Teraz jest 28 lip 2026, o 21:47


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: szatańskie urojenie
PostNapisane: 28 maja 2009, o 12:20 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Wysłany: Dzisiaj o godz. 11:17 am Temat postu: szatańskie urojenie

--------------------------------------------------------------------------------

Wyszła bardzo dobra książka: Szatańskie urojenie. Ateizm i jego pretensje naukowe Dawida Berlinskiego. Jest to odpowiedź na reakcję ateistyczną jaka ma miejsce obecnie. Sam Berlinski mówi o sobie jako o świeckim Żydzie badającym matematykę, jest sceptykiem, który postanowił bronić wiary religijnej przed pogardą ze strony nauki, a zwłaszcza ateizmem naukowym. Krótka, napisana ze swadą, przypomina mi styl używany przez Prabhupadę: swobodna, żartobliwa krytyka tez ateizmu naukowego skierowana do szerokiej publiczności, by nie dała się zwieść pozornym rozwiązaniom teorii naukowych. Czasami sam Prabhupada jest krytykowany przez bhaktów oczarowanych akademickim światem za krytykę nauki, ta książka pomoże więc moim zdaniem w ostrości widzenia. Oczywiście tytuł sugeruje polemikę z Dawkinsem i jego wojującą bracią. Dostało się też ewolucjonistom. Kilka cytatów:

" Żadna z teorii naukowych nie dotyczy tajemnic, którymi zajmuje się tradycja religijna. Człowiek, który pyta, dlaczego jego żywot jest tak krótki, nie będzie szukał odpowiedzi w algebraicznej kwantowej teorii pola. Odpowiedzi, jakich dotąd udzieliły wybitne postacie ze świata nauki są uderzająco płytkie. Hipoteza, wedle której jesteśmy tylko kosmicznym przypadkiem, została powszechnie zaakceptowana przez społeczność naukową. Zgodzili się z nią myśliciele tak różni, jak Bertrand Russell, Jacques Monod, Steven Weinberg i Richard Dawkins. Jest to wyraz ich wiary, wspieranej pewnością siebie ludzi przekonanych, że natura obdarzyła ich na tyle hojnie, że mogą zmierzyć się z faktami, których reszta z nas nie byłaby w stanie rozważać. Tymczasem nie ma najmniejszego powodu, by tak sądzić.
Podczas gdy nauka nie ma nic sensownego do powiedzenia na temat wielkich i niedających spokoju pytań o życie, śmierć, miłość i sens, to co mówią religijne tradycje ludzkości, tworzy spójną myśl. Nie na darmo łakną nasze kusze. Istnieje system przekonań odpowiadający złożoności doświadczenia. Jest nagroda za cierpienie. Kosmosem rządzi zasada wykraczająca poza egoizm. Wszystko będzie dobrze.
Nie wiem, czy cokolwiek z tego jest prawdą. Ale jestem także pewien, że społeczność naukowa nie umiałaby stwierdzić, że to fałsz.
Wielu ludzi zajętych własnymi troskami ma niejasne, przykre, irytujące poczucie przytłoczenia przez naukę . Złoszczą ich niekończące się naukowe przechwałki. Podejrzewają, że jako instytucja, społeczność naukowa ma ich w pogardzie. Słuchając tych, którzy wypoiwiadają się w jej imieniu, odczuwają coś więcej niż niesmak.
Mają powody, by tak się czuć. Tę książkę napisałem właśnie dla nich."


" Alfred Wallace, wspólnie z Karolem Darwinem, stworzył nowoczesną teorię ewolucji. Został niesprawiedliwie zapomniany przez historię, być może dlatego, że niedługo po wymyśleniu swej teorii zaczął wątpić w jej proweniencję. Darwin także miał wątpliwości. Każdy, kto czytał O powstawaniu gatunków, musiał zauważyć tę nutę morlanego niepokoju. Ale Darwin zaczął mieć wątpliowści, ponieważ, biorąc pod uwagę koknsekwencje, obawiał się, że jego teoria może być prawdą. Wallace tymczasem zupełni na odwrót. Biorąc pod uwagę konsekwencje, podejrzewał, że jego teoria może być fałszywa. "

Po prostu przeczytajcie.

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: szatańskie urojenie
PostNapisane: 28 maja 2009, o 14:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 gru 2006, o 17:36
Posty: 157
Lokalizacja: Jawor
" Czy ktokolwiek, kiedykolwiek dowiódł, że Bóg nie istnieje?
Czy teoria kwantowa wyjaśnia rozszerzanie się wszechświata i dlaczego nie?
Czy racjonalizm wyjaśnia nam, co jest dobre, właściwe i moralne?
Czy idea świeckości w strasznym XX wieku była czynnikiem dobra?"

Pan Berliński zadaje dobre pytania.
Myślę że szykuje się mała rewolucja :D

_________________
To pragnienie przywiodło mnie tutaj. To moja niezależność. Dzięki pragnieniu mogę wrócić do domu.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: szatańskie urojenie
PostNapisane: 31 maja 2009, o 00:26 

Dołączył(a): 25 lis 2006, o 21:25
Posty: 154
Lokalizacja: ziemica Dziadoszan
Kilka moich ulubionych cytatów z tej książki:

"" Sam Harris na przykład dowodzi, że "wierzyć, że Bóg istnieje, to wierzyć, że pozostaję w pewnej relacji do jego istnienia, takiej, że jego istnienie jest samo w sobie przyczyną mojej wiary" ... Brzmi to tak, jakby wiara w Boga dała się uzasadnić jedynie wtedy, gdyby Bóg wyraźnie starał się ściągnąć na siebie uwagę, na przykład desperacko wymachując boskimi dłońmi. Jeśli tak, to znów przez analogię można by dowodzić, że wierzyć, iż neutrina mają masę, równa się przekonaniu, że pozostaję w jakiejś relacji do ich masy, takiej, że ich masa jest sama w sobie przyczyną mego przekonania. Ale jak te neutrina machają rękami ? Neutrino samo w sobie nie może stanowić przyczyny mego przekonania. Na miłość boską, to jest cząstka subatomowa."

" Im bardziej zrozumiały staje się wszechświat - pisze Steven Weinberg - tym bardziej także wydaje się bezcelowy". Podejrzewam, że profesora Weinberga nie wzywa się do ciężko rannych ofiar wypadków. Cóż mógłby im powiedzieć poza tym, że muszą dać sobie radę ? "

"Skoro zacząłem od Stengera, mogę na nim zakończyć. Próbując wykazać, że coś może powstać z niczego, wprowadza on "inny wszechświat, który istniał przed naszym i który za sprawą tunelu czasoprzestrzennego stał się naszym wszechświatem. Krytycy będą mi zarzucać, że nie ma żadnego sposobu, by zaobserwować ten poprzedni wszechświat, a więc że nie jest to bardzo naukowe". To prawda. Krytycy to właśnie zrobią. Ale zanim to zrobią, z pewnością zauważą, że Stenger kompletnie nie zrozumiał, na czym polega zadanie, które sobie postawił, i że zupełnie nie udało mu się wykazać, że coś może powstać z niczego, a zamiast tego pokazał tylko, że coś mogłoby powstać z czegoś innego. Nie jest to spostrzeżenie, które mogłoby wywołać burzę kontrowersji. Człowiek naprawdę powinien znać swoje granice, jak zauważył Clint Eastwood."

"Pomysł, że musimy zwrócić się ku nauce, by ocenić, ile są warte nasze wierzenia religijne, wiele zawdzięcza popularnemu przekonaniu, że jeśli w ogóle mamy się ku czemuś zwracać, to ku czemuż innemu ? Właściwa odpowiedź to znów pytanie. A po co w ogóle się zwracać ? A jeśli musimy się zwracać, to dlaczego w złym kierunku ? Domagać się od nauk fizycznych oceny Wcielenia albo jakiegokolwiek innego dogmatu religijnego, to trochę tak, jakby żądać, żeby potężny samochód wyścigowy dowiódł swojej użyteczności jako nowojorska taksówka."

"Pewnego razu gdzieś w Europie Wschodniej oficer SS przyglądał się leniwie, odłożywszy na bok karabin, jak starszy brodaty chasydzki Żyd pracowicie wykopuje jamę, która ma się stać jego grobem. Wyprostowawszy się, starzec rzekł do swego oprawcy:
- Bóg widzie, co robicie. A potem został zastrzelony. Hitler, Stalin, Mao, SS, gestapo, NKWD, komisarze, żandarmi, butni opracy, nazistowscy lekarze, teoretycy partii komunistycznej, intelektualiści, brązowe koszule, czarne koszule, gauleterzy i tysiące funkcjonariuszy partyjnych - wszyscy oni nie wierzyli właśnie w to, że Bóg widzi, co robią. O ile wiadomo, w ogóle bardzo niewielu spośród tych, którzy dokonywali największych potworności XX wieku, martwiło się nadmiernie tym, że Bóg widzi ich uczynki. A na tym właśnie polega sens świeckiego społeczeństwa."

" Wspominam o tych oczywistych kwestiach nie po to, by znów pognębić biednego Dennetta, choć to nigdy mi się nie znudzi, ale by przedstawić własną tezę. Większa część debaty nad teorią Darwina nie służy faktom. Ani też samej teorii. Fakty są takie, jakie zawsze były: skąpe. A teoria jest taka jaka zawsze była:nieprzekonująca. Kwestie te są dobrze znane biologom ewolucyjnym. W zaciszu pokoju profesorskiego instytutu Susan B. Anthony, często mówią do siebie z ulgą: jak to dobrze, że opinia publiczna nie ma pojęcia o tym, co naprawdę wynika z publikowanych wyników badań. " Darwin ? - rzucił kiedyś pewien laureat nagrody Nobla znad swych dwuogniskowych okularów - to tylko linia partii"".

"

_________________
wierzę w las, wierzę w łąkę i noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ]  Moderator: Morderatorzy

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL