forum.harinam.pl
https://www.forum.harinam.pl/

Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...
https://www.forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=4&t=697
Strona 1 z 1

Autor:  Rameśvar das [ 8 lut 2008, o 12:41 ]
Tytuł:  Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

Hare Kryszna !

Polecam Wam to seminarium Kula Pavany Prabhu http://www.esnips.com/doc/ada3bb15-0cb2-4e0d-8497-6db6dee6cc8a/2007_07_02_varnasrama_seminarium_cz1
Jest niesamowite, możecie w nim posłuchać m.in o:
- varnaśamie
- daivivarnaśramie
- motywach utworzenia daivivarnaśramy przez Bhaktivinoda Thakurę
- o problemach trawiących strukturę społeczną Iskcon-u
- o kulturze pracy
- o problemach dotyczących małżeństw

Bardzo oświecające myśli i bardzo wiele wątków do przemyślenia i wyzwań. Myślę, że tam są bardzo istotne kwestie, które powinniśmy analizować i próbować stosować...

Ja ze swojej strony dziękuję Kula Pavanie Prabhu za to seminarium i Madhai-jivanie Prabhu za udostępnienie tych nagrań.

Autor:  Kula-pavana [ 8 lut 2008, o 18:58 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

Ciesze sie ze Wam sie podobalo :) Mam nadzieje ze zainspiruje to bhaktow do praktycznego zajecia sie tym tematem. Jakby co to chetnie sluze pomoca, choc na odleglosc to niewiele mozna zrobic.

Autor:  Rameśvar das [ 8 lut 2008, o 21:48 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

Kula-pavana napisał(a):
Ciesze sie ze Wam sie podobalo :) Mam nadzieje ze zainspiruje to bhaktow do praktycznego zajecia sie tym tematem. Jakby co to chetnie sluze pomoca, choc na odleglosc to niewiele mozna zrobic.


Wspaniale!
Nie przesłuchałem drugiej części seminarium (skończył się dzisiaj limit pobrań), ale po pierwszej części nasunęło mi się pytanie. Jeśli możesz Prabhu, to proszę odpowiedz.
W pierwszej części wykładu mówisz z jakimi problemami zmagamy się jako społeczność. Wskazujesz na dwa filary będące podstawą rozwoju społecznego. Są to: varna wajśów (dbających o ekonomię, wymianę produktów żywnościowych, wymianę dóbr materialnych) i aśram grihasta (generujący w/w zasoby w celu prawidłowej egzystencji). Stwierdzasz, że gdy są zaburzenia w tych warnach i aśramach (rozpad małżeństw, niewłaściwe relacje z rodziną, nieprawidłowy przepływ pieniędzy), to rozwój społeczny ulega zakłóceniu. Czyli w tym momencie wiemy co jest nie tak. Więc nasuwa się pytanie: jak? .... czyli jak to zmienić?

Według mnie na początku należy postawić na edukację - uświadomienie kwestii problemowych i środków zaradczych na nie. Można przyjrzeć się przykładowi Finlandii. Gdy była w stanie kryzysu gospodarczego jej rząd przeznaczył bardzo dużo środków finansowych z budżetu państwa na edukację, dzięki czemu wykształcone osoby mogły wpłynąć na odpowiednie zarządzanie i rozwój nowych technologii (w tym czasie pojawiła się m.in Nokia).

Wydaje mi się, że w naszym towarzystwie również potrzebujemy edukacji, ćwiczeń, treningów, szkoleń w trakcie których można wykształcić jednostki (kszatrjów) będące w stanie zająć się wdrażaniem mądrości braminów, aczarjów. Osoby takie mogą przygotować projekty i ich realizację - grunt dla społecznej aktywności.

Przykładem może być w naszej społeczności dolnośląskiej jeden prabhu, który własną kreatywnością ożywił bhaktów do realizacji wspólnych przedsięwzięć, w ramach których zaczęła rozwijać się ekonomia (vayśowie zaczęli zarabiać) a bramini mięli możliwość nauczania.

Dobrze wykształcone jednostki mogą nie tylko poruszać ekonomią, ale także własnym przykładem mogą wpływać na rozwój edukacji w zakresie omawianej przez Ciebie "kultury pracy", można powiedzieć "kultury WSPółPRACY". To z kolei może wpłynąć na świadomość społeczną....

Proszę powiedz jakie jest Twoje spojrzenie na to w jaki sposób zacząć wspomniany rozwój?

Autor:  Kula-pavana [ 8 lut 2008, o 22:28 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

Rameśvar das napisał(a):
Więc nasuwa się pytanie: jak? .... czyli jak to zmienić?

Według mnie na początku należy postawić na edukację - uświadomienie kwestii problemowych i środków zaradczych na nie. Można przyjrzeć się przykładowi Finlandii. Gdy była w stanie kryzysu gospodarczego jej rząd przeznaczył bardzo dużo środków finansowych z budżetu państwa na edukację, dzięki czemu wykształcone osoby mogły wpłynąć na odpowiednie zarządzanie i rozwój nowych technologii (w tym czasie pojawiła się m.in Nokia).

Wydaje mi się, że w naszym towarzystwie również potrzebujemy edukacji, ćwiczeń, treningów, szkoleń w trakcie których można wykształcić jednostki (kszatrjów) będące w stanie zająć się wdrażaniem mądrości braminów, aczarjów. Osoby takie mogą przygotować projekty i ich realizację - grunt dla społecznej aktywności.

Przykładem może być w naszej społeczności dolnośląskiej jeden prabhu, który własną kreatywnością ożywił bhaktów do realizacji wspólnych przedsięwzięć, w ramach których zaczęła rozwijać się ekonomia (vayśowie zaczęli zarabiać) a bramini mięli możliwość nauczania.


Masz racje, trzeba zaczac od edukacji, czyli kwestii braminskiej. Musimy zaczac otwarcie i szczerze mowic o problemach i skupic sie na praktycznych i namacalnych rozwiazaniach, a nie poradach typu: "mantruj wiecej, to ci przejdzie". Potrzebni sa do tego doswiadczeni bhaktowie, ktorzy poprowadza edukacje i oczywiscie zainteresowanie tematem wsrod szerokich kregow naszego srodowiska (sluchacze). Dotyczy to zarowno kwestii wewnetrznej stabilnosci rodziny, wychowania dzieci,itp, jak i stabilnosci ekonomicznej naszej spolecznosci. Kiedy bhaktowie beda mieli spokojna sytuacje bytowa, beda mogli lepiej pomagac swiatyni. No a z koleji kiedy finanse swiatyni sa otwarte i przejrzyste, a pieniadze ida na dobre cele, to bhaktowie chetniej daja czesc swych zarobkow na swiatynie.

Kwestia "jak" zmienic te problemy to naprawde szerokie zagadnienie, w duzym stopniu zwiazane z wizja przyszlosci naszego ruchu. Na razie lansowana jest glownie wizja "koscielna", gdzie jest u nas "kler" mieszkajacy w swiatyniach i "cywile" mieszkajacy w swoich domach. Czasem mysle, ze Srila Prabhupada chcial czegos innego, ze mial wizje utworzenia spojnych i odrebnych spolecznosci, takiego "plemienia Krysznowcow", mieszkajacego razem na farmach i w miastach, na zasadzie "prostego zycia i wznioslego myslenia". Ta wizja niestety kompletnie nie wyszla w praktyce i dlatego teraz lansuje sie zwykle sprawdzony na Zachodzie model "koscielny". Moim zdaniem szkoda ze tak sie stalo. No ale lepszy dobrze funkcjonujacy model koscielny niz obecny stan "partyzancki" czy "totalnej amatorszczyzny" ;) Moze kiedys uda sie nam wypracowac cos lepszego i staniemy sie prawdziwym "plemieniem Krysznowcow" :D

Autor:  Jarek Owcarz [ 9 lut 2008, o 03:53 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

edukacja jak najbardziej a często nawet od podstaw
chociażby kwestia etykiety waisznawa, pamiętam, że kiedy zaczołem przychodzić do bhaktów to właśnie etykieta była tym na co mi na początku zwrócono uwagę
widzę, że teraz na te "oczywiste" zasady nie kładzie się juz takiego nacisku bo są oczywiste i wkonsekwencji pojawiają się rozmaite kwiatki...

Autor:  Rameśvar das [ 9 lut 2008, o 17:42 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

Dziękuję za odpowiedzi. Naturalbeat Prabhu, zgadzam się z Tobą całkowicie :) Można zapobiec tym "kwiatkom" poprzez edukację :)

Kula-pavana Prabhu piszesz:

Kula-pavana napisał(a):
Masz racje, trzeba zaczac od edukacji, czyli kwestii braminskiej. Musimy zaczac otwarcie i szczerze mowic o problemach i skupic sie na praktycznych i namacalnych rozwiazaniach

Właśnie to mówienie, jasne i otwarte werbalizowanie problemów... często w przypadku dostrzeżenia problemu staramy się o nim nie mówić, z różnych względów, m.in dlatego, że się boimy odrzucenia, wykluczenia, oceny, opinii, działamy w taki sposób, by się przypodobać, zyskać sławę, czy dla zwykłej ochrony. Często też rozmowy na temat danego problemu przeradzają się w emocjonalne wytykanie sobie wad. Dlatego w tym obszarze konieczna jest edukacja.

Kula-pavana napisał(a):
Potrzebni sa do tego doswiadczeni bhaktowie, ktorzy poprowadza edukacje i oczywiscie zainteresowanie tematem wsrod szerokich kregow naszego srodowiska (sluchacze).

Obserwując naszą społeczność można dostrzec, że takie osoby już są. Są bramini, którzy mają głębokie zrozumienie i realizację tematów społecznych i duchowych. Są również zainteresowani tą wiedzą odbiorcy (słuchacze). Coraz więcej kursów jest organizowanych i coraz większa frekwencja jest na tych kursach. Myślę, że kontynuacja tych działań wzbudzi wśród większej ilości bhaktów poczucie odpowiedzialności za swój i społeczny postęp. Według mnie najważniejsze jest wzbudzenie silnej potrzeby wydobywania i przekazywania tej wiedzy, jak i potrzeby przyjmowania. Myślenie odbiorcy "mi się to nie przyda" powinno być wyjątkiem a nie społeczną regułą.

Kula-pavana napisał(a):
Dotyczy to [edukacja] zarowno kwestii wewnetrznej stabilnosci rodziny, wychowania dzieci,itp, jak i stabilnosci ekonomicznej naszej spolecznosci.

Tutaj pozwolę sobie powrócić do kwestii "co"? Pięknie to Prabhu wyjaśniłeś w swoim seminarium. Dla mnie w tym "co", wśród wielu tematów, na teraz, zawiera się:

1. Trening i edukacja w poznawaniu/rozpoznawaniu indywidualnych natur/cech, a w związku z tym umiejętność przyjęcia schronienia danego aśramu. Czyli: jak działać jako brahmacarin, jak działać jako mąż, ojciec, żona, matka, ....itd. BARDZO potrzebna jest wiedza i umiejętność jej praktycznego zastosowania w/w zakresu (szczególnie w przypadku dwóch pierwszych aśramów - młodych ludzi, którzy będą budować nowe struktury społeczne). Z tego co wiem, Bahktividya Purna Svami jest ekspertem w tej dziedzinie. A na gruncie polskim, być może już w maju, zainteresowane osoby będą mogły zapoznać się z tymi naukami podczas seminarium. Ja osobiście doświadczam niesamowitych przesunięć paradygmatów w zderzeniu z tą wiedzą :)

2. Trening i edukacja w poznawaniu/rozpoznawaniu warn, a w związku z tym umiejętność świadomego przyjęcia schronienia danej warny, odegrania wiążącej się z nią roli.

2. Trening i edukacja zarządzających (takie kursu dzięki zabiegom Trisamy Prabhu miały miejsce już w Polsce i według mnie powinny być organizowane częściej, już nawet przez osoby, które w tych kursach uczestniczyły ....mam na myśli zespoły samodoskonalące, to jest możliwe przy odrobinie chęci i przełamaniu lęku, nieśmiałości. Obserwując te osoby po kursach widzę potężne, pozytywne zmiany w ich działaniu i efekty tych działań (mam tu na myśli projekt bhakta-swatka, waisznawa.pl, harinam.pl, działalność bhaktów z Krakowa - powoływanie ośrodka, Rydutłów, festiwale świętego imienia we Wrocławiu, podsumowanie działalności świątyni wrocławskiej, system zarządzania tejże świątyni, działalność Grupy Harinam, kursy i szkolenia w Wałbrzyskiej Govindzie, realizacja projektów edukacyjnych, realizacja projektu kolonii dla dzieci waisznawów w Czarnowie, zorganizowanie bhaktów z Górnego Śląska w ramach Targów Medycyny Naturalnej).

3. Studia nad podstawami filozoficznymi naszego ruchu (to też się dzieje: Dzięki staraniom Bhaktavasy Govindy Prabhu kursy bhakti śastri ożywiły naszą społeczność i zaktywizowały osoby w nich uczestniczące do podejmowania wyzwań i zwiększenia swojej aktywności na gruncie zgłębiania i przekazywania wiedzy. Nie ukrywam, że kursy te niezwykle systematyzują wiedzę i od strony duchowej napełniają entuzjazmem, co wpływa na poziom świadomości i zwiększenia jakości i ilości wykonywanej służby dla innych.

Warto zaznaczyć, że takim potencjałem edukacyjnym w naszej jatrze dysponuje bardzo wiele starszych waisznawów, którzy dla korzyści nas wszystkich stopniowo zwiększają swoją aktywność na gruncie nauczania.

4. Kursy nauczycielskie (również Bahaktavasa Prabhu tutaj niezwykle się do tego przyczynił) kształcą osoby zainteresowane nauczeniem w bardzo skutecznych metodach przekazywania wiedzy (metodologia VTE). Kolejny kurs TT2 zaczyna się już w poniedziałek (2 luty 2008). Osoby prowadzące: Lakszmimoni Mataji i Bhaktavasa Govinda Prabhu.

5. Trening i edukacja w zakresie komunikacji (tu niesamowitym potencjałem w naszej społeczności dysponuje Vamana Prabhu, który dziś, prowadzi warsztaty z komunikacji). Właśnie: nauka jak rozmawiać o problemach z nastawieniem na zrozumienie i słuchanie, z postawą osiągnięcia poziomu wygrana-wygrana. Jest to wyzwanie, które możemy podjąć. Wiedza już jest :)

6. Trening i edukacja w zakresie budowania zespołów. Poznanie w jaki sposób chronić siebie nawzajem w przyjmowanych odpowiedzialnościach, jak chronić członków zespołu - od lidera po najmniejszego jego uczestnika. Mówiłeś o tym w II części seminarium podczas omawiania systemu i potrzeby wzajemnej opieki.... bardzo ważny punkt.


Kula-pavana napisał(a):
Kiedy bhaktowie beda mieli spokojna sytuacje bytowa, beda mogli lepiej pomagac swiatyni. No a z koleji kiedy finanse swiatyni sa otwarte i przejrzyste, a pieniadze ida na dobre cele, to bhaktowie chetniej daja czesc swych zarobkow na swiatynie.


To również w przejrzysty sposób wyjaśniłeś w II części seminarium. Spokojna sytuacja bytowa nie nastąpi, jeśli cały czas będziemy bazować na starych nawykach działania. Na myśleniu, że ten poziom na którym jestem całkowicie wystarczy dla mojego spokojnego życia i spokoju innych bhaktów. To się nie sprawdza. Tu każdy z nas, na miarę swoich możliwości, powinien mieć ciągłą potrzebę zmiany wygodnych, asekuracyjnych nawyków

Kula-pavana napisał(a):
Kwestia "jak" zmienic te problemy to naprawde szerokie zagadnienie, w duzym stopniu zwiazane z wizja przyszlosci naszego ruchu.


Również to "jak" ciekawie obrazujesz na przykładzie Prabhupada-village. Nie było łatwo, proces rozciągał się w czasie i wymagał tolerancji i akceptacji różnic. To jest podstawowy poziom postępu od którego należy zacząć. Dla mnie istotną rolę odgrywa w tym wszystkim to, że Wy jako społeczność chcieliście dokonać zmian. Według mnie, w naszej społeczności, dopiero diagnozujemy problem i dojrzewamy do silnego "chcenia" zmian, co wyraża się pod postacią zwiększenia aktywności na gruncie edukacyjnym. Jeśli ten owoc będzie dojrzały, z pewnością wyda kolejne owoce :)

Kula-pavana napisał(a):
Na razie lansowana jest glownie wizja "koscielna", gdzie jest u nas "kler" mieszkajacy w swiatyniach i "cywile" mieszkajacy w swoich domach. Czasem mysle, ze Srila Prabhupada chcial czegos innego, ze mial wizje utworzenia spojnych i odrebnych spolecznosci, takiego "plemienia Krysznowcow", mieszkajacego razem na farmach i w miastach, na zasadzie "prostego zycia i wznioslego myslenia". Ta wizja niestety kompletnie nie wyszla w praktyce i dlatego teraz lansuje sie zwykle sprawdzony na Zachodzie model "koscielny". Moim zdaniem szkoda ze tak sie stalo. No ale lepszy dobrze funkcjonujacy model koscielny niz obecny stan "partyzancki" czy "totalnej amatorszczyzny" ;) Moze kiedys uda sie nam wypracowac cos lepszego i staniemy sie prawdziwym "plemieniem Krysznowcow" :D


Oby :) ja to bym cieszył się gdyby zagrał już ten model kościelny. Zresztą widzę, na przykładzie świątyni wrocławskiej, że model ten umożliwia warunki do rozwoju społecznego, a także do realizacji projektów edukacyjnych.

Bardzo, dziękuję Ci Prabhu, za tą wymianę i za to, że dzielisz się swoim doświadczeniem, jeśli możesz, to proszę Cię o komentarz tych kwestii, pozdrawiam, T.s.

Autor:  Rameśvar das [ 9 lut 2008, o 18:58 ]
Tytuł:  Re: Kula Pavana Prabhu o varnaśramie...

W tym wykładzie Viśvavasu Prabhu

http://www.esnips.com/doc/65f560fd-d683-4de7-b58e-3a23d8e480aa/Visvavasu_P_SB4.25.15

znalazłem kontynuację myśli Kula-pavany Prabhu, polecam! Można tu znaleźć omówienie współpracy bhaktów na przykładzie społeczności bhaktów prowadzonej przez Radhanatha Svamiego.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/