Teraz jest 28 lip 2026, o 23:13


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 7 lip 2009, o 22:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Pomijajac juz fakt, ze Kryszna MA PELNE PRAWO zeby kogos stworzyc jako dusze uwarunkowana, bo jest... BOGIEM i nikt Mu zabronic nie moze ani sie o to klocic, to co powiecie na inny scenariusz?
[...]
Ale powyzsze zdanie bylo tylko retorycznym stwierdzeniem, ze Bog ma prawo i moc zrobic wszystko, nawet... stworzyc dusze i stworzyc ja jako wiecznie uwarunkowana... zatem argumentowanie, ze Bog nie moze tego zrobic bo co by sobie o Nim jivy pomyslaly, nie ma dla mnie sensu...

Chociaz podobno jest gdzies stwierdzenie Bhaktivinoda Thkura (nie czytalam tego osobiscie, ale slyszalam od kogos) ze gdyby Kryszna chcial moglby "skasowac" jive tak jakby nigdy nie istniala... :?


Nikt tu nie argumentuje, że Kryszna nie jest wszechpotężny. Z pewnością może "stworzyć" uwarunkowane jivy, ale tego nie robi. A skąd to wiemy? Z śastr.

Jiva to tatastha-śakti, która posiada wolny wybór pomiędzy wyzwoleniem a uwarunkowaniem, pomiędzy stanem nitya-siddha, a nitya-baddha. Stan tatastha jivy zarówno w premie (nitya-siddha), jak i w materialnym uwarunkowaniu (nitya-baddha) są już stanami po wyborze, a nie stanem neutralnym. Dlatego to co mówisz, teoretycznie jest prawdą, natomiast śastry mówią, że w praktyce natura jivy "stworzonej" przez Krysznę jest zupełnie inna.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 7 lip 2009, o 22:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Gauranga Avatar das napisał(a):
Jaki jest problem ,czy upadlismy,czy wemanowalismy z maha Vishnu.Jedni Vaishnawa's mogą opisywac Historie Jivy od momentu wchłoniecia całego stworzenia w cialo maha Vishnu,a drugie grupy waisznawow od samego początku.


Zgadzam się, że nie ma w tym żadnego problemu. Natomiast jest problem w mentalności, która stara się użyć tej kwestii w celu publicznego obniżenia wartości innych Wajsznawów, czy ich organizacji (apasiddhanta to, obrazy tamto etc.). Niestety, w internecie to główna motywacja. Dogłębne zrozumienie to sprawa drugo lub trzecioplanowa.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 7 lip 2009, o 22:56 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 7 lip 2009, o 22:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Gaurango mam bardzo fajny tekst z okazji dzisiejszego dnia... :) robię właśnie korektę do najnowszej książki, która się niedługo ukaże

