Teraz jest 28 lip 2026, o 23:12


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: W miłosnym poszukiwaniu zagubionego sługi
PostNapisane: 23 lis 2007, o 16:02 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Fragment "W miłosnym poszukiwaniu zagubionego sługi" Sridhara Maharaja, ktora wlasnie czytam. Nektar:

Dlaczego odszedłeś tak daleko ode Mnie? Dlaczego mieszkałeś tak daleko od domu, przez tak długi czas? Jak to było możliwe? Jak mogłeś znieść rozłąkę ze Mną? Opuściłeś Mnie i wędrowałeś życie po życiu beze Mnie. Pomimo tego wiem jednak ile trudu zajął ci powrót do Mnie. Szukałeś Mnie wszędzie, żebrząc szłeś od domu do domu, cierpiąc szyderstwa i drwiny i wylewałeś dla Mnie swoje łzy. Wiem o tym wszystkim. Cały czas byłem z tobą. A teraz, po tych wszystkich trudnościach, wreszcie wróciłeś do Mnie.

Pan z miłością poszukujący Swojego zagubionego sługi: w prosty sposób została tutaj wyrażona wielka intensywność. W tym poszukiwaniu jest szaleństwo, nagląca walka. Z niepowstrzymywaną żarliwością Kryszna przychodzi uwolnić swojego zagubionego sługę. Kryszna przychodzi zabrać nas do domu.

Brhad-Bhagavatamrta opisuje jak pewnego razu, kiedy Kryszna i krowy wracali pod koniec dnia z lasu Vrindavany, pojawił się chłopiec, który właśnie osiągnął duchowe wyzwolenie i wszedł do Vrindavany jako chłopiec pasterz (sakhya rasa). Widząc Swojego dawno utraconego sługę, Kryszna objął go i obaj omdleli w ekstazie.
Wszyscy chłopcy pasterze, towarzyszący Krysznie osłupieli myśląc: “O co chodzi!? Kryszna stracił przytomność obejmując tego nowo przybylego chłopca? Jak to możliwe?!” Kiedy zdumieni chłopcy pasterze przyglądali się tej scenie, Balarama podszedł do Kryszny i w jakiś sposób udało mu się Go ocucić. Kryszna zaczął z uczuciem mówić do Swojego przyjaciela:

“Dlaczego odszedłeś tak daleko ode Mnie? Dlaczego mieszkałeś tak daleko od domu, przez tak długi czas? Jak to było możliwe? Jak mogłeś znieść rozłąkę ze Mną? Opuściłeś Mnie i wędrowałeś życie po życiu beze Mnie. Pomimo tego wiem jednak ile trudu zajął ci powrót do Mnie. Szukałeś Mnie wszędzie, żebrząc szłeś od domu do domu, cierpiąc szyderstwa i drwiny i wylewałeś dla Mnie swoje łzy. Wiem o tym wszystkim. Cały czas byłem z tobą. A teraz, po tych wszystkich trudnościach, wreszcie wróciłeś do Mnie.”

Tak właśnie Kryszna witał się i rozmawiał ze Swoim dawno utraconym sługą. A kiedy wrócili do domu, Kryszna zabrał go do Siebie i razem przyjęli prasadam. W ten sposób sam Kryszna gorąco wita nowo przybyłych.

Poszukiwanie utraconych sług przez Pana jest poszukiwaniem pełnym miłości; nie jest to coś zwykłego, ale pochodzi z serca. A serce Pana nie jest zwykłym sercem. Kto może ocenić intensywnośc tego poszukiwania? Pomimo tego, że jest On pełny pod każdym względem, czuje ból rozłąki z każdym z nas, jak bardzo byśmy nie byli nieznaczący. Wbrew Swojej najwyższej pozycji ma dla każdego z nas miejsce w Swoim kochającym sercu. Taka jest natura nieskończonego.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2007, o 18:19 

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 16:52
Posty: 72
Lokalizacja: Dzialdowo
...Sciska serce...

_________________
vanca-kalpatarubhyas ca kripa-sindhubhya eva ca patitanam pavanebhyo vaisnavebhyo namo namah!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2007, o 00:02 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Jaya Sri Kryszna! ! !

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 24 lis 2007, o 14:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Inwokacja

amnayah praha tattvam harim iha paramam
sarva-saktim rasabdhim tad bhinnamsams ca
jivan prakrti¬kavalitan tad vimuktams ca bhavat
bhedabheda-prakasam sakalam api hareh
sadhanam suddha-bhaktim sadhyam tat pritim
evety upadisati harir-gauracandro bhaje tam


W tym jednym wersecie Bhaktivinoda Thakura zawarł istotę filozofii Gaudiya Waisznawizmu. Mówi: „Nie interesuje nas opinia zwykłych ludzi; opinia nie będąca prawdą objawioną (amnaya) nie ma żadnej wartości.” Amnaya oznacza prawdę absolutną, czy też pismo, które pochodzi z wiarygodnego źródła; z guru-parampara, autentycznej sukcesji guru.

I co oni mówią? Wyliczają następujące fakty: Hari jest wszystkim (harim iha paramam). Jaka jest Jego natura? Jest mistrzem wszystkich mocy (sarva-saktim) i oceanem rasy, ekstazy (rasabdhim).
Jiva-dusza nie jest Jego bezpośrednią częścią, ale częścią Jego mocy (tad bhinnamsams ca jivan). Nie częścią plenarną (swamsa), ale fragmentem częściowym (vibhinnamsa). Wszystko jest częścią Hari, ale svamsa oznacza avatara, natomiast vibhinnamsa odnosi się do części Jego mocy, tatastha-sakti. Ze swojej natury niektore dusze są zaabsorbowane energią zewnętrzną, gdy tymczasem inne znajdują schronienie na kolanach energii wewnętrznej (prakrti kavalitan tad vimuktams ca bhavat). Niektóre dusze automatycznie są wewnątrz svarupa-śakti, a inne poza svarupa-śakti. Niektóre dusze są wyzwolone, gdy tymczasem inne znajduja się w niewoli (mukta i amukta). Wszystko jest częścią Hari i ma coś z Nim wspólnego, jak i różnego od Niego (bhedabheda-prakasamsakalam api hareh). Jedynym środkiem do osiągnięcia Go jest czyste i wyłączne oddanie (sadhanam suddha-bhaktim). Sam Hari, w formie Gauracandry uczy nas, że ta boska miłość jest najwyższym celem życia (sadhyam yat pritim evaty upadisati harir-gauracandro bhaje tam).

Obrazek

http://forum.vrinda.net.pl/index.php?to ... n#msg93704


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2007, o 17:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Wprowadzenie

“Dlaczego odszedłeś tak daleko ode Mnie? Dlaczego mieszkałeś tak daleko od domu, przez tak długi czas? Jak to było możliwe? Jak mogłeś znieść rozłąkę ze Mną? Opuściłeś Mnie i wędrowałeś życie po życiu beze Mnie. Pomimo tego wiem jednak ile trudu zajął ci powrót do Mnie. Szukałeś Mnie wszędzie, żebrząc szłeś od domu do domu, cierpiąc szyderstwa i drwiny i wylewałeś dla Mnie swoje łzy. Wiem o tym wszystkim. Cały czas byłem z tobą. A teraz, po tych wszystkich trudnościach, wreszcie wróciłeś do Mnie.”

Pan z miłością poszukujący Swojego zagubionego sługi: w prosty sposób została tutaj wyrażona wielka intensywność. W tym poszukiwaniu jest szaleństwo, nagląca walka. Z niepowstrzymywaną żarliwością Kryszna przychodzi uwolnić swojego zagubionego sługę. Kryszna przychodzi zabrać nas do domu.

Brhad-Bhagavatamrta opisuje jak pewnego razu, kiedy Kryszna i krowy wracali pod koniec dnia z lasu Vrindavany, pojawił się chłopiec, który właśnie osiągnął duchowe wyzwolenie i wszedł do Vrindavany jako chłopiec pasterz (sakhya rasa). Widząc Swojego dawno utraconego sługę, Kryszna objął go i obaj omdleli w ekstazie.
Wszyscy chłopcy pasterze, towarzyszący Krysznie osłupieli myśląc: “O co chodzi!? Kryszna stracił przytomność obejmując tego nowo przybylego chłopca? Jak to możliwe?!” Kiedy zdumieni chłopcy pasterze przyglądali się tej scenie, Balarama podszedł do Kryszny i w jakiś sposób udało mu się Go ocucić. Kryszna zaczął z uczuciem mówić do Swojego przyjaciela: “Dlaczego odszedłeś tak daleko ode Mnie? Dlaczego mieszkałeś tak daleko od domu, przez tak długi czas? Jak to było możliwe? Jak mogłeś znieść rozłąkę ze Mną? Opuściłeś Mnie i wędrowałeś życie po życiu beze Mnie. Pomimo tego wiem jednak ile trudu zajął ci powrót do Mnie. Szukałeś Mnie wszędzie, żebrząc szłeś od domu do domu, cierpiąc szyderstwa i drwiny i wylewałeś dla Mnie swoje łzy. Wiem o tym wszystkim. Cały czas byłem z tobą. A teraz, po tych wszystkich trudnościach, wreszcie wróciłeś do Mnie.”
Tak właśnie Kryszna witał się i rozmawiał ze Swoim dawno utraconym sługą. A kiedy wrócili do domu, Kryszna zabrał go do Siebie i razem przyjęli prasadam. W ten sposób sam Kryszna gorąco wita nowo przybyłych.

Obrazek

Poszukiwanie utraconych sług przez Pana jest poszukiwaniem pełnym miłości; nie jest to coś zwyczajnego, ale pochodzi z serca. A serce Pana nie jest zwykłym sercem. Kto może ocenić intensywnośc tego poszukiwania? Pomimo tego, że jest On pełny pod każdym względem, czuje ból rozłąki z każdym z nas, jak bardzo byśmy nie byli nieznaczący. Wbrew Swojej najwyższej pozycji ma dla każdego z nas miejsce w Swoim kochającym sercu. Taka jest natura nieskończonego. Absolutny autokrata, absolutne dobro, Kryszna.

Autokrata nie podlega prawu. Kiedy Kryszna odda Siebie jednej osobie, inna osoba nie będzie odczuwała żadnej straty. Nieskończony taki nie jest; raczej ma On do swojej dyspozycji nieskończone zasoby. Jest imperium rasy (akhila-rasamrta-murtih) i poszukuje swoich utraconych sług, żeby zaprowadzić ich do domu.

Poza tym nie ma dla nas nadzieji. Naszą jedyną pociechą w życiu jest świadomość, że ostatecznie jesteśmy pod opieką tak kochającego Pana. Przyjaciele Kryszny myślą: „Dlaczego mielibyśmy zwracać uwagę na innych? Mamy Krysznę, naszego przyjaciela.” Ten rodzaj wewnętrznej otuchy, gorącej zachęty przychodzi z wewnątrz: „Mamy Krysznę, naszego przyjaciela. Czemu mielibyśmy martwic się czymkolwiek? Możemy wypić truciznę, możemy skakać po głowie wielkiego węża Kaliyi, możemy zrobić cokolwiek. Kiedy Kryszna jest z nami, czym mamy się przejmować?”
Bhaktivinoda Thakura wyraża to uczucie w Śaranagati.

raksa koribo tuhun niscaya jani pana korobun
hama yamuna pani


“Nieustraszony i pełen wiary w Twoją ochronę, napiję się wody z Yamuny, nie martwiąc się czy jest zatruta, czy nie.
Jestem Twoją własnością. Musisz się mna zaopiekować; nie wolno Ci mnie opuścić.”

kaliya-dokha korobi binasa
sodhobi nadi-jala badobi asa bhakativinoda tuwa
gokula-dhana rakhobi kesava! korato jatana


“Chociaż wiem, że wąż Kaliya zatruł swoim jadem wody Yamuny, wiem też, że trucizna nie zadziała. Twoja obecność oczyści wodę i zwiększy naszą wiarę w Twoją ochronę.
Bhaktivinoda jest teraz własnością Gokuli, Twojego świetego królestwa, O Keśavo. Chroń mnie łaskawie.”

Jak mamy wejść w taki miłosny związekz Panem? Poprzez łaskę Śri Gaurangi. Jeden wielbiciel powiedział kiedyś: „Jak moglibyśmy żyć, gdyby nie pojawił się Gauranga? Kto powiedziałby nam najwyższej nadzieji w życiu?” Mamy przed sobą tak wielką szansę. Jednak gdyby nie Gauranga, kto powiedziałby nam, że mamy wewnątrz siebie tak wielkie bogactwo? Śri Gauranga mówi: „Nie wiecie o tym, ale jesteście w posiadaniu najwyższego rodzaju bogactwa.” Przychodzi i mówi nam, że nasza sytuacja jest jak w tej historii o astrolugu, ktory postawił horoskop biedakowi, „Dlaczego żyjesz w takiej biedzie? Jesteś właścicielem ogromnego bogactwa zakopanego pod ziemią. Spróbuj go odzyskać. Jesteś tak wielki, a twój opiekun ma w sobie tyle miłości, a jednak ty ciagle włoczysz sie po ulicach jak żebrak? Jak to możliwe?! Twoja sytuacja nie jest beznadziejna; nie jesteś sam. Musisz tylko pamiętać swojego miłosiernego opiekuna.”

W Śrimad Bhagavatam (11.5.32), we fragmencie opisującym avatara dla Kali-yugi, możemy znaleźć dowód opisujący pojawienie się Śri Czejtanii Mahaprabhu:

krsna-varnam tvisa 'krsnam
sangopangastra-parsadam
yajnaih sankirtana-prayair
yajanti hi su-medhasah


“W wieku Kali, osoby o wielkiej pobożności i inteligencji będą wielbiły Pana jako Śri Czejtanię Mahaprabhu. Pojawi się On w złotej postaci, intonując imiona Kryszny w towarzystwie swoich towarzyszy i świty.”
Następnie mamy dwa inne wersety opisujące Śri Czejtanię Mahaprabhu:

dhyeyam sada paribhava-ghnam abhista-doham tirthaspadam
siva-virinci-nutam saranyam bhrtydrti-ham pranata-pala
bhavabdhi-po tam vande maha-purusa te caranaravindam


Śrimad Bhagavatam (11.5.33) wyjaśnia tutaj: “Ta sama osobistość, ktora przybyła poprzednio jako Ramacandra i Kryszna zjawiła się ponownie. Przyszła, żeby pokierować na do prawdziwego spełnienia w życiu. Przekazuje nam najsłodszy nektar z góry. Medytuj tylko o Nim, a skończą się wszystkie twoje problemy. Swoim dotykiem i sankirtanem oczyszcza wszystkie święte miejsca pielgrzymek i święte osoby. Przynosi nam, tutaj, na dół, najwznioślejsze rzeczy z najwyzszego wymiaru. Nawet Brahma i Śiva oszołomieni Jego szlachetnym podarunkiem, będą Go wielbić. Z zapałem będą próbować przyjąć schronienie Jego lotosowych stóp. Cierpienia osób, które przyjmą Jego schronienie odejdą a ich wewnętrzne potrzeby zostaną spełnione. Zaopiekuje się tymi, którzy przyjmą Jego schronienie; da im ochronę i wszystko, czego będą potrzebować. W tym świecie, gdzie rządzi śmierć, gdzie ciągle doświadczamy powtarzających się narodzin i śmierci, gdzie nikt nie chce mieszkać pojawi się wielka łódź , która zabierze nas do wewnątrz i uniesie nas daleko od tego nieprzyjemnego miejsca. Padnijmy do stóp tej wielkiej osobistości, która obdarza nas najwspanialszym nektarem.”

tyaktva sudustyaja-surepsita-rajya-laksmim dharmistha arya-vacasa
yad agad aranyam maya-mrgam dayitayepsitam
anvadhavad vande maha-purusa te caranaravindam


„O Najwyższy Panie. Porzuciłeś boginię fortuny i jej wielkie bogactwa, ktore ciężko jest odrzucić i których pragną nawet bogowie. Dla ustanowienia zasad religijnych odszedłeś do lasu, honorując klątwę bramina. Ratując grzeszne dusze, goniące za złudnymi przyjemnościami, odnajdujesz je i obdarzasz Swoją służbą oddania. Równocześnie poszukujesz też samego siebie, poszukujesz Śri Kryszny, Rzeczywistości Piękna.”

Zasadniczo werset ten odnosi się do Pana Ramacandry, który aby spełnić obowiązki przeznaczone Mu przez Jego ojca, opuścił Swoje królestwo i po udaniu się z Sitą do lasu, ścigał maya-mrgam; złotego jelenia. Śrila Viśvanatha Cakravarti Thakura pokazuje jednak, że ten werset odnosi się do Śri Czejtanii Mahaprabhu. Mówi, że słowo maya-mrgam oznacza, że Śri Czejtania Mahaprabhu ściga dusze spowite mayą, czyli błędnymi wyobrażeniami. Kiedy słowo maya-mrgam odniesiemy do Ramacandry, będzie oznaczało, że ścigał Mariciego, który przybrał formę złotego jelenia. Kiedy odniesiemy je do Śri Czejtanii Mahaprabhu, słowa maya-mrgam anvadhvat będą oznaczały: „Ścigał pogrążone w iluzji dusze, żeby je zbawić. Biegł za nimi jako zbawiciel, żeby uwolnić je od mayi.”

Visvanatha Cakravarti Thakura przedstawił również inną interpretację: mówi, że dayitaya ipsitam oznacza „jest upragniony przez ukochaną”, co oznacza poszukiwanie Kryszny. W ten sposób rozpoznaje w avatarze Czejtanii dwie cechy: ratuje On upadłe dusze i poszukuje Kryszny, w nastroju Jego ukochanej (dayitayepsitam anvadhavat). Natchniony nastrojem dayita, Swojej ukochanej Śrimati Radharani, biegnie za zniewolonymi duszami, aby je uratować. Poszukuje On zagubionych dusz, jest pochłonięty pełnym miłości poszukiwaniem Swoich zagubionych sług.
Obserwując całe życie Śri Czejtanii Mahaprabhu i Jego drugiego siebie; Nityanandy, możemy widzieć, że sami będąc Najwyższymi Istotami, odnajdują i wyzwalają upadłe dusze. Będzie to podstawą naszej idei Pana, który z miłością poszukuje Swoich upadłych sług.

Jest również powiedziane:

yada yada hi dharmasya glanir
bhavati bharata abhyuthanam
adharmasya tadatmanam
srjamyaham


paritranaya sadhunam
vinasaya ca duskrtam
dharma-samsthapanarthaya
sambhavami yuge yuge


„Zawsze, kiedy tylko i gdzie tylko zamierają praktyki religijne, o potomku Bharaty, i zaczyna szerzyć się bezbożność – wtedy zstępuję osobiście. Po to, aby wyzwolić pobożnych i unicestwić niegodziwców, jak również dla odnowienia zasad religii, Ja Sam przychodzę w każdym milenium.” Kryszna mówi tutaj, „Przychodzę tutaj raz za razem, żeby ponownie ustanowić zasady pism i żeby ukarać osoby demoniczne.”
Mamy tutaj odniesienia z pism, opisujące jak Kryszna przychodzi tutaj w poszukiwaniu Swoich sług. Przyjmując te stwierdzenia jako punkt wyjścia, możemy widzieć, że On zawsze schodzi do tego świata, żeby pomóc upadłym duszom, Jego własnym sługom. Jaka jest pozycja upadłych dusz? W Śri Czejtania Czaritamricie, Śrila Krsnadasa Kaviraja opisuje jak Śri Czejtania Mahaprabhu nauczał Sanatanę Goswamiego:

jivera 'svarupa' haya - krsnera 'nitya-dasa' krsnera 'tatastha-
sakti' bhedabheda-prakasa' krsna bhuli sei jiva anadi-
bahirmukha ataeva maya tare deya samsara dukha


“Bycie wiecznym sługą Kryszny jest wrodzoną naturą duszy; dusza-jiva jest przejawem boskości, będącym jednym z Kryszną, ale i różnym od Niego. Dusze są marginalną mocą Pana. Chociaż w rzeczywistości są sługami Kryszny, od niepamiętnych czasów znajdują się pod wpływem błędnej idei, jako jednostki eksploatujące otoczenie.”
Żeby wyzwolić Swoje upadłe sługi, Pan przychodzi raz za razem, żeby zabrać je do Swojego własnego domu.

W innych religiach możemy znaleźć wielu mesjaszy, schodzących tutaj, żeby wskazać nam ścieżkę ze świadomości materialnej do świadomości Boga. Chociaż jednak znajdujemy tą ideę w innych krajach i innych tradycjach religijnych, dopiero w Indiach objawia się ona w najbardziej bogaty i usystematyzowany sposób.
Kryszna mówi w Srimad-Bhagavatam (11.14.3):

kalena nasta pralaye
vaniyam veda-samjnita
mayadau brahmane prokta dharmo
yasyam mad-atmakah


“Pod wpływem czasu, w momencie unicestwienia, transcendentalny dźwięk wiedzy wedyjskiej został utracony. Następnie, w czasie stworzenia znów natchnąłem Brahmę, z głębi jego serca. Później, poprzez Brahmę tak wielu uczniów osiągnęło oświecenie. W ten sposób zstępuje ode Mnie linia prawdy objawionej.”
W Bhagavad-gicie Kryszna mówi:

imam vivasvate yogam proktavan
aham avyayam

vivasvan manave praha manur
iksvakove 'bravit

evam parampara-praptam imam
rajarsayo viduh sa kaleneha
mahata
yogo nastah parantapa


„Ja przekazałem tę niezniszczalną naukę bogu słońca Vivasvanowi, a Vivasvan przekazał ją Manu, ojcu ludzkości. Manu z kolei pouczył o niej Iksvaku; więc od początku czasu przekazuję Moją nowinę innym, głosząc poprzez tą sukcesję uczniów, pokolenie za pokoleniem, że to Ja jestem celem.”
W ten sposób Kryszna pojawia się raz za razem, żeby odzyskać Swoje dawno utracone sługi, a jako Śri Czejtania Mahaprabhu, Kryszna smakuje również Swoją własną słodycz. Przyczyną tego, że chce rozdawać ją Swoim wilbicielom, jest Jego moc szczęścia (hladini-śakti). Kiedy Kryszna łączy się ze Swoją mocą jako Śri Czejtania Mahaprabhu, staje się aczaryą. Kryszna mówi: acaryam mam vijaniyan, “wiedz, że jestem aczaryą”. Jego aczarya-lila oznacza rozdawanie siebie i w ten sposób zabieranie Swoich utraconych sług do domu. Jego misja polega na głoszeniu wiedzy i oddania Sobie i następnie zabraniu ich do domu.

We Vrindavanie Kryszna smakuje taniec rasa w Swoim własnym kręgu, a w Navadvipie Śri Gauranga, ze Swoją grupą smakuje Siebie i rozdaje ten smak innym. Rozdając Siebie przyciąga do Siebie nasze serca i zabiera nas do domu. Rozdając Siebie Absolut chce przyciągnąć nas z powrotem do domu, z powrotem do Boga; w ten sposób Pan jest wiecznie zaangażowany w miłosne poszukiwanie Swoich zagubionych sług.

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2007, o 17:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Rozdział pierwszy

Planety wiary

Gradacja

“Tak jak w świecie dotykalnym istnieje słońce, księżyc i tak wiele innych planet, podobnie w świecie wiary mamy gradację systemów planetarnych. Musimy przeanalizować pisma, skorzystać z przewodnictwa świętych osób i zrozumieć jak postęp wiary w kierunku najwyższego wymiaru odbywa się poprzez odrzucanie niższych wymiarów.”

Wiara jest jedynym narzędziem, dzięki któremu możemy widzieć, słyszeć, czy odczuwać wyższy świat; bez niej nie ma on dla nas żadnego znaczenia. Żeby zrozumieć ten wyższy wymiar, konieczne jest wewnętrzne przebudzenie. Połączenie z wyższym światem jest możliwe tylko poprzez wyższe źródło. Dlatego divyam jnanam, wiedza w wyższym wymiarze nie jest zwykłą wiedzą; jest to transcendentalny, ponadnaturalny zmysł i uczucie.

Ale, żeby to zrozumieć podporządkowanie jest nieodzowne. Później możemy słuchać, intonować, rozmyślać, wielbić Pana, czy spełniać tak wiele innych rodzajów służby oddania, ale najpierw fundament oddania- podporządkowanie. W przeciwnym razie niczego nie osiągniemy i nasz pokaz oddania będzie tylko imitacją. Musimy szczerze czuć: „Będę wierny w mojej służbie dla Najwyższego Pana. Jestem dla Niego. Jestem gotowy umrzeć, aby żyć. Chcę żyć tylko dla Niego, nie zaś dla jakiegoś odrebnego od Niego celu. Nie chcę niczego, co byłoby czymś mniej niż Absolut. Chcę całkowicie należeć do Niego.” Ten rodzaj intensywności jest niezbędną potrzebą wielbiciela. Wielbiciel musi zrozumieć, poczuć, że jest przeznaczony Krysznie. Nie jest istotą niezależną; zależy od Kryszny – najwyższego absolutnego środka – i niczego więcej.

Obrazek

Utożsamienie się z naszą rodziną, społecznością, krajem jest rozszerzonym egozimem, należy jednak odrzucić wszelkie fałszywe tożsamości. Nie wolno nam być egoistycznymi ani w ogólnie przyjętym sensie, ani w znaczeniu rozszerzonym. Powinniśmy raczej oczyścić naszą koncepcję siebie z wszystkiego rodzaju zewnętrznych zanieczyszczeń. Należy wycofać się ze wszystkich zewnętrznych potrzeb. Tylko wtedy, w najgłębszym kąciku naszego serca poczujemy, że jesteśmy połączeni z nieskończonością, z absolutem. Żeby to osiągnąć, nie potrzebujemy niczego z zewnątrz. Jedyną wymaganą od nas rzeczą jest odrzucenie pokryw ego. Ego magazynuje w sobie obce elementy, ale naszym zadaniem jest odrzucenie go; i dopiero wtedy, w głębi naszych serc odkryjemy związek z fundamentalnym wymiarem miłosnej służby dla organicznej całości.

Zarówno oddawanie się materialnym przyjemnościom, jak i wyrzeczenie są odstępstwami od normy. Istnieją dwa rodzaje demonów; materialna przyjemność, czyli eksploatacja, oraz wieczny spoczynek, czyli wyrzeczenie. Obydwie z tych skłonności są naszymi wrogami. Wyższe, pozytywne życie jest możliwe tylko wtedy, kiedy staniemy sie w pełni niezależni zarówno od eksploatacji, jak i wyrzeczenia.
Wszystko może nam pomóc, jeśli tylko będziemy postrzegali to w polączeniu ze Środkiem. Natomiast kompletne, praktykowane przez Śankaraitów i Buddystów wyrzeczenie nie jest polecane w naszej linii. Zależy nam na znalezieniu harmonii we wszystkich rzeczach, tak żeby wszystko przypominało nam o naszym obowiązku wobec Absolutu i zachęcało nas do poświęcenia się Mu.

prapancikataya buddhya hari-
sambandhi-vastunah mumuksubhih
parityago vairagyam phalgu kathyate

anasaktasya visayan
yatharham upayunjatah
nirbandhah krsna-sambandhe yuktam
vairagyam ucyate
(Bhakti-rasamrta-sindhu)


Nie pomoże nam odcięcie się od otoczenia i myślenie, że wypełniają je tylko niechciane, materialne rzeczy. Jest to niewłaściwa postawa. Wszystko w naszym otoczeniu powinno przypominać nam o Absolucie. Powinniśmy działać w takim właśnie duchu, myśląc: „Przyjmij mnie i połącz ze służbą dla Pana.” Kiedy patrzymy na otoczenie z właściwą wizją, wszystko pomaga nam i rozpala w nas pragnienie służenia Środkowi. Żyjemy w organicznej całości, w systemie, który składa sie z właściciela i własności, z tego, ktory posiada moc i z mocy różnego rodzaju (śakti-śaktiman).

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2007, o 17:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Skarbnica Rasy

Moc Pana jest dynamiczna i dynamizm ten zawsze jest źródłem rasy, czyli smaków oddania. Lila jest zrodlem ekstazy (anandam, rasam). Sam Kryszna jest centrum rasy (akhila rasamrta murtih anandamaya vilasa). Dynamiczny ruch jest nieodłączną częścią Jego lila; nie można go odrzucić. Jest on źródłem ciągle to nowej ekstazy, która karmi każdy atom świata duchowego. W tym transcendentalnej siedzibie Kryszna jest środkiem, który przyciąga wszystko i wzbudza rasa i anandam, ekstazę i radość we wszystkim. Taka jest natura ruchu Absolutu. Nie jest On statyczny; jest dynamiczny, pełny ruchu, ruchu, który jest prati-padam purnamrtasvadanam: na każdym kroku, w każdym momencie wywołuje nowy rodzaj niekończącej się radości. Nie ma to nic wspólnego ze statyczną i sterylną radością odczuwaną przez nas tutaj.

Jest to właściwa koncepcja absolutu. Organiczna całość, która zawsze działa, zawsze się porusza, jest pełna sama w sobie i jej pełnia jest zawsze świeża i nowa. Nie ma w niej nic nieruchomego, czy statycznego. Porusza się w taki sposób, że w każdej sekundzie, każdej minucie stwarza nową, nieznaną, nieograniczoną radość. Możemy kupić tą radość jedynie, kiedy zapłacimy najwyższą cenę: samopoświęcenie. Dzięki temu drogocennemu biletowi, będziemy mogli udać się do krainy wiecznie żywej radości, która w każdej sekundzie objawia nam nowe oblicze. I tym biletem jest tylko samopoświęcenie.

Poświęcenie jest radosne; nawet w tym świecie, gdzie wszystko, w każdej sekundzie umiera, możemy spróbować tej wspaniałej radości. Jeżeli chcemy dostać coś szlachetnego, musimy coś dać od siebie. Jesli będziemy szczodrzy w swoim poświęceniu zostaniemy obficie obdarzeni. Ceną jest całkowite samopoświęcenie; w zamian wypełni nas ekstaza: anandam budhi-vardhanam. Poczujemy, że jesteśmy w środku oceanu radości. Obecnie poszukujemy szczęścia- ale to szczęście jest jak szklanka wody pośrodku pustyni. Dzięki poświęceniu odkryjemy, że jesteśmy w oceanie radości, której kojąca słodycz zwiększa się w każdym momencie.

Jakość radości jest pełna różnorodności; przychodzi do nas, żeby pomóc nam rozwinąć nastrój oddania, tak żebyśmy w każdym momencie odczuwali nową zachętę. Musimy dociekać od właściwego pośrednika, sluchać jego rad i próbować polepszyć nasze warunki. W tym samym mamencie musimy zdawać sobie sprawę, że szansa pełnienia służby oddania jest czymś bardzo rzadko osiągalnym. Nie jest to coś taniego. Dlatego musimy spożytkować każdą minutę, każdą sekundę, każdy moment. Musimy być bardzo ostrożni, żeby nie zmarnować ani sekundy, żeby w naszych wysiłkach poświęcenia się nie było żadnej przerwy. Ten etap poświęcenia nazywa się nistha i kiedy uda nam się go osiągnąć, nasz smak się zwiększy i będziemy bardziej zainspirowani, żeby iść do przodu i robić postęp w kierunku ostatecznego spełnienia.

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 26 lis 2007, o 17:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Siedem dni życia

Śukadeva Goswami powiedział Pariksitowi Maharajowi, że siedem dni, jakie zostały mu do końca życia, wystarczą do osiągnięcia doskonałości. Powiedział: „Zostało ci tylko siedem dni życia; myśłisz że to krótki czas? Jednak to wystarczy. Najważniejsze jest, żeby właściwie wykorzystać każdą sekundę.” Nie wiadomo ile zostało nam czasu, ale musimy oróbować wykorzystać każdą sekunde właściwie. Nie wolno nam tego zaniedbać. Nie powinniśmy myśleć: „Mam przed sobą całą przyszłość, dlatego moge zaangażować się w życie duchowe, kiedykolwiek zechcę.” Nie- nie wolno nam stracić ani jednej sekundy. Longfellow napisał:

Nie ufaj przyszłości, jak bardzo by nie była przyjemna!
Niech martwi grzebią swoich zmarłych!
Działaj! Działaj w żywej teraźniejszości!
Z srecem w piersi i z Bogiem nad głową!


Terażniejszość jest w naszych rękach. Nie wiemy co przyniesie nam przyszłość. Musimy próbować wykorzystac chwilę obecną najlepiej jak to tylko możliwe. Jak najlepiej użyjemy nasz czas? W towarzystwie świętych osób i pism. Czystość mierzy się w jednostkach poświęcenia; nie poświęcenia jakiejś połowicznej sprawie, ale poświęcenia całości. Absolutna całość została nam pokazana jako skarbnica rasy (akhila rasamrta murtih) – absolutne dobro, autokrata, autor i przeznaczenie wszystkiego co widzimy. Nasz idaeł ofiary powinnien być tak wysoki, że będziemy w stanie odrzucić nawet rezultaty z niej wynikające. Wyrzeczenie się siebie, podporządkowanie zasadniczo określa się terminem atma-nivedanam. Jednak słowo jeszcze silniej określające podporządkowanie to atmaniksepa. Oznacza ono „desperacko rzucić się w nieskończoność”. Nasze poświęcenie musi być desperackie. Nie wolno nam aspirować w nim do jakiegokolwiek większego, rozszerzonego egoizmu; musimy w pełni podporządkować się środkowi. Ofiara przeznaczona jest środkowi – Krysznie – wszechatrakcyjnemu.

W osiągnięciu tej pozycji interesują nas dwie rzeczy: wiedza transcendentalna (sambandha) i środki służące do osiągnięcia celu (abhideya). Jeśli zrozumiemy je właściwie, osiągnięcie ostatecznego celu (prayojana) przyjdzie automatycznie. Musimy być bardzo świadomi centrum, któremu wszystko poświęcamy. Obiekt naszego spełnienia (sambandha) i nasze poświęcenie się czystości celu (abhideya) są najważniejsze. Uczą nas o tym pisma i święte osoby. Jeśli zatroszczymy się o najczystszy cel i najwyższe poświęcenie, cel zostanie osiągnięty automatycznie. Musimy tylko spełniać nasze obowiązki, a nagroda przyjdzie sama. Komu mamy się poświęcić i jaki będzie owoc naszego poświęcenia - powinniśmy o tym rozmawiać, myśleć , medytować i działać na bazie tego. W ten sposób musimy próbować żyć w nieskończoności. Tak jak polecił nam Śri Czejtania Mahaprabhu, musimy być zawsze zaangażowani w pielęgnowanie nieskończonej miłości i piękna.

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2007, o 14:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Ocean wiary

Pomimo, że obiekt wiary naszego serca jest nieograniczony, ludzie mający doświadczenie oceanu wiary przekazali nam pewne idee Boga. Wielu doświadczyło oceanu wiary i swoje przeżycia opisało w pismach. Dzięki temu możemy zwrócić się do świętych osób, którzy jak latarnie morskie pomagają nam przepłynąć ocean niewiedzy. Doświadczenie to musi być jednak autentyczne, a nie zwykłym wymysłem, czy imitacją. Czasmi może stać się tak, że będziemy imitować coś prawdziwego przenosząc nasze materialne doświadczenia do świata wiary. Dlatego musimy zbliżyć się do tej płaszczyzny bardzo ostrożnie, w towarzystwie wiarygodnych świetych.
Musimy bardzo uważnie przestudiować cechy prawdziwego świętego, których opis znajduje się w pismach. Oprócz tego jakie są cechy ucznia i jakie powinno być jego nastawienie? Wszystko to można znaleźć w pismach.

Żeby działać w tym świadomym, subiektywnym świecie potrzebna nam jest wiara. Najważniejsza rzecz jaką musimy pamiętać to, że nieskończoność jest subiektywna. Może nas prowadzić i okazywać nam uczucia. Należy przemyśleć wszystkie te rzeczy. Może nas prowadzić. Prawda objawiona opiera się na tym założeniu: nie możemy zbliżyć się do Kryszny metoda wstępującą, ale On może zejść na nasz poziom i w ten sposób dać się nam poznać. Musimy zrozumieć tą bardzo fundamentalną i istotną kwestię: On może do nas przyjść, i tylko dzięki wierze my możemy przyjść do Niego.

Obrazek

Śraddha- wiara jest ważniejsza niż rzeczywistość podlegająca kalkulacjom. Przykład wzniosłych dusz ma dla nas większą wartość, niż ludzkie obliczenia. Zewnętrzna, materialna, fizyczna prawda nie jest zbyt wartościowa. Jest ona raczej symptomem bardzo silnego, fałszywego nastawienia umysłu i nie powinno okazywać się jej więcej szacunku, niż intuicyjnym praktykom czystych wielbicieli. Raczej odwrotnie: intuicja czystego wielbiciela ma o wiele większą wartość niż kalkulacje zwykłego człowieka.
Wiara nie ma związku z tak zwaną rzeczywistością tego świata. Jest całkowicie niezależna. Istnieje świat, który napędza tylko wiara (sraddha-mayam-lokan). Wiara jest tam wszystkim i świat ten, który mieści w sobie wszystko jest nieograniczony. W świecie wiary, dzięki słodkiej woli Pana wszystko może być prawdą, natomiast tutaj, w świecie śmierci kalkulacje sa bezowocne i w ostatecznym wyniku prowadzą do zniszczenia; nie mają one absolutnej wartości. Powinno się je odrzucić. Wiedza, której poświęcają się materialiści, zawodne kalkulacje wyzyskujących otoczenie dusz nie mają żadnej wartości. Ale w świecie nieskończoności wiara jest jedyną przyczyną, dla której wszystko sie porusza.

svayam samuttirya sudustaram dyuman bhavarnavam
bhimam adabhra-sauhrdah bhavat padambhoruha-
navam atra te nidhaya yatah sad-anugraho bhavan
Srimad Bhagavatam (10.2.31)

Śrimad Bhagavatam mówi tutaj, że tak jak żeglując po wielkim oceanie, naszym jedynym przewodnikiem jest kompas, podbnie w świecie nieskończoności naszym jedynym przewodnikiem są ślady tych wielkich świętych, którzy podróżowali ścieżką wiary. Droga została zaznaczona świętymi śladami tych, którzy udali się do wyższej krainy. Jest to nasza jedyna nadzieja. Yudhisthira Maharaja mówi też, że prawdziwy sekret ukryty jest w sercach świętych osób, tak jak skarb ukryty jest w tajemnej jaskini (dharmasya tattvam nihitam guhayam). Ci, którzy udają się do boskiego świata nakreślili szeroką linię do prawdy. I to jest najpewniejszy przewodnik. Możemy odrzucic wszystkie, inne metody podróżowania, ponieważ materialna kalkulacja jest zawodna.

Wskazówki przychodzą z absolutnej nieskończoności i Jego przewodnictwo może przyjąć jakikolwiek kształt, gdziekolwiek i kiedykolwiek. Z taką szeroką wizją powinniśmy spróbować zrozumieć znaczenia słowa Vaikuntha. Vaikuntha znaczy „bezgraniczny”. Jest to tak, jakbyśmy siedzieli w łodzi, żeglującej po nieograniczonym oceanie. Może zjawić się wiele rzeczy próbujących nam pomóc, albo powstrzymać, ale jedynie nasza pełna optymizmu wiara może być naszym przewodnikiem, naszym gurudevem. Tym przewodnikiem jest Śri Guru.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2007, o 15:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
nr-deham adyam sulabham sudurlabham plavam sukalpam
guru-karnadharam mayanukulena nabhasvateritam
puman bhavabdhim na taret sa atma ha
Srimad-Bhagavatam (11.20.17)

W tym nieograniczonym oceanie weszliśmy na pokład naszej małej łodzi, ludzkiej formy życia i nasze przeznaczenie jest niepewne i niepojęte. Niepojęte dla nas, ale zrozumiałe dla naszego gurudeva (guru karnadharam). Guru jest naszym przewodnikiem- kapitanem łodzi. Musimy robić postęp, ze szczerą wiarą. Próbujemy przepłynąć straszliwy ocean, pełen ogromych fal, niebezpiecznych rekinów i wielorybów. Czai sie w nim pełno niebezpieczeństw. Jedyną naszą nadzieją są wskazówki świętych. Musimy na nich polegać. Są oni jak latarnie morskie na nieograniczonym oceanie, które mają poprowadzić nas w kierunku lądu- krainy wiary.

Wiara oznacza „pokładać nadzieję w nieskończoności”. Vaikuntha oznacza „nieskończoność”, a śraddha znaczy „dobra wiara”. Tak jak istnieje miejsce, które nazywa się Przylądek Dobrej Nadzieji, śraddha oznacza wiarę pełną nadzieji w nieskończoność. Vaikuntha jest nieskończona i jeżeli chcemy przyciągnąć uwage nieskończoności, jedyną, możliwą dla nad drogą jest śraddha.

Sama śraddha wystarczy, aby przyciągnąć niskończoność. A kiedy śraddha rozwinie się w swoją ostateczną formę, po przejściu przez etap bhavy, ekstatycznego uczucia, stanie się premą – boską miłością. Kolumb wypłynął w morze i po długiej podróży przypłynął do Ameryki, do Przylądka Dobrej Nadzieji. W ten sam sposób, z nadzieją, śraddhą, wiarą, po przekroczeniu Vaikunthy, możemy dobić do brzegu najwyższego poziomu duchowego kosmosu. Śraddha jest naszym światłem w ciemności.
Tylko śraddha może poprowadzić nas w naszej podróży po nieskończoności. „Słyszałem, że tędy wiedzie droga do tego miejsca.” Taki duch utrzyma nasze serca przy życiu. Śri Czejtania Czaritamrita podaje taką definicję śraddhy: „Wiara jest silnym przekonaniem, że przez służenie Krysznie, automatycznie osiągamy wszystkie inne cele.” Bez ryzyka nie ma zysku. Największe ryzyko, największy zysk. Kryszna zapewnia nas: „Jestem wszędzie- nie ma potrzeby, żeby bać się czegokolwiek. Po prostu zrozum, że jestem twoim przyjacielem. Jestem wszystkim, a ty jesteś Mój. Wiara w to jest jedyną ceną, jaką musisz zapłacić za podróż do krainy wiary.”

Prawda Absolutna, transcendentalna esencja, będąca obiektem naszego dociekania poprzez wiarę jest pełna wszelkiej mocy i wszelkiej świadomości. Jest On dobry, życzliwy i słodki. Jego moc jest nieskończenie większa niż nasza, a my jesteśmy nieskończenie mniejsi od Niego. Powinniśmy czuć, że w porównaniu z Nim jesteśmy kimś nieznaczącym.

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2007, o 21:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Następnie; jakie są prawdziwe cechy ucznia? Kto jest autentycznym poszukiwaczem prawdy? Jakie są kwalifikacje kogoś, kto chce poznać prawdę? Jaka jest jego postawa i natura? I co charakteryzuje guru, przewodnika?
Kryszna mówi w Bhagavad-gicie:

tad viddhi pranipatena
pariprasnena sevaya
upadeksyanti te jnanam
jnaninas tattva-darsinah


“Prawdę można poznać tylko dzięki posłusznemu dociekaniu od tych, którzy ją widzieli i doświadczyli. Przez służenie im jesteśmy inicjowani w transcendentalnej wiedzy.”

Co jest wymagane? Pranipat, posłuszeństwo i seva, służenie. Tylko wtedy dociekanie będzie bona fide; w przeciwnym razie będzie to fałszywa transakcja, która może nie posiadać żadnej wartości. Może to być w całości strata energii. Prawdziwa wiara nie pozwala nam myśleć, że wolno nam robić cokolwiek byśmy chcieli. Żeby transkcja była autentyczna, musi opierać się na wskazówkach z góry. Więc śraddha, wiara jest dla wielbiciela najważniejszą rzeczą.

Kiedy ktoś rozwinie wiarę, zrobi wszystko, żeby zbliżyć się do wyższej, subiektywnej siedziby. Ktoś, kto posiada wiarę, chce połączyć się z tą wyższą esencją, składającą się z wieczności, wiedzy i szczęścia. Wiara porusza się w zależności od bytu, wiedzy i milości. Kiedy dojdziemy do wewnętrznego zrozumienia tych trzech rzeczy, nasze istnienie osiągnie spełnienie. Wiara prowadzi nas w kieunku wyższego świata; nie niższego. Podstawą wiary jest myślenie: „Kryszna jest większy pod każdym względem. Jest On naszym opiekunem i dobrze życzącą nam osobą.”

Obrazek

Racjonaliści za pomocą swojego naukowego umysłu zawsze próbują znaleźć różne sposoby wykorzystania rzeczy, które odkryli w swoich badaniach. Wiara jednak zajmuje się substancją pod każdym względem o wiele wspanialszą niż nawet sam poszukiwacz. Osoba badająca tą wyższą substancję musi dociekać prawdy za pomocą tego co zasadniczo nazywamy wiarą.
Nasza wiara potrzebuje właściwego przewodnictwa, które przychodzi do nas z wyższego wymiaru. Jeśli chcemy osiągnąć sukces w naszych poszukiwaniach musimy to zrozumieć. Więc Bhagavad-gita uczy: „pranipat, pariprasna, sevaya- podporządkuj się, zadawaj pytania i służ.”

Upanisady mówią:

tad vijnanartham sa gurum evabhigacchet samit panih
srotriyam brahma-nistham


“Żeby zrozumieć Prawdę Absolutną, należy zwrócić się do guru, który jest niezachwiany w wiedzy duchowej i dobrze zna pisma. Zwracając się do guru trzeba być przygotowanym na poświęcenie.” Jest to ogólna wskazówka Upanisadów. Śrimad Bhagavatam (11.3.21) radzi podobnie:

tasmad gurum prapadyeta jijnasuh sreyah
uttamam sabde pare ca nisnatam
brahmany upasamasrayam


“Osoba poważnie zainteresowana osiągnięciem swojego najwyższego przeznaczenia powinna w pełni przyjąć schronienie guru, który głęboko rozumie Najwyższego Pana i wewnętrzne znaczenie pism. Taki mistrz duchowy odrzucił wszystkie względy relatywne na rzecz najwyższej prawdy absolutnej.”

Musimy być bardzo uważni w tych rzeczach. Patrząc do swego wnętrza powinniśmy spróbować zrozumieć, czy naprawdę zbliżamy sie, za pomocą wiary do boskości. Musimy być też pewni, że nasza wiara jest prawdziwa. Właściwa wiara i latwowierność to nie to samo. Musimy zastanowić się, czy jesteśmy autentycznymi poszukiwaczami z prawdziwą wiarą, czy też nasza wiara jest rozcieńczona. Musimy poprosić o przewodnictwo z wyższego źródła, ponieważ wiara jest najważniejszą rzeczą. Jeśli poszukujemy prawdy, oznacza to, że jesteśmy niezadowoleni z naszych obecnych zdobyczy.

Podejmujemy więc ryzyko, żeby skoczyć w kierunku wyższej perspektywy. Dlatego musimy bardzo uważnie przyjmować wskazówki z wyższego źródła. Musimy być tak uważni, jak to tylko możliwe. Powinniśmy zrozumieć, że moc jaka ma nasz rozum jest niewystarczająca, żeby nam pomóc; potrzebne jest coś więcej niż rozum- śraddha, która również ma swoje charakterystyczne cechy. Ciągle jednak, tak bardzo jak to możliwe powinniśmy używać naszego rozsądku.

Kiedy przyłączyłem się do misji pomyślałem: “Materialna inteligencja nie jest w stanie ogarnąć tych transcnedentalnych prawd, o których słyszę od tych wielbicieli, pomimo tego jednak, skoro chcę zostać częścią tego towarzystwa, będę używał mojego rozsądku i intelektu tak bardzo jak to możliwe, rozumiejąc, że porywam się na coś, co będzie poza moją kontrolą, moimi kalkulacjami.” Musimy wiec, pod przewodnictwem świętych osób, pism i guru, bardzo uważnie starac sie zrozumieć czym jest śraddha.

Oczywiście, nawet jeśli idziemy w dobrym kierunku, nigdy nie możemy być pewni, że nasza ścieżka będzie wolna od problemów. Nawet kiedy robimy postęp, mogą pojawić się nieoczekiwane przeszkody, które spowolnią nasz rozwój. Chociaż będziemy widzieć jak wielu wokół nas upada, czy sie wycofuje, my musimy iść do przodu. Musimy być przekonani, że choc wiele osób, które zaczęły z nami naszą drogę, zawróciło, my tego nie zrobimy. Powinniśmy wzmocnić naszą energię i jeśli to koniecznie iść do przodu nawet samemu, radząc sobie, dzięki łasce naszego Pana, z napotkanymi po drode trudnościami. W ten sposób musimy stać się silni. Musimy rozwinąć wyłączne oddanie. Oczywiście zawsze powinniśmy próbować znaleźć dobre towarzystwo, czasami jednak wydaje się, że jesteśmy sami. Pomimo tego musimy iść dalej, szukając światła prawdy.

Obrazek

Postęp oznacza przyjmowanie jednych rzeczy i odrzucanie innych. Powinniśmy być w stanie widzieć, że dookoła nas jest tak wiele osób, które mogą pomóc nam na ścieżce poświęcenia; musimy poruszać się z oczami szeroko otwartymi. Pisma opisuja wiele poziomów, przez które będziemy musieli przejść w naszym rozwoju. Ścieżka postępu, poprzez eliminację, pokazana jest od Brahmy do Śivy, od Śivy do Laksmi. W końcu jako najlepszy ze wszystkich pokazany jest Uddhava, ale w jego opinii to gopi są najwznioślejszymi wielbicielami. Potwierdza to Rupa Goswami:

karmibhyah parito hareh priyataya vyaktim yayur jnaninas tebhyo jnana-vimukta-
bhakti-paramah premaika-nisthas tatah tebhyas tah pasu-pala-pankaja-drsas tabhyo
'pi sa radhika prestha tadvad iyam tadiya-sarasi tam nasrayet kah krti
Sri Upadesamrta (10)


“Istnieją w tym świecie ludzie, którzy stosownie do wskazówek pism kontrolują swoją skłonność do eksploatowania otoczenia i w ten sposób dążą do stopniowego wzniesienia się do duchowego wymiaru. Jednak lepsi od nich są ci, którzy porzuciwszy skłonność do panowania nad innymi, próbują zanurkować głęboko w krainie świadomości. O wiele jednak od nich lepsi są czyści wielbiciele, którzy wolni od wszelkich ambicji materialnych, wyzwolili sie od wiedzy (nie dzięki wiedzy) i osiągnęli boską miłość. Udało im się osiągnąć wstęp do krainy poświęcenia, gdzie spontanicznie pełnią miłosną służbę dla Pana. Jednak spośród wszystkich wielbicieli najlepsze są gopi, ponieważ wyrzekły się wszystkiego, łącznie ze swoimi rodzinami i wskazówkami pism wedyjskich i przyjęły całkowite schronienie u lotosowych stóp Kryszny, przyjmując Go jako jedyną ochronę. Spośród wszystkich gopi prym wiedzie Śrimati Radharani. Podczas tańca rasa, Kryszna zostawił towarzystwo milionów gopi, żeby udać się na Jej poszukiwanie. Jest Mu tak droga, że staw, w którym bierze kąpiel, jest Jego ulubionym miejscem. Kto, nie będąc szaleńcem, nie marzyłby o pełnieniu służby, pod osłoną wyższych wielbicieli, w tym najbardziej wzniosłym, ze wszystkich świętych miejsc?”

Obrazek

W Swojej rozmzowie z Ramanandą Rayem, Śri Czejtania Mahaprabhu ciągle powtarza: eho bahya, age kaha ara – idź dalej, idź głębiej, idź wyżej! Jest tak wielu, którzy uważają, że ich pozycja jest najwyższa, którzy osiągnąwszy określony etap, zatrzymali się na nim. Jednak w Brhad Bhagavatmricie, Sanatany Goswamiego widzimy jak Gopa-kumara, zaczynając od najniższego etapu oddania, stopniowo wznosi się poprzez różne poziomy, dochodząc wreszcie do koncepcji Kryszny w nastroju przyjaźni – sakhya rasa. Opisane jest tam, jak stopniowo odrzuca on jeden etap po drugim i robiąc stopniowy postęp, osiaga najwyższy poziom oddania.

W miarę jak przechodzi z jednego poziomu na następny, każdy jest mu bardzo pomocny, ale stopniowo ich towarzystwo zaczyna wydawać mu się zastałe. W tym momencie, dzięki pomocy wysłannika z góry, dana jest mu następna szansa na dalszy rozwój i zostawiając to miejsce za sobą, wznosi się na wyższy poziom. W ten sposób Brhad Bhagavatamrta pokazuje stopniowy postęp poświęcenia.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2007, o 21:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Wyższe światło

Tak jak w świecie dotykalnym istnieje słońce, księżyc i tak wiele innych planet, podobnie w świecie wiary mamy gradację systemów planetarnych. Musimy przeanalizować pisma, skorzystać z przewodnictwa świętych osób i zrozumieć jak postęp wiary w kierunku najwyższego wymiaru odbywa się poprzez odrzucanie niższych wymiarów. A kiedykolwiek pojawia się wątpliwość powinniśmy dla zrobienia postępu skonsultować się z pośrednikiem z góry.

Rzeczywistość duchowa jest wiecznym istnieniem, pełną świadomością i ekstazą. Zwykłe życie nie może dać nam spełnienia. Nie wystarczy nawet nasza wewnętrzna tęsknota i uczucie, świadomośc. Żeby osiągnąć spełnienie potrzebujemy anandy, ekstazy.

Duchowe zrozumienie dzieli się na różne rodzaje. Musimy nauczyć się rozróżniać pomiędzy różnymi, duchowymi ideami i w miarę jak będziemy zanurzać się głębiej i głębiej w rzeczywistości, nasz wybory będą coraz lepsze. Musimy umrzeć, aby żyć i idea tej śmierci ma również głębokie, głębsze i najgłębsze znaczenie. Gradacja od rzeczy niższych do wyższych będzie istniała zawsze. Jeśli mamy robić postęp musimy odrzucać stare rzeczy i przyjmować nowe. Może być tak, że dla ważniejszych obowiązków, będziemy musieli zostawić obowiązki, które wypełniamy obecnie.

W ten sposób, zawsze konsultując się z pismami i świętymi osobami musimy robić postęp. Oni poprowadzą nas w oceanie wiary. Bez ich pomocy świat duchowy pozostaje nieznany i niepoznawalny. Absolutna Prawda znana jest określonej grupie i to ona pokazuje nam kierunek. Jeśli z tego skorzystamy, wtedy dzięki przewodnictwu świętych osób i pism, stopniowo wyeliminujemy nasze wady.
Najpierw musimy wyeliminować tą śmiertelną egzystencję. Następnie musimy zadowolić nasz rozum, naszą świadomość i ostatecznie musimy zadowolić nasze serce. Śri Czejtania Mahaprabhu mówi, że serce jest najważniejszą rzeczą jaką mamy. Powinniśmy podążać za jego wskazówkami. Najwyższym spełnieniem jest spełnienie serca, a nie spełnienie świadomości, czy osiągnięcie nieśmiertelności. Nieśmiertelność jest bez znaczenia, kiedy pozbawiona świadomości, natomiast świadomość nie ma znaczenia jeśli nie daje nam spełnienia. Tak więc sat, wieczne istnienie, cit, świadomość i ananda, spełnienie są trzema zasadami ostatecznego przeznaczenia. Przyjmując je za nasz cel, powinniśmy robić coraz większy i większy postęp w naszym duchowym życiu.

W Manu-samhicie jest powiedziane:

vidvadbhih sevitah sadbhir nityam advesa-
ragibhih hrdayenabhyanujnato
yo dharmas tam nibhodhata


To w naszych sercach możemy czuć, czy jesteśmy zwycięzcami, czy nieudacznikami. Sprzęt do analizy znajduje się wewnątrz nas. W miarę jak będziemy rozwijać się w świadomości Kryszny, nasza karma, nasz związek z tym światem materialnym wyparuje w mgnieniu oka, a nasze serce wypełni rozległa wiedza. Będziemy wtedy odczuwali obiekt naszego życia wszędzie (mayi drste 'khilatmani). Kiedy osiagniemy spełnienie naszego życia, zobaczymy, że wszystko wokół nas pomaga nam, że ze wszystkich stron wszystko nam sprzyja. W tej duchowej krainie każdy będzie nas kochał. My sami możemy być niedbali jeśli chodzi o nasz własny interes, ale tamtejsze otoczenie jest nam bardziej przychylne i kochające, niz jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić; tak jak dziecko nie jest w stanie ocenić rozmiaru uczucia swojej matki. W ten sposób znajdziemy się w otoczeniu przyjaciół i domowego nastroju i z tym zrozumieniem wrócimy z powrotem do Boga, z powrotem do domu.

Obrazek


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 28 lis 2007, o 22:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Ktos to czyta, bo nie wiem czy sie tutaj produkowac? :wink:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 07:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Srila Bhaktisiddhanta Maharaj mowił, ze nawet jesli nikt nie słucha mozna nauczać do ścian pokoju w którym sie jest :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 29 lis 2007, o 07:55 

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 16:52
Posty: 72
Lokalizacja: Dzialdowo
Napewno Prabhu czyta.Tylko od tych nektarow dech w piersiach zapiera!!! i wdziera sie tesknota za ta doskonaloscia :cry:Mam nadzieje ze ta prezentacja nie spowoduje masowo porzucania rodzin przez bhaktow (to taki zart :lol: :lol: :lol: ) aby tylko osiagnac ten klejnot jakim jest nasz intymny zwiazek z Krsna i za ktorym wszyscy tesknimy(a to prawda :D :D :D )Piekna tresc!!!Nitay Gaura Hari bol!!!Srila Prabhupad ki Jay!!! :D :D :D

_________________
vanca-kalpatarubhyas ca kripa-sindhubhya eva ca patitanam pavanebhyo vaisnavebhyo namo namah!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL