Teraz jest 28 lip 2026, o 23:23


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Poza instytucją"
PostNapisane: 22 sie 2010, o 06:30 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Parę dni temu będąc przejazdem we Wrocławiu zaszedłem do jednego z tanich Hosteli, by zapytać o nocleg. W recepcji miła pani gdy juz sie dowiedzialem wsztskiego zwróciła moją uwage tym ze ma na szyii korale tulasi. Pytam się więc czy te korale coś dla niej znaczą.

Odpowiada że i owszem ze są to "korale Tulasi", że własanie po kilku latach pobytu wróciła z Wrindawan, gdzie mieszkała z meżem, i że jest wielbicielką Boga Kryszny. Mieszkając zaś we Wrindawan, odwiedzali często Krishna-Balaram- Mandir. Ale mieszkali troche na uboczu z jakims babadzim.

Opowiada mi też ze nie zna ani jednego Polskiego Bhakty... Jest też całkowiecie poza instytcją, nie rozumie co się w niej dzieje, nie zna wewantrznych dylematów, ani wie i sie poprstu nie intesuje jak to wyglada od wewanatrz. Wiadać jednocześnie ze ma dużą wiarę i Kryszną jest dla niej czyś codzinnym....

Tyle opisu. Kilka zaś refleksji.Tak sobie pomyślałem potem, że jest to inny rodzaj bhakty niż głownie mi znany. Ten mieszkający w swiatyni, potem wyjeżdzajacy z niej, przechodzący etapy i działania dla KRyszny ale i jakiegos buntu nie raz, ale wciąż jednak w obrebie tej społeczności. Oto jest osoba która utożsamia sie z Kryszną, z filozofią SWiadomości Kryuszny, z Wisznuizmem, a jednoćzesnie jest daleka od tożsamosci grupowej i społecznej bhaktów. Nie ubiera sie jak bhakta, nie mysli jak mnich, czy ktos mieszkajacy w swatyni, nie ma żadnego ani poztywnego ani negatywnego stosunku do instytucji. JEst jakby poza nią. Jedyną cecha wspolna do rozmowy jest Kryszna, a nie społecznośc.

Na koniec pomyślałem ze to coś dobrego.:) Tak jak Krysznę na arenie ofiarnej Kamsy kazdy widział inaczej tak mogą być rożne relacjie akceptacji tej filofii dzisiaj. W Gicie nie mamy wersetów mówiacych; "A kto zamieszka w światyni będzie blisko mnie" ale "Zawsze myś o mnie, składaj mi hołd a przyjdziesz do mnie". Ostatecznie że Prabhupada ze swej łaskawosci pisząc ksiazki i oddzilajac ich druk od ISCKONU, w postacii BBT, dał też szanse na zaistninie bhaktow nie zższonych.

Wydaje sie też że bhaktowie sprzedajacy ksiazki, nieraz sie zetknali z osobami które w odległych miejsowościach kupiły ksiazki i w jakis sposob zostały bhaktami, mimo że nie miały fizycznego kontaktu z instytucją. Mysle że jest to Szeroki RUCH Swiadomsci Kryszny, obejmujacy duzo szerszy zasieg niz ubrani w ten czy inny sposob ludzie. Swiatowa organizacja ludzi zbizajacych sie do Absolutu, w różny sposb,ale wciaz do Kryszny.

Mi sosbiscie zaś opowieści o Wrindawan w środku nocy, w recepcji dały do myślenia o łasce ważnosci spotkania bhakty, który przypomni zagubionemu o Krysznie.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 22 sie 2010, o 08:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Świadoma Kryszny instytucja pomaga w koncentracji i ukierunkowaniu wysiłków jednostek w szerzenie misji Śri Ćajtanji Mahaprabhu. Dlatego taka instytucja/społeczność nie jest materialnym tworem blokującym czyjąś świadomość Kryszny, ale wręcz przeciwnie, czyniąc zorganizowane wysiłki w celu inspiracji duchowej mas, jest tożsama z Kryszną, w sensie realizacji Jego pragnień i substancji. Grupa zainspirowanych i działających dla wspólnego celu ludzi, wraz z odpowiednią infrastrukturą i zapleczem finansowym jest w stanie zrobić znacznie więcej niż jedna osoba.

Szczerze mówiąc, czytając krytyczne, często bezmyślne i naładowane źle ukierunkowaną emocją wypowiedzi niektórych bhaktów na temat "zła" jakim jest sama w sobie instytucja (i nie mówię tu o Tobie Prabhuji), czasami zaczyna mi się robić niedobrze, kiedy uświadamiam sobie, jak daleko nam do duchowej percepcji, i realizacji faktu, że egzekwowanie planu Śrila Prabhupada w Międzynarodowym Towarzystwie Świadomości Kryszny stanowi dla nas rzadką szansą na zadowolenie go i pozbycie się z naszego życia nonsensownej mentalności. Tak, istnieją bhaktowie niezrzeszeni, ale co to ma wspólnego z misją szerzenia świadomości Kryszny pod kierunkiem Śrila Prabhupada, a tym bardziej z dezaprobatą i pozbawioną przychylnej konstruktywności krytyką tej misji, przez niektórych, co bardziej wygadanych jej ex-członków, których jest to chyba wieczną lilą, gdyż wydają się spędzać 24h/dobę kontemplując błędy ISKCONowych bhaktów i zacierają ręce na każdą wieść o ich niepowodzeniu, składając natychmiast publiczne sprawozdanie z tego zdarzenia?

Wybacz, że ciskam gromy, ale ciskam je i na siebie, gdyż jestem raczej "frędzlem" i sympatykiem ISKCONu, niż jego w pełni zaangażowanym członkiem, i oprócz gadania, niewiele robię. A ta moja gloryfikowana "niezrzeszona niezależność" jest całkiem dobrym pretekstem, aby nie podejmować odpowiedzialnych zobowiązań i w rezultacie, nic praktycznego dla Kryszny i Jego bhaktów nie czynić, a jedynie rozgościć się w słodkiej ignorancji.

Ale muszę przyznać, że Twoje spotkanie niewątpliwie było miłą niespodzianką i robi wrażenie. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 22 sie 2010, o 21:39 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Mam podobne podejście jak Purna zależy co się chce osiągnąć, można być tak zwaną osobą "z poza" z wielu względów, powodów jest mnóstwo, tylko pada pytanie jaki jest cel takich działań i z czego to wynika ?

To bardzo trudne bo brak usystematyzowanego działania gdy wkracza się na jakąś określoną ścieżkę może po jakimś czasie zakończyć się sentymentem do czegoś czego się oczekiwało a życie i umysł pchnęło to w inna stronę. To tak jakby uczyć się grać na gitarze mając sama gitarę, nie nastroją odpowiednio. By się chciało i może się nawet uda się z czasem zagrać kilka solówek :) bo spotka się tego i owego co podpowie co i jak, ale są też bardziej sprawdzone sposoby by nauczyć się grać "schody do nieba " :)

lubię spontan, ale dopóki nie zachowuje on rozwoju, nie mówię tu o tej Pani, bo ona po prostu sobie żyje i pewno lubi sobie tak żyć i to jej wybór nic mi do tego. Na pewno jest wartośćowa sobą .Mówię natomiast o sytuacjach gdy ktoś za wszelką cenę kreuje swoja indywidualność jako jedyny w znacznik tego co jest wartościowe . Czasem można stać się niewolnikiem własnej "wolności" i wtedy to się robi żałosne. Zmienia się to w egoizm lub egocentryzm a z takim pasażerami na grzbiecie daleko sie nie zajdzie, a przynajmniej jaką kolwie ścieżka rozwoju duchowego.

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 22 sie 2010, o 21:59 

Dołączył(a): 1 lut 2007, o 13:28
Posty: 175
Mozna zadac pytanie czym jest instytucja czym jest ISCKON.To my sami tworzymy instytucja i od nas zalezy jaka bedzie.Czy bedzie miescem przyjazdnym i sprzjajacym rozwojowi duchowemu czy miejscem polityki i niezdrowej rywalizaji.Wiec jezeli chcemy miec wspanialy ISCKON sami musimy sie zmienic na lepsze.Pomagac sobie i dobrze sobie zyczyc... Srila Prabhupad stworzyl towarzystwo Swiadomosci Kryszny dla nas zebysmy sie wspierali w dazeniu do Kryszny :)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 13:57 

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 14:41
Posty: 106
Instytucja ma poczatek i ma swoj koniec ale bhakti yoga nie ma poczatku ani konca, bo nie pochodzi z tego swiata materialnego. Instytucja czasami jest pomocna w rozwijaniu bhakti. Kiedy ona jest powinno sie byc jej czescia. Kiedy nie jest powinno sie ja porzucic.
Przypominam ze Bhaktivedanta Swami porzucil instytucje swojego mistrza duchowego pomimo tego ze bylo wyraznie powiedziane azeby "nauczac razem" A dlaczego?
Jezeli ISCKON chce byc jak Sila Prabhupada powiedzial "dla kazdego" powinien sie otworzyc na kazdego kto pragnie sluzyc Krsnie. No ale przez to trzabylo by usunac tzw "biurokracje" i "posrednikow" a reszta by potoczyla sie naturalnym trybem.

