Teraz jest 28 lip 2026, o 23:31


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 21 gru 2008, o 16:48 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Wykład - Buddyzm

http://video.google.com/videoplay?docid ... 9690&hl=pl


Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swoim autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.

- Budda -


Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (...) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.

Albert Einstein



Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci.



"Istnieje bardzo prosty sposób, by stać się Buddą. Nie czyńcie zła, nie lgnijcie do życia i śmierci, miejcie głębokie współczucie dla wszystkich odczuwających istot, odnoście się z szacunkiem do tych ponad wami i bądźcie uprzejmi dla tych, którzy stoją niżej. Porzućcie nienawiść i pragnienia, zmartwienia i smutek – oto co zwie się Buddą. Nie szukajcie niczego innego." - Eihei Dogen Zenji, Shoi



Budda z seksu zrodzony:

http://interia360.pl/artykul/budda-z-se ... zony,10668


O polskich buddystach:

http://www.tutej.pl/cms.php?i=17527

http://www.multikulti.org.pl/index.php? ... &Itemid=33


Buddyzm a Chrześcijaństwo:

http://www.zen.pl/katowice/index2.php?o ... df=1&id=57


Buddyzm w Polsce

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/index.php

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 21 gru 2008, o 18:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Cytuj:
Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii.


Czesc Damian!
Fajny post, masz duzo entuzjazmu do zycia duchowego, to dobrze :)
Ogolnie zgadzam sie z twoimi zalozeniami (o uniwersalnosci religii, ktora powinna byc czyms czysto duchowym, a nie opartym na rytualach i dogmatach), ale moim zdaniem i pewnie zdaniem wszystkich wielbicieli osobowa koncepcja Boga nie musi prowadzic do dogmatyzmu i konfliktow. Tak naprawde dla wielbicieli osobowy Bog stoi ponad koncepcja bezosobowego Absolutu, ktory uznaje sie tylko za duchowy blask osoby Boga. To co decyduje dla nas o wyzszosci Boga nad idea bezosobowego, pierwotnego bytu, to fakt, ze to z osobowym Bogiem mozemy nawiazac wieczny i milosny zwiazek, ktory wynika z naturlanej cechy duszy, gdy tymczasem bezosobowa koncepcja Boskoci moze doprowadzic nas tylko do przyjemnego i poteznego stanu istnienia ponad materia, ale jednak pozbawionego tego co dla nas, czastek swiadomosci jest najwazniejsze - milosnej wymiany z osobowym, kochajacym Bogiem.

Dusza jest czastka swiadomosci i to fakt, ze obecnie jest ona zakryta materia, z ktorej najsilniejsza okrywa jest okrywa falszywego ego. Dazenie do wyzwolenia z tego ego, przekraczajac materialne podzialy kraju, rasy, czy religii jest czyms wspanialym i jestes bardzo szczesliwa osoba, skoro pojawilo sie w tobie pragnienie wydostania sie z tego materialnego kolowrotku. Jednakze ponad falszywym ego, znajduje sie prawdziwe, wieczne ego, ktorego wieczna cecha jest milosna sluzba dla Najwyzszej Osoby.

Z pelnym szacunkiem dla twoich pogladow Damian, sprobuj zrozumiec nasz punkt widzenia i moze w swojej tolerancji i poszukiwaniu harmonii, znajdziesz jakies miejsce dla nas, duchowych poszukiwaczy milosci z Osobowym Bogiem, ktory jest ponad podzialami, dogmatyzmem i fanatyzmem.

We are all brothers:)))


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 21 gru 2008, o 21:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Ok, każdy wierzy w co chce, jednak teoria boga osobowego również podlega weryfikacji :)

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=334

We are all brothers :)

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 21 gru 2008, o 21:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Damian907 napisał(a):
Ok, każdy wierzy w co chce, jednak teoria boga osobowego również podlega weryfikacji :)

http://www.buddyzm.edu.pl/cybersangha/page.php?id=334

We are all brothers :)


Jak na buddyste za duzo chcesz weryfikowac :D
Buddyzm opiera sie na akceptacji swiata takim jaki jest, a nie na naginaniu go na swoj obraz i podobienstwo. Jesli czujesz potrzebe narzucania innym swojej wizji swiata, to moze jednak powinienes dopracowac swoje buddyjskie idealy, bo to wlasnie podejscie nastawiane na nawracanie, weryfikowanie czyichs koncepcji prawdy absolutnej i narzucanie swojej wizji swiata jest powodem konfliktow, a nie koncepcja osobowego Boga.


