Cytuj:
Lew Tołstoj to był nawet wielbicielem Kryszny, tylko się z tym ukrywał.
Wydaje się ,ze raczej Tołstoj nie był tego typu człowiekiem żeby się z tym ukrywać ,ze jest wielbicielem Kryszny , oj gdyby on był bhaktą Kryszny to przy jego charyzmie i wewnętrznej sile przekonywania wydaje się ,ze Rosja byłaby jednym z pierwszych krajów z dużą rzeszą bhaktów

...raczej nie był w taki bezpośredni sposób wielbicielem Kryszny choć niewątpliwie był osobą bardzo głęboko szukającą Boga , głębszego sensu życia i ładu moralnego . Niewątpliwie jednak też czytał książkę -"Sri Krsna: The Lord of Love" autorstwa wielbiciela Kryszny Baba Premanand Bharati [chyba jeden z pierwszych misjonarzy Krysznaizmu na Zachód-uczeń Jagatbandhu Sundara, który przyjechał do Los Angeles z Bengalu w 1902 roku, gdzie założył świątynie Radha Kryszna i miał podobno ok. pięciu tysięcy uczniów Po jego odejściu z tego świata pod wpływem opozycji ze strony Chrześcijan misja załamała się ]...więc w tym sensie miał pośredni kontakt z wielbicielem Kryszny , no i intonował święte Imię ...czami też przytaczał cytaty z tej książki w swym pisaniu . Osobiście myślę ,ze stopniowo Kryszna prowadził Tołstoja ku sobie , więc w tym sensie być może już jest bhaktą Kryszny
ps
dzięki za te cytaty o wegetarianizmie , w tym też Tołstoja