| forum.harinam.pl https://www.forum.harinam.pl/ |
|
| Odejscie Damodara Maharaja https://www.forum.harinam.pl/viewtopic.php?f=2&t=469 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Kalpataru [ 10 sie 2007, o 14:27 ] |
| Tytuł: | Odejscie Damodara Maharaja |
Piekny przyklad, jak Waisznawa odchodzi z tego swiata. Pomyslalem, ze sie podziele. Ponizszy artykul jest tlumaczeniem z http://www.vina.cc/news/index.php?optio ... iew&id=240 Czysty wielbiciel opuścił ciało we Vrindavan O odejściu B.S. Damodara Maharaja. Autor: Swami B.A. Paramadvaiti Miałem szczęście znać Śrila B. S. Damodara Maharaja, który był wieloletnim prezydentem świątyni w Imlitali. Jego serce zawsze było czyste i pobłogosławił on swoją obecnością Yamuna-kunja na ponad 6 lat. Kiedy zaczął się zbliżać do ostatniego okresu swojego życia to właśnie miejsce z Bóstwem drzewa Imlitala wybrał na swój dom. Dał mi to Bóstwo ponad 12 lat temu i zbudowaliśmy dla niego ołtarz w przedniej części Yamuny. Był on Gaudiya aczaryą o wyjątkowej miłości i pokorze. Kiedy widziałem go jak idzie, albo śpiewa, zawsze przypominałem sobie Śrila Bhakti Pramode Puri Maharaja. Jego Gurudeva Śrila Bhakti Suhrit Akincana Maharaja był jego życiem i duszą. Nie miał żądnych innych pragnień jak tylko być ze Śri Guru i jego Istadeva. I tam właśnie poszedł, prosto z Vrindavan, kiedy opuścił ciało, w towarzystwie wielu intonujących Waisznawów. Czyjemy smutek nie mogąc go już widzieć, ani mu służyć, ale jego podróż była pełna chwały i będziemy mogli zatrzymać wspomnienia o nim, a pewnego dnia znowu się spotkamy. Moje dandavat pranam do jego stóp, i moje modlitwy do jego uczniów, żeby uszczęśliwili go, pozostając stałymi w świadomości Kryszny. Imlitala ki jay! Radha Gopinath ki jay! Nitai Gaura ki jay! Nityalila pravishta Om Vishnupad Paramahansa Parivrjakacarya Sri Srila B.S. Damodar Maharaj ki jay! Następujący artykuł oparty jest na wywiadzie z Bhakti B.S. Damodarem Maharajem, który służył jako prezydent w Imlitali przez 28 lat.W wieku 85 lat ten pokorny i słodki wielbiciel spędza swoje ostatnie dni w Yamuna Kunja, po prawej stronie Imlitali, na brzegu świętej rzeki Yamuny. Maharaja, czy możesz powiedzieć nam coś o historii twojego życia? Przyłą czyłem się do Gaudiya Math jakieś 50 lat temu. Wcześniej, w latach 1939- 1946 pełniłem służbę w armii Indyjskiej, walcząc po stronie Brytyjczyków w Drugiej Wojnie Światowej. Następnie, w 1950 zostałem mnichem. Moim Gurudevem był Bhakti Suhrit Akincana Maharaja, który był uczniem Bhakti Saranga Goswami Maharaja. Najpierw mieszkałem w Gaur Nityananda Gaudiya math w Mayapur, poźniej przeniosłem się do Mathury. Kiedy zdobyliśmy miejsce Imlitali przeprowadziłem się tam. Na początku teren wokół Imlitali porośnięty był zaroślami i dziką roślinnością. W tamtym czasie Yamuna ciągle była bardzo szeroka i blisko nas. Parikrama marg też był bardzo mały i porośnięty dziką roślinnością. W tamtych latach utrzymywaliśmy Imlitala Math z dotacji, które przesyłalo nam nasze math w Delhi. Przez wiele lat robiłem tam całą służbę: gotowanie, puję, kirtan i sprzątanie. Na utrzymanie całego Math potrzebowaliśmy miesięcznie 6000 rupii. Co poradziłbyś wielbicielom, którzy przyjeżdżają do Vrindavan? Po radę musicie iść do prawdziwego Waisznawy. Wszystko co mogę powiedzieć, to że zrozumienie przyjdzie stopniowo. Ważne jest, żeby nie zwracać uwagi na pozornie złe rzeczy, które wydarzają się w dham. Wszystko w tym materialnym świecie jest tymczasowe. Dziś funkcje mojego ciała pogarszają się coraz bardziej. Ale we Vrindavan powinniśmy pamiętać o naszym duchowym źródle. Wtedy nie będziemy cierpieć. Musimy pamiętać, że wszystko wydarza się zgodnie z pragnieniem Kryszny. To sprowadzi na nas pokój. Niech Kryszna zawsze będzie w centrum. Wtedy nigdy nie będzie cierpienia. Źródło: WVA Magazine Kartik 2003 Jego ostatnie sześć lat w fotografiach. Przed Yamuna-kunja
Czytając Czejtania Czaritamritę.
Maharaja często prosił nas, żebyśmy zeskanowali dla niego jakieś stare obrazki i naprawili je w Photoshopie. Zawsze był szczęśliwy, kiedy otrzymywał nowe kopie naprawionych obrazków i rozdawał je odwiedzającym go wielbicielom, przyjaciołom i gościom.
Prosty ołtarzyk Maharaja, naprzeciwko jego łóżka w Yamuna-kunja.
Na spotkaniu WVA, w Yamuna-kunja, 2004 rok.
Na spotkaniu WVA, w Yamuna-kunja, 2006 rok.
Pomagając w przygotowaniu uczty na spotkanie WVA, w 2006 roku.
Przeganiając byczka z ogrodu Yamuna-kunj.
Karmiąc krowę.
W lecie 2004 Maharaja prawie opuścił ciało po powrocie z nauczania po Bengalu. Na szczęście tamtym razem wyzdrowiał.
Drogi Damodar Maharaja, dziękujemy ci za twoją dobroć i przewodnictwo, tęsknimy za tobą.
|
|
| Autor: | Kalpataru [ 10 sie 2007, o 14:27 ] |
| Tytuł: | |
Ceremoni samadhi we Vrindavan. W jego ostatni dzień (8 sierpień, 2007) wielbiciele z Imlitali przybyli rankiem i zaśpiewali dla niego cichy kirtan, a następnie jeden z wielbicieli usiadł obok Maharaja i przeczytał mu całą Bhagavad-gitę. Wszyscy wiedzieli, że Maharaja opuści ciało tego dnia; nie mógł już mówić, ale rozpoznał nas i był szczęśliwy widząc wielbicieli. Po przeczytaniu Bhagavad-gity, około 12 w południe wielbiciele poszli się posilić w świątyni Imlitali, podczas gdy wielbiciele z Vrindy kontynuowali kirtan, który osiągnął swój szczyt, kiedy Maharaja opuścił ciało, około 12:30 po południu. Ciało Maharaja umieszczono przed Imlitalą Mahaprabhu.
Sanatan Prabhu, bliski towarzysz Maharaja stoi za drzewem Imlitala.
Wielbiciele idą z ciałem Maharaja na parikram.
Przechodząc obok Imlitali, gdzie Maharaja służył jako prezydent świątyni przez 28 lat. [img]http://Przechodząc%20obok%20Imlitali,%20gdzie%20Maharaja%20służył%20jako%20prezydent%20świątyni%20przez%2028%20lat.[/img] Dochodząc do Pani-ghat.
Paramahamsa Maharaj żegnając się ze starym przyjacielem.
Ostatnia kąpiel w Yamunie.
Sanatan Prabhu, bliski przyjaciel Maharaja zapala ogień.
|
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|