premadas napisał(a):
Szkoda,ze nie damy rady Wam pomoc
Bedziemy Wam wysylac mega pozytywna energie
Parananda & Karsani
Ta energia przyda się bardzo, dziękujemy za nią niezmiernie. korzystając z okazji prosimy wszystkich razem i każdego z osobna o podobne błogosławieństwa, to bardzo wartościowa pomoc. Błogosławieństwa zmieniają bieg zdarzeń.
Była kiedys taka historia która usłyszałem bardzo dawno temu od jednego wielbiciela.
Pewnego razu mędrzec robił parikram po świetych miejscach i zatrzymał się w domu grihastów, którzy przyjęli go z wielkim oddaniem. Następnego dnia gdy mędrzec opuszczał ich dom zapytał się czy jest coś co może dla nich zrobić. Gospodarz powiedział nieśmiało:
- Sadhu podróżujesz po tak wielu świątyniach, mamy pewien dylemat nie możemy mieć dzieci, gdy będziesz w jakimś świętym miejscu poproś proszę Kryszne by spełnił to nasze pragnienie.
Mędrzec uśmiechnął się i powiedział:
- Zrobię to z przyjemnością.
Nie opodal ich miejsca zamieszkania była świątynia i niezwykłe Bóstwo Kryszny, które ów mędrzec zawsze zwykł odwiedzać. Podobnie zrobił i tym razem. Podczas darszanu zaczął gorliwie modlić się do Kryszny w głebi swego serca.
Opowiedział historię pobożnych grihastów u których nocował i poprosił Krysznę by spełnil ich pragnienie.Kryszna stał na ołtarzu i uśmiechał się jak to On ma w zwyczaju i nagle mędrzec usłyszał głos:
- Drogi Sadhu ji wiem o kłopocie tych grihastów, ale niestety nie mogę im pomóc posiadanie dzieci nie jest w karmie tych grihastów na to życie.
Sadhu, złożył pokłon i opuścił świątynie
Minęło kilka lat i mędrzec znowu przechodził koło domu wspomnianych wcześniej grihastów i nagle zobaczył przed ich domem bawiące się dzieci. Grihastowie, gdy zobaczyli Sadhu przywitali go serdecznie i zaprosili do domu. Mędrzec zapytał:
- czyje to dzieci bawią się przed domem ?
Gospodarz odpowiedział:
- to niezwykła historia astrolodzy mówili nam, że nie możemy mieć dzieci, ale jakiś czas temu moja żona, ku zdziwieniu wszystkich zaszła w ciąże i za jakis czas pojawiło sie nastepne potomstwo.
Słysząc te słowa mędrzec, nie mógł zrozumieć dlaczego Kryszna nie powiedział mu prawdy co miał do ukrycia?
Gdy minęła noc mędrzec pożegnał się i udał się do tego samego Bóstwa Kryszny, które wcześniej powiedziało mu, ze grihastowie nie mogą mieć dzieci. Gdy tam dotarł złożył pokłon i zwrócił sie do Kryszny tymi słowami:
-Kryszno powiedziałeś, że Ci grihastowie nie maja w karmie dzieci w tym życiu czy to prawda ?
Kryszna odpowiedział uśmiechając się łaskawie:
- Jest dokładnie tak jak mówisz
Mędrzec zadziwił się jeszcze bardziej i powiedział:
- Drogi Kryszno mógłbyś mi wyjaśnić o co w tym wszystkim chodzi, bo niczego nie rozumiem ?
- to nie jest aż tak skomplikowane jak myślisz - powiedział Kryszna - w ich karmie nie ma dzieci tak jak Ci mówiłem podczas ostatniego darszanu, ale niedługo po Twojej pierwszej wizycie obok ich domu, przechodził innym mędrzec i poproszony o błogosławieństwa, pobłogosławił ich. Dzieci te pojawiły się nie jako wynik karmy, ale błogosławieństw zaawansowanej duchowo osoby. Ja nie miałem z Tym nic wspólnego - powiedział Kryszna
Ta historia uzmysławia mi często jaka siła drzemie w błogosławieństwach