Gdyby prawda bylo ze szacunek wynika z tozsamosci jiwy i Kryszny jako energii, to wtedy szacunek bylby dokadnie taki sam. Skoro slonce i prominie sa tej samej natury (choc slonce wieksze) to szacynek bylby ani mniejszy ani wiekszy identyczny.
My jednak oddajemy czesc wieksza Krysznie niz Jiwie. Nawet najwieksci aczarjowie jak Haridas Takura czy Rupa Goswami nie sa Visznu-tatwa. Jest roznica meidzy wilbiniem jiwy (*nawet poteznej_) A wielbibniem Bhagwana.
Jednak z punktu widznia Kryszny sparwa wyglada inaczej. Te male iskierki, dusze, niektre znich po wyzwoleniu, z materji maja w sobie preme (milosc) i kochaja Kryszne Abolutna OSobe, cala miloscia poswicajac wsztsko dla niego. Zaczyna sie wtedy rywalizacja. Kryszna chce im sluzyc. Taka jest natura milosci nie ogranicznej, ze kazda ze stron chce sluzyc i mysli o drugiej stronie. Jak na przkladzie Kryszny i gopii, czy Kryszny i Pandawow (np; Kryszna zostal woznica ardzuny> Sam Bog byl powazacym konie czlowieka) lub Bali MAharadza gdzie Wisznu zostal jego odzwiernym.
[Ta rywazlizacja milosci, powduje ze Kryszna, mowi ze On osobiscie woli Slyzyc Bhaktom i On osobiscie uwaza ze jest to najlepszy Kult jaki mozna polecic. Nei znaczy to ze te jiwy sa lepsze niz Bog, ani ze sa mu rowne, ale ze w pewien sposb saskarbily sobei Boga> Sam Bog jest z wolnej woli im przchylny a nawet w pewnych syatcjach podlegly (jak Maly Kryszna slucha sie JAsiody) ] skoro Kryszna tak mówi to jest to sama najwyższa prawda

Ale co masz na myśli mówiąc że Bóg w pewnych sytuacjach jest podległy Jiwom
Prabhupada czasmi pisze ze bhakta jest kims kto moze dac komus innemy Kryszne. On ma Kryszne i moze powiedziec "prosze tu jest Kryszna, wes Go"., Dlaetgo kult waiszanwy jest tak wazny.
TEmat bardzo dobry przemyslec trzeba