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 21 gru 2008, o 23:06 

Dołączył(a): 22 kwi 2007, o 08:40
Posty: 145
Lokalizacja: Warszawa
Damian907 napisał(a):
Ok, każdy wierzy w co chce, jednak teoria boga osobowego również podlega weryfikacji :)


Ludzie posługują się słowami, z których każde posiada swą istotę, czyli treść i stąd też prawdziwe i POWAŻNE dyskusje filozoficzne, które mają na celu poszukiwanie prawdy, rozpoczynają się od zdefiniowania używanych w dyskusji terminów, by nie było w związku z tym niepotrzebnych nieporozumień, stąd też moje pytanie do Ciebie Damianie jest takie: co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba" i... kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?

Dzięki za odpowiedź
i serdecznie Cię pozdrawiam

P.s. Będę miał dostęp do internetu dopiero od 26 lub 27.12, gdyż jutro wyjeżdżam do rodzinki.


Ostatnio edytowano 22 gru 2008, o 06:48 przez Caturmukha dasa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 gru 2008, o 16:41 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 paź 2006, o 18:33
Posty: 437
Lokalizacja: Milicz i okolice
Ostatnio byliśmy ze znajomym na wykladzie o buddyźmie tybetańskim. Zgodziliśmy się z wykładowcą, że nie da się opisać pustki, nie da się zdefiniować obserwatora i nie da się logicznie doprowadzić do jego poglądów. Uszanowaliśmy je i pozostaliśmy przy swoich... :wink:

_________________
jaya jaya śri caitanya jaya nityananda jaya advaita candra jaya gaura bhakta vrnda


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 gru 2008, o 17:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Madhavendra napisał(a):
Jak na buddyste za duzo chcesz weryfikowac :D
Buddyzm opiera sie na akceptacji swiata takim jaki jest, a nie na naginaniu go na swoj obraz i podobienstwo. Jesli czujesz potrzebe narzucania innym swojej wizji swiata, to moze jednak powinienes dopracowac swoje buddyjskie idealy, bo to wlasnie podejscie nastawiane na nawracanie, weryfikowanie czyichs koncepcji prawdy absolutnej i narzucanie swojej wizji swiata jest powodem konfliktow, a nie koncepcja osobowego Boga.


Weryfikowanie, samodzielna analiza jest dość ważna w Buddyzmie, sam Budda prosił aby żadne jego nauki nie brać tylko "na wiarę" ale żeby samemu sprawdzać, nie znaczy to że nie akceptuje świata takim jaki jest ale że właśnie chce go lepiej poznać :)

Nie czuje potrzeby narzucania swojej wizji innym, jestem tylko zdania że każdy powinien sprawdzać w co wierzy, zmuszanie kogoś do zmiany poglądów jest nie tylko nieetyczne ale również zupełnie mija się z celem, którym jest odkrycie prawdy.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 gru 2008, o 17:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Caturmukha dasa napisał(a):
moje pytanie do Ciebie Damianie jest takie: co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba"


Osoba to ten który postrzega, ten który myśli i ocenia, ten który lubi i nienawidzi.

Caturmukha dasa napisał(a):
kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?


Nie używam określenia "Bóg" - zbyt mocno kojarzy mi się z chrześcijańskim "siwobrodym", ale odpowiada mi określenie "absolut" czyli bóg bezosobowy, niczym nie ograniczony - w swej strukrurze przypominający przestrzeń, nie osobę.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 22 gru 2008, o 18:34 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
Damian907 napisał(a):
Caturmukha dasa napisał(a):
moje pytanie do Ciebie Damianie jest takie: co Ty rozumiesz przez słowo "osoba" lub kim lub czym jest dla Ciebie "osoba"


Osoba to ten który postrzega, ten który myśli i ocenia, ten który lubi i nienawidzi.

Caturmukha dasa napisał(a):
kim lub czym jest dla Ciebie Bóg ?


Nie używam określenia "Bóg" - zbyt mocno kojarzy mi się z chrześcijańskim "siwobrodym", ale odpowiada mi określenie "absolut" czyli bóg bezosobowy, niczym nie ograniczony - w swej strukrurze przypominający przestrzeń, nie osobę.


:D a łyzka na to .....nie mozliwe :D :D :D sorki za nastroj ale ....... a co ja tam bede.
:wink:
w kazdym razie polecamy intonuj Hare Kryszna i jesli chcesz doswiadczyc aspektu bezosobowego Absolutu (Kryszny-adi buddy) szybko to nastąpi

a;e obniecuje ze pozucisz te koncepcje jak tylko zaczniesz intonowac,bo to o czym ty mowisz jest zaledwie wstepnym aspektem Boga,czy jak wolisz absolutu, wczesniej wspomnial o tym Czturmukha. Pozdrawiam cie Damianie

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 06:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Trisama napisał(a):
Ostatnio byliśmy ze znajomym na wykladzie o buddyźmie tybetańskim. Zgodziliśmy się z wykładowcą, że nie da się opisać pustki, nie da się zdefiniować obserwatora i nie da się logicznie doprowadzić do jego poglądów. Uszanowaliśmy je i pozostaliśmy przy swoich... :wink:


He he... :) Oczywiście, dojście do takiej konkluzji, nie stanowiło żadnej przeszkody dla "niezdefiniowanego" wykładowcy w kontynuowaniu swojej "niedefiniowalnej" przemowy, na temat "niedefiniowalnej" natury rzeczywistości. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 07:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
"Istnieje bardzo prosty sposób, by stać się Buddą. Nie czyńcie zła, nie lgnijcie do życia i śmierci, miejcie głębokie współczucie dla wszystkich odczuwających istot, odnoście się z szacunkiem do tych ponad wami i bądźcie uprzejmi dla tych, którzy stoją niżej...(Eihei Dogen Zenji, Shoi)


Toż to istna dyskryminacja! No bo co z takimi nieśmiałymi buddystami jak ja, którzy nie chcą stać się Buddą, a jedynie Mu służyć, rozwijając przy tym wspomniane cechy? :)

Purany mówią, że Pan Budda jest inkarnacją Kryszny, który pojawił się w celu odciągnięcia nicponi od nadużywania wedyjskiej wiedzy (zajadali się hot-dogami i hamburgerami przyrządzonymi ze zwierząt ofiarnych). W ten sposób ateiści stali się wegetariańskimi owieczkami i zaczęli czcić i podążać za instrukcjami Boga, nawet tego nie zauważając. Boskiego geniuszu, po prostu nie da się przebić. Tym bardziej, uważając się za buddystę. :)

Damian907 napisał(a):
Porzućcie nienawiść i pragnienia, zmartwienia i smutek – oto co zwie się Buddą. Nie szukajcie niczego innego." - Eihei Dogen Zenji, Shoi


Mówisz Damianie o ważności weryfikacji tego w co wierzysz. Zgadzam się z Tobą w 100%. Uznając wagę sprawdzania własnych wierzeń w praktyce pozwól więc, że zapytam : Czy mógłbyś mi pokazać chociaż jednego człowieka (może być i liliput), który nie posiada pragnień? Zanim wskażesz palcem na Mistrza Eihei Dogen Zenji, to pragnę zauważyć, że aby był on w stanie napisać czy wypowiedzieć cytowane przez Ciebie zdanie, to musiał mieć najpierw pragnienie wypowiedzenia go. Mówiąc "Nie szukajcie niczego innego" wyraźnie pragnie on, abyś nie szukał niczego innego... poza pragnieniem porzucenia pragnień oczywiście.

Sytuacji niestety nie poprawiają dalsze prośby Mistrza o posiadanie pragnienia porzucenia nienawiści, zmartwienia i smutku, nie czynienia zła, nie lgnięcia do życia i śmierci, współczucia dla wszystkich czujących istot, odnoszenia się z szacunkiem do tych ponad nami, bycia uprzejmym dla stojących niżej oraz podejrzewam, że milionów innych pragnień przydatnych do "stania się Buddą", cokolwiek by to nie oznaczało. Czyż nie tak? Jak więc w życiu codziennym radzisz sobie Damianie z tą wyraźną sprzecznością logiczną w swoich wierzeniach i wierzeniach swego mistrza?

Z góry zaznaczam, że odpowiedź "tego nie da się wyjaśnić słowami" jest nie do przyjęcia. Wraz z Mistrzem, pozbawiliście się prawa do użycia tego argumentu, wraz z pierwszym otworzeniem ust w celu wyjaśnienia prawdy o rzeczywistości. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 20:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Damian907 napisał(a):
...odpowiada mi określenie "absolut" czyli bóg bezosobowy, niczym nie ograniczony - w swej strukrurze przypominający przestrzeń, nie osobę.


Absolut nie posiadający osobowości jest niepełny, czyli nie jest już Absolutem. Dlatego wedyjski definicja Prawdy Absolutnej prezentuje pełniejszą od Twojej koncepcję, gdyż zawiera w sobie jednocześnie bezosobowy jak i osobowy aspekt Absolutu:

vadanti tat tattva-vidas
tattvam yaj jnanam advayam
brahmeti paramatmeti
bhagavan iti sabdyate


"Uczeni transcendentaliści, którzy znają Absolutną Prawdę, zwą tę niedwoistą substancję Brahmanem, Paramatmą albo Bhagavanem." (Śrimad Bhagawatam 1.2.11)

Naiwne wierzenie, że Absolut nie posiada formy bierze się z idei antropomorfizmu, czyli przypisywaniu Bogu/Absolutowi ograniczononej formy ludzkiej. Tak masz rację, Absolut nie posiada ograniczonej formy, podobnej do tej, którą posiadamy Ty czy ja. Nie znaczy to jednak, że nie istnieją wieczne duchowe formy, transcendentne do ograniczoności form materialnych. Zaprzeczanie a priori możliwości istnienia nieograniczonych form duchowych jest kiepskim filozofowaniem i świadczy tylko o ograniczoności naszego umysłu, a nie o ograniczoności umysłu Osobowej Prawdy Absolutnej.

Poza tym, nawet w świecie materialnych form istnieją przykłady, które z łatwością wykazują błędność Twego założenia, mówiącego, że forma w każdym przypadku ogranicza. Pierwszy przykład pochodzi ze sfery lingwistyki. Gdybyś mnie teraz mógł usłyszeć drogi Damianie, to Twoje uszy powiedziałyby Ci, że wydaję z siebie dziwny i bliżej niezidentyfikowany bełkot, przypominający trochę płacz nowo narodzonego kosmity, na statku-bazie z Alfa Centauri. Ten bezkształtny i nieartykułowany dźwięk nie znaczyłby dla Ciebie zbyt wiele, oprócz być może obserwacji, że powinienem udać się jak najszybciej do lekarza specjalisty z prośbą o poradę, a lepiej, o pastylki (szczególnie lubię te duże zielone ;) ). Jeżeli jednak z moich ust zaczną wydobywać się powolne, aczkolwiek artykułowane dźwięki ( "najpierw powoli jak żółw ociężale..." ;) ) to z czasem, kiedy głoski zaczną łączyć się w sylaby, sylaby w słowa, słowa w zdania, to w dosyć krótkim czasie zorientujesz się, że narzucone gramatyczne i ortograficzne formy w postaci reguł i norm językowych staną się pomocą w artykulacji i wymianie myśli. Forma językowa zamiast nas ograniczyć, wyzwoliła w nas możliwość przekazywania sobie nawzajem szerokiej gamy emocji, myśli, koncepcji i uczuć.

Podobnie "aldflajdfjaldfjaljdflajdfajdflaj" nic nie oznacza, jednak dla osób wtajemniczonych w bogactwo przejawów transcendentnych form Absolutu, maha-mantra

Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

oznacza bardzo wiele, podobnie jak myśli ukryte w językowych formach, którymi posługujemy się w komunikacji na tym forum. Nieznajomość języka czy jego zasad nie jest dowodem na to, że wszelkie formy językowe ograniczają percepcję zachodzącą w procesie komunikacji. Jest tylko dowodem na naszą ignorancję. Podobnie nasza ignorancja odnośnie istnienia transcendentnych i nieograniczonych materialną przestrzenią form nie jest dowodem na to, że takie formy podlegają tym samym ograniczeniom co nasza ludzka forma. Aby to zrozumieć, należy przyjąć proces stopniowej edukacji duchowej. W ten sposób, duchowy analfabeta, zamiast uparcie utrzymywać do końca życia, że Absolut jest wyłącznie bezosobowy, ma szansę na szybki postęp oraz rozszerzenie swojej świadomości i percepcji Absolutu, zgodnie z pomocnymi regułami i zasadami, podanymi przez sam Osobowy Absolut, poprzez samozrealizowane i znające Go osobiście osoby.

Drugim przykładem jest sztuka. Gdy artysta rzeźbiarz rozpoczyna swoją pracę nad rzeźbą, to ma przed sobą nieforemną bryłę gliny. Ta kupa gliny nie posiada nawet mikroskopijnej części artystycznej głębi emocji i piękna, którą posiada gotowa już rzeźba, czyli inaczej posiadająca formę glina. Kupy gliny nikt nie kupi, natomiast za natchnioną artystyczną inspiracją formę, ludzie którzy się na tym znają płacą czasami miliony. Jeżeli w swym niedoinformowanym uniesieniu starałbyś się tłumaczyć koneserowi sztuki, że bezforemny kawałek gliny posiada większą wartości i niesie ze sobą głębszą estetykę doznań niż gotowa, i według Ciebie ograniczająca ją forma rzeźby, to zostałbyś najpierw wyśmiany, a następnie być może powieszony na ścianie w galerii i pokazywany za pieniądze jako archeologiczny eksponat i relikt przeszłości.

Wydaje się, że Ty Damianie nie masz jednak żadnego problemu, aby przyjść na fora osób, które posiadają większą wiedzę o Absolucie niż Ty i starać się przekonać ich do jakichś (wybacz proszę) mało spójnych dyrdymałek i koszałek-opałek, mówiących, że "Absolut jest nieograniczoną, bezosobową przestrzenią". Nie jest. Bhagawan Śri Kryszna posiada nieograniczoną, duchową formę, cechy, imiona i czynności. Wejście w świat transcendentnych i nieograniczonych atrybutów Osobowego Absolutu/Boga stanowi cel, oraz jest bogactwem i pięknem życia duchowego, co ostatecznie prowadzi do wiecznego szczęścia i miłości, które nie muszą już bazować na tymczasowych formach molekuł innych uwarunkowanych żywych istot. Jest to szczęście, którego na próżno będziesz szukał w jakiejś tam, niezdefiniowanej, pozbawionej cech pustce. Skoro sam nie jesteś pustką i posiadasz kończyny, to dlaczego wymagasz od Boga, aby popełnił samobójstwo poprzez amputację swoich własnych członków, tylko dlatego, że Twoje Cię ograniczają i być może gdzieś uwierają? Czy więc naprawdę chcesz być przypięty do tego forum i być pokazywanym za pieniądze przychodzącym tu ludziom? :)

PS. Oczywiście żartowałem Damianie. :) Internetowe forum nie posiada ścian i jest bezpłatne. Można tylko na stałe przypiąć, ograniczone materialną formą umysłu, Twoje opinie o Absolucie. Niech będą one przestrogę dla potomnych, a szczególnie dla tych cierpiących na neurozę i zahamowania poznawcze w związku z Absolutem posiadającym duchową i nieograniczoną formę, czyli Śri KRYSZNĄ!!!. :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 22:46 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
................. i żyli długo i szczesliwie :D :!:

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 22:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Gauranga Avatar das napisał(a):
obniecuje ze pozucisz te koncepcje jak tylko zaczniesz intonowac,bo to o czym ty mowisz jest zaledwie wstepnym aspektem Boga,czy jak wolisz absolutu, wczesniej wspomnial o tym Czturmukha.


Spodziewałem się takiego kontrargumentu :)

Jeśli doświadczę to wtedy zmienie zdanie, narazie aspekt osobowy absolutu uważam za błędny.

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Inny punkt widzenia - Buddyzm
PostNapisane: 23 gru 2008, o 22:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 gru 2008, o 16:44
Posty: 172
Lokalizacja: Buddyzm
Purnaprajna napisał(a):
na temat "niedefiniowalnej" natury rzeczywistości. :)


Zdefiniuj ją więc mądralo :wink:

_________________
http://www.buddyzm.edu.pl


Góra
Offline Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 337 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL