Pavana Caitania napisał(a):
Wazne pytanie. I odpowiedz jest chyba taka ze rozne dusze sa na roznym poziomie swiadomsci i doswdczenia. Beda takie ktore oddadza sie Krysznie odrazu- jak Katwabnga mahardza w 4 minuty, innym zajmie to wiele wcielen. Dalczego trudnbo przkonac dazacych do karmy czy gjany ze milosc jest wazjsza? Wlasnie z tego powodu.
Odpowiedź jest podana w samym środku zacytowanej przez Divyę rozmowy:
"Dopóki ktoś nie nasycił się działaniem dla przyjemności, a dzięki śravanam kirtanam visnoh nie rozbudził smaku do służby oddania, dopóty musi działać zgodnie z regulującymi zasadami zaleceń wedyjskich." (CC Madhya 9.266)
Znaczenie: Jest to werset ze Śrimad-Bhagavatam (3.29.13).Niestety, ten istotny werset i prosta odpowiedź zostały w jakiś sposób pominięte, pomimo zadanego, dotyczącego go pytania. Dlatego osobiście
czuję (życzę Ci powodzenia w logicznym argumentowaniu przeciwko temu, co czuję, Prabhu! Nasze uczucia są przecież święte i niepodważalne!

), że obecność tych cytatów ma raczej coś wspólnego z pokazaniem światu fałszywej dumy forumowych dyskutantów mówiących o pokorze, a w rzeczywistości będącymi jedynie pyszałkami i dumnymi ze swego Wajsznawizmu, niczym Tattwawadi przed Panem Ćajtańją (a my przed Divyą), bo tego dotyczy ta cytowana konwersacja. No i oczywiście, nie należy oszczędzić "młodego moderatora", który pozwala, a może i sam propaguje na tym forum warnaśramę, jako cel procesu bhakti (sic! - to dla mnie novum), i "zjeżdża wajsznawę broniącego czyste bhakti, jak szarego burka":
Cytuj:
...jeszcze nie tak dawno na tym forum przekonywano jak to varnasrama jest celem procesu bhakti...chciano oskarżać i pisać donosy do Guru na osobe ktora promowala bhakti...Sam moderator włączył sie w dyskusje i zjechał broniacego bhakti jak szarego burka...
Pięknie sie tu rozpisujecie na temat pokory, gdy jednak przychodzi praktyczne zastosowanie pokory, gdy trzeba wykazać sie zrozumieniem cos zawodzi...
...przytaczam fragmenty...zachęcam jednak przeczytać całość tej cudownej eksplikacji...zwłaszcza mlody moderator tej strony powinien wyczuć sie na maksa o co chodzi...i inni jemu sprzyjający tez niech przeczytaja całość...
Czternaście wersetów z CC wraz ze znaczeniami Śrila Prabhupada i z tłumaczeniami sanskrytu, tylko po to, aby pomiędzy wersetami móc przemycić powyższe negatywne uczucia? Naprawdę?
Z góry przepraszam za to co powiem, oraz za to, że mój brak taktu i politycznej poprawności nie zawiera w sobie oczekiwanej i przyjemnej dla zmysłów pokory, ale ja tu nie słyszę bezinteresownego wkładu transcendentalnej wiedzy w dyskusję, ale jedynie publiczne wyrażenie żalu i frustracji z powodu niewłaściwego potraktowania w jakiejś innej rozmowie sprzed paru miesięcy. Jeżeli i ja miałem rękę w tym krzywdzącym traktowaniu, to z ręką na sercu przepraszam i kajam się przed Divyą. Zresztą rozmawiałem z nim potem długo i szczerze na prywie i myślałem, że mamy to już za sobą.
Dlatego nie widzę potrzeby, aby mieszać prywatne niesnaski z przeszłości, i walić z grubej rury, zarzucając ludziom wprost dumę ze swego Wajszawizmu, tylko dlatego, że starają się powiązać swoją materialną naturę z tematyką filozofii Kryszny, wkraczając dosyć ciężkim krokiem w całkiem ciekawą dyskusję, z buta oskarżając forumowiczów o różne dziwne rzeczy, które w większości nawet nie miały miejsca. To na taki typ zachowania, a może raczej typ prezentacji myśli, mam uczulenie, a nie na konkretne osoby, a tym bardziej nie na Divyę, którego naprawdę bardzo sobie cenię i lubię.

PS. Nie ma to jak krztyna dramatu, w celu zwiększenia czytelności forum! Poza tym, sporadyczne kłótnie w rodzinie zwiększają intensywność miłosnej
rasy, a Pavana skarżył się, że było trochę "sucho". Chciałeś bardziej "na mokro" Prabhu, masz "mokro".
