Teraz jest 28 lip 2026, o 23:12


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 154 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 14 lip 2013, o 20:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Divya napisał(a):
...jak pokonać strach?

Niektórzy zarzekają się, że nic nie przebije zafundowania sobie profesjonalnej ochrony, kamizelki kuloodpornej i dobrze naoliwionego Kałasznikowa w dłoniach, ale i z tym można by polemizować, abstrahując od tego, że być może, w ogóle nie o to Ci chodziło.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 14 lip 2013, o 21:01 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
ye ei-sakala katha śune śraddha kari'
tanre krsna-prema-dhana dena gaurahari

ye – ten, kto; ei-sakala – wszystkie te; katha – tematy; śune – słucha; śraddha kari' – z wiarą i miłością; tanre – jemu; krsna-prema-dhana – bogactwo ekstatycznej miłości do Kryszny; dena – daje; gaurahari – Śri Caitanya Mahaprabhu.

Śri Caitanya Mahaprabhu [Gaurahari] obdarza ekstatyczną miłością do Kryszny każdego, kto z wiarą i miłością słucha tych wszystkich tematów.

Waldemarze jest nadzieja...kiedy zanurzymy sie w Gaura lila bedziemy szli we właściwym kierunku...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 14 lip 2013, o 21:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Chodziło o strach przed porzuceniem dobrego w imię najlepszego.
Dlaczego Tatvavadi nie zostawili swej koncepcji?
Dlaczego nie oddali sie w całości sravanam i kirtanam?
Czego sie obawiali?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 14 lip 2013, o 21:12 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Kolejny werset zachęcający do słuchania o Panu


tate viśvasa kari' śuna bhavera varnana
ha-ibe bhavera jnana, paiba prema-dhana

tate – dlatego; viśvasa kari' – mając wiarę; śuna – słuchajcie, proszę; bhavera varnana – opis ekstatycznych emocji; ha-ibe – będzie; bhavera – ekstatycznych emocji; jnana – wiedza; paiba – otrzymacie; prema-dhana – miłość do Kryszny.

Proszę, słuchajcie z wiarą tego opisu ekstatycznych uczuć Caitanyi Mahaprabhu. W ten sposób poznacie Jego ekstatyczną miłość i ostatecznie osiągniecie miłość do Boga.

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 07:37 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Mysle ze dobrze ze Divja Simha prabhu zacheca do intonowania, i oddania sie Krysznie. I nawet mysle ze wiem z czego to wynika. Oczyscie po czesci z nastroju i oddania Krysznie a po czesci z tego ze Prabhu uznal ze za bardzo tu medrkujemy a za malo wkadamy serca i wlasnie tej "praktyczej pokoory" jak to ujol. Dziekujemy wiec za zwrocenie uwagi na ten wazny punkt. Mi sie podbalo. Polony wiec.

Dodac jednak mozna ze nie wsztsy sa tak spontaniczni, niektrzy potzrebuja rozumowego rozwazenia tematow roznych, insiracji intelktem itp. A glownym tematem byla wlasnie pokora- jak do niej podejsc. Potem sie rozwinol dodakowy temat. Z ktorego to zeszlismy i powstala pewna kontrwersje dzieki prztoczniu slow znakomuitego bhakty Artura (pod takim iminiem piszacego chyba) gdzie postawil teze ze zdaza sie ze wykadowca moze mowic wpaniale rzeczy a naprawde dziala poprzez swoje ego i "niszczy bhaktow". Powstala tutaj wiec kontrersja i dyskusja zdan jak na to mozna spojrzec. Moze i ta wymina byla zbyt sucha...i stad Twoja ciekawa wypoiwiedz.

Niemniej dla kozysci wsztskich by bylo gdyby sprawa zostaal wyjasniona doglebnie. Osobiscie jest jak najbardziej za tym by osoby dajace wyklady nie lekcewazyly innych, nie niszczyly itp w imie "wyzszej ideii" dopuki ta idea naprawde nie jest wyzsza.

Jak to wsztsko sie laczy z pokora? Eh mozna by zalozyc oddzilny temat. Lub tez urwac tamten, a tutaj wrocic do Pokory.

A wiec zeby nawiazac do tematu
"skadam poklony wsztskim waisznawom, bhaktom pana, ktrzy sa jak drzewa pragnien, i spelniaja pragnienia wsztskich uwarnokwanych dusz"

"nalezy byc bardziej tolerancyjnym niz drzewo, bardziej pokornym niz trawa na ulicy, umiec ofiarowac respekt kazdemu, a dla siebie nie oczekiwac zadnego- w takim stanie nalezy intonowac swiete Imie Pana, bez przerwy"

trinad api sunicze na, taror api sahisznu nan- ponoc Pan Caitania chcial by werset ten nosic na nici wokol szyii (w przenosci lub dolswnie)

Poklony.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 07:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Niemniej dla kozysci wsztskich by bylo gdyby sprawa zostaal wyjasniona doglebnie.

A czy Twoim zdaniem została dogłębnie wyjaśniona? Moim skromnym zdaniem, niestety nie, a wersety z CC to tylko przykrywka dla wyrażenia osobistych żalów i krytyki, nie mających nic wspólnego z dyskutowanym tematem. Jestem za stary, aby dać się na to nabrać, i za każdym razem, kiedy ktoś zapragnie grać w podchody, bawić się w dyplomację. Przypomina mi to nieco taktykę z innego forum, gdzie robiąc subtelną nagonkę na gejów, obwiesza się ją zdjęciami i cytatami Prabhupada, aby sprawić wrażenie, że jest to bona fide nauczanie bhakti-jogi, w duchu nauk Śrila Prabhupada. Jak dla mnie to żenada, ale wielu bhaktów sądzi, że "to jest właśnie to!" i że "złapali Pana Boga za nogi". :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 08:49 

Dołączył(a): 15 lis 2009, o 10:40
Posty: 234
Nie potrafię też rozróżniać bona-fide Guru od nie bona-fide guru.

I błędne koło się zamyka.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 10:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Purnaprajna napisał(a):
Pavana Caitania napisał(a):
Niemniej dla kozysci wsztskich by bylo gdyby sprawa zostaal wyjasniona doglebnie.

A czy Twoim zdaniem została dogłębnie wyjaśniona? Moim skromnym zdaniem, niestety nie, a wersety z CC to tylko przykrywka dla wyrażenia osobistych żalów i krytyki, nie mających nic wspólnego z dyskutowanym tematem. Jestem za stary, aby dać ....


Tak dodam ze pisałem w swym własnym odczuciu i myśle Purna ze i Ty piszesz z ramienia własnych przemyśleń a nie z pozycji Prawdy Absolutnej...

Nie zamierzam niszczyć żadnej z osób, krytykując itd czy wylewać żalów...moja motywacja jest spojrzenie w głąb serca...

Wersety z CC nie są przykrywka ... Wręcz przeciwnie, jeśli sie z nimi utozsamiamy żyjemy zgodnie z nimi stają sie naszym życiem i dusza... Na tym polega prostolinijność...w przeciwieństwie do stalego przykrywania motywacji ktore nijak sie maja do bhakti...boimy sie...dlaczego?...bo ktoś może pokazać jacy jesteśmy w głębi serca?...szcze sie pytam...
Widze...doswiadczenie pokazuje mi, ze w tym strachu...w tym wpedzeniu kogos w poczucie winy ( a musze powiedziec Purna Prabhu ze podświadomie lub swiadomie Twój powyższy wpis ma tak zadziałać na mnie..oczywiście wiem ze starasz sie jak najlepiej...chcesz mi pomoc i to w pełni doceniam i szanuje...i o co nie mam pretensji, gdyz wiem ze tak zostales wychowany przez innych w HK...) najlepiej i najłatwiej zrobic z kogoś glupca, obrócić wszystko do góry dnem...tylko po co?

Zadałem pytanie o strach? Co nie pozwala nam byc pokornym, co nie pozwala nam byc dumnym z wlasciwej pokory?

Nie odpowiedziałeś...nie wiem, może ktoś inny odpowie, kto wie...

Dziś nawet rozmawiałem z wielbcielem ktory jest w Hare Kryszna dłużej niż ja...i mówi mi - tylko prosze nie strasz mnie już tymi wszystkimi zasadami i regułami...

Mówię do nie go - skąd Ci to przyszło do głowy...skąd w Tobie taka trauma...dlaczego opierasz sie na strachu i o nim mówisz? Ja jedynie chciałem zachęcić Cię do innego spojrzenia na bhakti...opartego na uczuciu i oddaniu...
Rozmawialiśmy długo...
To nie jest tez tak ze winni są nasi prowadzący winni jesteśmy tez my którzy chcemy lub chcielismy by nast tak prowadzono ...warto wyciągnąć wnioski...

Z czego wynika ten strach?
Dlaczego nie chcemy byc pokorni ze zrozumieniem/doswiadczeniem czym jest pokora?

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 10:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Waldemar napisał(a):
Nie potrafię też rozróżniać bona-fide Guru od nie bona-fide guru.

I błędne koło się zamyka.


Waldemarze widzę że jesteś na pograniczu utraty nadziei... By dostrzec Guru i tym bardziej by sie zbliżyć do Guru...inaczej dać sie zobaczyć Guru. Potrzebna jest szczera modlitwa do Kryszny...Kryszna pomaga szczeremu wielbicielowi...kolejnym etapem będzie test na ile rzeczywiście chcemy Kryszny i jak szybko sie zniechecimy...jeśli wytrwasz ten test, to potem będzie już tylko z górki...

Tu potrzebna jest właśnie pokora i prostolinijność...w myśl sloki - tad vidhi...
Jeśli gramy i jesteśmy nie szczerzy to nie liczymy na inne towarzystwo jak graczy i oszustów.
W takim towarzystwie jeden chce wykorzystać drugiego i wszystko kończy sie równie pochyla w dół.
Bhagavata opisuje jak tzw najbliższe osoby potrafią ogranić żywa istotę...niczym hieny czekają na jej odejście by zagraniczne majątek jaki udało sie jej zgromadzić...by potem samemu byc ograbionym...świat materii jest światem złodziei którzy okradają sie wzajemnie...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 11:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Divya napisał(a):
Nie odpowiedziałeś...nie wiem, może ktoś inny odpowie, kto wie...

Nie przychodzisz tu, aby pytać, ale aby pouczyć innych, co jest jak najbardziej w porządku. Jednak jest dla mnie jasnym, że zadając swoje pytania masz zawsze gotowe na nie odpowiedzi i chcesz coś przez nie powiedzieć, a więc w jakim celu miałbym wysilać się na "intelektualne" odpowiedzi? Czy tylko po to, aby być protekcjonalnie potraktowanym i znowu usłyszeć, że powinniśmy myśleć sercem (czyt. emocją), a nie głową w świadomości Kryszny, i jak to prawdziwie zaawansowani bhaktowie nie muszą w ogóle myśleć nad jakąkolwiek odpowiedzią, bo w zamian ją czują, będąc osobiście obecnymi w rozrywkach Kryszny?

Szczerze mówiąc, to nic do Ciebie nie mam Divya, a wręcz przeciwnie, bardzo Cię lubię i szanuję jako osobę, ale faktem jest, że te nasze próby "internetowych dyskusji" w ogóle nam nie wychodzą, bo nadajemy na zupełnie różnych częstotliwościach i mamy różne potrzeby. Nie dogadujemy się, bo często też, po prostu mamy trudności ze zrozumieniem tego, co do siebie nawzajem mówimy, na skutek różnego podejścia do tematu. Znacznie łatwiej jest mi się z Tobą porozumieć twarzą w twarz, chociażby z tego względu, że lubię na nią patrzeć. :)

Mój błąd, do którego pokornie się przyznaję, polega chyba na tym, że skoro o tym wiem, to nie powinienem tak łatwo łapać się na Twoją przynętę, i lać w ten sposób wodę na Twój młyn, kreując czasami niezręczną sytuację, która jest łatwa do uniknięcia poprzez proste nieotwieranie ust. A pytaj i pisz bracie, co chcesz, ale nie spodziewaj się i nie wymagaj, akurat ode mnie satysfakcjonujących Cię odpowiedzi, bo ja po prostu nie wiem, co akurat czujesz, a że interesuje Cię w głównej mierze odczuwanie, a nie analizowanie sambandha-jnany, to jest dla mnie dość oczywiste. Odczucia leżą w abhidheji, a nie w przeznaczonej do analitycznego myślenia sambandzie, czego wynikiem są forumowe wpisy i dyskusje. Sama dyskusja na tematy związane ze świadomością Kryszny jest abhidheją, ale pole działania i narzędzia logicznej dyskusji dostarcza sambandha-jnana.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 15:31 

Dołączył(a): 31 gru 2008, o 05:30
Posty: 894
Wy macie tez do siebie cos w rodzaju alergii. Ale z pewnego puntu widznia jest to tez odpowiedz na temat. Teza Purny byla taka ze cytowanie wiedzy wedyjskiej nawet jesli obvarczne bledem ego itp jest i tak istotne. Gdyby przjac te zaloznie i gdyby nawet uznac ze Divja cytuje w ten sposb to trzmajac sie pierwszej tezy nalezalo by to uszanowac.:) Ale to tak trszke zartem.

Ja sie nie wtracam. Siastra zakazuja.

Skomntuje jedna 2 pytania;

Divya napisał(a):
Chodziło o strach przed porzuceniem dobrego w imię najlepszego.
Dlaczego Tatvavadi nie zostawili swej koncepcji?
Dlaczego nie oddali sie w całości sravanam i kirtanam?
Czego sie obawiali?



Wazne pytanie. I odpowiedz jest chyba taka ze rozne dusze sa na roznym poziomie swiadomsci i doswdczenia. Beda takie ktore oddadza sie Krysznie odrazu- jak Katwabnga mahardza w 4 minuty, innym zajmie to wiele wcielen. Dalczego trudnbo przkonac dazacych do karmy czy gjany ze milosc jest wazjsza? Wlasnie z tego powodu.

Waldemar napisał(a):

"Jeśli ktoś nie rozróżnia między pnączem bhakti-lata a innymi roślinami, wtedy podlewanie ma złe skutki, ponieważ odżywia inne rośliny, natomiast hamuje wzrost bhakti-lata.

ZNACZENIE: Jeśli ktoś intonuje mantrę Hare Kryszna popełniając obrazy, wówczas będą rosły niepożądane rośliny. ...

Ja nie potrafię ich rozróżniać.


Dobry cytat i temat. ale ogolnie mysle ze lepiej wierzyc w Moc Swietego Iminia niz w MOc zlych roslinek. My jestesmy wierzacymi w Potege Dobra i Sily Boga a nie w potege zla. Oczyscie dobrze umiec rozroznic jedo od drugiego, dobrze ze ktos nas ostrzega i dobrze ze Ty prabhu to nam ptrzpominac, ale wciaz jednak lepiej z wiara intonwac bo jest to sposb by uznac stopniwo i pomylki i brak uwagi ito.Powdznia.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 15:50 

Dołączył(a): 3 gru 2007, o 11:03
Posty: 193
Lokalizacja: Poznań
Purnaprajna napisał(a):
Pavana Caitania napisał(a):
Niemniej dla kozysci wsztskich by bylo gdyby sprawa zostaal wyjasniona doglebnie.

A czy Twoim zdaniem została dogłębnie wyjaśniona? Moim skromnym zdaniem, niestety nie,


W takim razie jeszcze coś dopiszę, tak z życia własnego.

Cytuj:
Jak dla mnie to żenada, ale wielu bhaktów sądzi, że "to jest właśnie to!" i że "złapali Pana Boga za nogi". :)


Owe złapanie Boga za nogi... no dobra, może ktoś potem oceni, że pokorą chcę zaimponować, ale może kilka zdań będzie użytecznych. Jakiś czas temu, miesiąc, może dwa, czując wiatr w żagle, wstając wcześniej rano (nie oznacza to wcześnie) niż zwykle intonowałem i czytałem książki z większym przejęciem niż zwykle. Niestety czasem jest tak, że jak się tak trochę człowiek świadomością odbije od nadmiaru materialnego myślenia to po odczuciu ulgi i kroplach duchowego szczęścia dochodzi jednak do subtelnych przeszkód. Odwrotnością pokory jest pycha - a synonimami pychy są: zarozumiałość, buta, dufność i zarozumialstwo. Stan ten osiągnąłem myśląc, że jestem zarówno uczuciowcem jak i gjanim. To bardzo trudna choroba, możesz żyć w materialnym bagnie długi czas, kajać się przed Najwyższym Panem jakim to robakiem jesteś ale jak tylko fala łaski duchowej chwilowo cię wyniesie to nagle się człowiek robi bardzo mądraliński. Zacząłem się sobie przyglądać wkrótce gdyż nagle, bardzo nagle, czar prysł, chęć do czytania i intonowania zmalała znacznie. Maha-mantrę odklepywałem sztucznie, był to tylko nieznaczny ruch szczękami w wersji zombie. Wiem jednak, tego się jakoś już nauczyłem, że Kryszna chce abyśmy coś przemyśleli skoro Go pozornie nie ma. Myślałem i myślałem, próbując rozwikłać co jest nie tak. Co mnie tak hamuje. Myślałem też o wzniosłych waisznawach, o ich cechach, przypominając sobie różne ciekawe myśli, cytaty, myślałem o Krishna Kshetrze Prabhu jak postępuje, z jakiego podejścia ucznia byłby zadowolony. Nie jest łatwo rozszyfrować takie rzeczy, tak pogodzić się z tym, że ma się te subtelne zanieczyszczenia. Omijamy temat pt. "sława - korzyść -wyróżnienie" gdy chodzi o nas, omijamy też myśl, że przy pomyślnych duchowych wiatrach pojawia się uczucie dumy, że już tak dużo wiemy a potem chcielibyśmy być docenieni, że tak się dzielnie Kryszny trzymamy, a nawet tak mocno trzymamy, że ... nie chcemy dać Go innym. Nauczamy, ale nie raduje nas to, że inni też nauczają i trzymają Go za stopy. Raczej ten fakt nas często nie interesuje. Ważne na ile to my Go trzymamy i jaka z tego korzyść. Ten wgląd we własny śmietnik jaki jest w sercu nastąpił do jakiegoś stopnia. Potwierdzeniem istnienia poważnego subtelnego śmietnika była kolejny pojawiający się chwast o nazwie arogancja i buta dzięki czemu przygadałem głupkowato jednemu bhakcie w sytuacji, która kompletnie nie wymagała takiego postępowania. Przez prawie miesiąc uzasadniałem sobie słuszność mojej szorstkości (czyli już coś było nie tak) Przez kolejny tydzień zastanawiałem się jak go przeprosić ale nie tak sztucznie -tylko chciałem tak to zrozumieć - i tak medytowałem jak ta osoba jest ważna dla Kryszny i jaka nieszkodliwa i w sumie fajna dla mnie. Zawsze tak domagałem się szacunku dla wisznuitów od innych wisznuitów ale tak na prawdę subtelnie chciałem szacunku dla siebie samego od innych. Jakaż to jednak ulga to odkryć bo prawda mimo, że boli to jednak umożliwia krok naprzód, a kroków przed nami wiele. Wiele też pułapek - nauczamy - dzielimy się tymi informacjami, ale czy pragniemy kogoś zainspirować czy zyskać szacunek tylko. Prawda znana jest guru i Krysznie w sercu. Kryszna też jest (tu skorzystam ze słów Purny Prabhu) 'za stary' (ha ha) na takie nasze numery. Dopóki nie radujemy się duchowym szczęściem innych bhaktów czując się zeźlonym na fakt nie bycia docenionym wystarczająco za swą służbę to na pewno nie przykujemy Kryszny uwagi bo po co ma On patrzeć na samoluba czy pyszałka.

Dwa dni temu podjąłem decyzję o napisaniu przeprosin wobec tego bhakty a kilka dni wcześniej mocno zapragnąłem odpuścić sobie ten egoizm, tzn. lata świetlne przede mną - ale tak zachciało mi się żebym nie myślał tak tylko o sobie, żeby ta jakaś zazdrość poszła sobie. I to robienie służby dla własnej chwały - chyba to tu jest największym problemem w temacie 'pokora'. Postanowiłem choć sobie o tym przypominać, jak się wie nad czym pracować to prędzej czy później postęp się uczyni.

Teraz będzie trochę dziwnie z tym co piszę - po wysłaniu przeprosin jakoś tak wczoraj wieczorem doznałem ulgi, ogarnęła mnie też chęć anty-egoizmu. Pracowałem w domu w ogrodzie i tak inaczej odczuwałem wiatr, chmury na niebie a nawet był moment w którym miałem taką ochotę pomantrować sobie, że odłożyłem łopatę i poszedłem na strych na kilka rund, chciałem też aby moje serce zmiękło i powiem Wam, że miałem dwie rundy maha-mantry dość niezwykłe, jak za czasów dawnej determinacji. Wieczorem córka poprosiła mnie o przeczytanie Kryszna, Źródło Wiecznej Przyjemności - jesteśmy na części drugiej, same nektary z Bhauma- i Banasurą o niszczeniu dumy.

Dziś otrzymałem wiadomość od owego bhakty, że przyjmuje moje przeprosiny i że nic wielkiego się nie stało. Czuję się wspaniale. Boję się, że takie wyznanie to taka jakby znowu subtelna chęć zaimponowania ale jak tak już nic z życia się nie napisze to chyba też nie o to chodzi. Sami osądzicie.

Hare Kryszna


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 17:27 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Wazne pytanie. I odpowiedz jest chyba taka ze rozne dusze sa na roznym poziomie swiadomsci i doswdczenia. Beda takie ktore oddadza sie Krysznie odrazu- jak Katwabnga mahardza w 4 minuty, innym zajmie to wiele wcielen. Dalczego trudnbo przkonac dazacych do karmy czy gjany ze milosc jest wazjsza? Wlasnie z tego powodu.


Odpowiedź jest podana w samym środku zacytowanej przez Divyę rozmowy:
"Dopóki ktoś nie nasycił się działaniem dla przyjemności, a dzięki śravanam kirtanam visnoh nie rozbudził smaku do służby oddania, dopóty musi działać zgodnie z regulującymi zasadami zaleceń wedyjskich." (CC Madhya 9.266)
Znaczenie: Jest to werset ze Śrimad-Bhagavatam (3.29.13).

Niestety, ten istotny werset i prosta odpowiedź zostały w jakiś sposób pominięte, pomimo zadanego, dotyczącego go pytania. Dlatego osobiście czuję (życzę Ci powodzenia w logicznym argumentowaniu przeciwko temu, co czuję, Prabhu! Nasze uczucia są przecież święte i niepodważalne! ;)), że obecność tych cytatów ma raczej coś wspólnego z pokazaniem światu fałszywej dumy forumowych dyskutantów mówiących o pokorze, a w rzeczywistości będącymi jedynie pyszałkami i dumnymi ze swego Wajsznawizmu, niczym Tattwawadi przed Panem Ćajtańją (a my przed Divyą), bo tego dotyczy ta cytowana konwersacja. No i oczywiście, nie należy oszczędzić "młodego moderatora", który pozwala, a może i sam propaguje na tym forum warnaśramę, jako cel procesu bhakti (sic! - to dla mnie novum), i "zjeżdża wajsznawę broniącego czyste bhakti, jak szarego burka":

Cytuj:
...jeszcze nie tak dawno na tym forum przekonywano jak to varnasrama jest celem procesu bhakti...chciano oskarżać i pisać donosy do Guru na osobe ktora promowala bhakti...Sam moderator włączył sie w dyskusje i zjechał broniacego bhakti jak szarego burka...
Pięknie sie tu rozpisujecie na temat pokory, gdy jednak przychodzi praktyczne zastosowanie pokory, gdy trzeba wykazać sie zrozumieniem cos zawodzi...

...przytaczam fragmenty...zachęcam jednak przeczytać całość tej cudownej eksplikacji...zwłaszcza mlody moderator tej strony powinien wyczuć sie na maksa o co chodzi...i inni jemu sprzyjający tez niech przeczytaja całość...


Czternaście wersetów z CC wraz ze znaczeniami Śrila Prabhupada i z tłumaczeniami sanskrytu, tylko po to, aby pomiędzy wersetami móc przemycić powyższe negatywne uczucia? Naprawdę?

Z góry przepraszam za to co powiem, oraz za to, że mój brak taktu i politycznej poprawności nie zawiera w sobie oczekiwanej i przyjemnej dla zmysłów pokory, ale ja tu nie słyszę bezinteresownego wkładu transcendentalnej wiedzy w dyskusję, ale jedynie publiczne wyrażenie żalu i frustracji z powodu niewłaściwego potraktowania w jakiejś innej rozmowie sprzed paru miesięcy. Jeżeli i ja miałem rękę w tym krzywdzącym traktowaniu, to z ręką na sercu przepraszam i kajam się przed Divyą. Zresztą rozmawiałem z nim potem długo i szczerze na prywie i myślałem, że mamy to już za sobą.

Dlatego nie widzę potrzeby, aby mieszać prywatne niesnaski z przeszłości, i walić z grubej rury, zarzucając ludziom wprost dumę ze swego Wajszawizmu, tylko dlatego, że starają się powiązać swoją materialną naturę z tematyką filozofii Kryszny, wkraczając dosyć ciężkim krokiem w całkiem ciekawą dyskusję, z buta oskarżając forumowiczów o różne dziwne rzeczy, które w większości nawet nie miały miejsca. To na taki typ zachowania, a może raczej typ prezentacji myśli, mam uczulenie, a nie na konkretne osoby, a tym bardziej nie na Divyę, którego naprawdę bardzo sobie cenię i lubię. :)

PS. Nie ma to jak krztyna dramatu, w celu zwiększenia czytelności forum! Poza tym, sporadyczne kłótnie w rodzinie zwiększają intensywność miłosnej rasy, a Pavana skarżył się, że było trochę "sucho". Chciałeś bardziej "na mokro" Prabhu, masz "mokro". :mrgreen:

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 18:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
A teraz poczekamy, aż młody lub stary moderator zmieni nam mokre pieluchy. ;)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: pokora
PostNapisane: 15 lip 2013, o 18:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Pavana Caitania napisał(a):
Ale z pewnego puntu widznia jest to tez odpowiedz na temat. Teza Purny byla taka ze cytowanie wiedzy wedyjskiej nawet jesli obvarczne bledem ego itp jest i tak istotne. Gdyby przjac te zaloznie i gdyby nawet uznac ze Divja cytuje w ten sposb to trzmajac sie pierwszej tezy nalezalo by to uszanowac.:)


Dobre spostrzeżenie! Zaproponuję nawet więcej, aby uszanować nie tylko mądrość wersetów przytoczonych przez Divyę, ale przede wszystkim i samego Divyę, niezależnie od moich osobistych odczuć po przeczytaniu tego, co napisał. Każdy z nas może mieć różne opinie na różne tematy i ludzi, i zmieniać te opinie do woli, ale constans jest fakt, że w każdych warunkach, jako dusze, zawsze jesteśmy sługami Kryszny. I to nas wiecznie łączy, czyniąc z nas jedną wielką rodzinę. A sporów w rodzinie nie traktuje się przecież na poważnie. Dandawaty dla wszystkich bhaktów, a szczególnie dla Divya Simhy Prabhu! :D

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 154 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL