Teraz jest 28 lip 2026, o 22:21


Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 4 gru 2008, o 09:03 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 paź 2006, o 11:10
Posty: 134
Lokalizacja: to tu to Tam...
Dzieki Gaurango za info o GG Swamim.

Pozdrawiamy serdecznie

Ps. Wybacz Jarku ,ze nie angazuje sie bardziej w ta dyskusje niz bys moze oczekiwal, ale powiem Ci tylko ze workiem smierdzacym to napewno nie jestes.

Your Midnight Visitor ;)

_________________
Jala Keli das


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 4 gru 2008, o 09:52 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Drodzy bhaktowie Hare Krishna!
Wciąż nie daliśmy tu odpowiedzi na postawione wam pytania, a skoro już tyle ubiliśmy piany to warto dać na topie małą wiśienkę zwieńczającą dzieło. Interesuje mnie glównie jedno, czy rzeczywiście jest jakaś magiczna siła, która jakby tajemną mocą jakiegoś przekleństwa ogranicza nam dostęp do zrozumienia(stopniowego) książek Jego Boskiej Miłości Srila Prabhupada. Teza taka wyłania się z przetłumaczonego wykładu Madhavendry dasa. Taką tezę chyba też podtrzymać próbują jego emocjonalni przyjaciele, jak Gauranga Avatara. Ja rozumiem to inaczej, a ty Madhavendra napisałeś "czytajcie i komentujcie", a nie czytajcie i chwalcie pod niebiosa. Więc skoro ja i wy i miliony innych dostali książkę BHAGAVATAM od osoby Bhagavatam, Srila Prabhupada, to niewątpliwie sadhu(ACARYA Srila Prabhupada) nas zauważył !!!
Jaka więc zatem sprawa z potrzebą drugiego medium do procesu sravanam(słuchania). A jeśli nie rozumiesz to mantrujesz pod okiem siksza guru(wszyscy ktorzy powtarzaja za acarya-acaryopasanam). W tym słynnym i "pięknym" zdaniu (?) Srila Prabhupada z filmu Acarya, który muszę wg. Gaurangi Avatara koniecznie obejrzeć ma znajdować sie jego zdaniem potwierdzenie tezy, że Bhagavatam(wiedzę objawioną) dostajemy dzięki listonoszowi, a nie nadawcy. Ja uznaję, że to nadawca Pan Kryszna, poprzez zewnętrzną Manifestację Swojej Laski, czystego wielbiciela i Sanapati bhaktę Pana Sri Krishny Caitanyi w Osobie A.C Bhaktivedanta Swami Prabhupada daje nam, wam i wszystkim tu, teraz, w przeszlosci i w przyszlości przez jeszcze 9500 lat te książki, bo nas widzi, a my jesteśmy widziani przez ich Boskie Miłości Sri Sri GURU I GAURANGA. Ja nigdy nie słyszałem w żadnym wykładzie Srila Prabhupada, żeby mowił o tym tak jak jak Gour Govinda Swami. Przepraszam wszystkich, których to obrazi, ale tak jest w moim przypadku. Prabhupada nigdy nie utrudniał nam zrozumienia tych tematów przez ich mistycyzowanie, nie ułatwial przez gadulstwo i opowiadactwo. Zawsze cytował śastra i sadhu, sadhu, który nie mowi jak śastra juz nim nie jest.
Ja nie mogę ręczyć, że jest na 100% tak jak mówię, bo może coś żle rozumiem, ale jak chcecie walczyc w Armii Pana Caitanyi to nie możecie się obrażać i kotłowac kiedy tylko usłyszycie inną wykładnię. A potem zamiast wrócic do tematu to wałkować w nieskończoność jakim to wasz oponent jest draniem. Mnie sie wydaje, że raczej wszyscy należymy do cywilizacji demonów Kali Yugi, a zmienić to może tylko Acarya(yasay prasadad bhagavad prasado...), bo napewno nie makaronowe biesiady i prajalpa.
Na tym kończę bo zaczynam być owocowy(fruitive ?) w tym co robie i się jeszcze przywiążę .
Pozdrawiam i proszę o łaskę przebaczenia. Z demonicznie szarego Szczecina wasz sługa Jarekasura
Gauranga a tak na marginesie, w 1987 na harinamie w West Berlin zostaliśmy zaatakowani przez kiboli Bayernu, z dużymi kartalami ruszyłem do ataku, bhaktowie zanurzeni w świętych imionach( był znami ukochany Ashtaratha Prabhu, mistrz duchowy i uczen Prabhupada) odeszli, a ja opędzełem się od tych pacanów i Krishna ich przegonił, a ludziska się śmiały, że taki łysolek z kitką pogonił piwoszy won. W 1988 złamałem nos draniowi w mieście Nijmigeen w Holandii, gdzie typy z baru kopały Śastra Siddhi Prabhu, który czytał książki Prabhupada bez przerwy, nawet w kiblu. Ten trzask łamiącego się nosa słyszę do dziś, to suchy i głośny trzask, ktory w maratonowy wieczór owego dnia śćiągnął na nas w konsekwencji prawdziwy atak demonów, poszły w ruch łańcuchy z ogrodzeń i rowery, do dziś pamiętam śmierdzący oddech rzeżnika, który mnie od tyłu zaszedł i rzucił chudzinkę jak snopek siana na glebę, ale się wywinąłem i zawinąłem, i choc skatowali nam samochód, i omały włos nie wpadliśmy do rzeki to Krishna nas wyciągnął z tego.
Ad finitum! Ale nigdy nie uderzę nikogo kto mantruje Hare Kryszna z wiara i miłością, nawet jeśli gada nonsensy tak jak ty Prabhuji kochany.
Jay Prabhupada
ps.przepraszam, za tę samogloryfikację, ale ostatecznie nawet ja nie wierze, że jestem kimś więcej jak tylko adhama bhaktą Sri Sri Guru I Gaurangi.
Chciałem rownież podziękować moderatorom strony harinam.pl za bestronność i tolerowanie moich wypowiedzi. Mam dobre intencje i bardzo jestem im wdzięczny. Dziękuję


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 4 gru 2008, o 15:15 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
bhaktajarek napisał(a):
Drodzy bhaktowie Hare Krishna!
Wciąż nie daliśmy tu odpowiedzi na postawione wam pytania, a skoro już tyle ubiliśmy piany to warto dać na topie małą wiśienkę zwieńczającą dzieło. Interesuje mnie glównie jedno, czy rzeczywiście jest jakaś magiczna siła, która jakby tajemną mocą jakiegoś przekleństwa ogranicza nam dostęp do zrozumienia(stopniowego) książek Jego Boskiej Miłości Srila Prabhupada. Teza taka wyłania się z przetłumaczonego wykładu Madhavendry dasa. Taką tezę chyba też podtrzymać próbują jego emocjonalni przyjaciele, jak Gauranga Avatara. Ja rozumiem to inaczej, a ty Madhavendra napisałeś "czytajcie i komentujcie", a nie czytajcie i chwalcie pod niebiosa. Więc skoro ja i wy i miliony innych dostali książkę BHAGAVATAM od osoby Bhagavatam, Srila Prabhupada, to niewątpliwie sadhu(ACARYA Srila Prabhupada) nas zauważył !!!
Jaka więc zatem sprawa z potrzebą drugiego medium do procesu sravanam(słuchania). A jeśli nie rozumiesz to mantrujesz pod okiem siksza guru(wszyscy ktorzy powtarzaja za acarya-acaryopasanam). W tym słynnym i "pięknym" zdaniu (?) Srila Prabhupada z filmu Acarya, który muszę wg. Gaurangi Avatara koniecznie obejrzeć ma znajdować sie jego zdaniem potwierdzenie tezy, że Bhagavatam(wiedzę objawioną) dostajemy dzięki listonoszowi, a nie nadawcy. Ja uznaję, że to nadawca Pan Kryszna, poprzez zewnętrzną Manifestację Swojej Laski, czystego wielbiciela i Sanapati bhaktę Pana Sri Krishny Caitanyi w Osobie A.C Bhaktivedanta Swami Prabhupada daje nam, wam i wszystkim tu, teraz, w przeszlosci i w przyszlości przez jeszcze 9500 lat te książki, bo nas widzi, a my jesteśmy widziani przez ich Boskie Miłości Sri Sri GURU I GAURANGA. Ja nigdy nie słyszałem w żadnym wykładzie Srila Prabhupada, żeby mowił o tym tak jak jak Gour Govinda Swami. Przepraszam wszystkich, których to obrazi, ale tak jest w moim przypadku. Prabhupada nigdy nie utrudniał nam zrozumienia tych tematów przez ich mistycyzowanie, nie ułatwial przez gadulstwo i opowiadactwo. Zawsze cytował śastra i sadhu, sadhu, który nie mowi jak śastra juz nim nie jest.
Ja nie mogę ręczyć, że jest na 100% tak jak mówię, bo może coś żle rozumiem, ale jak chcecie walczyc w Armii Pana Caitanyi to nie możecie się obrażać i kotłowac kiedy tylko usłyszycie inną wykładnię. A potem zamiast wrócic do tematu to wałkować w nieskończoność jakim to wasz oponent jest draniem. Mnie sie wydaje, że raczej wszyscy należymy do cywilizacji demonów Kali Yugi, a zmienić to może tylko Acarya(yasay prasadad bhagavad prasado...), bo napewno nie makaronowe biesiady i prajalpa.
Na tym kończę bo zaczynam być owocowy(fruitive ?) w tym co robie i się jeszcze przywiążę .
Pozdrawiam i proszę o łaskę przebaczenia. Z demonicznie szarego Szczecina wasz sługa Jarekasura
Gauranga a tak na marginesie, w 1987 na harinamie w West Berlin zostaliśmy zaatakowani przez kiboli Bayernu, z dużymi kartalami ruszyłem do ataku, bhaktowie zanurzeni w świętych imionach( był znami ukochany Ashtaratha Prabhu, mistrz duchowy i uczen Prabhupada) odeszli, a ja opędzełem się od tych pacanów i Krishna ich przegonił, a ludziska się śmiały, że taki łysolek z kitką pogonił piwoszy won. W 1988 złamałem nos draniowi w mieście Nijmigeen w Holandii, gdzie typy z baru kopały Śastra Siddhi Prabhu, który czytał książki Prabhupada bez przerwy, nawet w kiblu. Ten trzask łamiącego się nosa słyszę do dziś, to suchy i głośny trzask, ktory w maratonowy wieczór owego dnia śćiągnął na nas w konsekwencji prawdziwy atak demonów, poszły w ruch łańcuchy z ogrodzeń i rowery, do dziś pamiętam śmierdzący oddech rzeżnika, który mnie od tyłu zaszedł i rzucił chudzinkę jak snopek siana na glebę, ale się wywinąłem i zawinąłem, i choc skatowali nam samochód, i omały włos nie wpadliśmy do rzeki to Krishna nas wyciągnął z tego.
Ad finitum! Ale nigdy nie uderzę nikogo kto mantruje Hare Kryszna z wiara i miłością, nawet jeśli gada nonsensy tak jak ty Prabhuji kochany.
Jay Prabhupada
ps.przepraszam, za tę samogloryfikację, ale ostatecznie nawet ja nie wierze, że jestem kimś więcej jak tylko adhama bhaktą Sri Sri Guru I Gaurangi.
Chciałem rownież podziękować moderatorom strony harinam.pl za bestronność i tolerowanie moich wypowiedzi. Mam dobre intencje i bardzo jestem im wdzięczny. Dziękuję


Drogi jarku!
Ja tez chcialem Cie przeprosic. Ale wierz mi ze mamy ten sam punkt widzenia.
Ja Czy madhavendra wcale nie uwazamy ze Ksiazki Srila Prabhupada nie są milowym kamieniem w zrozumieniu intelektualnym Boga. Jednak idąc dalej kiedy naprawde starasz sie przestrzegac zasad podanych nam przez Srila Prabhupada i reszte sukcesji, i wdrazasz to powoli w zycie to, naprawde pojawiają sie pytania i sadhusanga jest wskazana ,a nawet polecana. By pujsc dalej w swoim zyciu. Przyznam ze nie jestem expertem w cytowaniu siastr ,nie mam pamieci do sanskrytu ,czy ich numerkow.Bardziej do znaczen Srila Prabhupada. Jednak z wielką uwagą staram sie co dziennie przed piątą,lub szustą czytac Bostwom bhagavatam,Bardzo mnie w tresci tych opowiesci pociaga sedno ,czyli czynnosci Kryszny,Vishnu i jego Bhaktow. I na tym sie narazie skupiam. Mozna by smialo zec ze jestem, w kulminującym punkcie asramu Grihasta i byc moze zajety jestem innymi rzeczami bardziej.Zmaganiem.mysle ze kryszna przyslal cie by pokazac mi ze powinienem zacząc uczyc sie wersetow :D ,bo powoli nadchodzi ten dzien ze bedzie tego potrzebne. By chociaz zadowolic takich jak Ty. :D
Ja pozwole sobie jeszcze napisac,jakby usprawiedliwienie dla wczesniejszego mego postu.
Tego rodzaju brak kultury w dyskusji ,jak sam zauwazyles budzi we mnie skrajne emocje. Sam jestem ostrozny by nikomu sie nie nazucac w dyskusjach,bo jak to kiedys powiedzial moj znajomy bhakta gdy analizowal swoje zachowania na ulicy podczas sprzedarzy ksiazek....stary ja ich poprostu mentalnie gwalcilem. :wink:
naprawde Taki brak etykiety powoduje ze czlowiek czuje sie jakby mu ktos na plecy wskoczyl i darł sie do ucha. Ja nie lubie tego, Mądrzejsi jak Madhavendra wrzucają na luzik ,a głupsi jak ja wdają sie w szarpanine. Niech sobie to nazywak kazdy jak chce...makaronowa prajalpa itp.
ale osobiscie jestem i wiem ze moderatorzy tez są zwolennikami Cieplejszych relacji. nawet w obliczu roznicy zdan. Chamowe mamy za oknem,w radio,internecie,pracy,w bloku i napodworku. Ale tutaj jej nie chcemy.
Na koniec chce jeszcze napisac . ze tu wcale nie chodzi o to by sie chwalic i poklepywac po plecach stwarzając kolko wzajemnej adoracji.Ale prawda jest tez taka ze trzeba sie doceniac.
Dlatego polecam chwyt w rozmowie i konwersacjach,najpierw docen potem zapytaj,skomentuj ,czy nawet skrytykuj,a potem docen czy podziekuj. Ja sam dopiero ucze sie takiego dzialania,ale jakby jest to nawet stara zasada z ulicy(sankirtanu) powinienes to wiedziec. najpierw sie zaprezentuj,potem sprzedaj Ksiązke,a potem podziekuj,czy docen .
jesli chodzi o moje rozrywki z sankirtanu to Kryszna mnie chronil od takich jakie ty przezyłes. Wiem tez ze Pan odpowiada pieknym za nadobne. I "rozrywki" czy z zdarzenia podczas sankirtanu są naprawde odpowiedzią na nasz nastroj,w danej chwili. Choc pewnie nie tylko.
Ja skolei wracając do punktu walenia w nos wlną bym kazdego ,czy mantruje czy nie (jestem chyba demonem :?: :D ) Pewnego razu jeden bhakta jechal do indii drugi moj przyjaciel dał mu wtedy 100marek niemieckich na zakupy,ja mialem zamiar dac mu nie mniej.
ale po drodze idąc on zapytal co bys zrobil jakby bhakta cie oszukał(pomyslalem,a co to za bhakta co oszukuje) odpowiedzialem ;zrobił bym mu pendzel z twarzy.Naprawede,odpowiedzial. a ja ze tak.
Kiedy mialem mu dac pieniądze On powiedzial ze nie wezmie ani grosza ,najwyzej mu oddam jak wroci. Wrocil z indii,kase przechulał i nieoddał ,tamtemu bhakcie ani zakupow ,ani pieniedzy. a mi sie upieklo.Bo bylem otwarcie ,szczery.
Dlatego osobiscie uwazam ze nie jest wazne co kiedys robilismy,ale co teraz robimy z sobą, czy zmieniamy nasze nawyki,chocby w dyskusjach. :wink: Jesli nie to mozemy mantrowac do konca wieku Pana czaitanyi,a potem zjedzą nas rakshasy jako wegetarianskie mieso.Przysmak.
Prabhupada mowil zmien mentalnosc,inaczej jak na allegro bedziemy sie licytowac kto jest mądrzejszy,a kto elokwentniejszy,a kto silniejszy.
Tak wiec mamy oboje wiele do zrobienia. POzdrawiam . Twoj sluga.

p.s.
Jesli Cie obrazilem To przepraszam,jak mowil Jezus ,nienawidż grzech,a nie grzesznika.

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 5 gru 2008, o 10:32 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Hare Kryszna Gauranga Avatara !
Nie nie obraziłeś mnie, nie znajduję ani jednego miejsca gdzie to zrobiłeś. Podziwiam twoja zdolność do samokrytyki, a tak naprawdę to wiedziałem, że zamieścisz podobnego posta jak ten ostatni, ale to już inna sprawa. Chcę przeprosić tu tego, któremu zawdzięczamy tę stronę, J.B.M A.C Bhaktivedanta SWamiego Prabhupada, za to ,że zamiast pisać tu o Jego niepojętych i wiecznych chwałach śmiałem zanieczyścić ją takimi durnymi historiami z tzw. mojego życia. Przepraszam Cię Srila Prabhupada bardzo i padam do Twych Lotosowych Stóp. Proszę abym jeszcze mógł z Tobą pozostać, aż do końca, do pełnego sukcesu, i tak jak Sobie tego Życzycie, Ty Panie i Kryszna. Dziekuję .
Bhjarek
ps. a co Prabhus z "wisienką"?A co z książkami Acaryi, a co z tysiącami dzielących nas( wszystkich bez wyjątku bhaktów, bez względu na poziom ) spraw, czy jest w stanie ktoś inny jak His Divine Grace nas połączyć ? NIE.Tylko On jest w stanie nas połączyć, kiedy bezwarunkowo będziemy podążać Jego ścieżką! Jay Prabhupada! Jay Prabhupadanugas! Jay Hare Kryszna Bhaktas!Jay Madhavendra Prabhu!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 5 gru 2008, o 12:46 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
bhaktajarek napisał(a):
Hare Kryszna Gauranga Avatara !
Nie nie obraziłeś mnie, nie znajduję ani jednego miejsca gdzie to zrobiłeś. Podziwiam twoja zdolność do samokrytyki, a tak naprawdę to wiedziałem, że zamieścisz podobnego posta jak ten ostatni, ale to już inna sprawa. Chcę przeprosić tu tego, któremu zawdzięczamy tę stronę, J.B.M A.C Bhaktivedanta SWamiego Prabhupada, za to ,że zamiast pisać tu o Jego niepojętych i wiecznych chwałach śmiałem zanieczyścić ją takimi durnymi historiami z tzw. mojego życia. Przepraszam Cię Srila Prabhupada bardzo i padam do Twych Lotosowych Stóp. Proszę abym jeszcze mógł z Tobą pozostać, aż do końca, do pełnego sukcesu, i tak jak Sobie tego Życzycie, Ty Panie i Kryszna. Dziekuję .
Bhjarek
ps. a co Prabhus z "wisienką"?A co z książkami Acaryi, a co z tysiącami dzielących nas( wszystkich bez wyjątku bhaktów, bez względu na poziom ) spraw, czy jest w stanie ktoś inny jak His Divine Grace nas połączyć ? NIE.Tylko On jest w stanie nas połączyć, kiedy bezwarunkowo będziemy podążać Jego ścieżką! Jay Prabhupada! Jay Prabhupadanugas! Jay Hare Kryszna Bhaktas!Jay Madhavendra Prabhu!


Gauranga!
To Prawda ze bez łaski Srila Prabhupada nikt z nas pewnie nie mogł by sie nawet po spierac :D :D :D
na tej stronie. Bo by jej nie bylo. TYlko pozwol Jarku ze zadam jeszcze jedno pytanie,ze wzgledu na swoją ignorancje nie dokonca wiem jakie jest twoje zrozumienie. Czy chodzi ci o to ze uwazasz ze same ksiązki Sila Prabhupada wystarczą, by osiągnąc sukces w duchowym zyciu????
Wiem ze siastry są zawsze najwazniejszym zrodlem , weryfikacji i zobywania informacji-wiedzy ,jak mi wiadoma są rowniez podstawą do tego by okreslic ,czy jakis np,Guru zdewiowal ,czy nie.Ale zdaje sobie jednoczesnie sprawe ze Srila Prabhupada stworzył iskcon jako towarzystwo"dom" w ktorym Kazdy moze(powinien moc) znalesc swoje miejsce.ale przedewszyskim stworzył nam mozliwosc ku temu bysmy mogli miec swoje wzajemne Towarzystwo. nasz ruch rowniez oparty jest dla znacznej wiekszosci naszych czlonkow,na Vani-tzn instrukcjach ,naszego Srila Prabhupada,ale i naszych Guru's. malo kto jest takim szczesliwcem by miec bliski kontakt na co dzien ze swoim guru w formie Vapu-fizycznego towarzystwa.
Nie mnie jednak uwazam ze zawsze gdzies blisko nas jest jakis bardziej zaawansowany wielbiciel od nas,i on dla nas jest sadhu,(moze nim byc) Bo mimo iz jeszcze nie dotarł do celu
Jest gdzies dalej od nas na tej pieknej i bardzo subtelnej drodze powrotu do domu do Boga.
nawet z nauk jezusa mozemu dowiedziec sie ze droga do Boga jest wyboista,stroma wąska i bardzo pokrecona,podczas gdy do piekła szeroka,prosta i z gorki.
Wiec wydaje sie ze warto miec nie tylko towarzystwo Ksiazek Srila Prabhupada,ale rowniez kogos kto na naszej "wspinaczce ",Kogos kto jest wyzej i zawsze kszyknie uwazaj,na to ,albo zrob uzytek z tego ,tu sie nie denerwuj,a tera nie patrz za siebie.Prawda :?: :?: :?: :wink: Pamioetam ze kiedy na jednym z woodstokow,sacinandanie Swamiemu zadano takie pytanie,czy ty w 100% ujrzałes prawde,On odpar,nie,ale jestem troche dalej na tej sciezce od wiekszosci z tych osob ktore teraz sie przyłanczają do tego ruchu i moge im mowic Co zachwile spotka ich na tej sciezce.
Natomiast o ile sie nie myle osoby ktore uwazają ze wystarczy im towarzystwo Srila Prabhupada w jego ksiazkach ,potem idą przed murti Prabhupada,(nie mowie ze w kazdym przypadku :wink: )mowią mu jak chcą miec na imie dotykają swoim Japasem,do jego rąk ,skladają poklon i twierdza ze mają takie i takie duchowe imie,i są uczniami Prabhupada,To zjawisko o ile sie nie myle jest nazywane ritvik,Prwada :?: Nie posądzam Ciebie o takie podejscie do naszego zagadnienia. Ale przyznaj ,ze tego typu zrozumienie moze doprowadzic do takiego rodzaju pułapki. :wink: Prosze dpowiedz czy twoje podejscie jest wlasnie takie.
bardzo sie Ciesz ze Odpisałes i mam nadzieje ze faktycznie nie gniewasz sie na mnie. pozdrawiam z Piekła tzn z walbrzycha :D

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 5 gru 2008, o 15:21 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Hare Kryszna! Gauranga Avatara Hari bol!
Właśnie czytam CC.Madhya 15.108. Po krótce, chodzi tam o rozmowę Pana Caitanyi z Satyarają. Dowiadujemy się, że bez inicjacji spokojnie możemy osiągnąć doskonałość w Kali Yudze. Akcent na inicjacje i towarzystwo bona fide Guru jest bardziej związane z procesem arcana, aby uniknąć wszelkich obraz, które mogą ten proces zanieczyścić. Nie mam doświadczenia praktycznego z inicjacją z tzw. rivik, ale czytam multum na ten temat od około 18 m-cy. Przeszedłem fazę fascynacji, a teraz skupiam sie na studiowaniu książek Prabhupada i legalnych dokumentów ISKCON do roku 1977 głównie, aby wyrobić sobie opinię. Muszę jednak uszanować opinie administratorów strony, choćbym się z nią nie zgadzał. To co ty myślisz, a raczej pokornie pytasz czym ritvik jest to na pewno nie to o czym ja wiem, że ritvik jest. Ale myśle, że niedobrze zaczynać będzie na ten temat dyskusję na otwartym forum w aurze i atmosferze jakie wokół tego tematu już narosły z róznych powodów. Takiego wyzwania sie nie podejmuję. To pole nie do przejścia dla nas jako społeczności na dzień dzisiejszy. Ja sam koło kwietnia ub. roku byłem "normalnym", czynnym członkiem kongregacji ISKCON AMsterdam, i kiedy tamtejsza pujarini(16 lat przy ołtarzu pokazała mi, że pomagający nam w niedzielę RAm Gopala Prabhu jest ritvik, i coś tam zrobił nie tak z inicjacją to miałem taki bigos we łbie, że w ogóle byłem głupi. No wiesz tak na nowo głupi, drugi raz po prostu. A on był i jest taki wspaniały, ma świadomą Krishny rodzinę i ..., ale to na tyle zostawmy. Prabhu na razie biore przerwę od tego konkretnego tematu, bo nie mogę się skupić na mantrowaniu. Przygotowuję tłumaczenia do postów Gndd., której poglądy na temat nieuprawnionych(poza pisownią, ortografią, ew.składnią) zmian w dziełach Acaryi znam i które są dużo gorsze dla mnie od twoich jak na razie szczęśliwie dla mnie wirtualnych ciosów, które mogłyby zrobić z mojej niewyparzonej gęby pędzel(bardzo szczerze mówiąc podoba mi się niezwykła barwność tego powiedzonka).Ale daje sobie najpierw parę dni na Japę.Dzięki za wszystko.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 5 gru 2008, o 16:08 

Dołączył(a): 24 cze 2008, o 16:34
Posty: 212
Jeszcze raz ja Gaurango, ale już ostatni naprawdę, to tylko próba zadośćuczynienia slusznym może zarzutom o anonimowość. Oto małe dopełnienie mojej historii.
Co ciekawe, i co właśnie po chwili przerwy uznałem za stosowne dodać, to to, że moja rewolta nie jest w ogóle związana z tym jedynym znanym mi ritvik! Otóż owa pujarini, o której mówiłem jest wierną ponad zakazy GBC uczennicą J.Ś Suhotry Swamiego.( Maharaj został zobowiązany przez GBC do ograniczenia swoich kontaktów z uczniami jako ich Guru, kto chce niech sam poszuka co i jak)Zaraziła mnie więc swoją bhakti, miesiące całe siedziałem w pracy w moim firmowym aucie i sluchałem setek wykładów Suhotry Swamiego. Zwalały mnie z nóg i inspirowały. W duchu rebelii, którym mnie moja starsza siostra duchowa( poznała bhaktów z FOOD for Life, kiedy ja uczestniczyłem w nim w Amsterdamie jako kucharz) zaraziła postanowiłem nie bacząc na zakaz GBC ubiegać sie o reinicjacje od Suhotry Prabhu Tapovanacari wówczas. Ten nastrój secesjonisty dawał mi moc powera i poszedłem za ciosem. Niestety nie pamiętam jaki to konkretnie wykład , ale był on o RAmanuja Sampradayi, i Jego roli jako ACARYI, tego który "wynosi" ucznia nawet, gdy ten inicjowany jest przez kolejnych w sukcesji guru. To Sampraday Acarya, Ramanuja jest transparentnym medium na drodze do Kryszny, inni guru są Jego wspomagającymi. Tak to mniej więcej po kolei ze mną było. Nie mówię, że Suhotra SWami był propagatorem Ritvik w jakiejś z tych form, ktore budzą tyle kontrowersji i chyba conajmniej zbędnej nienawiści. Takich informacji nie POSIADAM, mówie tylko o genezie mojego prywatnego "uwolnienia". A potem Pan Kryszna pokazał nam swoje plany, no i wiecie co sie stało. To znów o mnie,ale i o wielkim i pięknym bhakcie, który zmienił moje życie kompletnie.
Jay sadhu sanga! Jay Prabhupada!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 6 gru 2008, o 00:02 

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 18:54
Posty: 508
Nie sądzę ,ze ze Szrila Prabhupadem nadszedł koniec systemu parampara , sukcesji uczniów , guru jest już niepotrzebny , bo każdy może przyjąć schronienie w SP .Sam SP pisze o ważności sukcesji uczniów i przyjęcia Guru ...można podać setki cytatów . Przyznam nie myślę ,ze Twoje prywatne objawienia są wiążące , a osoby , które przyjmują inicjację i schronienie w Guru , który miał swego Guru , który miał swego Guru błądzą . Piszesz o niedopuszczalnych zmianach w książkach SP , mam wrażenie ,ze to co robisz jest dużo większą zmianą w tradycyjnym systemie parampara , i w tym co podkreślał Szrila Prabhupada na każdym kroku - ważność sukcesji uczniów i przyjęcia Guru. Swoją drogą dlaczego tak bardzo buntujesz się przeciwko temu ? To jest własnie żywa siła tej tradycji , żywa siła ,ze Święty daje Świętych , inaczej to wszystko umiera


adau śraddha tatah sadhu- sango ’tha bhajana-kriya
tato ’nartha-nivrttih syat tato nistha rucis tatah

athasaktis tato bhavas tatah premabhyudancati
sadhakanam ayam premnah pradurbhave bhavet kramah

’Na początku trzeba mieć wstępne pragnienie realizacji duchowej. To doprowadzi do etapu, na którym szuka się towarzystwa osób duchowo oświeconych. Następny etap to inicjacja przez oświeconego mistrza duchowego. Pod jego kierunkiem początkujący bhakta (wielbiciel Pana) zaczyna proces służby oddania. Przez pełnienie służby oddania pod kierunkiem mistrza duchowego uwalnia się od materialnych przywiązań, osiąga wytrwałość w dążeniu do samorealizacji i zaczyna znajdować upodobanie w słuchaniu o Absolutnej Osobie Boga, Śri Krysznie. To upodobanie prowadzi go dalej do przywiązania się do świadomości Kryszny, które to przywiązanie dojrzewa w bhava, czyli początkowy stan transcendentalnej miłości do Boga. Prawdziwa miłość do Boga nazywana jest prema i jest ona stanem najwyższej doskonałości życia.’

Służba w świadomości Kryszny jest jednak najlepiej pełniona pod wprawnym przewodnictwem mistrza duchowego, będącego bona fide reprezentantem Kryszny.

Gita Tekst 34

Spróbuj poznać prawdę przez zbliżenie się do mistrza duchowego. Zadawaj mu pokorne pytania i służ mu z oddaniem. Samozrealizowana dusza może udzielić ci wiedzy, gdyż ona ujrzała prawdę.


ZNACZENIE: Ścieżka realizacji duchowej jest niewątpliwie trudna. Dlatego Pan radzi nam przyjęcie mistrza duchowego z linii sukcesji uczniów zapoczątkowanej przez Samego Pana. Nikt nie może być bona fide mistrzem duchowym, jeśli nie przestrzega tej zasady sukcesji uczniów. Oryginalnym mistrzem duchowym jest Sam Pan, a osoba pochodząca z sukcesji uczniów może wyjawić swemu uczniowi przekaz Pana w postaci niezmienionej. Nikt nie może zrealizować się duchowo wymyślając swój własny proces, tak jak jest to zwyczajem niemądrych oszustów.Bhagavatam (6.3.19) mówi: dharmam tu saksad bhagavat-pranitam – ścieżkareligii została wskazana bezpośrednio przez Pana. Zatem ani spekulacje umysłowe, ani jałowe dyskusje nie mogą nikomu pomóc w uczynieniu postępu w życiu duchowym. Postępu takiego nie można też uczynić poprzez niezależne studiowanie ksiąg wiedzy. Po to, aby otrzymać wiedzę, należy zbliżyć się do bona fide mistrza duchowego. Należy przyjąć takiego mistrza duchowego, całkowicie mu się podporządkować i służyć mu bez fałszywego prestiżu. Sekret postępu w życiu duchowym polega na zadowalaniu samozrealizowanego mistrza duchowego. Zadawanie pytań i pokora stanowią o duchowym rozumieniu. Bez pokory i pełnienia służby, zadawanie pytań mistrzowi duchowemu nie będzie skuteczne. Uczeń musi zostać poddany sprawdzianowi mistrza duchowego, i kiedy mistrz duchowy przekonuje się o jego szczerym pragnieniu, automatycznie błogosławi go prawdziwym rozumieniem duchowym.

w sumie ja mam odpowiedzi , które daje Szrila Prabhupada i inni Sadhu i Pisma Święte o ważności przyjęcia Mistrza Duchowego w tradycji parampara ...jeden po drugim .... i mi to wystarcza ...Pan Kryszna mówi w Gicie Spróbuj poznać prawdę przez zbliżenie się do mistrza duchowego. Zadawaj mu pokorne pytania i służ mu z oddaniem. Samozrealizowana dusza może udzielić ci wiedzy, gdyż ona ujrzała prawdę...a jakich doświadczyłeś objawień w swoim służbowym samochodzie to już Twoja sprawa . Ok Twoje życie Twoja sprawa ale nie pisz ,ze to prawda objawiona , a cala reszta spiskuje , przeinacza ...Hare Kryszna i chyba tyle z mojej strony

wszelka chwała wielbicielom Pana , a jay Srila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakur , jay Szrila Prabhupada, jay Sridhar Maharaja , jay Gour Govinda Maharaja , jay Kryszna Kszetra Prabhu , jay Paramadvaiti Swami ....jay Guru -parampara


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 6 gru 2008, o 06:57 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2006, o 20:09
Posty: 770
Lokalizacja: Legnica
Dziękuję Balaji, bardzo podoba mi się to, co napisałeś i całkowicie podpisuję się pod treścią Twojego postu, pozdrawiam :D

_________________
Gauranga!!!


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 6 gru 2008, o 09:29 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lip 2007, o 12:06
Posty: 264
Tez sie dokladam. Dobry post Balaji. Problem z rtivikizmem jest taki, ze ;

Jeden- w stu procentach opiera sie na sentymentach nie na filozofii. Ludzie, ktorzy stracili z jakichs powodow wiare w guru zaczynaja myslec, ze beda bezpieczniejsci pod bezposrednia opieka Prabhupada. Nie osadzam tego, bo moge sie wczuc w ich sytuacje, ale fakt, ze odrzucaja nauki Srila Prabhupada, ale oglaszaja sie jego (jedynymi) prawdziwymi zwolennikami jest po prostu szalony.

Drugi punkt- gdyby ritvicy trzymali sie po prostu Prabhupada i nie wtracali sie w zycie osob, ktore maja inna wizje, nie byloby problemu. Mozna sobie wyobrazic ruch religijny pochodzacy od Gaudiya Vaisnavizmu, przypominajacy troche Chrzescjanstwo. Bez sukcesji uczniow, ale z uwielbieniem dla Prabhupada, jakie Chrzescjanie maja dla Jezusa. Mysle, ze mogloby to jakos funkcjonowac. Problem jest jednak w tym, ze ritvicy sa bardzo agresywni w stosunku do samego Iskconu i ludzi, ktorzy chca podazac za zyjacym guru i maja wiare w istniene w Iskconie prawdziwych sadhu. Ogromna czesc ich nauczania to skupianie sie na bledach i wadach Iskconu i podkopywanie wiary bhaktow w ich guru.

Trzeci punkt- ritvicy maja ogromna fobie i niechec do innych grup Vaisnava, a szczegolnie tych pochodzacych od Bhaktisiddhanty Sarasvatiego. W jakis chory sposob doszli do wniosku, ze wychwalanie Prabhupada musi oznaczac dokopywanie innym Vaisnavom. Tutaj ich agresja jest chyba jeszcze wieksza niz wobec Iskconu.

Filozofia ritvik opiera sie po prostu na Vaisnava-aparadha.

Rozumiem jak Jarek w jakis sposob mogl zostac zraniony, podobnie jak wiele innych osob i jest mi przykro, ale budowanie religii na uczuciu frustracji, zranienia i gniewu nie moze przyniesc nic dobrego. Gdyby chociaz te osoby zachowaly to dla siebie, w swoich sercach, spoko, ale powinny trzymac sie z daleka od osob, ktore nie maja ich problemow umyslowych. Nie wierzysz w obecnych guru? Twoja sprawa, ale daj wierzyc innym.
Dyskusja zaczela sie od prostego wykladu, ktory w sumie moglby byc w stu procentach wypowiedzianym przez Srila Prabhupada. Zreszta porusza dokladnie te same punkty co ten werset z Gity (pranipatena prasnena) i znaczenie Prabhupada. Skoro bezposrednia i czysta siddhanta Vaisnava wzbudza w kims tak ostra i wroga reakcje, to ten ktos powinien zastanowic sie, czy zamiast rozwijania bhakti, nie zaczal rozwijac czegos innego.


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Sadhu jest zawsze obecny - Gour Govinda Swami (NEW!!!)
PostNapisane: 6 gru 2008, o 10:25 
Sponsorzy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 paź 2006, o 16:02
Posty: 1323
Lokalizacja: walbrzych,wroclaw i okolice
bhaktajarek napisał(a):
Jeszcze raz ja Gaurango, ale już ostatni naprawdę, to tylko próba zadośćuczynienia slusznym może zarzutom o anonimowość. Oto małe dopełnienie mojej historii.
Co ciekawe, i co właśnie po chwili przerwy uznałem za stosowne dodać, to to, że moja rewolta nie jest w ogóle związana z tym jedynym znanym mi ritvik! Otóż owa pujarini, o której mówiłem jest wierną ponad zakazy GBC uczennicą J.Ś Suhotry Swamiego.( Maharaj został zobowiązany przez GBC do ograniczenia swoich kontaktów z uczniami jako ich Guru, kto chce niech sam poszuka co i jak)Zaraziła mnie więc swoją bhakti, miesiące całe siedziałem w pracy w moim firmowym aucie i sluchałem setek wykładów Suhotry Swamiego. Zwalały mnie z nóg i inspirowały. W duchu rebelii, którym mnie moja starsza siostra duchowa( poznała bhaktów z FOOD for Life, kiedy ja uczestniczyłem w nim w Amsterdamie jako kucharz) zaraziła postanowiłem nie bacząc na zakaz GBC ubiegać sie o reinicjacje od Suhotry Prabhu Tapovanacari wówczas. Ten nastrój secesjonisty dawał mi moc powera i poszedłem za ciosem. Niestety nie pamiętam jaki to konkretnie wykład , ale był on o RAmanuja Sampradayi, i Jego roli jako ACARYI, tego który "wynosi" ucznia nawet, gdy ten inicjowany jest przez kolejnych w sukcesji guru. To Sampraday Acarya, Ramanuja jest transparentnym medium na drodze do Kryszny, inni guru są Jego wspomagającymi. Tak to mniej więcej po kolei ze mną było. Nie mówię, że Suhotra SWami był propagatorem Ritvik w jakiejś z tych form, ktore budzą tyle kontrowersji i chyba conajmniej zbędnej nienawiści. Takich informacji nie POSIADAM, mówie tylko o genezie mojego prywatnego "uwolnienia". A potem Pan Kryszna pokazał nam swoje plany, no i wiecie co sie stało. To znów o mnie,ale i o wielkim i pięknym bhakcie, który zmienił moje życie kompletnie.
Jay sadhu sanga! Jay Prabhupada!



Hari Bolo Jarku!
odnosni Suhotry Maharaja, Jest on nadal diksha Guru mojej zony,a moim shikska,co dzinnie przez minimum godzinke slucham jego wykladow i podobnie jak ty jestem zafascynowany jego osobą ,mądroscią.
Po oficjalnym zakazie GBC ,by przyjmował uczniow. My dzieki jego lasce zblizylismy sie do niego jeszcze bardziej. Pisalem juz o tym przy okazji innego tematu.
Mimo iz jego postac byla kompletnie nie zrozumiala ,dla niektorych zazdrosnikow,z grona uczniow Prabhupada,czy liderow tego ruchu. On do konca pozostal lojalny Srila Prabhupadzie i akceptowal wszyskie sankcje i "rozkazy" GBC. Malo tego kiedy ktos z nas obruszal sie i mowil,co Oni z Tobą robią. On sie usmiechal i mowil. Nigdy nie opuszczajcie iskconu.
Moje zrozumienie jest wiec takie ze opuszczanie iskconu nie wiąze sie jedynie z nieopuszczaniem niedzielnych uczt.Ale takze przestrzeganie zasad jakie ustalił dla nas Srila Prabhupada. To oczywiscie nie znaczy ze nie mamy obserwowac i weryfikowac ustalen GBC i ze slepo jak kozy na rzez mamy isc,Prabhupada mowil bysmy zawsze uzywali inteligencji.Bo ludzką zeczą jest sie mylic,stąd własnie konieczne jest towarzystwo,Guru i sadhu.
Intelektualne rozwarzanie tersci ksiązek Srila Prabhupada to jedynie początek ewolucji naszych serc.
Moj przyklad ktory podałem odnosnie ritvic ,był zywcem wziety z Radhadesh,gdzie moj przyjaciel zapytał jednego bhakte ,co robisz,a on z usmiechem powiedzial ze własnie został inicjowany przez prabhupada. :D Na co moj przyjaciel popukal sie w głowe i zapytal czy poza tym wszyscy zdrowi :D
Podłanczam sie do wypowiedzi Madhavendry i balajiego. Bo uwazam ze budowanie związku z Panem jedynie na sentymencie To jakis kosmos.
Fajnie ze intonujesz dokladnie. Ja slyszalem rowniez opinie ze intonowanie przed inicjacją ma nas doprowadzic do momentu przyjeca diksha. Moj Drogi Mowisz ze przyjecie diksha jest konieczne jedynie w przypadku arczana,a czym ze jest intonowanie,jak nie jednym z 9 procesow słuzby oddania. Praktykując chocby jeden z nich w pewnym momencie dojdziesz do innych.Bo naprzyklad poco sluchac ,jesli o tym nie dyskutowac z wspol sluchaczami,jak pozniej nie myslec o Panu,itd .
tak wiec wierz mi bylem w indiach i widzialem wiele nie prawidlowosci w naszych kluczowych swiątyniach,jak np,Kryszna Balarama mandir swego czasu nie wiem jak jest teraz.
ale tam menadzerem swiątyni(nie lubie zwrotu prezyden) byl zwolennik filozofii ritvic.
jayapataka Swami walczyl z tym zjawiskiem,a raczej Oni chcieli zwalczyc jego ,bo jego polityka,dzialanie i nauczanie przynosily skutek.
Tak wiec uwazam ze ten sposob podązania za Srila Prabhupadem jest dla osob ktore jedynie intelektualnie,czy sentymentalnie podązają za Nim. w nektarze oddania jest to rowniez nazywane kaprysnym dzialniem ,w swiadomosci Kryszny.
A takie dzialanie nie da nam ,ani wyzszego smaku,ani sukcesu w naszym dązeniu do doskonałosci. POzdrawiam Cie serdecznie

_________________
W tym wieku kłótni i hipokryzjiNiema innej drogi niema innej drogi niema innej drogi ,jak Intonowanie swietych imion Pana.Hare Kryszna i Rama:-)


Góra
Offline Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Moderatorzy: Trisama, Morderatorzy Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Theme created StylerBB.net
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL