Teraz jest 28 lip 2026, o 23:11


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?...
PostNapisane: 12 sty 2010, o 16:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sty 2010, o 19:50
Posty: 131
Lokalizacja: Wrocław/Paryż
Witam ponownie/Hare Kriszna!
Ciężko jest czasem odnaleźć swoją prawdziwą wiarę ,a prawda wydaje się jednak nieosiągalna. Ilekroć czytam różne teksty o tematyce religijnej, to dochodzę do wniosku, że w każdym ruchu religijnym prędzej czy póżniej pojawiają się dogmaty, wątpliwości, a żadne wyznanie nie wyjaśnia tak naprawdę wszystkiego...Bo Bóg (,że tak to zdefiniujemy) nie jest wciąż w 100%poznany i jeszcze długo nie będzie. Obecnie nie ma religii bez pytań i dogmatów no, bo albo się wierzy albo nie... Zastanawiam się czy Wy też tak macie, albo mieliście na początku swojej drogi (pytanie do mniej i bardziej zaawansowanych w tych kwestiach, zakładam, że różne osoby przebywają na forum, choć nawet to wydaje się nieudowodnionym założeniem:D). Poza tym to jeżeli nawet jakieś założenia wydają mi się w miarę logiczne i racjonalne, to po ich bardziej szczegółowej charakterystyce i tak pozostają wątpliwości. Co robicie w kwestii religijnych zwątpień lub jak wybrnęliście ze ślepego zaułka?;P Ps. Być może moje podejście wydaje się czasem dziecinne i strasznie uproszczone, ale taka już chyba jestem, że nie uwierzę, jak nie otrzymam wystarczającej i przekonywującej ilości dowodów na daną tezę, dlatego łączę wiele różnych założeń z różnych źródeł we własny światopogląd. Proszę więc o wyrozumiałość i przepraszam za nieudolne wypociny i trochę chaotyczne posty no;-). Pozdrawiam;-). :mrgreen: :twisted:

_________________
gg. 2899757;-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?...
PostNapisane: 12 sty 2010, o 17:40 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
aisha napisał(a):
Witam ponownie/Hare Kriszna!
Ciężko jest czasem odnaleźć swoją prawdziwą wiarę ,a prawda wydaje się jednak nieosiągalna. Ilekroć czytam różne teksty o tematyce religijnej, to dochodzę do wniosku, że w każdym ruchu religijnym prędzej czy póżniej pojawiają się dogmaty, wątpliwości, a żadne wyznanie nie wyjaśnia tak naprawdę wszystkiego...Bo Bóg (,że tak to zdefiniujemy) nie jest wciąż w 100%poznany i jeszcze długo nie będzie. Obecnie nie ma religii bez pytań i dogmatów no, bo albo się wierzy albo nie... {/quote]

Bóg nigdy nie zostanie poznany w 100 procentach, ale kazdy z nas moze go poznac stosownie do swojego pragnienia. Nie da sie zrobic oceanu z basenu, mozna jednak napuscic do basenu wody z oceanu. Basen nie moze byc bardziej pełny, ale mozna wybrać czym sie go napełni

Pytania i watpliwosci sa podstawą duchowego rozwoju. Jesli ktoś uważa, ze wszystko wie, nie bedzie dociekał czym jest prawda ani poszukiwał wiedzy.
Nie lubie słowa dogmat. Kojarzy mi się z głosowaniem nad prawdami wiary jakie miało miejsce w kosciele katolickim. No ale moze to tylko skojarzenie... Odpowiednikiem w naszej religii bedzie chyba słowo- tattva czy siddhanta. Jest to prawda niepodważalna i zaakceptowanie jej jest niezbedne aby zostac uznanym za zwolennika ścieżki bhakti. Na przykład że Kryszna jest Bogiem Najwyższym i że posiada niezliczone energie. Wiedza na temat tattvy nie została jednak przegłosowana na zadnym zebraniu kościelnym. Pochodzi od świetych medrców, którzy doswiadczyli Boga osobiscie

Cytuj:
Poza tym to jeżeli nawet jakieś założenia wydają mi się w miarę logiczne i racjonalne, to po ich bardziej szczegółowej charakterystyce i tak pozostają wątpliwości. Co robicie w kwestii religijnych zwątpień lub jak wybrnęliście ze ślepego zaułka?;P Ps. Być może moje podejście wydaje się czasem dziecinne i strasznie uproszczone, ale taka już chyba jestem, że nie uwierzę, jak nie otrzymam wystarczającej i przekonywującej ilości dowodów na daną tezę, dlatego łączę wiele różnych założeń z różnych źródeł we własny światopogląd. Proszę więc o wyrozumiałość i przepraszam za nieudolne wypociny i trochę chaotyczne posty no;-). Pozdrawiam;-). :mrgreen: :twisted:



Dla nas wiara nie jest sprawa intelektu, lecz łaską. Wątpliwosci same w sobie nie są czyms zlym. Pozwalaja na coraz głebsze wnikanie w temat, pod warunkiem ze poszukujacy bez uprzedzeń wysłuchuje odpowiedzi, będąc gotowym zmienic swoj punkt widzenia.

Brak wątpliwosci i pytań u neofity jest niebezpieczny i grozi ostrym fanatyzmem


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?...
PostNapisane: 13 sty 2010, o 08:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
To co w religii nazywasz dogmatami w logice nazywa się aksjomatami. Na początku każdego systemu jaki tworzysz jest jakieś założenie. Prawda?
Teraz świadomie, lub nie, używasz jako weryfikatora swoich wierzeń, swoich dotychczasowych przekonań i oczekiwań. Ty jesteś osobą, która decyduje co jest bardziej do uwierzenia, a co mniej. Gotowe systemy, czy to teologiczne, czy związane z inną nauką, podają zwykle swoje założenia.
W systemie, którego używają bhaktowie Kryszny są takie założenia również. My wierzymy, że pochodzą one od Niego i weryfikujemy to poprzez stosowanie ich w codziennej praktyce pod kierunkiem doświadczonych przewodników duchowych. System ten opisuje kolejne etapy duchowego rozwoju, przeszkody, które można po drodze spotkać i metody jak je pokonywać.
Myślę, że obecnie również (świadomie lub nie) posługujesz się jakimś systemem wartości by rozstrzygać, co jest dobre, a co złe, w którą stronę iść dalej, itd.
Jeśli chodzi o pokonywanie wątpliwości, to w naszej społeczności szukamy pomocy u bardziej doświadczonych osób, które już pokonały te wątpliwości oraz w pismach świętych, które ukazują wiele aspektów spraw, które nas niepokoją.
W inteligentny sposób stawiasz pytania, więc na pewno skorzystasz z odpowiedzi udzielanych na tym forum. Jeśli czegoś nie rozumiesz, pytaj. Sposób w jaki budujesz swój światopogląd jest racjonalny, więc masz szansę na sukces.

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?...
PostNapisane: 13 sty 2010, o 14:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 sty 2010, o 19:50
Posty: 131
Lokalizacja: Wrocław/Paryż
Trisama napisał(a):
To co w religii nazywasz dogmatami w logice nazywa się aksjomatami. Na początku każdego systemu jaki tworzysz jest jakieś założenie. Prawda?
Teraz świadomie, lub nie, używasz jako weryfikatora swoich wierzeń, swoich dotychczasowych przekonań i oczekiwań. Ty jesteś osobą, która decyduje co jest bardziej do uwierzenia, a co mniej. Gotowe systemy, czy to teologiczne, czy związane z inną nauką, podają zwykle swoje założenia.
W systemie, którego używają bhaktowie Kryszny są takie założenia również. My wierzymy, że pochodzą one od Niego i weryfikujemy to poprzez stosowanie ich w codziennej praktyce pod kierunkiem doświadczonych przewodników duchowych. System ten opisuje kolejne etapy duchowego rozwoju, przeszkody, które można po drodze spotkać i metody jak je pokonywać.
Myślę, że obecnie również (świadomie lub nie) posługujesz się jakimś systemem wartości by rozstrzygać, co jest dobre, a co złe, w którą stronę iść dalej, itd.
Jeśli chodzi o pokonywanie wątpliwości, to w naszej społeczności szukamy pomocy u bardziej doświadczonych osób, które już pokonały te wątpliwości oraz w pismach świętych, które ukazują wiele aspektów spraw, które nas niepokoją.
W inteligentny sposób stawiasz pytania, więc na pewno skorzystasz z odpowiedzi udzielanych na tym forum. Jeśli czegoś nie rozumiesz, pytaj. Sposób w jaki budujesz swój światopogląd jest racjonalny, więc masz szansę na sukces.



Hej! Myślę, że Ty i Twój poprzednik macie wiele racji,a zresztą jak czytam komentarze do moich postów tu na forum, to zawsze czegoś ciekawego i budującego się dowiaduję. Poza tym macie rację, ze warto słuchać przewodników duchowych, samemu sprawdzać i tłumaczyć i sprawdzać w życiu codziennym różne kwestie. Z drugiej strony mamy książki różnych mistrzów i inne media pomocne nam. Poza tym rzeczywiście warto zaakceptować to, że mamy wątpliwości, to one pozwalają nam się rozwijać dalej i nie należy z nimi walczyć na siłę, jak to wmawiali we mnie przez tyle lat w innej wierze ( akurat katolickiej, w niej zostałam wychowana itp.). Wiara to łaska a nie przymus, jak słusznie zauważyliście. Dziękuję za mądre komentarze i chęć pomocy;-). Pozdrawiam ciepło. :mrgreen:

_________________
gg. 2899757;-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?...
PostNapisane: 14 sty 2010, o 12:13 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Twoje pytania i podejście Aisha nie jest dziecinne i uproszczone. Wręcz przeciwnie, są one oznaką inteligentnej i głębokiej introspekcji, bez której niemożliwa jest żadna forma samodoskonalenia się.

Dogmat przestaje być wątpliwością, kiedy ze zrozumieniem jest wprowadzony w życie i przynosi oczekiwane rezultaty. To, że człowiek musi jeść, też poniekąd może być potraktowane jako ogólny dogmat, gdyż nikt nie zmusza nas to tego, aby w ogóle cokolwiek jeść, ale staje się wolną od głodu wątpliwości doświadczaną rzeczywistością, kiedy zaczynamy z własnej woli spożywać posiłek i doceniać korzyści płynące z jedzenia oraz delektować się jego smakiem.

Podobnie dzieje się z wiedzą duchową. Najpierw teoretycznie przyjmujemy te nauki poprzez słuchanie z właściwego źródła, następnie kontemplujemy zawartość tych nauk, i w miarę możliwości staramy się je wprowadzać w nasze życie. W miarę upływu czasu, w naturalny sposób, działanie zgodne z tą wiedzą staje się naszym nawykiem, oraz częścią naszej prywatnej hierarchii wartości, do której nie musimy być już przekonywani za pomocą logicznej argumentacji. Wtedy taki stan nazywa się samorealizacją, gdyż jest wolny od dogmatu i podążających za nim wątpliwości. W tej sytuacji, nazywanie nasyconego i usatysfakcjonowanego człowieka teoretycznym dogmatykiem, nie ma najmniejszego sensu, ponieważ doświadcza on samej istoty tego w co wierzy, poprzez praktyczne angażowanie swej duchowej jaźni, w działanie zgodne z duchową i pochodzącą od Boga nauką, rozkoszując się namacalnymi owocami swojej własnej praktyki duchowej, w związku z Najwyższym Panem.

Dlatego, opisując proces samorealizacji zwany bhakti-jogą, Śrimad Bhagawatam 11.2.42 mówi:

bhaktih paresanubhavo viraktir
anyatra caisa trika eka-kalah
prapadyamanasya yathasnatah syus
tustih pustih ksud-apayo 'nu-ghasam


"Oddanie (bhakti), bezpośrednie doświadczenie Najwyższego Pana (paresanubhava), i utrata przywiązania do wszystkich innych rzeczy (virakti) - te trzy rzeczy jednocześnie pojawiają się w osobie, która przyjęła schronienie Najwyższego Osobowego Boga. Dzieje się to w podobny sposób, niczym uczucie przyjemności (tusti), sytości (pusti) i ulgi od głodu (ksud-apaya), równocześnie pojawiają się, stopniowo nasilając się z każdym kęsem spożywającej posiłek osoby."

Śrila Prabhupada mówi, że "religia bez filozofii to sentymentalizm lub fanatyzm, a filozofia bez religii, to spekulacja umysłowa". Innymi słowy, aby system wierzeń był kompletny, musi obejmować sobą zarówno filozofię, jak i praktyczne zastosowanie tej wiedzy w życiu, czyli kulturę. Problem obecnych czasów na Zachodzie polega między innymi na tym, że materialistyczna kultura jest praktycznie taka sama dla nas wszystkich (wszyscy pijemy piwo, oglądamy opery mydlane, jemy hamburgery lub pasjonujemy się boksem). Zewnętrznie jednak możemy głosić różne poglądy m.in. o religijnej, czy duchowej naturze. Ta dychotomia kultury i własnych teoretycznych przekonań, wskazuje niestety na naszą niechęć do podjęcia poważnych studiów nad związkiem pomiędzy nami, Bogiem i światem, i działania zgodnego z nabytą wiedzą, która poprzez stałą praktykę, przynosi wewnętrzne oświecenie.

Jeżeli będziesz miała czas i ochotę to zapraszam do kliknięcia na linki prowadzące do na następujących artykułów:

- Skąd wyznawcy Hare Kryszna mają pewność, że to, co głoszą jest prawdą?

- Wierzę w Boga. I co z tego?

- Przygody Dr. Orła z Pospolitą Wiarą

Ciepło pozdrawiam i Hare Kryszna! :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 22 lip 2011, o 02:24 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Doktryna wedlog religjoznawcow ma 3 elemnty;
- teolgiczny (czyli kim jest Bog, np; w Chrzesjaswie 3 sw. u nas Rada-Kryszna, Visznu i Awatary)
-kosmologiczna - czyli jak powstal swiat i dokad zmierza
-antropolgiczna - czyli kim jest czlowiek i jak dochdzi do zbawiania duszy.

Mysle ze te doktryny sa jakby rama, a w obrembie tej sztalugi czy ramy ty sama podobnei jak kazdy z nas musi sie odniesc odnalesc. Powiedmzy tak, jesli ktos odnisie sie sam swoja wlasna indwidualna niepwoatarzalna osobe z wlasnym subiktwnym spojrzeniem to wtedy jest tu sukces, Jesli zas komus nie uda sie indywdualnie zaangarzwac to wielka starata.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 22 lip 2011, o 12:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kryszna jest podstawą i substancją wszelkich zasad, w tym teoretycznego szkieletu, na którym opierają się wszelkie doktryny. Ten szkielet ułatwiający logiczną prezentację jakiejkolwiek doktryny i jej analizy nazywa się wastu-traji, triadą-substancji, czego rozwinięciem w szkole Gaudija Wajsznawizmu jest dasa-mula (10 tematów), będących odpowiednikiem Upaniszadowych 5 tematów.

Z powyższego punktu widzenia, przytoczone przez Ciebie 3 elementy doktryny religijnej są niekompletne, gdyż nie zawierają w sobie wszystkich elementów potrzebnych do całościowego zrozumienia naszej egzystencji i absolutnej rzeczywistości. Dla przykładu, porównajmy szkielet wastu-traji Upaniszadów (Up.) z podanymi przez Ciebie trzema elementami współczesnej doktryny religijnej (wdr):

1) Up. -> Natura Brahmana --- Wdr. -> kim jest Bóg?

2 ) Up. -> Natura duszy i jej związku z Brahmanem --- Wdr. -> kim jest człowiek? (brak tematu związku duszy z Bogiem)

3) Up. -> Materialna energia, jej pochodzenie i związek z Brahmanem --- Wdr. -> Jak powstał świat? (Brak tematów opisujących naturę energii materialnej oraz jej związku z Prawdą Absolutną)

4) Up. -> Środki osiągnięcia Brahmana --- Wdr. -> Jak dochodzi do zbawienia duszy?

5) Up. -> Natura Najwyższego Celu i status dżiwy w stanie wyzwolenia, czyli mukti --- Wdr. -> całkowite pominięcie tematów opisujących transcendentalną naturę i czynności Boga, oraz duchowe czynności duszy po wyzwoleniu/zbawieniu, w relacji z Bogiem.

Niewiedza na temat sambandhy (związku) pomiędzy Bogiem, światem i duszą (patrz pkt. 2 i 3) uniemożliwia prawidłową abhidheję, czyli działanie prowadzące do zbawienia/wyzwolenia duszy. Nie znając związku z brzytwą, można się dobrze pociąć. Natomiast, nieznajomość prajodżany (ostatecznego celu), czym w praktyce jest dążenie do stanu zbawienia/wyzwolenia, bez wiedzy o statusie duszy i Boga po osiągnięciu tego stanu, czyni nasze działanie w zasadzie bezcelowym, bo dążenie do stania się np. lekarzem, bez wiedzy na temat tego, co robi lekarz, nie jest owocne.

Czy wedyjska doktryna jest dogmatem? Nie, nie jest (przynajmniej nie w tym potocznym, pejoratywnym sensie), gdyż podlega skrupulatnej logicznej analizie hetu-widji, a nie jest przyjętym bezwarunkowo i niepodlegającym dyskusji twierdzeniem, czym charakteryzuje się religijny dogmat. Filozoficzne dysputy na bazie śastr są inherentną częścią tradycji wedyjskiej.

Ktoś mógłby argumentować, że przyjęcie pramany śastr jest dogmatem samym w sobie, gdyż opinie śastr przyjmuje się bezwarunkowo, a dalsza logiczna analiza przeprowadzana jest dopiera po zaakceptowaniu powyższego dogmatu. Problem w tym, że patrząc z tego punktu widzenia, nie istnieje żaden światopogląd, czy doktryna (nawet ściśle naukowa), która nie byłaby dogmatem, gdyż ostatecznie wszystko opiera się na wierze, że pełnię natury wszechrzeczy można poznać, czy to poprzez potęgę własnych zmysłów, własnego umysłu, czy w też oparciu o autorytet jakiejś innej osoby. Tego po prostu nie da się uniknąć, tym bardziej, jeśli aspirujemy do doświadczenia rzeczywistości stojącej poza zasięgiem materialnych zmysłów i umysłu.

Natomiast ważnym jest to, aby doktryna była jak najbardziej holistyczna, konsekwentna, spójna logicznie i miała praktyczne zastosowanie w życiu, oraz przynosiła obiecane rezultaty np. w postaci zmiany świadomości i ostatecznie przywodziła nas do celu, czego dowodem są żyjące przykłady. Czyjąś wiarę w to, że istnienie takiej religijno-filozoficznej doktryny nie jest w ogóle możliwe, czy użyteczne, też można by uznać za dogmatyczną, i to w tym pejoratywnym sensie.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 22 lip 2011, o 19:46 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
No ten podzial co napisales 5 tematow mozna jakos polaczyc z podzialem na 3 tematy. Choc jest troszke koslawy ale dobrze mysle opisales. Tak samo pewnei podzial 10 tematow Srimad Bahgwatam, trzeba by to rozpatrzec.

Rowniez temat dotczacy Boga i duszy w naszej tradycji jest zwiazany z 4 doktrynami. OD jednsci do roznrodnsci i odmnniosci. MAdawaczraja czy Nimbarka czy Ramandzaczrja naciskali na inne punkty.

Czy bedac np; Sri VAwisznawa a wiec kims kto ma trszke inna doktryne, niz Gaudja Waisznawa, ma to jakis wplyw na zycie ducwe i watpoliwsci?

Ale glowa rzecz ze trzeba w tym sie odnlesc. Jak w Gicie. Kryszna mowil i Karma-yodze, o Sankja- jodze a Ardzuna mowi wtedy "Twoej dwuznaczne nauki spowdawaly ze nie wiem co jest lepsze dla mnie, mam watpliwsci prosze wyjasnij mi dokadnie" i wtedy Krszynba rozparsza watpliwsci. taka jest tez rola bhaktow by pomagac zrozumiec. W sumie ciekawe znacie moze jakies Watpliwsci z Bahgawatam czy CC?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 24 lip 2011, o 12:15 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Sambandha (związek), abhidheja (proces) i prajodżana (cel) są trzema elementami wystarczającymi, aby dogłębnie przeanalizować jakąkolwiek doktrynę, czy sytuację. Dlatego 5, czy 10 powyżej wspomnianych tematów jest tylko rozszerzeniem tych 3 głównych punktów. Przykładowo, upaniszadowe 5 tematów jest rozwiniętą wastu-trają, gdzie pierwsze trzy tematy określają sambandhę, czwarty definiuje abhidheję, natomiast piąty opisuje prajodżanę. W 10 tematach dasa-muli, tematy 1-8 należą do sambandhy, 9 do abhidheji, a 10 do prajodżany.

Temat każdego wersetu Bhagawad-gity, Bhagawatam, czy jakiejkolwiek innej śastry można zakwalifikować do jednego z tych 3 aspektów, lub też ich mieszanki. Przykładowo, catur-śloki, istota Bhagawatam w 4 wersetach (ŚB 2.9.33-36) klasyfikuje się odpowiednio do sambandhy, sambandhy, abhidheji, prajodżany. Co więcej, każdy dowolny, materialny temat, który może być częścią niezliczonej ilości doktryn, czy myśli, można zakwalifikować zgodnie z wastu-trają.

Pytasz drogi Prabhu, jak ma się do tego 10 tematów Bhagawatam opisanych w ŚB 2.10.1? W sambandzie znajdują się: nauka o Bogu, systemy planetarne, zmiana Manu, którzy określają swa-dharmę, czyli prawo i obowiązki ludzi, oraz twórczy bodziec, który stanowi atrakcję do elementów pola działania. W abhidheji leżą: Stworzenie wszechświata, wtórne stworzenie, opieka Pana, powrót do Boga. W prajdżanie znajduje się wyzwolenie, a summum bonum to Wasudewa, Śri Kryszna, który jest wastawa-wastu, substancją substancji powyższej wastu-traji.

Wszystko, co istnieje jest jednocześnie tożsame i różne od Śri Kryszny. W tym wastu-traja, którą Kryszna objawia poprzez catur-wjuhę - Sankarszana, Pradyumnę, Wasudewę i Aniruddhę. Catur-wjuha jest tą samą Osobą Kryszny, ale przejawiającą różne nastroje i role, poprzez które zawiaduje On Absolutną Rzeczywistością, które nie jest różną od Niego.

W Sambandzie znajduje się zarówno Sankarszan, jak i Pradyumna. Sankarszan zawiaduje polem działania, egzystencją i jej zasadami działania, ego, tożsamością, mentalnością, ustanawianiem dharmy, wiedzą, związkami, pozycją czegoś. Maha-Wisznu jest ekspansją Sankarszana.

Pradyumna zawiaduje kontemplacją i ekscytacją, czy atrakcją do elementów pola działa, poprzez który to pociąg, dżiwa jest zainspirowana do manipulowania elementami pola działania, w celu osiągnięcia celu, które jest w zasadzie jeden, a jest nim szczęście. Do tego potrzebne są zmysły i inteligencja, i to także jest Pradyumną. Ekspansją Pradyumny jest Garbodhakasaji-Wisznu, i dlatego wszystko to, do czego przyciągani jesteśmy w tym świecie, czy to rzecz, czy idea, jest jedynie Kryszną.

W Prajodżanie znajduje się Annirudha, ostateczny cel joginów, który jest umysłem. Aniruddha zawiaduje przywiązaniem, rezultatem i potrzebą, która wiedzie do osiągnięcia szczęścia. Jest on satysfakcją. Ekspansją Aniruddhy jest Paramatma (Ksirodakaszaji Wisznu).

W Abhideji znajduje się Wasudewa i zawiaduje on wszelkimi istniejącymi cechami, i opartymi na nich nawykami, procesami, i działaniem. Wasudewa jest kombinacją Sankarszana (ego), Pradyumny (inteligencji) oraz Aniruddhy (umysłu). To Wasudewa zawiaduje wszelkimi doświadczeniami, emocjami, smakiem i nastrojem, które powstają wyłącznie na skutek naszego działania, procesu, czy sadhany. Wasudewa posiada wszystkie 6 cech Bhagawana, podczas gdy Sankarszan, Pradyumna i Annirudha posiadają w pełni po dwie cechy.

A co powyższe ma wspólnego z dyskusją o dogmatach i doktrynach. Absolutnie wszystko. Wastu-traji (sambandha, abhidheja, prajodżna) będąc Kryszną, obejmuje bowiem wszystko, co istnieje, całą Rzeczywistość, a w tym niezliczone doktryny i dogmaty. Kryszna jest Prawdą Absolutną i zarówno przenika wszystko, co istnieje, jak i jest na zewnątrz wszystkiego, jako mały, transcendentalnie słodki pasterz krów, bawiący się przednio wraz ze swymi przyjaciółmi. Nie istnieje nic wartościowego w tym świecie, co nie byłoby powiązane z Kryszną. Dlatego sambandha, abhidheja i prajodżana będąc Kryszną są najlepszą, uniwersalną i holistyczną formą, czy szkieletem na bazie którego można wszystko analizować, i na bazie czego wykształceni ludzi budują wszelkie poważne doktryny, czy teorie.

Wyobraźmy sobie, jak piękne musi być życie czystego wielbiciela, który nie tylko w teoretyczny sposób posiada taką wiedzę, ale bezustannie doświadcza takiej wizji w życiu, i jedynie nią kieruje się w swoim działaniu. W życiu, w którym nie ma miejsca na egoistyczne, pozbawione miłości do Boga spekulacje na temat dogmatów i tysięcy ostatecznie bezużytecznych, bo nie odnoszących się do służącej Krysznie duszy doktryn, których w rzeczywistości, zarówno substancją, jak i formą jest jedynie Kryszna.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 01:18 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
NO tak dobrze opisales jak wyglada Wisznu -tatwa, ale tak czy siak to sie zawiera w tym co naukwcy okresla dogmatem.

Warto mysle prztoczyc kilka innych watpliwsci z Siastr. Piersze co mi sie przpomina to koljna Ardzuny;

"Co sie dzieje z pechwym transendetalisa ktry podejmujac prces z wiara upada?"

Inna watolwosc z Caitania Caritrty. Czy lepiej wiebic Rame i Site Czy Radhe I Kryszne. JEden bhakta mial wielcic rade Kryszne ale jednak wolal Rame. Gdyby potrkwac go obcesowo i powiedziec ze RADA KRYSZAN jest wyzsza forma, bylo by zle, jednak Pan Caitanai dopusicl i pozwol mu na wielbienei Ramy i Sity. Mozna to zintertwac to tak ze w ramach Doktryny, jednak wazjsze jest wlasne odnazleznie sie, niz zrzumnie tego co jest wyzsze co nizsze.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 07:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
NO tak dobrze opisales jak wyglada Wisznu -tatwa, ale tak czy siak to sie zawiera w tym co naukwcy okresla dogmatem.


Założenie, że nie jest możliwym, aby wszystkie dogmaty i doktryny były częścią Prawdy Absolutnej, Śri Kryszny też jest dogmatem. Śrimad Bhagawatam nazywa to "mayą", iluzją. Naukowcy nie są osobami samozrealizowanymi i ich teorie na temat istoty rzeczy, czy celu życia, w żaden sposób nie są interesujące dla transcendentalistów, podobnie jak osoba doświadczająca piękna krajobrazu, nie bierze na poważnie krytycznej opinii niewidomego, na temat piękna tych widoków, lub osoba pijąca nektar, nie zważa na opinie osoby liżącej jedynie słoik z nektarem,i robiącej na tym karierę zawodową, pośród ludzi gustujących w lizaniu słoików.

Jedynym doświadczeniem materialistycznych naukowców są 3 guny natury materialnej, a jedyną praktyką, kontakt materialnych zmysłów z obiektami zmysłów. Tego typu praktyka i doświadczenie są równie dobrze popularne i wśród zwierząt. Utrzymywanie, że nic poza tym nie ma prawa istnieć, jak najbardziej jest dogmatem, i ukazuje tylko brak profesjonalizmu i zbędną arogancję u twierdzących tak naukowców, bo filozofia, religia i transcendencja oraz ich praktyka nie jest domeną ich ekspertyzy.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 16:23 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Wydaje mi sie ze mozan duzo czerpac z nauki. Zrszta szcrze to oddzilny temat. Np; Swego czaasu Suhotra Swami wspaniale argumtowal na RZecz Swaidosmci Kryszny za pomoca jak najbardziej logicznych czy naukwych argumtow, Wogle znal bardzo dobrze naukwe doktryny.

Prabhupada tak samo. Uzwal mustwa porwnan. Samo Slowo np; "Bona Fide" nie pochdzi pzreciez z sanskrytu tylko z Francuskiego. Strdznie "Prste zycie wziosle myslenie" pochdzi od gandiego i jego ruchu wyzwolnia i farm. mysle ze czysty wilbciel potrafi wykozrtysac Karza rzecz nawet marjana w Suzbei dla Pania. Nie odzuca tego jako faszywe wyzrenie ale jak jukta-wairagja. Tak samo jak zdolnsc pisania (nauczyli nas rodzice) i wykzrstujemy to teraz na forum, potem zdolnsc czytania, izwanie intrenetu. To wsztsko matrjne zreczy. (Nawet jesli ja osobscie kiepsko pisze;) )

Ale czemu zminiamy temat? Co sie dzieje?
Punnapragja zeby wrcic do temtu moze powiedz prabhu czy miales w zyciu jakeis watpliowsci duchowe? Jak soebei z nimi radziles>?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 16:37 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Wydaje mi sie ze mozan duzo czerpac z nauki.

Nauka, jako odkrywanie ustanowionych przez Krysznę praw wszechświata będącego energią Kryszny, a materialistyczno-ateistyczno-dogmatyczna mentalność niektórych ludzi podających się za naukowców, to dwie różne rzeczy. Nie ma żadnych przeciwwskazań, aby bhaktowie korzystali z osiągnięć współczesnej nauki, lub aby sami byli naukowcami.

Pavana Caitania napisał(a):
Punnapragja zeby wrcic do temtu moze powiedz prabhu czy miales w zyciu jakeis watpliowsci duchowe? Jak soebei z nimi radziles>?


Przez całe życie nie miałem absolutnie żadnych wątpliwości. Bardzo niedawno pojawiła się jednak niewielka wątpliwość czy, abym rzeczywiście był tym fizycznym ciałem. Jak sobie z nią radzę? Robię wszystko, co w mojej mocy, aby umocnić się w fizycznej, materialnej świadomości. To bardzo pomaga i jest matką mojego sukcesu.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 16:46 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Sie nie obraz prabhu, ale ostanio ciezko mi sie z toab dystuje i po czesci nie wiem czy nawet piszesz na temat:?) hehe,. pozdrawiam:)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Duchowe wątliwości a dogmaty jak sobie z nimi radzicie?.
PostNapisane: 25 lip 2011, o 16:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Sie nie obraz prabhu, ale ostanio ciezko mi sie z toab dystuje i po czesci nie wiem czy nawet piszesz na temat:?) hehe,. pozdrawiam:)

Nie sądzę Prabhu, abym był w stanie pomóc Ci rozwiać tą wątpliwość. ;) :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL