tak, koncert naprawdę dobry, ja znam Wołów od dwóch lat i osoby stamtąd, większość kocha Radical News, wogóle pierwszy raz do Świątyni we Wrocławiu wybrałam się właśnie z osobą z Wołowa, wprawdzie ta osoba nie weszła, jakieś bloki, ale ja nie mogłam za to stamtąd wyjśc

kiedyś nawet miałam taką sytuację że idać przez Wołów i przechodząc koło pewnej osoby usłyszałam że spiewa Maha-Mantre, byłam w szoku. Kiedy indziej przez "przypadek" inna osoba zobaczyla ze mam ze sobą Bhagavad Gitę i zaczeła mi opowiadać o Radical News, o książkach "z Hare Krsna" itd
co do konecrtu: kirtan był rzeczywiście rewelacyjny, a zaczął go sam organizator koncertu (w sensie wskoczyl na scene), rozmawiałam z nim po koncercie i powiedział, że nie mógł się powstrzymać, wleciał na scenę, tańczył i śpiewał Maha-Mantrę a potem nagle cała scena się zapełniła i był wielki kirtan, ja byłam już wykończona ale dalej skakałam i śpiewałam (w sumie wrzeszczałam)
jedna osoba po koncercie powiedziała mi: "zobaczysz Marta kiedyś będę bhaktą", od tego momentu ma taki entuzjazm, jak nigdy dotąd, intonuje, czyta
dziękuje za koncert!
Pokłony!
Hare Krsna!
p.s. tak, program w Wołowie świetna rzecz... z wielką chęcią pomogę
p.s.2 nie moge przestac edytowac tego postu...chcialam dodac ze jak mialam 15 lat uslyszalam na koncu kasety GAGI Maha-Mantre i tez chodzilam i spiewalam, tak samo jak oni z tego Wolowa...