Śri Sanatana Goswami pojawił się w 1488r, pięć lat przed Śri Rupą Goswamim, w rodzinie bramińskiej Saraswata w Bengalu. Sanatana i jego dwóch braci, Rupa i Anupama, byli zawsze pochłonięci bhawa bhakti od wczesnego dzieciństwa. Pamiętając o Wryndawan nadali nazwy dwunastu lasom Wradźy, w których przebywali (Talawana, Madhuwana, Kamjawana, Mahawana itd.) Wzywali swoje ulubione jeziorka do kąpieli- Radha-kunda i Śjama-kunda.
Za młodu Śri Sanatana śnił, że piękny chłopiec bramin podarował mu Śrimad Bhagawatam. Czując ekstazę, obudził się. Ale nie widząc ani chłopca ani Bhagawtam, posmutniał. Gdy jednak Sanatana zaczął tego ranka swoją pudźę, Sam Kryszna, przebrany za pięknego chłopca bramina, przyszedł i powiedział: „Weź to Śrimad Bhagawatam ode Mnie, zawsze je studiuj, a osiągniesz doskonałość.”
W Kryszna-lila-stawa Śri Sanatana Goswami gloryfikuje Śrimad Bhagawatam: „O święte Bhagawata, jesteś moim jedynym towarzyszem, jedynym przyjacielem i moim guru. Jesteś moim największym skarbem i moim osobistym wybawcą. Jesteś symbolem mojego najwyższego szczęścia i samą formą ekstazy. Składam ci moje pokłony.”
Zmuszeni do podporządkowania się rządowi muzułmańskiemu Śri Rupa i Śri Sanatana zostali ministrami i zamieszkali w Ramakeli. Ale ich prawdziwym zajęciem było nauczanie śastr, których nauczyli się od Widjawaćaspatiego, brata Sarwabhauma Bhattaćarji. Pandici i bramini z całych Indii przychodzili studiować u tych dwóch braci. Śri Rupa i Sanatana zostali okrzyknięci jako „koronne klejnoty naukowców Gaudija Wajsznawa.” Gdy Pan odwiedził Ramakeli i uwolnił ich, wyrzekli się wszystkiego dla Pana Gaurangi. Śri Ćajtanja Mahaprabhu polecił Śri Rupie i Sanatanie Goswamim przenieść się do Wryndawan i spełnić cztery służby: (1) Odkryć zaginione miejsca rozrywek Śri Kryszny. (2) Zainstalować Bóstwa, przygotować Ich pudźę. (3) Skompilować pisma o bhakti. (4) Propagować zasady życia religijnego. „Wchodząc w służbę Pana Ćajtanji, stanowczo porzucili moc, bogactwa i pozycję, by zamieszkać we Wryndawan jako pokorni żebracy, pochłonięci bhadźanem. Nie można właściwie wykonywać Kryszna bhadźanu, dopóki nie wyrzeknie się wszystkich przwiązań, zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie, i nie przyjmie się życia w prostocie i pokorze.” (Śri Wradźa Mandala Parikrama)
Szeroko podróżowali po całej Wradźa mandali, odkrywając wiele lila sthana Radha-Madhawy. Nie mając stałej rezydencji, drzemali chwilę (nie więcej, niż półtorej godziny w ciągu dnia) pod drzewem lub krzakiem. Śri Rupa i Śri Sanatana Goswami spędzali cały swój czas pisząc, dyskutując o rozrywkach Kryszny i intonując święte imiona Kryszny.
Aby utrzymać siebie, Sanatana żebrał o trochę mąki pszennej, zagniatał z niej kulę, dodając odrobinę wody z Jamuny i wrzucał to w tlące się węgiełki. Ofiarowywał takie bati (upieczone kule chlebowe bez soli) swojemu Bóstwu Madana Mohana. Zostawiając wszystkie rodzaje materialnego zadowolenia, Goswami przyjęli najbiedniejszy sposób życia, jako żebracy. Jedli tyle, aby utrzymać swoje ciała.
Radha-Madana Mohana mandir założony przez Sanatanę Goswamiego był pierwszym otwartym we Wryndawan przez sześciu Goswamich. Opisywany jako „osobiste przedłużenie ciała Śri Ćajtanji Mahaprabhu,” Śri Sanatana jest idealnym mistrzem duchowym, ponieważ daje komuś schronienie lotosowych stóp Madana Mohana. Trzy Bóstwa z Wryndawan (Madana Mohana, Gowindadźi i Gopinatha) są życiem i duszą Gaudija Wajsznawów. Bóstwo Madana Mohana posiada wyjątkową cechę pomagania bhaktom neofitom zrozumieć ich wieczny związek z Najwyższą Osobą Boga, Panem Śri Kryszną.
„Madana Mohana” oznacza Krysznę, który jest tak nieopisanie piękny, że przyciąga nawet Kupidyna, Kamadewę. Sanatana Goswami jest sambandha aćarją, który daje nam wiedzę o naszym właściwym związku z Kryszną. A jego Bóstwo, Madana Mohana, pomaga nam pokonać naszą atrakcję do materialnego zadowalania zmysłów (Kupidyna) i skupić nasze umysły na służbie oddania.
Śri Sanatana Goswami spędził czterdzieści trzy lata podróżując od wioski do wioski we Wryndawan. Wradźawasi z uczuciem dbali o niego, traktując go jak swojego ojca. Z cierpliwością i uwagą wysłuchiwał ich problemów. Potem zadowalał wszystkich wioskowych swoim nauczaniem i praktycznymi radami o wszystkim, poczynając od zwiększania ilości zbiorów aż do rozwiązywania rodzinnych sporów.
„Wyrzekając się wszystkich światowych przyjemności Sanatana Goswami był pokorny, nie przywiązany, zawsze pochłonięty studiami. Mahaprabhu często mówił, że Sanatana Goswami był Jego ulubionym bhaktą. Jako ocean łaski i miłości Sanatana przewyższał wszystkich innych bhaktów w swoim współczuciu względem cierpiących dusz.” (Bhakti-ratnakar)
W swoich ostatnich latach zostawił swoje ukochane Bóstwo Madana Mohana z Kryszna Dasa brahmaćari, swoim uczniem. Wykonywał bhadźan nad brzegiem Manasi Ganga, obok Ćakaleśwara Mahadewa w Gowardhanie. Codziennie przechodził dwudziesto cztero milowy parikram (oryginalna, dłuższa trasa) wokół Wzgórza Gowardhana. Choć miał sześćdziesiąt pięć lat, utrzymywał swój codzienny ślub składania tysiąca ośmiu pokłonów Wzgórzu Gowardhana i każdemu Wajsznawie, jakiego spotkał.
Rozumiejąc trudności Swojego czystego bhakty, Śri Madana Mohana pojawił się pewnego dnia i powiedział: „Baba! Jesteś zbyt stary. Nie kłopocz się tyle, aby każdego dnia okrążać Wzgórze Gowardhana.”
Sanatana odparł: „Jest to jedna z moich codziennych czynności w moim bhadźanie: muszę ją utrzymać.”
„Ale ponieważ jesteś stary,” powiedział Madana Mohana, „możesz teraz zostawić ten ślub.”
Zaczynając znowu iść Sanatana odparł: „Nigdy nie porzucę moich zasad religijnych.”
Twarda determinacja Sanatany Goswamiego, by ukończyć swój codzienny ślub, zadowoliła Śri Madana Mohana (Krysznę). Ale w miłosnych sprawach między Panem i Jego czystym bhaktą, pragnienie Kryszny, by zadowolić Swojego bhaktę często pokonuje pragnienie bhakty do zadowolenia Go. Z miłosnego współczucia dla Swojego bhakty Śri Kryszna stanął na dużym kamieniu (Gowardhana śila) wziętym z Giriradźa. Zagrał na Swoim nieodpartym flecie. Gowardhana śila stopniał w ekstazie, odciskając na sobie lotosową stopę Kryszny.
Przekazując kamień Sanatanie, Kryszna powiedział: „Jeśli będziesz codziennie okrążał tego śila, będzie to tym samym, co chodzenie wokół Wzgórza Gowardhana. Utrzymasz swój ślub nietknięty i nie pójdziesz na kompromis ze swoimi zasadami religijnymi.” Widząc, że Sam Giriradźa (Śri Kryszna) podarował mu tego śila, Sanatana Goswami z wdzięcznością go przyjął. Nadal można zobaczyć tego Gowardhana śila w świątyni Radha Damodara.
Śri Bhaktiwinoda Thakura powiedział w Dźajwa Dharmie: „Sanatana Goswami był upełnomocniony do wyjaśniania ezoterycznych aspektów zamanifestowanych i ukrytych Wradźa lila Kryszny.” Sanatana Goswami poczynił istotny wkład literacki w Gaudija sampradaji dzięki swojej Hari-bhakti-wilasa, Bryhad-Bhagawatamrycie i Bryhad-Wajsznawa-tosani.
Jako Labanga mańdźari Sanatana Goswami służy Śrimati Wiszace-sakhi w nitja nikuńdźa-lila Radha-Madhawy. Samadhi Sanatany Goswamiego znajduje się za świątynią Radha Madana Mohana. (17,29)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 7 lip 2009, o 22:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Jednym słowem dzięki łasce Śri Sanatany możemy zrozumieć ezoteryczne tematy, które są tu poruszane...

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 06:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Skoro zatem "sprobowala" i tak jej sie tam nie podobalo ze wolala swiat pelen chorob, wojen i smierci, to po co tam wracac? :wink:


Chociaż inherentną naturą duszy jest miłość do Kryszny, to "startuje" ona z neutralnej pozycji, ponieważ miłość jest dobrowolna. W tym nastroju dobrowolności, mamy wybór rozkochania się w Krysznie lub nie. Nic więcej nie istnieje pomiędzy tymi dwiema rzeczami. Jeżeli podejmiemy rozwijanie uczucia do Kryszny, to wtedy idziemy we właściwym kierunku, wchodzimy pod opiekę wewnętrznej energii Pana, przyjmujemy właściwe towarzystwo i ostatecznie osiągamy miłość do Boga.

Jeżeli rozwinięcie uczucia dla Boga nie będzie w sferze naszych zainteresowań, to pozostajemy w neutralnej pozycji. Problem w tym, że nie możemy pozostać w stanie neutralności, gdyż jiva z natury jest aktywna i chce smakować rasę. Z tego powodu, będąc na pozycji tatastha, jiva automatycznie posuwa się w kierunku materii, wchodząc tym samym pod jej kontrolę i z tego powodu przybywa do materialnego świata.

W ten sposób wyjaśnia to Bhakti Vidya Purna Swami.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 13:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Kryszna emanuje z siebie jivy rowniez w swiecie duchowym. I to sa wlasnie nitya siddha

Jeżeli masz na myśli istoty w kategorii śakti-tattva, a nie jiva-tattva to można by zaakceptować taką interpretację. Jeżeli jednak mówisz o jiva-tattva, to widzę w tym oznajmieniu pewien problem.

"Powinniśmy zrozumieć, że jiva nie jest ani stworzona (ang. produced) w materialnym świecie, ani też w transcendentnym świecie. Pochodzi ona z linii granicznej pomiędzy transcendentną i przyziemną (mundane) sferą." (Tattva Viveka 2.4 - Śrila Bhaktivinoda Thakura)

Kryszna emanuje jivy przez swoją energię graniczną. Wszystkie jivy są w kategorii tatastha-śakti. Innymi słowy, źródłem jivy, czy jej emanacji jest tatastha-śakti i nie ma żadnych innych jiv oprócz tych pochodzących z tatastha-śakti. Na na razie zgromadziłem jedynie 5 stron o formacie A4 z dowodami na to, a wziętymi z wypowiedzi Śrila Prabhupada, aczarjów i śastr, i to w dodatku bez nadwyrężania mięśni żuchwy. :)

Będąca na początkowo neutralnej pozycji jiva w granicznej sferze tatastha (z jednoczesnym dostępem do doświadczenia obu światów), nie jest więc ani nitya-siddha, ani nitya-baddha, bo są to pozycje zajmowane już po podjęciu przez nią decyzji, o czym pisałem już dwa posty temu. Dlatego błędnym jest twierdzenie, że niektóre jivy nie miały możliwości wyboru i z tego powodu muszą być nitya-siddha, co można wywnioskować z Twojej wypowiedzi.

Jest to podobna sytuacja do tej wcześniejszej, tylko odwrócona, w której twierdziłaś, że Kryszna może "stworzyć" jivy wiecznie uwarunkowane (nitya-baddha). Tak, może "stworzyć" wiecznie wyzwolone jivy jeśli chce, ale śastry mówią, że tego nie robi, ponieważ tatastha-svabhavą jivy jest zdolność do podjęcia niezależnej od Kryszny decyzji, co do swojego losu odnośnie obu światów, w którą to wolność wyboru Kryszna umyślnie nie ingeruje.

Co do tego kim jest nitya-siddha to Śrila Prabhupada podaje jasną tego definicję: "Bhaktowie Pana dzielą się na kilka grup, głównie na nitya-siddha i sadhana-siddha. Bhaktowie nitya-siddha nigdy nie upadają do regionu materialnej atmosfery, mimo iż czasami przychodzą na plan materialny po to, by spełnić misję Pana. Bhaktowie sadhana-siddha są wybierani spośród dusz uwarunkowanych. "

Kiedy usytuowana w neutralnej pozycji a będąca np. w Gokuli jiva wybiera Krysznę, a nie mayę, to automatycznie staje się ona nitya-siddha, gdyż zgodnie z definicją podaną przez Śrila Prabhupada, "nigdy nie upadła do regionu materialnej atmosfery" oraz stała się częścią misji Pana. Nie jest ona klasyfikowana jako sadhana-siddha, ponieważ nigdy nie była materialnie uwarunkowana.

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 14:27 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Brajasundari napisał(a):
Kryszna emanuje z siebie jivy rowniez w swiecie duchowym. I to sa wlasnie nitya siddha

Jeżeli masz na myśli istoty w kategorii śakti-tattva, a nie jiva-tattva to można by zaakceptować taką interpretację. Jeżeli jednak mówisz o jiva-tattva, to widzę w tym oznajmieniu pewien problem.



Jiva sakti to rowniez SAKTI, tak dla przypomnienia :wink: Balarama i inni wieczni towarzysze Kryszny nieustannie emanuja jivy (JIVY!!!) dla urozmaicenia rozrywek Pana. No oczywiscie, ktos moze sie obrazic "A czemu mnie tam nie wyemanowali tylko tutaj?" ale to juz bedzie jego problem mentalny...

Nie ma kwestii neutralnosci na Goloce, nawet istoty klasyfikowane jako "neutralne" czyli drzewa czy zwierzeta darza naturalna miloscia Kryszne ze sklonnoscia do jednej z wyzszych ras (krowy-vatsalya, pnacza- madhurya) . Nie ma czystej santi rasy we Vrindavan


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 14:57 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Nie ma kwestii neutralnosci na Goloce...


Coś mi się wydaje, że lecisz na standardowym anty-ISKCON-owym argumentacyjnym autopilocie, bo ja nie wspomniałem ani słowem o Goloce. he he :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 8 lip 2009, o 15:03 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 14:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Balarama i inni wieczni towarzysze Kryszny nieustannie emanuja jivy (JIVY!!!) dla urozmaicenia rozrywek Pana.


To brzmi interesująco. Czy mogłabyś podać jakiś konkretny odnośnik, żebyśmy wszyscy dokładnie wiedzieli o czym mówisz?

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 15:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Jiva sakti to rowniez SAKTI, tak dla przypomnienia :wink:


Dzięki! Przypominania o czymś ważnym, nie jest nigdy za wiele. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 21:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 sty 2007, o 05:12
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszana
Gaurango i coś na dobranoc, speszjal for ju :)
Historia o pewnym uczniu Raghunatha Batta Goswamiego, którego imię to Sri Gadadhara Batta Goswami

Po opuszczeniu ciała przez Raghunathę Bhatta Goswamiego w 1554 roku, wieczorny obowiązek prowadzenia dyskusji opartych na Śrimad Bhagavatam w świątyni Gowinda Dewy spadł na Gadadhara Batte. Wypełnił to zadanie, satysfakcjonując wszystkich mahatmów Wrindawany.
Dyskusje oparte na Bhagavatam katha Bhatta Dźi zazwyczaj bardzo inspirowały wszystkich, roztapiały serce tak, że zmuszały każdego do kompletnego odsunięcia się od tego świata i podporządkowania się na zawsze stopom Pana Kryszny.
Prija Das wspomniał następujący epizod z tym związany:
Pewnego dnia Kaljana Simha, Radźaputa żyjący w Dhauraharze, w wiosce usytuowanej między Mathurą, a Wrindawaną, przypadkowo poszedł do świątyni Gowinda Dźi, w której Bhatta Dźi kontynuował katha. Rozpoczął słuchanie i katha bardzo się mu spodobała, więc zaczął codziennie jej słuchać. Powoli rozwinął kompletną vairagyę od tego świata. Nawet nie rozmawiał już ze swoją żoną choć przedtem to czynił. Ona się bardzo zaniepokoiła. Zaczęła obawiać się tego, że odejdzie z tego świata. Obmyśliła plan, aby rzucić oszczerstwo na Bhattę Dźi i go oczernić, tak aby umysł jej męża odwrócił się od niego i jego katha. Wezwała więc młodą, ciężarną dziewczynę, wędrującą i żebrzącą, i powiedziała jej: „Weź te dwadzieścia rupii i idź do świątyni Gowindy podczas katha, i powiedz Bhatta Dźi przed wszystkimi to, co ci teraz powiem”. Dziewczyna się zgodziła. Natychmiast udała się do świątyni. Po zakończonej katha, zwróciła się do Bhatty Dźi, przy wszystkich mówiąc: „Maharadża! Obdarzyłeś mnie swoim prasada w formie dziecka. Teraz więc bądź łaskaw zawrzeć umowę, ponieważ nie mogę żebrać”.
Wszyscy byli zaszokowani. Zrozumiano, że był to obmyślony plan niegodziwej osoby pragnącej oczernić Bhatta Dźi. Ale kiedy ludzie zobaczyli jak łagodnie i sympatycznie Batta Dźi rozmawia z dziewczyną, byli zaskoczeni. Lecz jedna z bystrzejszych osób nazywająca się Radhawallabha wzięła dziewczynę na bok i rzekła: „Szczerze mi powiedz, jaka jest prawda, inaczej będziesz nędznie cierpieć”. Dziewczyna się zatrwożyła i wszystko wyznała. Kaljana Simha bardzo zdenerwował się na swoją żonę. Chciał iść i zabić ją mieczem. Ale Bhatta Dźi uspokoił go, mówiąc: „Nie jest winna. Nie skrzywdziła mnie, ale mnie uczciła”. Nic dziwnego, dla świętych takich jak on słowa pochwały są trucizną, a ganienie jest jak balsam.

Nadha Dźi w swojej Bhaktamali nazwał Gadadharę Bhatta Goswamiego ‘Karuna-ke-alaya’ „wielkim domem dobroci”.
Prija Dasa Dźi dał następujący przykład jego dobroci: Któregoś dnia złodziej włamał się do jego domu. Zebrał wiele rzeczy i związał je w tłumok. Ale nie mógł go podnieść, bo był zbyt ciężki. Z jakiegoś miejsca domu obserwował go Bhatta Dźi. Podszedł do niego i zaczął mu pomagać. Złodziej był bardzo zaskoczony. Spytał się go: „kim on jest?” Odpowiedział mu, że Gadadharą Bhattą. Złodziej słyszał o Gadadharze Bhattcie, ale nie widział jego domu. Zrozumiał, że popełnił obrazę przez próbę kradzieży z domu świętej osoby. Porzucił rzeczy i zaczął przepraszać. Bhatta Dźi powiedział: „Nie bracie, weź to. Dla ciebie są to środki utrzymania. Następnego ranka będę mieć więcej”.
Dobroć Bhatta Dźi wywarła mocne wrażenie na złodzieju, który porzucił ten proceder i został jego uczniem.
Nie wiemy, kiedy urodził się i umarł Bhatta Dźi, ale wiadomo jest, że żył po 1608 roku, ponieważ zaznaczony jest jako świadek na testamencie Dźiwy Gosvamiego. Testament przechowywany jest w Instytucie Badań we Wrindawanie. Potomkowie Bhatty Dźi byli wielkimi uczonymi.

Im bardziej angażujemy się w służbę Wajsznawom intonując z radością Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare... tym szybciej zbliżamy się do zrozumienia tematów tu omawianych :)

_________________
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się
w zakątku mego serca.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 22:12 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Brajasundari napisał(a):
Nie ma kwestii neutralnosci na Goloce...


Coś mi się wydaje, że lecisz na standardowym anty-ISKCON-owym argumentacyjnym autopilocie, bo ja nie wspomniałem ani słowem o Goloce. he he :)



Antyiskconowym? To lece razem ze swietej pamieci Gaur Govinda Swamim i paroma wspolczesnymi nauczajacymi z owej organizacji (ale nie wspomne ich imion zeby nie zostali posadzeni o czary 8) )
Mysle ze to dobre towarzystwo

A co do Goloki/Gokuli, ta ostatnia rozni od poprzedneij tym, ze pojawia sie w materialnym swiecie i dzieki temu sadhana-siddha maja wstep do rozrywek Kryszny. Nie zadne "dopiero co obudzone Stefany" ktore nie wiedza ze soba zrobic, tylko osoby, ktore osiagnely doskonalosc w swojej praktyce duchowej i wracaja do Boga...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 22:15 

Dołączył(a): 28 lut 2009, o 20:56
Posty: 383
Purnaprajna napisał(a):
Brajasundari napisał(a):
Balarama i inni wieczni towarzysze Kryszny nieustannie emanuja jivy (JIVY!!!) dla urozmaicenia rozrywek Pana.


To brzmi interesująco. Czy mogłabyś podać jakiś konkretny odnośnik, żebyśmy wszyscy dokładnie wiedzieli o czym mówisz?



Jak to bywa w tym materialnym swiecie, nie moge znalesc tego na necie, a zaczyna sie deszcz i internet zaraz siadzie :mrgreen:

Ale kiedys to odnajde, moze Divyasimha Prabhu pomoze? Bo mi sie zdaje ze jest to opisane w ktorej z wydanych przez niego ksiazek...


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 22:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
A co do Goloki/Gokuli, ta ostatnia rozni od poprzedneij tym, ze pojawia sie w materialnym swiecie i dzieki temu sadhana-siddha maja wstep do rozrywek Kryszny. Nie zadne "dopiero co obudzone Stefany" ktore nie wiedza ze soba zrobic, tylko osoby, ktore osiagnely doskonalosc w swojej praktyce duchowej i wracaja do Boga...


Asury nie osiągnęły doskonałości sadhana-bhakti, ale też mają wstęp do rozrywek Kryszny, nie mówiąc już o mnóstwie innych osób, na różnych poziomach percepcji Kryszny i niekoniecznie o przychylnej mu rasie (vide Kryszna na arenie zapaśniczej). Skoro mogą tam być nawet demony, to i nie ma żadnych problemów z tym, aby były tam i jivy o neutralnej mentalności, które dopiero dokonują wyboru pomiędzy nitya-siddha, a nitya-baddha.

Poza tym w dalszym ciągu nie wyjaśniłaś nam, jak śpiąca w Maha-Wisznu jiva... przepraszam, Stefan, jest w stanie wybrać pomiędzy duchową a materialną aktywnością i różnorodnością. Nie wymiguj się. :)

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Ostatnio edytowano 8 lip 2009, o 23:25 przez Purnaprajna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Upadliśmy z Vaikunthy ?? ... Aaa, możee zz....Golokiii ???
PostNapisane: 8 lip 2009, o 23:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2006, o 18:21
Posty: 1863
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Brajasundari napisał(a):
Purnaprajna napisał(a):
Brajasundari napisał(a):
Balarama i inni wieczni towarzysze Kryszny nieustannie emanuja jivy (JIVY!!!) dla urozmaicenia rozrywek Pana.


To brzmi interesująco. Czy mogłabyś podać jakiś konkretny odnośnik, żebyśmy wszyscy dokładnie wiedzieli o czym mówisz?



Jak to bywa w tym materialnym swiecie, nie moge znalesc tego na necie, a zaczyna sie deszcz i internet zaraz siadzie :mrgreen:

Ale kiedys to odnajde, moze Divyasimha Prabhu pomoze? Bo mi sie zdaje ze jest to opisane w ktorej z wydanych przez niego ksiazek...


To bardzo ważne dla mnie, abyś to znalazła i abym sam mógł te fragmenty przeczytać. To może być podobnie jak z Maha-Wisznu, który jest jedyną bramą do świata materialnego, i dlatego czasami potocznie mówi się, że "manifestuje" lub "generuje" jivy, które wybrały mayę, dobrze wiedząc, że pierwotnym źródłem jivy jest tatastha-śakti Pana, na co dowodów, w wielkiej obfitości dostarczają śastry i aczarjowie.

W ten sam sposób, różne formy i manifestacje Kryszny w specyficznych częściach duchowego nieba mogą emanować czy generować jivy, które pragną akurat służyć w tych miejscach, będąc dla nich niejako "bramą" do tych duchowych obszarów. A wszystko to, już po pierwotnym i mającym gdzie indziej miejsce wyborze, którego rezultatem jest osiągnięcie premy i statusu nitya-siddha.

Ciekaw więc jestem, czy wersety o których mówisz, wprowadziły by jakąś antynomię do powyższego i moim zdaniem godzącego ewentualnie powstałe sprzeczności wyjaśnienia. Fragmenty o których ja mówię pochodzą z Jaiva Dharmy, ale to nie o nich chyba mówisz.

""As Sri Krsna, in Vraja, He brings into existence everything that is fully and wholly spiritual. In Vraja, expanded as Sri Balarama, He generates the nitya-siddha-parsada, the eternally liberated associates and servitors, who execute the eight types of devotional service to Him as Sri Krsna in Vraja. In Vaikuntha, Sri Balarama expands as Sankarsana, Ananta Sesa, to generate the nitya-siddha-parsada of Sri Narayana who accomplish the eight kinds of service to Him as Sri Narayana in Vaikuntha. Sri Sankarsana then further expands as Maha Visnu to preside over the maya-sakti. Maha Visnu generates the tatastha-sakti-jivas, borderline potency souls, who are susceptible to the influence of maya, and further expands accepting the form of Paramatma as the heart of the tatastha-sakti-jivas." [...]

"In Goloka Vrndavana, Sri Balarama manifests unlimited nitya-parsadas, eternal associates, belonging to the jiva category for the service of Sri Krsna. Similarly, in Vaikuntha, Lord Sankarsana manifests unlimited nitya-parsadas also of the jiva category for the service of Sri Narayana."

_________________
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 84 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL