Teraz jest 28 lip 2026, o 21:20


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 18 lut 2011, o 17:34 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Interesuje mnie takie temat. jak w swiecie materjanym, wikeszkosc z nas ma zajecia calkiem materjane (praca, utrzmanie, zadbanie o mieszaknie, niektrzy stdjuja, rodziny lub randkuja, komunikacjia, klopoty, zdrowie, zawody, popelninie bledow itp.) Jak w tym zyciu dosc matejalnym odnalesc duchwosc i Kryszne? Te rzeczy sa dosc absorbujace jednoczescnie. Czy musi istniec podzial na czas dla Kryszny i czas dla matejalnych spraw. itp.

no ogolnie jak sobie radzicie z balansem tudziez z ulozeniem Ducha i Matreii czy ich wzajmnym przenikaniem...
pozdrawiam


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 20 lut 2011, o 11:07 

Dołączył(a): 23 sty 2011, o 11:25
Posty: 101
Do tego co teraz robisz dodaj Krysznę.
Niech Twoja praca będzie też ofiarą dla Niego.
Jesteś inicjowanym bhaktą, nikt nie obiecywał Ci, że trafisz do Kryszny w ciągu jednego życia.
Bhakti joga jest procesem...wszystko przed Tobą.

Na pewno w życiu jest potrzebna sadhu sanga - towarzystwo sadhu, bhaktów, bez tego jest bardzo ciężko wręcz nie jest możliwy postęp w życiu duchowym.

_________________
" Nie dyskutuj z głupcem - najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 20 lut 2011, o 13:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A co to jest "Duch" i "Materia"?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 20 lut 2011, o 15:34 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Powiedzmy duch, to bedzie oddanei Krysznie, a materia to dbanie o siebie.?


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 20 lut 2011, o 15:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Powiedzmy duch, to bedzie oddanei Krysznie, a materia to dbanie o siebie.?


Czy to znaczy, że dbając o nasze zęby, nie dbamy o Krysznę? Czy jedno wyklucza drugie?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 20 lut 2011, o 22:00 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Nie wiem:) Wszyscy dbaja o zeby: ) Ale zli ludzie tez, no i bhaktowie tez, wiec to nie wyklucza.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 12:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Skoro dbanie o siebie i dbanie o Krysznę nie wyklucza się nawzajem, to znaczy, że podana przez Ciebie definicja nie spełnia satysfakcjonujących nas wymogów. A więc ponawiam pytanie, czym jest "Duch", a czym "Materia"? Na potrzeby rozwoju dyskusji na ten temat, można strzelać w ciemno. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 13:28 

Dołączył(a): 9 cze 2007, o 11:22
Posty: 56
Chciałem już ten temat zacząć na nama hatta.pl ale skoro tutaj coś podobnego się pojawiło to napiszę tu:

Kilku bhaktów jedzie samochodem na sankirtan. Wiozą książki. Jeden kieruje, inni albo mantrują albo czytają. Cicho gra duchowa muzyka. Są pochłonięci tym co robią. Mają duchowy cel, wykonują duchowe czynności. Duchowy więc jest i samochód i wszystko co w nim się znajduje włącznie z bhaktami. Są poza materią, można by rzec. A jednak muszą przestrzegać praw ruchu ulicznego tak samo jak jadący obok materialiści, zajęci swoimi materialnymi sprawami. Jeśli bhaktowie popełnią błąd i zaczną uważać się za tych, których prawa te nie dotyczą,, szybko spowodują wypadek. Co jest więc "duchowe" a co "materialne"? Gdzie przebiega granica?
Bhakta sprzedaje materialiście książkę, która jest duchowa, poza 3 gunami. Materialista bierze ją do swojej materialnej ręki. Co jest duchowe a co materialne? Gdzie przebiega granica? :)

Ostatnio słuchałem wykładu Prabhupada i z Jego słów wynikało, że nie ma czegoś takiego jak materialny umysł. Używamy ciągle umysłu duchowego, tylko w chwili gdy przykładowo myślimy : "Jestem sługą Kryszny", wtedy przejawia się jego duchowa, oryginalna natura, a gdy myślimy: "Jestem Kryszną" albo "Nie jestem sługą Kryszny" , wtedy jest to myślenie zanieczyszczone energią materialną. W obu przypadkach jednak używamy tego samego umysłu.

Zatem dlaczego Kryszna mówi w Bhagavad - Gicie: 7.04
Ziemia, woda, ogień, powietrze, eter, umysł, inteligencja i fałszywe ego – wszystkie (w liczbie ośmiu) są Moimi oddzielonymi energiami materialnymi.

Dlaczego On mówi, że umysł jest Jego oddzielną materialna energią? W swoim wykładzie
Prabhupada jakby temu zaprzeczył.
Wykład, o którym mówię Prabhupada dał w Montrealu 17.08. 1968 roku.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 16:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Dziękuję Mathuranatho, że przyłączyłeś się do dyskusji! :D Mam podobne wątpliwości i stąd moje pytanie o definicję "Ducha" i "Materii", w sensie praktycznym dla naszej codziennej egzystencji, o co pyta Pavana Caitanya w pierwszym poście. Bez teoretycznego zrozumienia powyższego tematu, będziemy w stanie odnaleźć Krysznę jedynie w świątyni, w formie Bóstw. A to poziom kaniszthy, który jeżeli nie dzisiaj, czy za dekadę, to kiedyś będziemy musieli porzucić, jeżeli pragniemy zrobić dalszy postęp w służbie oddania dla Kryszny.

Dlatego zachęcam wszystkich bhaktów do wzięcia udziału w dyskusji, dawania odpowiedzi, dzielenia się realizacjami, wątpliwościami, przykładami oraz jeżeli już jest się zupełnie oszołomionym tą kwestią, to nawet do "strzelania pustakami w ciemność", przy właściwej motywacji oczywiście.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 16:52 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Mamy tu do czynienia z pozorną sprzecznością.
Są trzy zasadnicze energie. Pierwsza jest nazywana antaranga-śakti, czyli energią wewnętrzną. Druga jest nazywana tatastha-śakti, czyli energią marginalną. Trzecia jest nazywana bahiranga-śakti, czyli mocą zewnętrzną. Żywe istoty należą do energii marginalnej i są one usytuowane pomiędzy mocami: wewnętrzną i zewnętrzną.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 17:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
No i bardzo dobrze, że są trzy energie. :) Ale co praktycznego dla nas z tego wynika?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 18:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
To jak z chodzeniem po plaży :) tata - znaczy plaża stha - usytuowanie, czy w wodzie czy po lądzie ten spacer ma miejsce - to jest właśnie nasz wybór - wolność jest największym skarbem
:)
Purna Prabhu a jak ty to widzisz?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 19:00 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Divya napisał(a):
Purna Prabhu a jak ty to widzisz?


Bardzo kiepsko. Z tego względu noszę okulary. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 20:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Purnaprajna napisał(a):
Dlatego zachęcam wszystkich bhaktów do wzięcia udziału w dyskusji, dawania odpowiedzi, dzielenia się realizacjami, wątpliwościami, przykładami oraz jeżeli już jest się zupełnie oszołomionym tą kwestią, to nawet do "strzelania pustakami w ciemność", przy właściwej motywacji oczywiście.


Strzelam może lepsi strzelcy się zainspirują :wink:

Skoro wszystko jest energią Kryszny, to w moim rozumieniu 1 postu Caitanya Pavany
Duch to to co nas przybliża do Krsny a materia to co oddala.
Bardzo lubie przykład Trisamy Pr.:
Nie można być jednoczesnie świadomym Krsny w danej chwili i nie świadomym lub troche swiadomym. Porównując do "pstryczka elektryczka" albo świeci (Duch) albo ciemno(Materia). I wydaje sie że w życiu pstryczek przełącza sie stale raz on raz off czasami to sie może odbywac bardzo szybko.
pozdrawiam
Ps. tylko proszę nie zaginac mniez dimmerami, podobno nie działają :lol:

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: materialna strona bhakty.
PostNapisane: 21 lut 2011, o 21:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Mathuranatha napisał(a):
Ostatnio słuchałem wykładu Prabhupada i z Jego słów wynikało, że nie ma czegoś takiego jak materialny umysł. Używamy ciągle umysłu duchowego, tylko w chwili gdy przykładowo myślimy : "Jestem sługą Kryszny", wtedy przejawia się jego duchowa, oryginalna natura, a gdy myślimy: "Jestem Kryszną" albo "Nie jestem sługą Kryszny" , wtedy jest to myślenie zanieczyszczone energią materialną. W obu przypadkach jednak używamy tego samego umysłu.

Zatem dlaczego Kryszna mówi w Bhagavad - Gicie: 7.04
Ziemia, woda, ogień, powietrze, eter, umysł, inteligencja i fałszywe ego – wszystkie (w liczbie ośmiu) są Moimi oddzielonymi energiami materialnymi.

Dlaczego On mówi, że umysł jest Jego oddzielną materialna energią? W swoim wykładzie
Prabhupada jakby temu zaprzeczył.
Wykład, o którym mówię Prabhupada dał w Montrealu 17.08. 1968 roku.


Bhurijana Prabhu w swoim komentarzu do Bhagawad-gity wyjaśnia, że te materialne elementy (te 8, w rzeczywistości zawiera 24 elementy składające się na manifestację kosmiczną) są zwane bhinna-prakriti (oddzieloną materialną energią), ponieważ Kryszna upełnomocnił materialną energię, aby poruszała się w oddzieleniu i niezależności od Jego bezpośredniej kontroli.

Tak naprawdę to "Materia", w sensie czegoś oddalonego i nie związanego z Kryszną, w ogóle nie istnieje. Istnienie tylko Kryszna, bezpośrednio jako Najwyższa Osoba, lub pośrednio w formie jego różnorodnych energii. A dowód na to jest zawarty w catur-śloki Śrimad-Bhagawatam 2.9.33-36, co jest esencją całej istniejącej wiedzy - Wedy. Pomyślmy: samo myślenie w kategoriach "duch" i "materia" zmusza nas do dualistycznego myślenia, i zakłada, że istnienie coś, co nie jest związane i zależne od Kryszny, i czego Kryszna nie byłby przyczyną. Tego typu dualistyczne myślenie jest zwane mayą, bo jest spowodowane wpływem wiecznej energii iluzorycznej Pana, maya-śakti. To dualistyczne myślenie jest przeznaczone dla osób będącym w iluzji, takich jak my, dla których materia to namacalna rzeczywistość, a Kryszna i świat duchowy, to ezoteryczne poglądy idealistów, a właściwie deistów, gdzie Bóg i Niebo jest "tam" (i tu spójrz w górę), a prawdziwy i praktyczny świat jest "tu" (i tu spójrz wokoło, a potem poklep się po brzuchu). Po prostu, jako kaniszta-bhaktowie nie jesteśmy w tej chwili myśleć o tym w innych kategoriach. Stąd wielka potrzeba rozwinięcia świadomości Kryszny przez uwarunkowaną własnym pragnieniem żywą istotę.

Dopiero całkowite podporządkowanie naszych pragnień Krysznie pozwoli nam na taką transcendentalną wizję, gdzie zarówno jada (martwa materia), jak też i sfera poglądów i opinii staje się w 100% uduchowiona, ukazując swe prawdziwe transcendentalne oblicze, gdzie świat materialny jest jedynie Kryszną w formie niezliczonej ilości indywidualnych żywych istot o wyższej naturze jivy-brahmana i nieożywionej substancji, o niższej naturze mahat-brahmana. Przy takiej świadomości, wszystko jest duchowe, gdyż jest energią Kryszny (a z Kryszny nie można "wycisnąć" nic "materialnego") i służy jedynie sprawieniu przyjemności Kryszny.

Świat materialny staje się wtedy światem duchowym, gdzie czysty wielbiciel, podobnie jak i w paravyomie (transcendentalnym królestwie Kryszny), całkowicie oddaje swoją jaźń służbie oddania dla Boga, w której to świadomości nie ma miejsca na mayę, czyli dzielącą go od Boga materię. Jedyną różnicą pomiędzy "tym", a "tamtym" światem jest to, że "ta" manifestacja kosmiczna jest środowiskiem o niższej jakości niż "tamta". "To" środowisko jest niższym Brahmanem, w którym służy wyższy Brahman - jiva-brahman, która służy Najwyższemu Parabrahmanowi Krysznie.

Jednak jakość środowiska nie ma znaczenia dla osoby pod wpływem czystej miłości do Boga, i dlatego jest powiedziane, że wielbiciel Kryszny może równie dobrze służyć Mu w piekle. Nam trudno jest nawet zobaczyć ciało czystego wielbiciela jako duchowe, a o czym mówi Śrila Prabhupada, Śri Ćajtanja Mahaprabhu i śastry, a co tu dopiero mówić o widzeniu Kryszny/"ducha" w zwykłych rzeczach, z którymi mamy do czynienia na co dzień, jak w pracy, studiach, wychowaniu dzieci, związku z żoną, mężem, jedzeniu, spaniu, jeździe samochodem, myciu zębów, itd. itp.

Ten sposób widzenia rzeczy, rozwiązuje pozorną sprzeczność w słowach Śrila Prabhupada. Jesteśmy w iluzji, czyli materii, jeżeli myślimy, że gdzieś nie ma Kryszny, a pod wpływem ducha, kiedy w bezpośredni lub pośredni sposób jesteśmy w stanie wszędzie i we wszystkim widzieć Krysznę, i działać wyłącznie dla jego przyjemności. "Prawda Absolutna przykryta przez mayę nazywana jest materią. Materia zaangażowana w służbę dla Prawdy Absolutnej odzyskuje swoje cechy duchowe. Świadomość Kryszny jest procesem przemiany świadomości iluzorycznej w świadomość Brahmana, czyli Najwyższego." (Śrila Prabhupada w zn. do Bg 4.24) <-- TO JEST DEFINICJA MATERII I DUCHA.

Tak naprawdę, to za materialną naturą, którą w naszej potocznej, dualistyczno-deistycznej, wyrosłej na katolicyzmie mowie nazywamy "Materią", w sensie bycia w oddaleniu od Boga, stoją osobowe, żeńskie bóstwa - całkowicie oddane Krysznie, takie jak np. Mayadewi/Durgadewi, która mówi w Narada Pancaratrze, że w swej oryginalnej duchowej formie (cit-svarupa), będącej ucieleśnieniem energii wewnętrznej Kryszny, jest Śrimati Radharani (antaranga-śakti), która rezyduje w lasach Wrindawan-dham upiększając transcendentalną pierś Kryszny. To jest oryginalna natura tego świata materialnego, i tego co nazywamy tzw. "materią", postrzegając ją jako coś zupełnie nie związanego z Kryszną.

Odnośnie pierwszej części, Twojej jak zwykle zmuszającej do myślenia wypowiedzi Mathuranacie postaram się napisać innym razem, gdzie idąc w Twoje ślady Prabhu, postaramy się przeanalizować jakieś praktyczne przykłady. :) Chciałbym jeszcze dodać, że powyższe jest opisem tego, co usłyszałem od moich duchowych autorytetów, a nie jest moją osobistą wizją. Opisywanie mojej własnej percepcji obiektów zmysłów nie byłoby bowiem dla nikogo w żaden sposób inspirujące do świadomości Kryszny, która to duchowa inspiracja jest istotą sadhu-sangi, której moc jest w stanie ukierunkować nasze pragnienia ku Krysznie.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 57 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL