|
Hari Bol Maha Bala! Wiem o co ci chodzi, ale to mało ma odniesienia do mnie. Nie jestem typem sfrustrowanego naprawiacza świata jakiego piętnem generalnie każdy skorumpowany system stara się naznaczyć osoby go krytykujące. Za przykład niech posłużą anarchiści, antyglobaliści i "zieloni", ich klasyfikuje się tak jak ty mnie(choć nie zarzucam ci złych intencji). Nie należy mierzyć wszystkiego naszą miarą. Jak mam naśladować Prahlada Maharaja, skoro nawet nie wiem kim jestem, nie mam tego zrealizowanego. Mam imitować, to tego ode mnie wymagasz? BARDZO NIEBeZPIECZNE! Kiedy przebywasz z demonami to nie masz szans nawet na ludzkie narodziny w przyszłym życiu! Bo po prostu nie jesteś Prahladem, to następna fantazja pełnego pychy i prostej głupoty umysłu. Kiedy mowa o imitowaniu, wmawianiu sobie bycia bhaktą, to przypominają mi się zawsze członkowie sahajiya sekty sakhi bhedi, którzy z zasady to mężczyźni, imitujący gopi w ich rasie parakiya z Kryszną. Są tak mocno "ekstatyczni" w swojej fantazji, że mają regularne miesiączki! Więc proszę niech inni nie mówią mi o tzw. ekstazach, które to mają być rzekomym dowodem na ich siddhantyczność, bo to gorsze od pornografii. PRAHLAD MAHARAJ TO ACHARYA< ON JEST ZAWSZE W EKSTAZIE, JEGO CIAŁO I CZYNNOŚCI SĄ NIE Z TEGO ŚWIATA. Najpierw musimy zrealizować podstawy, NIE JESTEM TYM CIAŁEM, w praktyce, żyć życiem niezależnym od wszelkich zmysłowych i mentalnych funkcji ciała. A potem pomału do przodu, bez imitowania i wmawiania sobie i innym, że jestem inicjowany Kryszna bhakta, brahmin, madhyam etc. A co do mnie, no cóż ja nie jestem w ogóle sfrustrowany kimś innym, a jeśli coś mnie czasem frustruje to tylko ja sam, o ile nie przestrzegam prostych reguł szczęśliwego życia!!! Harikeś i te sprawy są dla tylko epizodem i następnym doświadczeniem, NIGDY MI SIĘ NIE ŚNILI I NIE ŚNIĄ. Prawdę mówiąc ciężej przeżywam śmierć moich bliskich, choć to jakaś tam iluzja, ale to MÓJ POZIOM, NIEUDAWANY! Nie lubię oszustwa, oszustów i imitatorów, którzy niszczą najpiękniejszą rzecz we wszystkich trzech światach! To mnie zasadniczo zmusza do wymiotów! ps.dzięki za miły i łagodzący, choć sory, ale nie do końca rzeczowy ton, jeśli mi tak wolno to ująć. To taki łagodny ton robienia CZUBKA z krytyka, lepszy jak nasłanie bandziora, ale i poniekąd gorszy, bo naiwnym stwarza obraz krytyki i samodzielnego myślenia, Prabhupada używał terminu "niezależny myśliciel" w odniesieniu do tego jakimi chciał widzieć swoich bhaktów, jako ZŁO, przejaw CHOROBY, psychicznego cierpienia, dewiacji, zazdrości, etc. TAK BYĆ NIE MUSI! Przebacz mi, ale to dla dobra sprawy Maha Bala! Życzę dużo zdrowia i dzięki.
|