Hari hari


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 14:08 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Bardzo interesujaca historia...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 14:14 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 07:49
Posty: 354
murali-dhar das napisał(a):
Przypominam ze Bhaktivedanta Swami porzucil instytucje swojego mistrza duchowego pomimo tego ze bylo wyraznie powiedziane azeby "nauczac razem" A dlaczego?


Śrila Prabhupad nigdy tego nie zrobił. Kiedy inni prominentni uczniowie BSST uznali, że są mądrzejsi od ich guru, który nakazał im przed śmiercią utworzyć GBC i zarządzać Misją kolegialnie, i sami siebie ogłosili jego spadkobiercami, Misja się przestała istnieć, bo rozpadła się na wiele małych misji. Prabhupad nie miał więc czego porzucać, po tym jak inni uczniowie BSST rozwalili jego instytucję.
Prabhupad, jako jedyny, wypełnił polecenie Bhaktisiddhanty Saraswatiego i przedłużył Misję tak, jak BSST tego chciał, i stworzył jej przedłużenie, rozciągając jej działanie na cały świat. ISKCON jest prawowitym spadkobiercą i kontynuatorem Misji BSST, bo spełnia jego pragnienia i polecenia, w odróżnieniu od innych, pomniejszych misji. ISKCON jest prawdziwą Gaudija Math. Jeśłi więc twój guru, oraz inne głowy różnych math, chcą "działać razem", władze Towarzystwa zapraszały i nadal zapraszają do przyłączenia się do ISKCONu, instytucji działającej w zgodzie z poleceniem BSST i będącej przedłużeniem Gaudija Math, i działać razem z bhaktami Towarzystwa, pod kierownictwem GBC, czyli w sposób, jakiego życzył sobie BSST. Problem w tym, że oni chcą być autokratycznymi przywódcami, i pragną tego bardziej, niż spełnienia woli ich guru.

Nie siej więc tu fałszywej propagandy swojego obraźliwego guru. Nie rozmawiasz z głupcami.

_________________
"Racja nic nie znaczy, gdy nie jest poparta siłą"


Ostatnio edytowano 23 sie 2010, o 14:20 przez Madhavcaran, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 14:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. :)

murali-dhar das napisał(a):
A dlaczego?


Już służę pomocą: Kliknij tutaj ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 14:50 

Dołączył(a): 21 cze 2010, o 14:47
Posty: 106
murali-dhar-das piszesz na szkodę sobie i innym. Właśnie przed chwilą czytałem o tym jak Puri maharaja proszony przez Prabhupada o towarzyszenie Mu w wyprawie misyjnej do USA ostatecznie zrezygnował z niej, czując, że wolą Kryszny jest aby cała zasługa przypadła Srila Prabhupadzie(służę prywatnie linkiem). Pomówienie tego zaś typu jak twoje jest poważnym nieporozumieniem conamniej, jeśli nie aparadhą(wg. mnie jest aparadhą, ale łagodzę ton świadomie). Liczy się misja Guru, misja jest istotą służby dla guru, i tu Prabhupada jest mistrzem niekwestionowanym! Jest doskonały, ponieważ spełnił wolę Guru, Bhaktisidhanty Swamiego Prabhupada, wolę i życzenie Bhaktivinoda Thakura, oraz słodkie życzenie Pana Sri Krishny Caitanyi Mahaprabhu. Bez Prabhupada żadna ze współczesnych prób szerzenia sanatana dharmy po prostu by nie zaistniała, bo jedynie na gruncie Prabhupada Lila rośnie zarówno ten prawdziwy, jak i (poniekąd)ten wyimaginowany ogród bhakti. Obyśmy mieli rozum i szczęście, aby nie zniszczyć go naszymi trąbami rodem z Jerycha :cry:


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 19:46 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Taki fajny temat,a jak zwykle spory i umysłowe potwory ,przywołują,duszne zmory. eh

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 20:13 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Raczej nie ma co liczyć na jakieś awantury, ten czas na Harinam.pl mamy już raczej za sobą. Dużo nauczyły nas ostatnie przepychanki czas liberalizmu minął bezpowrotnie... przykre ale prawdziwe

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 20:15 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
madhava napisał(a):
Raczej nie ma co liczyć na jakieś awantury, ten czas na Harinam.pl mamy już raczej za sobą. Dużo nauczyły nas ostatnie przepychanki czas liberalizmu minął bezpowrotnie... przykre ale prawdziwe



jaya jagadisha Hari :!: :!: :!: :D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 21:07 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
murali-dhar das napisał(a):
Instytucja ma poczatek i ma swoj koniec ale bhakti yoga nie ma poczatku ani konca, bo nie pochodzi z tego swiata materialnego. Instytucja czasami jest pomocna w rozwijaniu bhakti. Kiedy ona jest powinno sie byc jej czescia. Kiedy nie jest powinno sie ja porzucic.
Przypominam ze Bhaktivedanta Swami porzucil instytucje swojego mistrza duchowego pomimo tego ze bylo wyraznie powiedziane azeby "nauczac razem" A dlaczego?
Jezeli ISCKON chce byc jak Sila Prabhupada powiedzial "dla kazdego" powinien sie otworzyc na kazdego kto pragnie sluzyc Krsnie. No ale przez to trzabylo by usunac tzw "biurokracje" i "posrednikow" a reszta by potoczyla sie naturalnym trybem.

Hari hari


Prabhu, czy Ty kiedykolwiek czytales uwaznie i ze zrozumieniem historie
tego co i jak robil A.C Bhaktivedanta Swami??

Prosze, przestan pisac w tonie: "...przypominam, ze Bhaktivedanta Swami porzucil..."
bo jasno w tym pkt doslownie osmieszasz sie. Z pelnym szacunkime dla Ciebie,
prosze, zacznij czytac historie w kontekscie tego jakie dokladnie instrukcje byly
dawane przez acaryow...

Mam do Ciebie goraca prosbe, abys wykazal slusznosc swoich slow, ktore powyzej
napisales w oparciu o instrukcje Simha Guru czy Jego ojca itd.

Dokonaj tego!

Pozdrawiam!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 21:10 

Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 14:26
Posty: 326
Gauranga Avatar das napisał(a):
Taki fajny temat,a jak zwykle spory i umysłowe potwory ,przywołują,duszne zmory. eh


Dokladnie tak jest, zgadzam sie z Toba!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: "Poza instytucją"
PostNapisane: 23 sie 2010, o 21:22 
Morderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 wrz 2006, o 17:54
Posty: 1331
Lokalizacja: Księstwo Jaworsko-Świdnickie
Gatida das napisał(a):
murali-dhar das napisał(a):
Instytucja ma poczatek i ma swoj koniec ale bhakti yoga nie ma poczatku ani konca, bo nie pochodzi z tego swiata materialnego. Instytucja czasami jest pomocna w rozwijaniu bhakti. Kiedy ona jest powinno sie byc jej czescia. Kiedy nie jest powinno sie ja porzucic.
Przypominam ze Bhaktivedanta Swami porzucil instytucje swojego mistrza duchowego pomimo tego ze bylo wyraznie powiedziane azeby "nauczac razem" A dlaczego?
Jezeli ISCKON chce byc jak Sila Prabhupada powiedzial "dla kazdego" powinien sie otworzyc na kazdego kto pragnie sluzyc Krsnie. No ale przez to trzabylo by usunac tzw "biurokracje" i "posrednikow" a reszta by potoczyla sie naturalnym trybem.

Hari hari


Prabhu, czy Ty kiedykolwiek czytales uwaznie i ze zrozumieniem historie
tego co i jak robil A.C Bhaktivedanta Swami??

Prosze, przestan pisac w tonie: "...przypominam, ze Bhaktivedanta Swami porzucil..."
bo jasno w tym pkt doslownie osmieszasz sie. Z pelnym szacunkime dla Ciebie,
prosze, zacznij czytac historie w kontekscie tego jakie dokladnie instrukcje byly
dawane przez acaryow...

Mam do Ciebie goraca prosbe, abys wykazal slusznosc swoich slow, ktore powyzej
napisales w oparciu o instrukcje Simha Guru czy Jego ojca itd.

Dokonaj tego!

Pozdrawiam!


Chłopaki wyjaśnijcie to sobie na Privie bo ja będę usuwał przepychanki na bieżąco, tak żeby było jasne ... najzwyczajniej w świecie wystarczy na Harinamie takich akcji, darujcie to wszystkim czytającym forum, bez urazy oczywiście

Pozdr

_________________
"...jesli chcesz zbudowac statek, nie każ ludziom zbierać drewna, ale obudź w nich tesknotę za Oceanem.."


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL