forum.harinam.pl
https://www.forum.harinam.pl/

Medytacja już ok?
https://www.forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=5&t=1698
Strona 1 z 2

Autor:  Madhavcaran [ 18 wrz 2010, o 08:04 ]
Tytuł:  Medytacja już ok?

To jak wreszcie, panowie kler, medytacja to sekta czy jednak nie? :)

http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/kr ... omosc.html

Autor:  Gatida das [ 18 wrz 2010, o 09:27 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Dobra uwaga!
Tez to znalazlem na necie.
Czekam, az przyznaja racje, ze Hare Krsna jest ok :lol:
A tym samym przestana robic wioseczke co to spraw
teologii :lol:

Autor:  Damian907 [ 18 wrz 2010, o 09:32 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Część kościoła już od lat stosuje medytację (chrześcijańską oczywiście), przykładem jest tu klasztor w Tyńcu i wizyty buddyjskich mnichów. Jak również działalność o. Jana Berezy OSB od roku 1988 w Ośrodku Medytacji Chrześcijańskiej w klasztorze Benedyktynów W Lubiniu.

Oczywiście są i inne głosy, jak te że medytacja otwiera nas na "Wschodnią (pogańską) egzotykę", "złego ducha (opętanie)", oraz samego osobowego Szatana.
Kościół to nie jest idealny monolit, to jest jednym z przykładów, innym były spory i sprzeczne opinię w sprawie przeniesienia krzyża spod pałacu prezydenckiego.

Pozdrawiam,
Damian

Autor:  Gatida das [ 18 wrz 2010, o 09:50 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Dziekuje Damianie za dodatkowe slowa wyjasnien :D

Autor:  Damian907 [ 18 wrz 2010, o 16:18 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Zawsze do usług 8)

:lol:

Autor:  humanoid [ 19 wrz 2010, o 10:02 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Damian907 napisał(a):
Zawsze do usług 8)

:lol:


Po małych modyfikacjach, dodaniu Kryszna w wołaczu, i zaimka osobowego mielibyśmy coś jak: O Kryszno! Jestem zawsze do Twoich usług! :D
Żywa istota jest zatem z natury sługą, Srila Prabhupada mówiąc o tym w jednym z wykładów wykazał, że nawet ówczesny prezydent USA Nixon jest sługą swoich wyborców, zatem pozostaje tylko wybrać komu służymy, mayi, poprzez jej media, takie jak zmysły, subtelny umysł i inteligencję, zniewoleni pod wpływem ahankara, czy też angażujemy te narzędzia w służbie dla Bhagavana Sri Kryszny, odpowiednio wolni od fałszywego ego. :roll:

zawsze do usług :D
w.s. jd

Autor:  KrysznaKirtan [ 24 wrz 2010, o 10:34 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Drodzy moi medytacja chrześcijańska to jeszcze nic...a co powiecie na kirtan chrześcijański? :shock:

Cytuj:
Nasze ciało, tak samo jak dusza i umysł, jest zaproszone do modlitwy! Jesteśmy tak ścisłą jednością, że kiedy coś dzieje się w naszej duszy, przeżywa to również ciało i odwrotnie!

Taniec dla Boga pomaga nam odkryć tę jedność - jedność, której zapragnął dla nas Bóg! Jak często na co dzień o tym zapominamy? Jak często żyjemy "obok" własnego ciała, nie chcąc uznać jego potrzeb, sygnałów, które nam wysyła?...

Modlitwa tańcem wymaga odwagi, jest bowiem zaproszeniem do poznania siebie, swojej historii, która jest zapisana w naszym ciele. Taniec dla Boga może stać wspaniałą drogą uzdrowienia, na końcu której spotkamy Tego, który przebywa w najświętszym miejscu naszej duszy...

Modlitwa tańcem to też droga ku wewnętrznej wolności, bowiem dopiero, gdy uświadomimy sobie miłujące spojrzenie naszego Ojca, które osłania nas przed spojrzeniami innych ludzi, nasz taniec staje się prawdziwym uwielbieniem, płynącym z głębi nas samych. Przyjmując spojrzenie Ojca, w Nim odkrywamy własne, niepowtarzalne piękno, zupełnie inne od wzorów tego świata.

Drogą, którą wskazuje nam Bóg od samego początku, jest prostota. Tańce, które otrzymaliśmy od Pana, może tańczyć praktycznie każdy. Nie oznacza to, że w opracowywaniu tańców nie staramy się kierować obowiązującymi zasadami choreografii. Widzimy też, że obok formacji duchowej konieczna jest praca nad własnym warsztatem i rozwojem tanecznym. I ta praca też jest modlitwą!

Bóg posługuje się tym, co jest w nas, tym, co potrafimy, by objawiać innym Swoją chwałę. Zdajemy sobie sprawę, że wciąż jesteśmy w drodze, wciąż odkrywamy nasze powołanie i odnajdujemy je wtedy, kiedy decydujemy się być dla innych.
Być może nosisz w swoim sercu pragnienie modlitwy tańcem. Być może czujesz się zupełnie osamotniony w tym pragnieniu, bo "kto tak się modli?". Być może nigdy nie myślałeś, że można tańczyć dla Boga.

Pragniemy zaprosić Cię do kontaktu z nami, może Bóg chce w Twoim życiu dokonać czegoś wielkiego właśnie przez taniec....


(pogrubienia moje)

http://www.emmanuel.pl/wspolnota/taniec/nauczanie.php

moja koleżanka ze szkoły średniej należy do wpólnoty Emmanuel i ...to jest prawdziwe COŚ :)

Autor:  Gatida das [ 24 wrz 2010, o 14:05 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

KrysznaKirtan napisał(a):
Drodzy moi medytacja chrześcijańska to jeszcze nic...a co powiecie na kirtan chrześcijański? :shock:

Cytuj:
Nasze ciało, tak samo jak dusza i umysł, jest zaproszone do modlitwy! Jesteśmy tak ścisłą jednością, że kiedy coś dzieje się w naszej duszy, przeżywa to również ciało i odwrotnie!

Taniec dla Boga pomaga nam odkryć tę jedność - jedność, której zapragnął dla nas Bóg! Jak często na co dzień o tym zapominamy? Jak często żyjemy "obok" własnego ciała, nie chcąc uznać jego potrzeb, sygnałów, które nam wysyła?...

Modlitwa tańcem wymaga odwagi, jest bowiem zaproszeniem do poznania siebie, swojej historii, która jest zapisana w naszym ciele. Taniec dla Boga może stać wspaniałą drogą uzdrowienia, na końcu której spotkamy Tego, który przebywa w najświętszym miejscu naszej duszy...

Modlitwa tańcem to też droga ku wewnętrznej wolności, bowiem dopiero, gdy uświadomimy sobie miłujące spojrzenie naszego Ojca, które osłania nas przed spojrzeniami innych ludzi, nasz taniec staje się prawdziwym uwielbieniem, płynącym z głębi nas samych. Przyjmując spojrzenie Ojca, w Nim odkrywamy własne, niepowtarzalne piękno, zupełnie inne od wzorów tego świata.

Drogą, którą wskazuje nam Bóg od samego początku, jest prostota. Tańce, które otrzymaliśmy od Pana, może tańczyć praktycznie każdy. Nie oznacza to, że w opracowywaniu tańców nie staramy się kierować obowiązującymi zasadami choreografii. Widzimy też, że obok formacji duchowej konieczna jest praca nad własnym warsztatem i rozwojem tanecznym. I ta praca też jest modlitwą!

Bóg posługuje się tym, co jest w nas, tym, co potrafimy, by objawiać innym Swoją chwałę. Zdajemy sobie sprawę, że wciąż jesteśmy w drodze, wciąż odkrywamy nasze powołanie i odnajdujemy je wtedy, kiedy decydujemy się być dla innych.
Być może nosisz w swoim sercu pragnienie modlitwy tańcem. Być może czujesz się zupełnie osamotniony w tym pragnieniu, bo "kto tak się modli?". Być może nigdy nie myślałeś, że można tańczyć dla Boga.

Pragniemy zaprosić Cię do kontaktu z nami, może Bóg chce w Twoim życiu dokonać czegoś wielkiego właśnie przez taniec....


(pogrubienia moje)

http://www.emmanuel.pl/wspolnota/taniec/nauczanie.php

moja koleżanka ze szkoły średniej należy do wpólnoty Emmanuel i ...to jest prawdziwe COŚ :)


Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.
Takze wspolnota Emmanuel nic nowego nie wnosi; bez urazy :D
Milo, ze siegaja do takich metod.
Misja Sri Caitanyi Mahaprabhu, czyli wspolne intonowanie imion
Najwyzszego, ostatecznie wyplynie na szerokie wody, i tym samym
ukazujac wlasciwe zrozumienie praktyki oddania dla Najwyzszej
Istoty. A Jego imie w jezyku sanskryckim to Sri Sri Radha Krsna.

Autor:  Madhavcaran [ 24 wrz 2010, o 14:47 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.

Autor:  Gatida das [ 24 wrz 2010, o 14:58 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej. A co uwazane jest za Vedy
zdefiniowal dokladnie Satsavarupa das Gosvami w ksiazce pt "Czym sa Vedy".
Polecam :D
Raz na dzien Brahmy pojawia sie Sri Krsna sam we wlasnej osobie a tuz po Nim
w wieku Kali, Sri Krsna Caitanya Mahaprabhu. A to jasno wskazuje na sprawe
tanca i modlitwy w jednym.
Nie pamietam od tak na zamowienie cytatu z sastr, lecz mozna rzucic okiem
do folio (akurat nie mam pod reka) i sprawdzic ow punkt :D
Masz folio?

Autor:  Madhavcaran [ 24 wrz 2010, o 15:00 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej.


Musisz uważać na takie nieortodoksyjne rozumienie Wed. Łatwo można się naciąć, na przykład w namiocie Pytania i Odpowiedzi ;)

Nie mam folio.

Autor:  Gatida das [ 24 wrz 2010, o 15:17 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
Well, Vedy jako takie mowia o tancu podczas modlitwy juz od dawna.


Tak z czystej ciekawości, co rozumiesz przez "Vedy jako takie"? Dysponujesz też może odnośnymi fragmentami mówiącymi o tańcu jako części modlitwy? Dzięki.


Rozumie jako Vedy, calosc literatury wedyjskiej.


Musisz uważać na takie nieortodoksyjne rozumienie Wed. Łatwo można się naciąć, na przykład w namiocie Pytania i Odpowiedzi ;)

Nie mam folio.


Dzieki za dobre rady, lecz sam namiot daje bardzo duzo w praktyce.
Nie uwazam abym kierowal sie nieortodoksyjnym pkt widzenia
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)

Autor:  Madhavcaran [ 24 wrz 2010, o 21:51 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.

Autor:  Gatida das [ 24 wrz 2010, o 22:10 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.


A co to jest literatura wedyjska? :idea:
A co to sa lub czym sa Wedy w takim razie? :)

Autor:  Madhavcaran [ 25 wrz 2010, o 06:11 ]
Tytuł:  Re: Medytacja już ok?

Gatida das napisał(a):
Madhavcaran napisał(a):
Gatida das napisał(a):
A tak z ciekawosci, co masz dokladnie na mysli? :)


Mam na myśli to, że literatura wedyjska to nie są Wedy. I są ludzie, którzy o tym wiedzą, i w których oczach się kompromitujemy, twierdząc coś takiego.


A co to jest literatura wedyjska? :idea:
A co to sa lub czym sa Wedy w takim razie? :)


Wedy to Yajur, Atharva, Rig, Sama.
Literatura to młodsze teksty - brahmany, aranjaki i upaniszady, związane z każdą z Wed, i dalej komentarze i dzieła filozoficzne i teologiczne do nich nawiązujące, objaśniające itp.
Ich "objawioność" jest oddzielną kwestią, nie związaną z tym podziałem.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/