Teraz jest 29 lip 2026, o 05:48


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 22 lut 2008, o 08:36 

Dołączył(a): 22 lut 2008, o 07:51
Posty: 6
Witajcie.
Hare Kryszna.

Jest to mój pierwszy "występ" na tym forum, nie mam żadnego doświadczenia gdyż do tej pory jedynie raz udało mi się napisać coś na podobnym forum, ale jakoś się nie rozkręciłem, moży tym razem będzie lepiej.

Są takie książki które nie występują w polskiej wersji językowej, a przynajmniej ja ich nie spotkałem, ale w języku angielskim można je kupić a czasem nawet ściągnąć z internetu. Nie czytam zbyt często - mała atrakcja do czytania. Kiedyś ściągnąłem kilka książek w angielskiej wersji; no oczywiście nie czytałem bo oczywiście nie znam angielskiego, ale pojawiła się jakaś inspiracja i z pięcioma słownikami pod ręką zacząłem próby tłumaczenia słowo po słowie, trudno wyczuć czy tłumaczenie jest prawidłowe, mimo to nie zniechęcam się i powoli tłumaczę tak jak potrafię, chciałem pokazać Wam wszystkim fragment takiego tłumaczenia i posłuchać Waszych opini na temat zarówno tłumaczenia jak i samej treści. Oto pierwszy fragment:

"Zaledwie dzień przed opuszczeniem w celu przyjęcia sanjasy, od popołudnia do wieczora w domu Nimai Pandity miało miejsce spontaniczne zgromadzenie wielbicieli. Każdego roku w Bengalu ten dzień jest obchodzony jako Lakszmi-pudża, czczenie bogini fortuny, kiedy to, są przygotowywane i rozdawane specialne ciastka. Nimai wiedział że wczesnym rankiem następnego dnia chciałby opuścić Nawadwip aby przyjąc sanjasę, przyciąga swoich zwolenników w taki sposób że prawie każdy postępowy wielbiciel przychodzi by zobaczyć Go tego wieczoru."

Tekst oryginalny:

"Just the day before He left to take sannyas, from the afternoon until the evening, there was a spontaneus gathering of devotees in the home of NImai Pandit. Every year in Bengal, that day was celebrated as Laksmi-puja, worship of the goddes of fortune, when special cakes are prepared and distributed. Nimai, knowing that early the next morning He would leave Nawadwip to take sannyas, attracted His followers in such a way that almost every leading devotee came to see Him that evening."

Jak sami widzicie fragment ten mówi o zamiarze opuszczenia Nawadwip przez Pana Czeitanię. Kiedy tak czytam i tłumaczę ten tekst to ciepło robi się w sercu, nie wiem jakie będą Wasze odczucia ale mam nadzieję że podobne, czego serdecznie Wam życzę.

Składam głębokie pokłony.
servant


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 22 lut 2008, o 12:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
drogi slugo kryszny prosze tlumacz dla nas ksiazki tu na tym forum - pokornie prosimy podawaj ich tytuly i autorow

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 22 lut 2008, o 13:49 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
Przyłączam się do prośby Divyi. W tym akurat przypadku mogę podać, że fragment pochodzi z książki The Golden Volcano of Divine Love autorstwa Sridhary Maharajy, brata duchowego Srila Prabhupady.

Moja, robiona "na kolanie" propozycja tłumaczenia.

"Na dzień przed odejściem Nimaji Pandity w celu przyjęcia sannyasy, w domu Jego od popołudnia do wieczora miało miejsce spontaniczne zgromadzenie bhaktów. W dniu tym corocznie obchodzi się w Bengalu Laksmi-puję, święto ku czci bogini fortuny, a częścią obchodów jest robienie i rozdawanie specjalnych ciastek. Nimaj wiedząc, że następnego dnia wczesnym rankiem odejdzie, wykorzystał tę okazję, by ściągnąć Swych zwolenników, i prawie wszyscy główni bhaktowie odwiedzili Go tego wieczoru."

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 22 lut 2008, o 16:43 

Dołączył(a): 4 sty 2008, o 16:10
Posty: 17
A słyszał ktoś z Was o książce napisanej przez muzułmankę Raihanę Tyabji "Serce Gopi-Pasterki"? :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 23 lut 2008, o 03:19 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
ta ksiazka jest juz przetlumaczaona i ma ja janaka prabhu z warszawy...obiecal mi wersje elektroniczna...moze bedzie mozna powiesic tu na forum :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 23 lut 2008, o 08:52 

Dołączył(a): 4 sty 2008, o 16:10
Posty: 17
Mam w domu oryginał, pierwsze wydanie w j.polskim tej książki. Jestem tylko ciekawa co o niej sądzą inni bhaktowie. :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 23 lut 2008, o 10:06 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, o 05:39
Posty: 506
Lokalizacja: Jerryloka
Meghamala napisał(a):
Mam w domu oryginał, pierwsze wydanie w j.polskim tej książki. Jestem tylko ciekawa co o niej sądzą inni bhaktowie. :)

dopoki jej nie przeczytamy to raczej nic nie mozemy o niej sądzic

_________________
www.kryszna.info - nowości wydawnicze
PJN - Prasadam Jest Najważniejsze


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Książki napisane przez czystych wielbicieli c.d.
PostNapisane: 25 lut 2008, o 09:16 

Dołączył(a): 22 lut 2008, o 07:51
Posty: 6
gndd napisał(a):
Przyłączam się do prośby Divyi. W tym akurat przypadku mogę podać, że fragment pochodzi z książki The Golden Volcano of Divine Love autorstwa Sridhary Maharajy, brata duchowego Srila Prabhupady.



Ponieważ jest to życzeniem (conajmniej dwóch) wielbicieli zamieszczam kolejny fragment, mojego niedoskonałego tłumaczenia, który jak słusznie zauważono pochodzi z książki napisanej przez Śrila Bhakti Rakszak Śridhar Dev Gosvami Maharaja - "GOLDEN VOLCANO". Ja mam tylko jeden rozdział w formacie "GIF": "Tragedy of Separation".
Próby czytania i tłumaczenia poruszyły mnie (moje serce) i zainspirowały bardzo mocno, właściwie to można by powiedzieć że jestem oczarowany tym z czym dane mi było się zetknąć.
Oto kolejny fragment:


"Zawsze intonujcie Imię Kryszny. Powinniście dawać to Kryszna-Nama bez żadnych warunków. I nie róbcie niczego ponad to. Kiedy pracujecie, jecie, śpicie lub chodzicie, w dzień lub w nocy - cokolwiek robicie cały czas przyjmujcie Imię Kryszny. Zawsze mówcie o Krysznie - nic więcej. Jeśli masz odrobinę prawdziwej atrakcji do Mnie, to nie rób niczego bez intonowania Imienia Kryszny. "Kultywuj świadomość Kryszny. Kryszna jest źródłem nas wszystkich. On jest naszym ojcem; musimy udać się do Niego. Syn który nie jest wdzięczny swemu ojcu z pewnością będzie karany narodziny po narodzinach. Zawsze intonuj to Imię Pana:
HARE KRYSZNA HARE KRYSZNA KRYSZNA KRYSZNA HARE HARE
HARE RAMA HARE RAMA RAMA RAMA HARE HARE
"Nie są potrzebne żadne zasady religijne. Intonuj Hare Kryszna. To nie jest jakaś zwykła mantra, ale to jest Mahamantra, największa ze wszystkich wielkich mantr, esencja wszystkich mantr znanych temu światu. Zawsze przyjmuj tylko to.


Z jakichś przyczyn jest ważna (przynajmniej dla mnie) nie tylko sama treść, ale przede wszystkim przekaz - od kogo przyjmujemy tę duchową wiedzę. Myślę że ktokolwiek nie może przekazać prawdziwej wiedzy duchowej choćby znał wszyskie pisma święte na pamięć. Wiedza prezentowana przez Śridhara Maharaja jest dla mnie wielką inspiracją, możliwe że największą z jaką do tej pory się spotkałem. W powyższym fragmencie Najwyższy Pan poleca swoim wielbicielom aby całe ich życie było przepełnione Świętym Imieniem Kryszny, aby wszystko co robimy było przyjmowaniem lub dawaniem Świętego Imienia Pana. Czy technicznie jest możliwe aby ciągle intonować, aby intonować we wszystkich swoich czynnościach i również w czasie snu? Jeżeli sam Pan daje takie zalecenie to z pewnością jest to możliwe. i tutaj nasuwa się pytanie: Czy przyjmowanie Imienia, bądź Jego dawanie polega jedynie na wydobywaniu odpowiednich sylab z naszych ust?? Myślę że intonowanie Nama to coś więcej niż tylko ruszanie szczęką :D

Pozdrawiam serdecznie
Wszystkim życzę inspiracji i postępu na ścieżce do domu, do Boga

servant


Ostatnio edytowano 26 lut 2008, o 07:56 przez servant, łącznie edytowano 5 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 09:50 

Dołączył(a): 22 lut 2008, o 07:51
Posty: 6
Meghamala napisał(a):
Mam w domu oryginał, pierwsze wydanie w j.polskim tej książki. Jestem tylko ciekawa co o niej sądzą inni bhaktowie. :)


Jeżeli pojawiają się polskie wydania książek Śridhara Maharaja, to jest bardzo prawdopodobne że są one wydawane przez uczniów Tripurari Maharaja, słyszałem że jest ich w Polsce kilkunastu i że mają już przetłumaczone na polski kilka książek, możliwe że teraz zaczynają je drukować. Ktoś miał mi przysłać tłumaczenia lub informacje skąd je ściągnąć, ale chyba zapomniał, albo zgubił mój adres.


Ostatnio edytowano 25 lut 2008, o 12:10 przez servant, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 11:23 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
servant napisał(a):
Meghamala napisał(a):
Mam w domu oryginał, pierwsze wydanie w j.polskim tej książki. Jestem tylko ciekawa co o niej sądzą inni bhaktowie. :)

Jeżeli pojawiają się polskie wydania książek Śridhara Maharaja, to jest bardzo prawdopodobne że są one wydawana przez uczniów Tripurari Maharaja,

Chyba zaszło jakieś nieporozumienie. Miałam wrażenie, że teksty Meghamali i Divyi odnosiły się do uprzednio wspomnianej książki Raihany Tyabji?

Drugie nieporozumienie to z mojej winy i w związku z moim tekstem. Mi osobiście chodziło o to, by Ci, którzy prezentują fragmenty literatury informowali co to jest i czyjego autorstwa. Ja osobiście byłabym też za tym, żeby Ci, którzy piszą na tym forum, nie byli anomimowi. Podpis "servant" to trochę w podobnej kategorii jak podpis "anonim". ;) No ale to tylko moje odczucie i nie jest dla nikogo wiążące. :)

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 11:59 

Dołączył(a): 22 lut 2008, o 07:51
Posty: 6
GNDD napisał(a):
. Ja osobiście byłabym też za tym, żeby Ci, którzy piszą na tym forum, nie byli anomimowi. Podpis "servant" to trochę w podobnej kategorii jak podpis "anonim". ;) No ale to tylko moje odczucie i nie jest dla nikogo wiążące. :)


Sama znajomość "etykiety" nie wystarczy do poznania osoby, wolę aby mnie poznano takim jakim jestem, niż takim jak mogło by na to wskazywać imię. Mam wiele imion, pierwsze dwa nadali mi rodzice, trzecie wybrałem sam na bierzmowaniu (wprawdzie ducha świętego nie otrzymałem ale ceremonia zaliczona :) ) mam kilka imion/pseudonimów które nadali mi koledzy. Imię coś oznacza, jakąś cechę lub zespół cech. Samo słowo "servant" może brzmieć jako coś anonimowego - to fakt, ale z mojego punktu widzenia "servant" jest jak "dasa" na końcu imienia nadanego przez mistrza duchowego. I to też jest moim nastrojem - jestem sługą (prawdopodobnie bardzo upadłym i mało znaczącym). Z natury jestem też nieśmiały i to też ma jakiś wpływ.
Widziałem wiele razy jak ludzie ekscytują się i jak bardzo są poruszeni z powodu samej tylko etykietki, zanim jeszcze doświadczą kontaktu z samym produktem - zwykle są oni przekonani że mają już pełną lub wystarczającą wiedzę na temat zawartości. Najpierw chcę Was zapoznać z istotą rzeczy na tyle na ile to możliwe, a potem możemy nakleić etykietę :D
Nie oczekuję że cokolwiek co przyjdzie przeze mnie będzie zaakceptowane, moim celem jest służyć na tyle na ile to możliwe. A że dopiero zaczynam raczkować w tej przestrzeni służby oddania to i moje działania z pewnością będą wyglądać bardzo nieporadnie. Ale tak wygląda rzeczywistość, nie chcę pokazywać czegoś czego nie ma w rzeczywistości.
"Spróbuj poznać prawdę przez zbliżenie się do mistrza duchowego, zadawaj mu pokorne pytania i służ mu z oddaniem, samozrealizowana dusza może udzielić ci wiedzy gdyż ona ujrzała prawdę"

Pozdrawiam i składam pokłony wszystkim Vaisznawom którzy są jak drzewa pragnień ...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 16:46 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
servant napisał(a):
Jeżeli pojawiają się polskie wydania książek Śridhara Maharaja, to jest bardzo prawdopodobne że są one wydawane przez uczniów Tripurari Maharaja, słyszałem że jest ich w Polsce kilkunastu i że mają już przetłumaczone na polski kilka książek, możliwe że teraz zaczynają je drukować. Ktoś miał mi przysłać tłumaczenia lub informacje skąd je ściągnąć, ale chyba zapomniał, albo zgubił mój adres.


Jeszcze nie zostały wydane, ale kilka jest przetłumaczonych. Tłumacz pisuje na tym forum, więc jeśli się do niego usmiechniesz na priva, może Ci coś przysle :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 18:18 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
gndd napisał(a):
Podpis "servant" to trochę w podobnej kategorii jak podpis "anonim". ;) No ale to tylko moje odczucie i nie jest dla nikogo wiążące. :)



Hmm, musze przyznać, że sie nie zgadzam z taka opinią. Na forum każdy z nas jest w pewnym sensie anonimowy. Pewnie ani mój nick bhava, ani moje obecne imię Braja sundari, ani to z dowodu osobistego, nic o mnie nie powiedzą komus, kto mnie nigdy nie spotkał. A ktoś kto się dopiero przyłączy nie będzie miał również pojęcia co znaczy "gndd". Z kolei dla administratorów i tak nie jesteśmy do końca anonimowi :roll: :lol:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 19:32 

Dołączył(a): 29 paź 2006, o 17:04
Posty: 570
bhava napisał(a):
gndd napisał(a):
Podpis "servant" to trochę w podobnej kategorii jak podpis "anonim". ;) No ale to tylko moje odczucie i nie jest dla nikogo wiążące. :)

Hmm, musze przyznać, że sie nie zgadzam z taka opinią.

Ja to miałam na myśli tak prosto, po chłopsku. ;) W sumie to też mogłabym się tu podpisać "servantka" czy coś. Nikt by mnie wtedy nie skojarzył gndd z innych forów i nikt by nie wiedział, że to ja byłam autorką tych głupich i/albo mądrych tekstów, jakby mnie spotkał. No bo jak jestem z bhaktami to jestem jako Govindanandini (co mam w podpisie, a propo nieczytalności gndd), a nie jako "servantka". Tak więc hm... nie zgodzę się z Tobą. ;) Moim zdaniem jest różnica. Podpisując się "servant" ktoś z góry zakłada anonimowość wobec wszystkich uczestników forum, którzy już go znają, albo mogą poznać przy jakiejś okazji.

Cytuj:
Sama znajomość "etykiety" nie wystarczy do poznania osoby, wolę aby mnie poznano takim jakim jestem, niż takim jak mogło by na to wskazywać imię.

:lol: No cóż, można z tego odnieść wrażenie, że chcesz zacząć z "czystym kontem". Twoje prawo. Sam ten fakt sprawia, że w jakimś stopniu się Ciebie poznaje czy raczej czegoś o Tobie dowiaduje. Jeden dodatkowy element do tych, o których dajesz znać poprzez swoje teksty. :) (I mnie się to kojarzy z Kmiciciem/Babiniczem. :lol: To tylko żart, nie przytyk, gdyby ktoś się zastanawiał.)

A jeśli chodzi o "dasa", to w naszym bhaktowskim kontekście taki nick jest równie anonimowy jak "servant". Jedno i drugie wskazuje tylko na płeć i jakieś usytuowanie się w kontekście bhaktów. A w kontekście tego forum bardziej wskazuje na to, za kogo Ty się uważasz, kim chcesz być - czy nawet za kogo chcesz się podawać, jeśli założyć z góry coś negatywnego - niż kim jesteś. :wink:

_________________
Govindanandini

http://iskconstudies.org/
http://chomikuj.pl/pampkinus


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Książki napisane przez czystych wielbicieli
PostNapisane: 25 lut 2008, o 20:09 

Dołączył(a): 16 mar 2007, o 10:15
Posty: 40
Lokalizacja: AUDARYA
servant napisał(a):
Witajcie.

Jak sami widzicie fragment ten mówi o zamiarze opuszczenia Nawadwip przez Pana Czeitanię. Kiedy tak czytam i tłumaczę ten tekst to ciepło robi się w sercu, nie wiem jakie będą Wasze odczucia ale mam nadzieję że podobne, czego serdecznie Wam życzę.

Składam głębokie pokłony.
servant


Tłumaczenie na pewno pomaga nam wczuć się w tekst i też miewam bardzo przyjemne odczucia kiedy to robię. Jednak sam fakt odejscia Mahaprabhu z Navadvipy kojarzy mi się raczej ze straszliwą rozpaczą jej mieszkańców. Visnupriya juz nigdy nie ujrzała ukochanego męża. Matka mogła Go zobaczyć tylko jeden, ostatni raz. Już nigdy nie odbył sie ekstatyczny kirtan w Śrivasa-angana...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL