Teraz jest 28 lip 2026, o 22:39


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: polemiki własne....
PostNapisane: 21 gru 2006, o 21:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2006, o 14:41
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
PRZENIESIONE Z TEMATU "EKADASI"
REDAKCJA


... To, żeby nie pogarszać sytuacji, żeby ci pomóc, skoro mówisz, że to dla ciebie lekarstwo. Szkoda, że tylko tak możemy naokoło się komunikować:(


Ostatnio edytowano 21 gru 2006, o 22:01 przez Arkadiusz, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2006, o 22:06 
Arkadiusz napisał(a):
Teraz tutaj Madhawie Caranie robisz zawieruchę? Poobrażasz wszystkich a potem nie masz ochoty na dyskusje? Zapewne to tym mi się chwaliłeś na ostatnim spotkaniu na którym u mnie byłeś i nie mów, że to była prywatna rozmowa. Ja jakoś na podstawie twojej aktywności zastanawiam się czy nie jesteś agentem, mającym za zadanie skłócić wroga od środka i informować o jego posunięciach. Być może tacy są a skąd mam wiedzieć czy twój styl to tylko twoje problemy? Nie tak się wyraża wątpliwości, jeśli się nie ma złych zamiarów. Pomyśl. Przeczytałeś wszystkie ksiażki, bo ja dopóki nie przeczytam wszystkich, w tym tych, które dopiero zostaną przetłumaczone nie odważyłbym się na taki ton wypowiedzi, a ty polemizujesz w taki sposób jakbyś tu przyszedł z forum katolickiego. Na Waisznawę.pl powiedziałeś, że więcej nie przyjdziesz, tutaj nie masz ochoty na dyskusję, na vrindzie też nie wszyscy się z tobą zgadzają, ale tak często używasz słowa "myśleć" w różnych odmianach...


I przepraszam za taki ton, ale musisz "dostać po głowie" , żeby zrozumieć co inni czują.


Siąść i płakać :cry:


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 gru 2006, o 23:11 

Dołączył(a): 26 paź 2006, o 21:10
Posty: 70
Lokalizacja: Kraków
"Siąść i płakać :cry: "
tak to jest dobre rozwiązanie !!!!
jesli nie ma się wiary w to co pisze w pismach świętych :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2006, o 09:22 
Indulekha napisał(a):
"Siąść i płakać :cry: "
tak to jest dobre rozwiązanie !!!!
jesli nie ma się wiary w to co pisze w pismach świętych :wink:

Dlaczego jesteś niesprawiedliwa i bezmyślnie dołączasz do nagonki? Ja rozumiem lojalność wobec męża, ale robisz to krzywdząc mnie i pogarszając sytuację.
Zanegowałem jedno oznajmienie, które stoi w sprzeczności z teologią waisznawa i oznajmieniami samego pana Kryszny w innym, najważniejszym bodajże piśmie swiętym - Bhagavad Gicie. To nie jest niewiara w pisma święte. To co napisałaś, to krzywdzące nadużycie. Przykro mi bardzo, ze to właśnie ty to napisałaś. Miałem wiarę w twoją rozwagę i mądrość, a zachowałaś się zupełnie inaczej.

Moja postawa wynikała więc z wiary w pisma, a nie niewiary. Miałem po prostu odwagę zauważyć i wykazać sprzeczność i niesłuszność oznajmienia jednego z nich, nie najważniejszego. Nazwałem sytuację po imieniu zbyt dosadnie, za co przeprosiłem, ale meritum sprawy jest jakie jest.
Ludzie mali muszą w takiej sytuacji zgnoić osobę, która wprowadziła niepokój do ciasnego światka ich myślenia.
Zrozumiałem to i dlatego wycofałem się rozmowy. Niepotrzebnie i niesłusznie mnie atakujesz.


Ostatnio edytowano 22 gru 2006, o 10:47 przez Madhav Caran, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2006, o 09:36 
Arkadiusz napisał(a):
... To, żeby nie pogarszać sytuacji, żeby ci pomóc, skoro mówisz, że to dla ciebie lekarstwo. Szkoda, że tylko tak możemy naokoło się komunikować:(

No szkoda. Telefony przecież nie działają, e-meile nie dochodzą i skończyła się na stacjach benzyna. Pozostało pisanie bzdur na forach. To taka szkoda, że z żalu musiałeś przenieść swoją krucjatę anty-Madhavową z waisznawa.pl na harinam.pl (bo przecież na waisznawa.pl ma być cacy, ale na innych bhaktowskich forach można do woli wojować i smrodzić) i obrażasz mnie teraz tutaj. Co smutne i symptomatyczne, żadnemu bhakcie-forumowiczowi jakoś to nie przeszkadza. Madhava Caranowi można wszystko napisać i nazwać jakkolwiek.
PS. Nie przypominam sobie, żebym na którymś forum pisał, że "to" (tzn co?) jest dla mnie lekarstwem. Prywatnie też nic takiego ci nie mówiłem. No ale prywatnej rozmowy byś przecież nie upubliczniał, prawda Arku?
PSS. Zrobiłem wyjątek i napisałem do ciebie, żeby wyjaśnić pewne rzeczy. Nie chcę już jednak psuć innym atmosfery. Nie będę więc już więcej z toba polemizował na forach bhaktowskich.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2006, o 18:01 

Dołączył(a): 26 paź 2006, o 21:10
Posty: 70
Lokalizacja: Kraków
Madhav Caran napisał(a):
Indulekha napisał(a):
"Siąść i płakać :cry: "
tak to jest dobre rozwiązanie !!!!
jesli nie ma się wiary w to co pisze w pismach świętych :wink:

Dlaczego jesteś niesprawiedliwa i bezmyślnie dołączasz do nagonki? Ja rozumiem lojalność wobec męża, ale robisz to krzywdząc mnie i pogarszając sytuację.
Zanegowałem jedno oznajmienie, które stoi w sprzeczności z teologią waisznawa i oznajmieniami samego pana Kryszny w innym, najważniejszym bodajże piśmie swiętym - Bhagavad Gicie. To nie jest niewiara w pisma święte. To co napisałaś, to krzywdzące nadużycie. Przykro mi bardzo, ze to właśnie ty to napisałaś. Miałem wiarę w twoją rozwagę i mądrość, a zachowałaś się zupełnie inaczej.

Moja postawa wynikała więc z wiary w pisma, a nie niewiary. Miałem po prostu odwagę zauważyć i wykazać sprzeczność i niesłuszność oznajmienia jednego z nich, nie najważniejszego. Nazwałem sytuację po imieniu zbyt dosadnie, za co przeprosiłem, ale meritum sprawy jest jakie jest.
Ludzie mali muszą w takiej sytuacji zgnoić osobę, która wprowadziła niepokój do ciasnego światka ich myślenia.
Zrozumiałem to i dlatego wycofałem się rozmowy. Niepotrzebnie i niesłusznie mnie atakujesz.

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
to co napisałeś jest bardzo przykre!!!!!!
z głębi serca radzę zgłoś sie do psychologa
(to sa słowa obrazliewe wobec Madhavy Carana nastepny taki post zostanie usunięty-REDAKCJA, na forum obowiązuje kultura wypowiedzi)

wybacz za ten nachalny atak :twisted:
ale Ekadasi jest drogie memu sercu :oops:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2006, o 18:40 
Indulekha napisał(a):
z głębi serca radzę zgłoś sie do psychologa

Straciłaś właśnie resztę szacunku w moich oczach.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 22 gru 2006, o 23:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2006, o 14:41
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Zaden e-mail od ciebie Madhav do mnie nie doszedl. Zresztą i tak nie spodziewałbym się w nim słów przeprosin. Od początku było widać, że sam się o to prosisz, jakbyś chciał coś pokazac. To podsyłanie zdjęć z cudzych stron czy artykułów na waisznawę i tylko takich było zastanawiające. To jak podkładanie bomby. Zastanawiam się czy te kilka zdjęc Jayapataki Maharadża nie podpisane są twoje? Wedy mówią o takim zachowaniu jak twoje, znajdź i dowiedz się czegoś o sobie jeśli nie wierzysz psychologom. Nie będę cię niepokoił, to nie mój ogródek a ty nie jesteś szalonym słoniem.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 gru 2006, o 10:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 lis 2006, o 05:39
Posty: 506
Lokalizacja: Jerryloka
chłopcy dajcie już spokuj bo to się już żenujące robi

_________________
www.kryszna.info - nowości wydawnicze
PJN - Prasadam Jest Najważniejsze


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 gru 2006, o 10:30 
naturalbeat napisał(a):
chłopcy dajcie już spokuj bo to się już żenujące robi

Jarek, dlaczego piszesz w liczbie mnogiej, w sytuacji, gdy ja się już wcześniej wycofałem z polemizowania z tą osobą, a właściwie w ogóle nie wdawałem się w polemikę z nim? Ta sytuacja była żenująca od jego pierwszego ataku (dlatego go ignoruję), więc proszę, kieruj uwagi do właściwej osoby. Dzięki.


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 gru 2006, o 14:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2006, o 14:41
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Żenujące jest to, że zamiast być zjednoczonymi to się podzieliliśmy, a problem jest taki, że ja mogę powiedzieć, że nie mialem racji, ale to nie rozwiąże sprawy. Nie każdy ma odwagę polemizować z Madhavem bo boi się być rozstrzelanym słowami. Jeżeli dostaję sygnały od innych to trzeba to pogodzic, ale zamiast tego zaogniam. Tak się składa, że jestem taką osobą, którą ludzie czasami proszą o coś , czy wyjawiają swoje obawy, pragnienia i uwagi. Motto moje jest takie, że grupa osób nie może nadskakiwać nad jedną osobą, żeby jej nie urazić, To nie jest tylko problem pomiędzy nami, szkoda mi, że Madhav wybrał izolację. Nie lepiej wyjaśnić swoje pragnienia, motywacje i działać dalej w kontrolowany sposób? Na Waisznawie umieściłem ze dwa cytaty, że należy wypracować wspólną platformę porozumienia zanim się zacznie rozmawiać. Bardzo smutne, że Madhav nie będzie z nami współpracował. Wyjazd do innego miasta też nic nie da. Myślałem, że rozmowa przy świadkach coś da. Próbować trzeba, więc próbowałem jak umiałem. O jedną osobę mniej na programach, a nawet dwie :( Ja przyznaję się do winy, ale to się nie skończy.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 gru 2006, o 20:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 paź 2006, o 14:41
Posty: 25
Lokalizacja: Kraków
Dziękuję redakcji za wyrozumiałość. Publiczna platforma pozwala wogóle rozmawiać i kontrolować się. Kiedyś znajoma psycholog powiedziała mi jedną bardzo ważną rzecz, którą pamiętam do dziś: jak się nie rozmawia to się do niczego nie dojdzie, jeśli osoby są skłócone to powinny rozmawiać. Udanie się do psychologa nie jest niczym wstydliwym, sam byłem ze dwa razy kiedy starałem się o pracę w pewnej firmie i kiedy nie chciałem się uczyć w szkole. Psycholog potrafi pokazać nam samym to czego sami w sobie nie widzimy i rozwiazać niepoukładane czy gryzące się rzeczy w funkcjonowaniu człowieka. "Każdy człowiek jest karmiony w życiu codziennym sprzecznymi informacjami. Ponieważ większość ludzi potrafi godzić w sobie do pewnego stopnia dwie prawdy sprzeczne, być może dlatego już jako dzieci nie zostają schizofrenikami". Wstyd czy sugerowanie bycia gorszym z powodu udania się do psychologa wynika z zacofania. W razie czego też mogę pójść, ale jak kiedyś byłem z pewną poradą konfliktową to nie powiedziała mi nic czego nie wiedziałem poza wyżej zacytowanymi słowami, tak oczywistymi, ale musiałem usłyszeć je od kogoś innego. W społeczeństwach zachodnich zawody te cieszą się ogromną popularnością, ponieważ stało się modne chodzenie do psychologa, który uczył się jak dziala umysł, w Krakowie na psychologię trudniej się dostać niż na prawo. W czasach zaborów rosyjskich robiono z nieposłusznych ludzi wariatów, ale to było kilka pokoleń temu. W U.S.A. jest w dobrym tonie mieć własnego psychoanalityka. Sam czytałem taką literaturę, bo daje do myślenia. Wielcy i znani ludzie korzytają z porad psychologów, choćby z własnego podwórka ; zmarły ostatnio Marek Grechuta.

Madhav jesteś wartościowym człowiekiem dlatego chcę dograć cię do reszty zespołu, żebym nie słuchał niczyich żalów czy niechęci. Moja rola jest trudna ale bez współpracy wszystko się sypie. Mam duże plany i z pewnością się przydasz, ale nie chcę kosztem odmowy współpracy innych osób. Wybrałem drogę konfrontacji, bo burze bywają krótkie i szybko się krystalizuje obraz, a wiem, że bez tego miesiącami, latami Madhavie byś się izolował od nas a to bez sensu. Czasami jestem między młotem a kowadłem, gdy ktoś mi każe wybierać bo 2 osoby się nie trawią, choć mogą ze sobą równocześnie gorąco rozmawiać. Czemu mnie to spotyka, rozwiązywanie takich spraw, nie wiem, ale nie jestem przywiązany do tej roboty. W sumie mógłbym wejśc z kimś w komitywę po prostu ignorując trzecią osobę, jak to ludzie robią i stworzyć klub własnego interesu, ale ja taki nie jestem. Szukam platformy porozumienia. Nie wszystko chcę i mogę wyjaśniać, a co i kto nie powinno mieć znaczenia bo nie o to chodzi, żeby mieć mentalnośc snajpera. Jak ktoś krzyczy pożar to lepiej sprawdzić czy jest niż stać w miejscu i zastanawiać się kto to powiedział i jaki miał w tym cel. Uważam, że jestem w stanie pogodzić ludzi. Czasami lekarz może powiedzieć; ma pan raka, potrzebna jest operacja. Czy lekarz jest naganny? Ubolewam, że są tacy, że jak nie jeden to drugi, ale każdy ma ambicje i żeby nie walczyć trzeba rozmawiać i być pokornym. A stać się pokornym można jedynie poprzez bycie pokornym. Trzeba dbać o tych , którzy są i cieszyć się, że wogóle są. To bardzo boli, kiedy nie wiadomo kogo zadowolić, kogo ratować. Może ja jestem nadwrażliwy, a może inni widząc to mnie wykorzystują? Widziałem Madhavie, że chyba mnie odblokowałeś na swojej liście gg, jeszcze twój opis nie jest taki jak trzeba ale i tak jest ocieplenie:) Dajmy sobie spokój na święta a po świętach może uda nam się niepublicznie dojść do konsensusu na wspólnej platformie, chyba że potrzebujesz więcej czasu?
Z okazji tej chwili jak i każdego dnia wszystkiego dobrego na całe życie, zdrowych i spokojnych wszystkich dni! Ja walczę z sobą, ty walczysz z sobą, on walczy z sobą, oni walczą z sobą. Walczmy razem ze wspólnym przekazem!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 8 sty 2007, o 17:17 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Niewiem naile ten nieelegancki temacik jest aktualny,ale dolanczam sie do zdania Naturalbeata, ze ta dyskusja jest zenująca.
Wydaje sie ze wiele problemow z mylną interpretacją pism swieych,np BHagavad Gity bierze sie z nadzwyczaj wrodzonej zdolnoscia ludzi z zachodu by szuflatkowac rozne informacje , podczas gdy werdykty pism swietych ,nigdy sie ze sobą nie klucą.To my co najwyzej mozemy miec problem z przyznaniem sie do wąskiego swiatopoglądulub niedostatecznej wiedzy w danym temacie,
Lub tez niemamy dosc pokory by przyznac ,ze niepotrafilem dobrze zrozumec tego watku,a nadodatek inni oriętują sie w danym zagadnieniu owiele lepiej(np Purnaprajna Pr),a przeciez ja jestem Taki mądry
Ze swej strony zycze wam powodzenia i mam nadzieje ze kiedys razem uda nam sie zjesc wspolne prasadam i bedziemy smiac sie ze wszystkich tego typu akcji.
Poklony dla Bh Arka i jego zony :lol:
Sri Ekadashi Ki Jay!!! :wink:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ]  Moderator: Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL