Teraz jest 28 lip 2026, o 20:47


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Książki napisane przez czystych wielbicieli - dalszy ciąg
PostNapisane: 26 lut 2008, o 07:50 

Dołączył(a): 22 lut 2008, o 07:51
Posty: 6
bhava napisał(a):
Tłumaczenie na pewno pomaga nam wczuć się w tekst i też miewam bardzo przyjemne odczucia kiedy to robię. Jednak sam fakt odejscia Mahaprabhu z Navadvipy kojarzy mi się raczej ze straszliwą rozpaczą jej mieszkańców. Visnupriya juz nigdy nie ujrzała ukochanego męża. Matka mogła Go zobaczyć tylko jeden, ostatni raz. Już nigdy nie odbył sie ekstatyczny kirtan w Śrivasa-angana...


Ten rozdział ma w tytule - "Tragedy of separation". Więc mamy tu do czynienia z czymś bolesnym. Z punktu widzenia zwykłego człowieka można mieć odczucia tregedii czy czegoś innego nieprzyjemnego, ale jak słyszałem od wielbicieli czyny Pana są transcendentalne a słuchanie o nich wznosi nas i przybliża do Pana. Nawet jeżeli ktoś cierpi w swoim odczuciu ale ma związek z Panem odnosi duchową korzyść.
W dalszej części ksiązki czytam że Pan Czeitania odszedł, bo ogół mieszkańców Nawadwip nie doceniał Go, odszedł aby przyjąć sanyasę, a zdaje się że sanyasini cieszyli się jakimś większym szacunkiem, więc po przyjęciu sanjasy, ostatecznie miało to być korzystne dla ogółu, gdyż ludzie składając wyrazy szacunku temu sanjasinowi, czcili by samego Pana osobiście i w bezpośredni sposób.

Kolejny fragment:

Rozpromieniony jak wschodzące słońce
Ale Nimai Pandit opuścił Nawadwip na zawsze i przyjął sanjasę dlatego że ludzie w Nawadwip nie doceniali Go.
Nimai dotarł do Katwa, gdzie jedynie tam, nad brzegiem Gangesu, był sanjasin o imieniu Keśawa Bharati. Nimai podszedł do niego i zapytał go o sanjasę. Keśava Bharati nagle odkrył że jego aśram jest pełen blasku. Wpierw wydałwało mu się że to słońce wschodzi przed nim, wtedy zobaczył że to był blask nadchodzącej osoby. Powstał ze swojego miejsca, i zbliżył się ze zdziwionymi i szeroko otwartymi oczami. Pomyślał: "Co to jest?"
Wtedy zrealizował że przyszedł wielki uczony wielbiciel - Nimai Pandit. Zanim Pan się ukazał,(nie jestem pewien tłumaczenia appeared) powiedział: "Chcę przyjąć sanjasę od Ciebie. Ale Keśawa Bharati nie mógł przyjąć propozycji Nimaia, on powiedział: "Jestem oczarowany Twojm pięknem i osobowością, ale Ty jesteś zbyt młody, masz zaledwie 24 lata. Co z Twoją matką, żoną i Twoimi opiekunami? Bez konsultacji z nimi nie mogę ryzykować dając Ci szaty wyrzeczenia."
W międzyczasie, było to znane święto Makara-sankranti, wiele ludzi przyszło by wziąć kąpiel w świętych wodach Gangesu. Zebrali i w mgnieniu oka roznieśli pogłoski że: "Nimai Pandit z Nawadwip przybył aby przyjąć sanjasę." Gromadziło się tam wielu mężczyzn, aż zebrał się ogromny tłum.

Czuła opozycja

Wszyscy oni byli przeciwnikami sanjasy dla Mahaprahu. Ktoś z nich wstał i podniósł głos na znak protestu: "Ty - Keśawa Bharati! Nie dopuścimy abyś dał sanjasę temu młodemu mężczyźnie. On ma rodzinę, matkę i żonę. Nie zgadzamy się na to. Jeśli dasz sanjasę temu młodemu pięknemu czarującemu chłopcowi, natychmiast zniszczymy twój aśram. Tak nie może być!"
Ale Nimai Pandit przetrzymał presję. I ostatecznie Keśawa Bharati zapytał Go: "Więc Ty jesteś ten Nimai Pandit o którym słyszeliśmy tak wiele? I Ty pokonałeś tych wszystkich wielkich uczonych, którzy przybyli aby pokonać Nawadwip - sławną siedzibę nauczania? Czy Ty jesteś Nimai Pandit?" "Tak" - powiedział Nimai. Keśawa Bharati powiedział mu: "Mogę dać Ci sanjasę, ale Ty musisz mieć pozwolenie Swojej matki- inaczej ja nie chcę i nie mogę tego zrobić." Nagle Nimai pobiegł w kierunku Nawadwip aby zapytać o pozwolenie, ale Keśava Bharati pomyślał: "On jest taką imponującą osobowością, On może uczynić wszystko." Nimai został zawołany zpowrotem. Keśawa Bharati powiedzał mu: "Z Twoją niezwykłą osobowością możesz zrobić wszystko. Pójdziesz tam, oczarujesz swoich opiekunów, otrzymasz pozwolenie i wrócisz. Dla Ciebie nie ma rzeczy nie możliwych. Zwykli ludzie byli bardzo mocno rozwścieczeni, powiedzieli Keśawie Bharatiemu: "Swamidżi, nie możemy dopuścić, aby dać sanjasę temu młodemu chłopcu. To niemożliwe!" Śri Czeitania Mahaprabhu rozpoczął wykonywać kirtan, intonować Hare Kryszna i szaleńczo tańczyć. I złość tłumu wzrosła, czasem powstawały awantury. W ten sposób minął cały dzień bez decyzji. Noc upłynęła w sankirtanie. A na następny dzień, pomimo tego że tam pozostały jakieś sprzeciwy, Nimai zwyciężył.

Nie możemy przewidzieć jakie będą ostateczne konsekwencje naszych działań i działań innych żywych istot, dlatego najlepiej było by gdybyśmy pokładali w Najwyższym Panu Krysznie wszelkie swoje nadzieje, wiarę, ufność itp; abyśmy pozwolili aby to On nas prowadził do Siebie, im bardziej pielęgnujemy swoje koncepcje tym mniej miesca zostawiamy dla działań Pana...

dasa dasa anu dasa


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Moderator: Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL