru czy nie ma żadnego. I jeśli zadowoliło Go to, co zobaczył w sercu Mirabhai, kiedy ta śpiewała bhajany, to mógł ją obdarzyć rzeczywistym związkiem ze Sobą. Dla mnie to jasne i oczywiste. Przeciwna postawa pachnie mi duchem smarta.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 23 paź 2010, o 13:24 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Chciałbym jedynie przypomnieć, że powyższa wypowiedź pochodzi od dasa-dasanudasa (sługi sługi sługi), który w przeciwieństwie do tego, co mówi, uznał konieczność i zdecydował się na przyjęcie inicjacji w Brahma-Gaudiya-Sampradayi, gdzie zarówno aczarja Śrila Prabhupada, za którym podążamy, jak też i sam Kryszna podkreślają wagę zbliżenia się i służenia mistrzowi duchowemu w autoryzowanej przez Krysznę guru-paramparze. Tak więc, każdemu z nas może przydarzyć się uszkodzenie receptorów węchowych. ;)

Fakt, że Kryszna może robić to, co mu się tylko żywnie podoba, nie świadczy o tym, że i my możemy robić to, co nam się żywnie podoba, i osiągnąć upragniony przez nas rezultat. Postawa Śrila Prabhupada odnośnie bhajanów Mirabai jest jasna. Nie chciał, aby bhaktowie je śpiewali i zatrzymał Visnujanę, który to robił, wyjaśniając, że nie czynili tego poprzedni aczarjowie. To chyba powinno nam wystarczyć. W kontekście tego stwierdzenia, natura związku Mirabai z Kryszną, jest dla nas sprawą drugorzędnej wagi.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 23 paź 2010, o 14:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Purnaprajna napisał(a):
Chciałbym jedynie przypomnieć, że powyższa wypowiedź pochodzi od dasa-dasanudasa (sługi sługi sługi), który w przeciwieństwie do tego, co mówi, uznał konieczność i zdecydował się na przyjęcie inicjacji w Brahma-Gaudiya-Sampradayi,

Chciałbym cię prosić, abyś nie wypowiadał się w moim imieniu. Nie zrobiłem cię moim rzecznikiem, który może się wypowiadać o tym, co ja uznaję, jakie są moje poglądy itp. To niegrzeczne i niemądre.

Purnaprajna napisał(a):
gdzie zarówno aczarja Śrila Prabhupada, za którym podążamy, jak też i sam Kryszna podkreślają wagę zbliżenia się i służenia mistrzowi duchowemu w autoryzowanej przez Krysznę guru-paramparze.

Wagę tak, ale nie absolutną niezbędność, aby mieć związek z Kryszną.

Purnaprajna napisał(a):
Tak więc, każdemu z nas może przydarzyć się uszkodzenie receptorów węchowych. ;)

Nie rozumiem sensowności tej uwagi.

Purnaprajna napisał(a):
Fakt, że Kryszna może robić co mu się tylko żywnie podoba, nie świadczy o tym, że i my możemy robić to, co nam się żywnie podoba,

Na przykład przesądzać o tym, co Kryszna może lub nie może.

Purnaprajna napisał(a):
Postawa Śrila Prabhupada odnośnie bhajanów Mirabai jest jasna. Nie chciał, aby bhaktowie je śpiewali i zatrzymał Visnujanę, który to robił, wyjaśniając, że nie czynili tego poprzedni aczarjowie.

Poprzedni aczarjowie nie nosili też butów i nie jeździli samochodami.

Purnaprajna napisał(a):
To chyba powinno nam wystarczyć.

Tobie na pewno. A ja sam zdecyduję, czy mi to wystarczy. Inni chyba też chcieliby mieć takie prawo.

Purnaprajna napisał(a):
W świetle tego stwierdzenia, natura związku Mirabai z Kryszną, jest sprawą drugorzędnej wagi.

Ale pisałeś o jej związku, czy raczej jego niemożliwości, i ja się do tego odniosłem. To wszystko.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 01:58 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Zdaje mi sie ze zarowna ta wypowiedz jak i ponizza...dotycza tego samego, czyli opisu co sie dzieje miedzy JOvą a Kryszna. Opis moze Punapragii jest bardziej analityczny i szerszy, a MAdavaczrana bardziej ogolny, wrecz moze optymistyczny. To troche tak jak mamy opis pozytwnych skutkow Maha -mantry ale mamy tez opis "obraz". Ktos moze powidziec; "ale jak to to tam sa obrazy? A ja myslem ze Kryszna jest taki potezny ze tak nie ma obraz" Tymczasem jedno nie przczy drugiemu. Co do zas relcji guru-uczen, coż..cały Hinduzim na tym sie opiera to jest podswowa sprawa. Teraz chyba nawet chrzestwo do tego doszlo, slyszalem o jakims nurcie mowiacym o :"duchwych pzrwednikach:"

Purnaprajna napisał(a):
Jak wyjaśnia Bhaktividya Purna Maharaja, Mirabai była "nieoszlifowanym" (ang. rough), czyli nie w pełni rozwiniętym bhaktą. Co najważniejsze jednak, nie była ona sampradaicznym bhaktą, który byłby połączony z guru-paramparą. Nawet Śrila Prabhupada przyznał, że nigdy nie słyszał o jej guru.

Maharaja dalej wyjaśnia, że bez służenia poprzednim wielbicielom w sukcesji uczniów, i bez asymilacji filozofii przez nich nauczanej, nie wraca się do Kryszny. Tak niestety było w przypadku Mirabai. Zamiast osobistego towarzystwa Kryszny, po całym życiu sentymentu do osoby Kryszny, stała się mayavadim, na skutek przyjęcia towarzystwa Tulasi dasa, który w opinii Śrila Prabhupada, był pod wpływem impersonalizmu. Podobno sama mówi o pragnieniu sayujya-mukti w swojej ostatniej pieśni.

Czciła Krysznę na skutek jej czynów w poprzednich wcieleniach, ale nie miała wystarczającej nitya-karmy,



Madhavcaran napisał(a):
Kryszna nie jest ograniczony sampradajami czy przynależnością instytucjonalną. On jest w sercu każdej żywej istoty i patrzy w serce wielbiącej Go osoby, czy ta ma bone-fide guru czy nie ma żadnego. I jeśli zadowoliło Go to, co zobaczył w sercu Mirabhai, kiedy ta śpiewała bhajany, to mógł ją obdarzyć rzeczywistym związkiem ze Sobą. Dla mnie to jasne i oczywiste. Przeciwna postawa pachnie mi duchem smarta.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 07:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Zdaje mi sie ze zarowna ta wypowiedz jak i ponizza...dotycza tego samego, czyli opisu co sie dzieje miedzy JOvą a Kryszna. Opis moze Punapragii jest bardziej analityczny i szerszy, a MAdavaczrana bardziej ogolny, wrecz moze optymistyczny.


Masz rację Prabhu. Każda żywa istota, nawet mrówka, jeżozwierz, czy robak w kupie ma związek z Kryszną, bo są jego graniczną energią. Nikt temu nie zaprzecza. Nie znaczy to jednak, że z tego powodu, bez zastosowania się do wskazówek aczarjów odnośnie prawidłowego procesu i po długim czasie, kiedy nasza lojalność zostanie przetestowana, bez osobistego zaproszenia nas przez nich do rodziny Kryszny w świecie duchowym, osiągniemy zaraz Vraja-bhakti.

Wyzwolenie spod kontroli materialnej energii jest tanie. Vraja-prema z pewnością nie jest. Kryszna widząc szczerość oddania w sercu żywej istoty zaaranżuje jej spotkanie z sampradaicznym aczarją, który jest reprezentantem Jego rodziny w świecie duchowym, gdzie jest jej dana szansa potwierdzenia jej oddania i determinacji pogłębienia z Nim związku. Potwierdza to guru-śastra-sadhu, bo taka jest wola i rekomendacja samego Kryszny. Dlatego nazywa się to procesem duchowym, a nie kapryśnością duchową, gdzie wyłącznie my, w zależności od naszego widzi mi się, decydowalibyśmy, co lubi Kryszna i Jego bhaktowie.

Aby rozwinąć Vraja-bhakti, ostatecznie musimy podążać w ślady jednego z mieszkańców Vrindavany. Próby i wysiłki, aby osiągnąć tę pozycję i specyficzny dla Vrajy nastrój w pojedynkę, ignorując przy tym guru-paramparę, czyli członków rodziny Kryszny, którzy "rządzą" we Vrajy i są tak ukochane Krysznie, nie doprowadzi nas tam, niezależnie od poziomu naszego oddania. Tylko kiedy Vrajavasis nabiorą do nas zaufania, że mamy pragnienie służenia Krysznie wspólnie z nimi, "ramię w ramię w sankirtanie", jako członek rodziny Kryszny, a nie jako samotny wilk Czak Norris, zaakceptują nas i zwrócą się do Kryszny z prośbą o zaakceptowanie nas.

Tym charakteryzuje się i w tym zawiera się prawdziwy duch transcendentalnego personalizmu. Wbrew pozorom, także duchowa spontaniczność ma swoje reguły, którymi się kieruje.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 08:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Teistyczny proces duchowy nie jest mechaniką. Kryszny nie ograniczają zasady i prawa, On jest absolutnie wolny w tym, co chce zrobić.

Z drugiej strony, od strony duszy, nie wiemy, kim Mirabhai była w poprzednich wcieleniach, jakich guru miała czy nie miała i do jakie sampradaji należała czy nie należała, i przez to, jaki jest jej zaawansowanie duchowe i jej osobisty, przebudzony związek z Kryszną (a nie potencjalny, uśpiony związek każdej duszy z Nim). Nie nam to osądzać i wyrokować.

Odejście od tego zrozumienia grozi wejściem na ścieżkę smarta, gdzie wszystko jest mechanicznie ustalone i zależne od technicznych opisów, omijających niewiadomą poprzednich wcieleń i słodką wolę Kryszny, która jest ponad prawem śastrycznym, tradycją i nawet Jego własnymi słowami i nawet ponad Jego własnymi obietnicami. Kryszny nic nie wiąże. Na tym polega misterium teistycznego procesu.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 13:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Madhavcaran napisał(a):
Nie nam to osądzać i wyrokować.

Zgadza się. Czynią to za nas aczarjowie i nasi guru. Dlatego poprzedni aczarjowie nie śpiewali pieśni Mirabai, dlatego nie polecał i nie robił tego Śrila Prabhupada, i dlatego nie polecają i nie robią tego tacy mistrzowie duchowi jak Bhakti Vidya Purna Maharaja, czy Tripurari Maharaja oraz wielu, wielu innych.

A wszystko to po to, abyśmy nie musieli niepotrzebnie spekulować. Dlatego wychodzenie z argumentem o niemechaniczności procesu bhakti oraz kapryśności, niesolidności, niestałości i zawodności Kryszny, w imię Jego wolności i słodkiej woli, bo do tego się to sprowadza w tej konkretnej kwestii, jest jedynie sofizmatem rozszerzenia, zwanym potocznie "atakowaniem chochoła", czyli logiczno-językowym błędem, w którym przedstawia się w fałszywym świetle intencje i twierdzenia interlokutora, omijając szerokim łukiem istotę sprawy i prawidłową konkluzję, która w tym konkretnym przypadku, bez cienia wątpliwości jest nam podana na talerzu, w formie bezpośrednich instrukcji i osobistego przykładu aczarjów, guru i sadhu.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 14:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
Purnaprajna napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Nie nam to osądzać i wyrokować.

Zgadza się. Czynią to za nas aczarjowie i nasi guru. Dlatego poprzedni aczarjowie nie śpiewali pieśni Mirabai, dlatego nie polecał i nie robił tego Śrila Prabhupada, i dlatego nie polecają i nie robią tego tacy mistrzowie duchowi jak Bhakti Vidya Purna Maharaja, czy Tripurari Maharaja oraz wielu, wielu innych.

Oni też nie są Kryszną. Możesz wierzyć, że On im się zwierzył ze Swojego związku z Mirabhai, lub jego braku, ale to twoja osobista sprawa.

Purnaprajna napisał(a):
A wszystko to po to, abyśmy nie musieli niepotrzebnie spekulować. Dlatego wychodzenie z argumentem o niemechaniczności procesu bhakti oraz kapryśności, niesolidności, niestałości i zawodności Kryszny, w imię Jego wolności i słodkiej woli, bo do tego się to sprowadza w tej konkretnej kwestii, jest jedynie sofizmatem rozszerzenia, zwanym potocznie "atakowaniem chochoła", czyli logiczno-językowym błędem, w którym przedstawia się w fałszywym świetle intencje i twierdzenia interlokutora, omijając szerokim łukiem istotę sprawy i prawidłową konkluzję, która w tym konkretnym przypadku, bez cienia wątpliwości jest nam podana na talerzu, w formie bezpośrednich instrukcji i osobistego przykładu aczarjów, guru i sadhu.

To nieprawda. Te kwestie dotyczą sedna tej sprawy.
Ale przyznam, ze twój kwiecisto-naukowy język robi wrażenie.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 26 paź 2010, o 14:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Madhavcaran napisał(a):
Ale przyznam, ze twój kwiecisto-naukowy język robi wrażenie.


Dziękuję! Zapewniam Cię, że doceniam to podwójnie Prabhu, bo słowa pochwały rzadko emanują z Twoim lotosowych ust. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Towarzystwo świetych osób
PostNapisane: 27 paź 2010, o 15:36 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Z jednej strony mamy instytucjie. I stweirdznie ze Kryszna jest pozna nia i ze bhakti nie zalezy od instytucji, jest oczywstie i pasuje jednak do tematu o instytcji a bhakti i tam mysle MAdawczaran pownien sie wypowdziec wlasnie wten pozytwny wklad wnoszac w tamtym zapomninym watku:)

Natomiast oprcz dwuch rzeczy- Kryszna i Instytcja, jest wiele wiecej. I tu nie ma co pisac ze Kryszna jest albo Mechaniczny albo Ma uznac kazdego od tak. Tym sie wlasnie zajmuje teolgia. Ona jest zupnie czym innym niz instytcja. mechanicznosc itop. Tak samo jak OBRAZY i nauka o obrazach nie ma nic wsponego z instytacja, czy z mechanicznoscia a raczej zabwespiczna przed mechanicznym podjsciem.

Jest to proba opisu milsci Kryszny i jiwy. Jak to dzila, tak bysmy my mili latwiej to osgnac. Swiete osby i medrcy zajmuja sie tym dla korzyscii istot ludzkich.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 63 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL