Witajcie !
Jasne ze jest to glupia sprawa,ale puki nie znamy szczegulow,to skąd mozemy wierzyc w takie zarzuty,ze są one prawdziwe.
Ja sam dawno temu zdemaskowalem kierowce autobusu ktory okazal sie zlodziejem,a wynajmowali go Bhaktowie podczas letniego tourne ,Tylko dlatego ze podczas jednego z owczesnych festivali kiedy wyszedlem kupic owoce zauwazylem ze ktos ukratkiem podbiera owoce sprzedawczyni,ostrzeglem ową Pania a Ona w zamian powiedziala mi ze ludzie widzieli jak kierowca plondruje po torbach wilbicieli.KIedy Ci idą na harinam.
Przez jakis czas zagraniczni Bhaktowie z Usa i afryki mysleli ze naprawde co polaczki to polaczki(nawet bhaktowie) ale potem kiedy zglosilem to do Gurudeva i Amrytanandy Pr okazalo sie ze Ow kierowca zakosil juz ponad 1700zl i jakies 1200Usd bhaktom.sprawe zalatwilismy po męsku

ale co bylo na bhaktow z biednej polski,To Bylo he he ,jeden drugiego podejrzewal

Trzeba sobie tez uzmyslowic ze przy bhaktach mnostwo zdarza sie kradzierzy ,bo Bhaktowie zbyt naiwnie czasem podchodzą do ludzi z zewnątrz.
Dlatego Ja osobiscie dopuki nie widze dowodow i nieznam sprawy temat jest dla mnie wirtualny. Niemoge zając zadnego stanowiska.czy okazac emocji
ale biore pod uwage ze tkzw Bhakta mogl cos glupiego zrobic
pozdrawiam